Skocz do zawartości
Przemas15

Warto zostać rolnikiem ??

Polecane posty

gospodarstwo zwłaszcza niewielkie to taki wóz którego sam możesz nie uciągnąć,ale jeżeli masz głowe pojęcie i naprawdę kochasz ta prace to nie ma co się dalej zastanawiać a dziewczyną to się tak nie przejmuj z własnego doświadczenia wiem że nie pierwsza i nie ostatnia jak cie zostawi to idziesz dalej do przodu "rzucasz wędkę" i czekasz a robisz dalej swoje bo jak na chwilę stracisz głowę dla ów dziewczyny to i to gosp. po wujku możesz stracić... co do poprzednika praca ciężka ale tego garba to prędzej w budowlance byś złapał i popadł w alkoholizm znam takich ludzi,a jak jesteś naprawdę bystry i chcesz koniecznie to gosp to do technikum rolniczego potem ewentualnie studia bądź studium rolnicze w gosp nie wystarczą potężne mięśnie jak to kiedyś zakładali musisz też mieć odpowiednią wiedzę nic więcej nie powiem jak powodzenia a droga przed tobą długa pełna zakrętów i nie zawsze będzie z górki ale i też nie zawsze pod górkę jeszcze raz powodzenia Maverick.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipoo    14

jeśli kochasz tą robote masz wiedze to się ucz w tym kierunku(ale licz sie z tym ze nie bedzie zawsze wesoło szczególnie jak stuknie ci ileś tam lat) wiem po sobie zapał miałem niesamowity troche lat juz jest jak robie prawie wszstko sam ciagne wuja za soba ze to, to to trzeba zrobić do pomocy dochodzi jeszcze jeden wujek brat tego pierwszego, sam mysle co i jak by zmienic jak zarobić kombinuje ale zeby pracować na tym to troche zmian potrzeba i to co najwazniejsze NA PAPIERKU MUSI BYC NAPISANE WŁASNOŚC ***(MOJA)ale troche przezyłem narobiłem się przyszedł pewien wiek robic się chce ale gdzie troche wolnosci gdzie dziewczyny?? jesli miabys chodowle i chyłbyś sam to prawie ze sie nie ruszysz a napewno nie na poczatku ja 98% ze przejme po wujku 3,58ha ziemi tu gdzie miszkamy do tego jeszcze około 20ha dzierżawy i 15ha ornego w wiosce połozonej 11 km od nas wiec troche bym miał sprzet tez jest ale powiedzialem nie. mam dziewczyne jej na gosp nie bardzo i się z tym licze bo wiem ile warta jest. takie gadanie nie ta to inna, a ilu znacie starych kawalerów? zapytajcie sie z jakiego powodu sa kawalerami...jak sie kocha to się nie szuka innej... kiedyś moze bede uprawiał tą ziemie ale zero chodowli zetro meczenia... wole isc spokojnie do zakładu i coś zarobić ( w moim zakładzie majster to jak zwykły pracownik za zarabia?/ ost wypłata 2830zł ( blady byłem)a mi do tego nie daleko zawód mam ukonczony z wysokim rezultatem więc tylko kursy itd. ja sobie gosp odpusciłem i mysle ze dobrze zrobiłem dopuki tu mieszkam to pewnie gosp bedzie ale robimy we dwóch gosp to niepewny dochód chociaz nie powiem bo kumpel robi ze mna a jego ojciec w domu troche opasu troche mleka i na mleku praiwe 3 koła miesiecznie ale kumpel jak przychhodzi z pracy to robi zawsze coś, jeszcze chyba wszystkiego nie pooral ale juz zone ma gosp tez bedzie jego, gosp zarobkuje to moze sie w to bawić ja u siebie zbytnio nie widziałem powodzenia. ale jeśli myslisz ze warto to trzeba próbować :)zawsze idzie sie douczyć na nauke nigdy nie jest za puzno jedynie mozesz być troche $$$ do tyłu :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luki15146    13

