Skocz do zawartości
Przemas15

Warto zostać rolnikiem ??

Polecane posty

jacumi    0

pasiu66 - masz racje.

 

marcin00794 - ty jesteś niepełnoletni to jest tak jak mówi pasiu66. w moim przypadku to pierwsze się składa wniosek, dostaje decyzje o przyznaniu dotacji a potem przepisuje. o ile nic w przepisach się nie zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

jacumi    0

niestety nie wiem, jak to jest z niepełnoletnimi. musi się ktoś kompetentniejszy wypowiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mickas092    320

Ja podkreślam, że najpierw ja muszę się zdecydować.Jeśli chodzi o przepisanie to chyba jak najszybciej.Do @jacumi: Nie mając ziemi moge zlozyc wniosek i moga mi przyznac dotację.?

 

Nie mając ziemi możesz ich pocałować w tyłek. Średnia krajowa lub wojewódzka musi być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin00794    15

No właśnie.

Ale wracając bardziej do tematu:

Do @jacumi: Jesteś zadowolony, że zostałeś na gospodarstwie.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacumi    0

mickas092

jego dziadkowie chcą przepisać na niego 20 ha. więc się łapie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacumi    0

no ale jak się zdecydujesz to dziadkowie na Ciebie przepiszą tak ??

szkoda że czas goni. bo na twoim miejscu było by najlepiej spokojnie skończyć liceum, a w między czasie pomagać dziadkom ile dasz radę. młody jeszcze jesteś i za te niecałe 3 lata może się w Twoim życiu dużo zmienić.

 

jeśli chodzi o mnie to dopiero przejmuję gospodarstwo. ale myślę że nie będzie źle. z pracą u mnie nigdy nie było problemu i będę robić to co lubię. rodzice mi jeszcze pomogą. od małego robiłem na gospodarstwie i trochę zasługi w tym jest jak teraz ono wygląda. szczególnie że jest na czym zostawać (może dużo nie ma, ale jest bardzo dobrze zadbane i wyposażone). czy się opłacało ?? powiem za 5 lat. niestety w gospodarstwie jest wiele niewiadomych. pogoda, klęski żywiołowe, ceny. czasami nawet przy największych chęciach to wszystko daje tak w kość że się odechciewa. a w mieście masz względnie bezpieczny etat i wiesz ile co miesiąc zarobisz.

 

pamiętam jak kiedyś robiliśmy buraki, cały czas lało i lało. a terminy goniły. to wszystko się rekami robiło. ścinanie, wyrywanie. ziemia jest ciężka i jak poleje to samym ciągnikiem ciężko wyjechać z pola. to wywoziliśmy buraki na wozie po pół tony, potem przerzucanie na przyczepę i z powrotem na pole tym wozem. żeby zdążyć w terminie robiło się w nocy do księżyca. ehhh.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin00794    15

Myślę, że tak. Bez problemu.

Najpierw musi być decyzja moja oczywiście.

 

Wiem, że 3 lata to duzo. Ale nie wydaje mi sie, ze mogloby sie wiele zmienic.

 

Ja tez doswiadczylem wielu prac recznych.. i zdaję sobie sprawę, że rolnictwo jest zależne od wielu czynnikow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pasiu66    17

jacumi widze że też przy warzywkach zasuwasz i wiesz jaka to harówa :)

Przy warzywach nie ma lekko ale tylko na tym można jakąś większą kasę zarobić na wsi i na małym areale.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szymon0410    0

U nas jest razem 50 ha , ursus 1212 i c360 i zastanawiam się czy zostać rolnikiem.Więc polecacie ja na taki areał i czy się opłaca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Damix    1

@szymon0410 ja na Twoim miejscu z takim areałem zostałbym na 100%...Sam bym tyle potrzebował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik122    0

Ja też od małego interesuje się bardzo gospodarką wiem ze jest ciężko ale mam dużo zapału i czy warto zostać czy nie? Miałbym dobre warunki do startu tylko mało ziemi tylko 10ha swoich ale magazyn nowy i nowy warsztat ciągniki i sprzęt w bardzo dobrym stanie. Czekam na odpowiedzi bo chciałbym zostac ale rodzice odradzają. I jeszcze bardzo dobrze się ucze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin00794    15

Może głupie, ale wydaje się ważne pytanie: A w jakim jesteś wieku?