a ja mogę przejąć 9 ha swojej ziemi +9,5 dzierżaw, z czego 5 to łąka torfowa, na którą można wjechaćw maju przy dobrych wiatrach a 4,5 to sam piasek. Gospodarstwo jest nastawione na produkcję mleka. Miesięcznie oddajemy około 6 tys litrów mleka. Zamierzam to przejąć i zacząć sie rozwijać, jak myślicie jest szansa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

zetorek1607    1

zawsze jakaś szansa jest, jak będziesz mądrze gospodarzył z głową to możesz się utrzymać, a jak nie będziesz miał pojęcia o gospodarzeniu to gospodarka będzie skarbonką bez dna i jeszcze będziesz musiał pracować dorywczo żeby jakoś godnie żyć:rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Nie wbijajcie młodym takich głupot do głowy bo to jeszcze na serio wezmą. Co im z miłości do rolnictwa skoro rolnictwo im tej miłości nie odwzajemni. Zapał to każdy jak był gówniarzem miał. Po pierwsze to skończcie szkoły. I to dobre. Zamiast za widły weźcie się za naukę. Chyba że jesteście głąbami ale to już wasz problem. Jak skończycie dobre studia(i tylko nie rolnicze) wtedy możecie już brać się za te 5 ha po ojcu. Bo jak coś wam nie wyjdzie to bez problemu znajdziecie pracę gdzie indziej.

I nie słuchajcie się gadek że jak macie głowę na karku to z 5 ha zrobicie 100. To jest bzdura. Jest jeszcze kilka innych czynników jak np. ceny i dostępność ziemi w regionie, klasa ziemi, kapitał początkowy, posiadany sprzęt czy rynki zbytu. Przeinwestować gospodarstwo to każdy idiota potrafi tylko już nie każdy potrafi spłacać z tego kredyty i żyć na poziomie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
buhaj1975    0

No ale po co uczyć się czegoś co nas nie interesuje??... Nie rozumiem... jak można nie wiem studiować np. psychologie gdy interesuje się rolnictwem ...?? I jeśli każdy by myślał w sposób "na gospodarke nie bo nie ma pieniędzy" to za kilkadziesiąt lat nie bedzie co na stół położyć, ale nie dlatego, że nie bedzie pieniędzy, tylko dlatego, że nie bedzie surówców bądź jedzenia ... :blink: Ja tam już wybrałem, pujdę do technikum rolniczego, spróbuje z gospodarstwem, a jak sie nie uda to znajdę jakąś pracę, ostatecznie zrobie zaocznie jakąś szkołe mechanika czy coś ... Bo sam widze po moim wujku leży bez przerwy na tapczanie i narzeka jak to mu źle jest i wgl, że nie ma pieniędzy, a wystarczyłoby jechać na jakieś usługi czy nie wiem, powiększyć hodowle, i już sprawa wygląda inaczej ... W mojej miejscowości jeden wzioł kredyt, wybudował oborę poza miastem na 100 sztuk bydła mlecznego, i sobie dobrze żyje, i ja też mam zamiar tak podejść do sprawy. Jak się nie uda to bedziemy myśleć co dalej... Bo jak to mówią mądrzy tego świata - świat należy do odważnych ... :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luki15146    13

na szczęście agrofoto ma w szeregach użytkowników usera o loginie StasiekS On nie pozwoli by ktoś z zapałem objął ,,5 ha po ojcu". Wszystkich rzetelnie gonił będzie do nauki. Moment i każdy zostanie profesorem :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Wiesz, lepiej być profesorem i mieć 8 tys. w kieszeni miesięcznie niż być głąbem i mieć 8 tys. raty w banku miesięcznie. Mi rodzina wbiła to że najpierw zabezpiecz sobie przyszłość a później rób to co lubisz. Wtedy będzie Cię na to stać. Przynajmniej nie będę narzekał w przyszłości tak jak niektórzy. Już widzę te posty za 5 lat "Mam 1 mln. kredytu i 40ha. Co robić? Komornik już puka." Ale proszę bardzo i dalej wbijajcie im że niech robią to co lubią, bez względu na konsekwencje jakie mogą później wyniknąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pysa    0