 

Ja mam podobny problem, tak jak pisałem... Chociaż u mnie to bardziej skomplikowane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jopi1991    1

hmmm troche was nie rozumiem bo ja majac 30ha i troche bydla i krow nie narzekam,mam wszytko co potrzebne z maszyn lacznie z kobajnem. Na uslugi w ogole nie jezdze chyba ze ktos mnie o to poprosi to z 3 ha wymuce w jednym roku wiecej. Pieniedzy mi nie brakuje robic to juz robie polowe tego co robilem kiedys bo syn coraz wiecej pomaga. Stac nas na wczasy, na jedzenie z gornej półki,na pojscie do lekarza prywatnie,jak sie zepsuje np pralka to bez problemu moge kupic nowa. Zona ma 350 zl z tytulu soltysa. Dwoch synow mieszka w miescie i zyje na wlasny rachunek. OSatnio dalem jednemu 25 tys na okna do nowego domu a drugiemu wyprawilem wesele za 20 tys a oszednosci jak na Polaka mam nawet duze dlateog dziwie sie ze wszscy tutaj pisza idz na studia....kazdy wie ilu po studiach pracuje za marne 2 tys na reke, ja w zyciu bym sie na to nie zamienil. Ma taki ktos 2 tys i jego zona 1.5 tys to daje 3.5 tys na miesiac. da sie za to wyzyc ale na pewno nie na takim poziomie jak na gospodartwie o 30 ha. Wszystko ma swoje plusy i minusy ale zeby zarbiac naprawde godnie w miescie to trzeba sie ciezko Nacharowac !! Jedyne ciekz iczasy jakie mailem to wtedy gdy rzadzil najwiekszy debil balcerowicz. Ja namowilem syna zeby zostal i chyba zrozumial ze nie ma jak to na swoim. Jedyne czego zaluje to ze nie kupilem 20 ha wiecej jak byla ziemia za grosze. Na 50 ha syn teraz by sobie zyl lepiej niz nie jeden "wyksztalciuch" takze drodzy rolnicy nie narzekajcie tak bo chyba naprawde niektorzy nie maja pojecia jak zyje 80 procent ludzi w miescie ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek33    35

Ha,ha - nieźle. Praca w mieście to nie tylko siedzenie za nudnym biurkiem za 2 tys jak wielu tu uważa :). Trochę to śmieszne, ale widzę, że tak wielu myśli. Jest cała masa zawodów, gdzie pracuje się "w terenie". I to za kilka średnich krajowych. Jak ktoś wymyśli sobie jakiś kierunek studiów zupełnie bez sensu albo tylko dla sztuki aby studiować, to może tak to się kończy. Zupełnie inaczej jest jak można wybierać pomiędzy życiem na wsi (prowadzeniem gosp) lub pracą, jak to określacie - w mieście. Coraz więcej ludzi potrafi to pogodzić, robiąc jedno i drugie. Pozdr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jopi1991    1