nie chciało nosić się teczki to nosi się woreczki ,prawda ponad czasowa,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukaszjarm    4

bo kredyty sa dla madrych ludzi i bierze sie w razie koniecznosci nowy traktor czy cos innego a nie po to bo sasiad ma jd to ja tez musze miec takiego ja kupilem pronara ponad 2 razy tanszy a w polu robote robi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luki15146    13

a jeżeli ktoś lubi nosić worki? Sprawia mu to przyjemność? Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak żałuje że poszedłem do klasy budowlanej a ni rolniczej. Ile wytrzymacie w pracy której nie lubicie? 5 lat? 8? Nie chce wstawać rano i jak 20% polaków mówić ,,Ja pierd***, znów ta zakichana praca"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wolisz wstawać przez 365 dni w roku o 5:30 i z uśmiechem na twarzy zasuwać do obory wydoić krowy??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukaszjarm    4

a i jeszcze jedno w rolnictwie jest to fajne ze sezonowo robi sie co innego a nie monotonnie co dzien jedno i to samo miejsce i ta sama praca ja bym pol roku w pracy nie wytrzymal i w dodatku to wstawanie co dziennie rano o tej samej porze . wiadomo jak jest pilna praca to trzeba . no i sam sobie jestem szefem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Ale nie chodzi o to żebyś w ogóle rezygnował z tego co się lubi. Rolnictwo jest dość ryzykownym interesem i jak ktoś chce wszystko rzucić i poświęcić się temu to dla mnie jest idiotą(oczywiście jeśli nie ma żadnego sensownego planu). Autor chce sprzedać 1/4 swojej ziemi żeby jak to mówi "powiększyć i unowocześnić" swoje gospodarstwo. Tylko ciekawe czy w jego regionie jest tak łatwo i za rozsądną cenę kupić ziemię. Ciekawe także czy wie to znaczy praca na roli? Bo mi się zdaję że pomagał tylko wujkowi w weekendy i trochę w wakacje, głownie podjeżdżając traktorem. Autor jest chyba leniem i głąbem który szuka jakiejś alternatywy aby tylko się nie uczyć i dużo nie robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukaszjarm    4

a to ja niedoczytalem tematu dokladnie jak mozna na samym poczatku gospodarowania zaczynac od sprzedazy pola to jest tak samo wedlug mnie glupie posuniecie przeciez o to chodzi aby pola dobrac bo jak jest zysk z 1 ha powiedzmy 1000 zł to jak ma sie mniej pola to jest logicznie mniejszy zysk i mniej kasy na inwestycje i poziom zycia spada co mija sie z celem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luki15146    13

Dla mnie nie mają przyszłości gospodarstwa które nie prowadzą jakiejkolwiek hodowli. No oczywiście chyba że ma koło 70 ha i uprawia rzepak, kukurydze na ziarno pszenice i buraki. Nasze gospodarstwo jest małe, ale wierze że coś da się z niego wyciągnąć. Oczywiście że nie ma sensu sprzedawać ziemi tylko po to żeby kupić traktor. No chyba że jest duże zapotrzebowanie na jakąś usługe, np mój wujo w ostatnią zimę zarobił koło 35 tys na odśnieżaniu. Na pewno lekko niz w rolnictwie nie przyjdzie, ale praca w mieście:jesli nie masz znajomości wezmą cię na kasę do supermarketu zarobisz 1200 zł miesięcznie z czego 600 to czynsz za mieszkanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Dlatego się kończy najpierw dobre studia a później robisz co chcesz. Napisz nam po ile jest u was hektar ziemi? I czy można go będzie bez problemu kupić w najbliższej przyszłości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luki15146    13