maniek jak ktos mieszka w okolicach duzego miasta to ma duze mozliwosci po studiach ale ten co mieszka w miescie do 150 tys mieszkancow to nie zarabia kokosow...tacy ludzie w takich miastach to maks 10 procent reszta pracuje wlasnie za te 2 tys na reke.Jedynym rozwiazaniem dla godnego zycia w takim miescie to miec wlasna firme ale trzeba sie znac i miec kase na rozkrecenie biznesu a jak wiadomo nie kazdemu sie udaje i nie kazdy jest w stanie podjac takie ryzyko bo nie trudno jest sie zadluzyc a pozniej w razie niepowodzenia firmy czekac na wizyte komornika...Ja tez znam ludzi co zarabiaja po 5-8 tys jako zwykli kurierzy tylko powiedz mi co to za zycie ?? dzien wdzien po 12 godzin przychodzisz speplany i idziesz spac. KAse masz ale nie masz czasu ani ochoty zeby ja spozytkowac ;] Oczywiscie zawsze mozna powiedziec ze mozna zostac prawnikiem, notariuszem,stomatolgiem ale to nie jest zawod dla kazdego i nie jest to latwa droga bo to jest masa nauki,malo kto to wytrzyma. Rolnictwo dla mniejest to zawod na srednim poziomie trudnosci i osobiscie majac do wyboru przejecie gopodarstwa 30 ha z bardzo dobrym parkiem maszyn bez dlugow albo prace za 2 tys na reke...i powiedmy ze za 10 lat podwyzszka na 3 tys a za koljne 10 na 4 tys to osobiscie wybralbym rolnictwo bo po prostu wiecej bym zarobil niz ktos kto zaczyna od ZERA no i bylbym na swoim. Ile ktos co zaczyna zycie od 2 tys na reke i powiedzmy ze z wlasnosciwoym mieszkaniem moze odlozyc rocznie pieniedzty ?? no na moje to z 5 tys. ja obecnie z rolnictwa odkladam 20 tys rocznie nie zyjac w cale oszednie;] i jestem na swoim. JEDYNA WADA TO oplacalnosc produkcji ale to jest normalne bo kazdy kto ma wlasna dzialalnosc musi sie z tym liczyc ;]

 

takze na koniec powiem tak jesli jestes bardzo ambitny jest cos co cie w zyciu bardzo intresuje i czujesz sie w tym dobrze oraz masz dobre wyniki w nauce z tej dziedziny to probuj isc na porzadne studia...moze CI sie uda natomiast jesli jestes sredniakiem w szkole,srednio cos cie intresuje i chcesz isc na studia prywatne to na moje NIE trac czasu ani pieniedzy na te studia bo mozesz sie tylko rozczarowac. A jak masz jakis cel, marzenie otworzyc jakas wlasna dzialaltnosc nie zwiazana z rolnicwtem znasz sie na tym ale w szkole nie byles orlem i nie masz glowy do teorii przez co przegrywasz na starcie z innymi to uprawiaj sobie pole odkladaj pieniadze i pozniej zrealizuj swoje marzenie :)

 

Co do pracy na 2 etaty czyli rolnictwo i cos jeszcze hmm pewnie jakbym mial taka mozliwosc to bym sporbowal ale chyba bym dlugo nie wytrzymal bo nie sama praca czlowiek zyje. Mozecie pisac ze jestem troche nygus ale jezeli Godnie zyje z rolnictwa i mam czas dla siebie to po co jeszcze ciagnac drugi etat ?? Ciagle tylko praca i praca co to za zycie nibyt masz wiecej pieniedzy ale tka naprawde nie wiesz na co je sporzytkowac.Ktos moze powiedziec zeby miec oszczednosci na przyszlosc,no niby tak ale gdzie zycie prywatne gdzie zabawa gdzie przyjemnosci i gdzie odpoczynek ?? pewnego dnia obudzisz sie w wieku 50 lat i pomyslisz kurde mam pol milinona oszednosci na koncie ale zadnych wspomnien,zdjec, ciekawych przezyc z mlodosci bo kiedy ja bylem mlody to pracowalem na 2 etaty a polowa moich znajomych maiala polowe mniej pensji ale miala WLASNE ZYCIE i czas na zabawe.

TO tak jak z pilkarzami zarabiaja krocie i nie maja co z pieniedzmi robic a tka naprawde jakby zarabiali 50 procent tego co zarabiaja teraz to tez by sie im krzywda nie stala i nawet by tego nie odczuli

Edytowano przez jopi1991

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin00794    15

Bardzo zaciekawił mnie ten punkt widzenia. Ale mimo wszystko nie w pełni odnosi się do różnych ludzi, np. do mnie. W nauce idzie mi nawet bardzo dobrze, ale nie czuję, żebym chciał ciągnąć studia. I co ja mam zrobić.? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacumi    0

no kwestia tego ile kto ma pola albo ile może się zostać z tego pola. ja mam połowę tego co jopi1991 więc ciężko tylko z tego się utrzymać. dlatego planuje sobie jeszcze naprawiać w między czasie samochody albo maszyny rolnicze. Roboty w polu nie ma cały czas. więc i trochę wolnego czasu zostanie.

Aczkolwiek mój tato miał tylko to gospodarstwo (na początku dużo mmniejsze) a mama pracowała na etacie (jako nauczycielka) i razem jakoś mieli kasę żeby wybudować dom, posłać czworo dzieci na studia i jeszcze inwestować w gospodarkę.

ja planuje kontynuować ich dzieło. trochę kasy z pola będzie, trochę z warsztatu a i żona pewnie coś zarobi. o ile jakaś dziewczyna będzie chciała na gospodarkę ;)

 

a z tym czasem wolnym i odpoczynkiem i wakacjami się z kolegą jopi1991 zgadzam. fajnie jest wspominać wcześniejsze lata (w moim przypadku studia, tyle się przeżyło i zobaczyło. będzie co dzieciom opowiadać)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poosa21    53

Widze ze wkońcu pojawili sie normalni rolnicy, którzy tylko nie płaczą ze im żle ze cięzko ze to ze tamto, ja też mam 30 ha i mam czas i mnie stać zeby z żoną jechać na wczasy, zima czy wczesnym latem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jopi1991    1

marcin decyzja nalezy do Ciebie moze jednak masz jakies 2 zaintersowananie ;p a jak nie to na pole hehe\

 

jacumi jakbym mial tyle co ty to tez mialbym dylemat..mzoe uda ci sie cos ziemi wydzierzawic :) bo z kupnem tyo pewnie mzoe byc ciezko....ale moj syn planuje dokupic na pocztek chociaz tez 5 ha problem w tym ze nie ma od kogo jak narazie :)

 

co do kobiety na gospodarke jak bedziesz chlopakiem chociaz w polowie miastowym, nie zyl tylko tym polem i spotykacjac sie z kobieta nie bedziesz jej mowil ile to dzis obornika wywiozles to na pewno trudno nie bedzie. Moj syn jest az za miastowy i czasem mnie to denerwuje ale z kobietami nie ma problemu...jak mowil to wiekszosc nie moze uwierzyc ze bedzie w przyszlosci rolnikiem bo kompletnie nie pasuje do tego stereotypu jaki niestety nadal panuje w miescie :)u nas na wsi jest 5 rolnikow ktorzy maja synow...3 z nich nie pasuje do tego stereotypu i radza sobie natomiast 2 pozostalych to ludzie ktorzy wlasnie zyja tylko tym polem no i kobiety przy nich zadnej jeszcze nie widzialem. Trzeba po prostu wychodzic do ludzi,do miasta, utrzymywac znajomosci z czasow szkoly z miasta, poznawac nowych ludzi, po pracy w polu wziasc auto i ruszytc dupe do pizzeri,kina, na kregle albo jakis mecz itp.takich ludzi w miescie to siedza tylko w domu po pracy i mysla ze kobiete znajda jest i tak o wiele wiecej niz na wsi hehe Jak ktos nie ma kobiety i nie robi wyzej wymienionych rzeczy to tej upraginonej nigdy sobie nie znajdzie. No i trzeba o siebie w miare dbac :) tak zeby kobieta nie poznala ze jestes ze wsi zabitej dechami juz na samym poczatku znajomosci hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×