hektar ziemi to wydatek rzędu 20-30 tys. Aktualnie na sprzedaż w okolicy jest koło 25 ha. Dużo ludzi chce też wydzierżawić swoje ziemię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dla mnie nie mają przyszłości gospodarstwa które nie prowadzą jakiejkolwiek hodowli. No oczywiście chyba że ma koło 70 ha i uprawia rzepak, kukurydze na ziarno pszenice i buraki. Nasze gospodarstwo jest małe, ale wierze że coś da się z niego wyciągnąć. Oczywiście że nie ma sensu sprzedawać ziemi tylko po to żeby kupić traktor. No chyba że jest duże zapotrzebowanie na jakąś usługe, np mój wujo w ostatnią zimę zarobił koło 35 tys na odśnieżaniu. Na pewno lekko niz w rolnictwie nie przyjdzie, ale praca w mieście:jesli nie masz znajomości wezmą cię na kasę do supermarketu zarobisz 1200 zł miesięcznie z czego 600 to czynsz za mieszkanie.

Jak skończysz dobre studia, np ETI na Politechnice to dostaniesz w pierwszym miesiącu 3 tyś na rękę, po paru latach może to być 5 tysięcy. Ile trzeba mieć ha żeby tyle zarabiać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Nie wbijajcie młodym takich głupot do głowy bo to jeszcze na serio wezmą. Co im z miłości do rolnictwa skoro rolnictwo im tej miłości nie odwzajemni. Zapał to każdy jak był gówniarzem miał. Po pierwsze to skończcie szkoły. I to dobre. Zamiast za widły weźcie się za naukę. Chyba że jesteście głąbami ale to już wasz problem. Jak skończycie dobre studia(i tylko nie rolnicze) wtedy możecie już brać się za te 5 ha po ojcu. Bo jak coś wam nie wyjdzie to bez problemu znajdziecie pracę gdzie indziej.

Całkowicie się z kolegą zgadzam, skończyłem studia ( tylko niech Mi nikt tego nie wypomina na forum w przyszłości że podaje swoje wykształcenie jako argument) w tematyce nie rolniczej, pracuję w zawodzie w którym się uczyłem i jestem z tego zadowolony, do tego prowadzę gospodarstwo rolne. Mam dwie rzeczy, jestem zabezpieczony finansowo (praca) i robię co lubię ( rolnictwo)

Dla mnie nie mają przyszłości gospodarstwa które nie prowadzą jakiejkolwiek hodowli. No oczywiście chyba że ma koło 70 ha i uprawia rzepak, kukurydze na ziarno pszenice i buraki

Bez 70 ha też da się wyżyć na poziomie przeciętnego Kowalskiego. Płodozmian mam taki jak napisałeś i odpowiednia pielęgnacja powoduje, że produkuje się dobrej jakosci towar który ma wzięcie na rynku.

 

Kolego proponuję Ci idź do jakiejś szkoły nie związanej z rolnictwem, bedziesz miał zawód w razie co idzie dorobić, a tak po rolniczaku co jeśli sprzedaż 5ha pola i nikt nie sprzeda pola tobie?

Będziesz siedział i żałował swojej decyzji :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukaszjarm    4

a dlaczego niby gospodarstwa bez hodowli nie maja przyszlosci ???

ja nie mam hodowli i radze sobie dobrze jak potrzebuje kasy na bierzace wydatki to sypie pszenice i sprzedaje za 2 tygodnie kasa jest .no ale ja mam 50 ha i dodatkowo staram sie na uslugach dorabiac ile sie tylko da

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luki15146    13

klasa ziemi to III-IV. oczywiście wszystko zależy od ceny.

Co do tych 70 ha chodziło mi o tylko ziemie, bez dodatkowych dochodów.

A i ja posiadam (będę posiadał) 2x więcej niż 5 ha, dodatkowo produkujemy mleczko :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez Arni
      Czy musieliście zrobić plan i dostać pozwolenie od sąsiadów żeby zrobić dach na oborze?
      Jak to było u was?
       
       
      Pozdro Arni
×