Skocz do zawartości
Przemas15

Warto zostać rolnikiem ??

Polecane posty

ageimuk    0

witam koncze w tym roku zawód sluzarza  w 99% przejmę po wuju przeszło 22ha i jeszcze do tego 10 ha dzierzaw tak jam ma wujek tylko ze to ja bede miał i teraz co bym musiał teraz zrobic zeby zostac tym rolnikiem?? robo a mnie kreci maszyny sam napraieam da sie zyc bo jeszcze w lesie robota jest ogólnie nie jest zle. kiedys było ze wystarczyło zaswiadczenie z gminy ze od jakiegoś tam czsasu jest się na gospodarstwie czy tam u wujka czy u rodziców i po przpisaniu gospodarstwa z takim zaswiadczeniem zostwaóo się rolnikiem a jak to by teraz wygladało co bym musiał zrobić??szkoła czy coś??

 

kurs rolniczy lub technikum niegdys tez musiales miec moja zona specjalnie robila kurs a co do nauki to dobrze jest miec wiece zawodow bo i prace znajdziesz i bedziesz mial z czego do gospodarswa dokladac bo przy tych cenach co sa to marnie wyglada oplacalnos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hermes    0

Jak chcesz zostać dobrowolnie niewolnikiem to droga odpowiednia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Manio1523A    0

Ja też z chęcią przejąłbym gospodarstwo po wuju. Jest tego ok. 75ha plus hodowla. Trzody ok. 200 sztuk i bydła ok. 50 sztuk. Jeśli czas i szkoła pozwala to jeżdżę do wuja, a mam 25km i mu pomagam. Już od pierwszych dni wakacji jestem u niego. Lubie te zwierzaki i robotę w polu. Wiem że praca rolnika nie jest lekka, ale to mnie po prostu kręci. Jest tylko jeden problem. Zależy to od jego córki, czy będzie chciała przejąć gospodarkę. Jeżeli tak to trudno, ale naprawdę praca na roli sprawia mi wielką przyjemność, i jeżeli będzie to możliwe będę to kontynuował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

poosa21    53

Bardzo ciekawy temat.

Odpowiedź na pytanie w temacie, tak polecam bycie ronikiem ale...

- jezeli gospodarstwo odziedziczysz po rodzicach lub po jakimś krewnym, bo zaczynając od zera nie masz szans, chyba ze chcesz byc rolnikiem z Marszałkowskiej,

- musisz mieć co najmiej 30ha ale nie więcej niz 50ha, jeżeli bedziesz sam na tym robił i nie bedziesz miał chodowli, a uprawa to zboża, rzepak, ziemniaki i buraki cukrowe,

- żone wyslij do pracy na etat, bo w rolnictwie ona nie wiele ci pomoze, a tak przy minimalnej pensji to co najmiej 15tys w roku bedzie wiecej.

To sa wg mnie podstawy od których trzeba zaczynać, bo rolnictwo sie opłaca ale trzeba myśleć, dbać o to (trzeba isć na pole przynajmiej raz w tygodniu i obejżeć czy wszytsko oki a nie np. wjechać kombajnem na pole stanać osupiałym i pomysleć "o cholera zapomniałem zasiać") nie liczyć tylko na dopłaty, rolnictwi trzeba lubieć i nietraktować tego jako kuli u nogi. Jeżeli chodzi o wykształcenie to niepolecem żadnych szkół rolniczych. Lepiej iść na jakieś studia nie zwiazane z rolnictwem, bo w razie czego masz wieksze szanase na znalezienie pracy z innym wykształceniem niż rolniczym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
intruder74    2

Czy warto zostać rolnikiem?

 

Przede wszystkim w życiu warto robić to co się kocha.

Jeśli tak jest to co dla innych jest ciężką pracą dla ciebie będzie czymś więcej, i nawet jak się narobisz jak wół będziesz czuł z tego satysfakcję.

Poza tym jakoś już tak jest, że jeśli wkładasz w coś całe serce to zaczynasz osiągać sukces (również finansowy)- w rolnictwie też to jest możliwe, chociaż nie łatwe. Dużo rolników z długim stażem nie ma już do tego serca i czasami im się nie dziwię, ale też nie zgadzam się z opiniami, które wszystko negują, że nic się nie opłaca, że do tego interesu się tylko dokłada. Często się zastanawiam jak można dokładać do interesu np. przez 10 lata, a właściwie z czego?

Temat opłacalności jest tematem rzeką. W skrócie to wygląda mniej więcej tak, że jak nie musisz inwestować to się opłaca, jak się inwestuje to jest ciężko, a... niestety inwestować trzeba prawie zawsze.

Zaczynać od zera nie mając dodatkowych źródeł dochodu się nie da więc jeśli nie masz gospodarstwa po rodzicach to lepiej zainwestuj w naukę, dorób się jako takich pieniędzy i dopiero wtedy kup sobie gospodarstwo.

Ja mniej więcej tak zrobiłem. Dało mi to pewien dystans do tego co mówią starzy wyjadacze i jakoś się rozkręca. Oczywiście warto korzystać z doświadczeń starszych bo są bezcenne, ale trzeba też umieć je odnieść do obecnych czasów.

Jeśli złapałeś bakcyla do rolnictwa to jest duża szansa, że nawet jak zajmiesz się czymś innym to do ciebie wróci. Jednak jak zajmiesz się rolnictwem jest duża szansa, że będziesz szczęśliwy, ale...bez kasy.

Przy okazji chciałbym poinformować wszystkich rolników, że w mieście wcale nie jest tak słodziutko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luki15146    13

Nigdzie nie jest słodziutko. W mieście pracujesz pracujesz a tu nagle sru od pierwszego nie pracujesz a rodzina na utrzymaniu. Rolnictwo trzeba lubić, musisz wiedzieć że prowadząc jakąś hodowlę musisz poświęcać niej dużo czasu, dbać o ziemię. Wokół mnie są rolnicy którzy mają 14,15 ha, ludzie w średnim wieku, którzy przejęli gospodarstwo po rodzicach i rozwalili praktycznie wszystko, całą hodowlę, maszyny, budynki bo nie dbali. Po prostu trzeba to lubić. Mi powtarzają, że przychodząc na gospodarkę podpisuje na siebie wyrok śmierci w męczarniach. Ja odpowiadam, że przynajmniej umrę robiąc to co lubię robić, a nie za biurkiem słuchając jakiś petentów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
radzikus    0

"czy warto zostać rolnikiem"- temat tak szeroki, że w ogóle trudno cokolwiek komu doradzić, łatwiej by było gdybyś zapytał czy warto zostać księdzem, ale w tym wypadku to ta sama kwestia powołania.

Plus to na pewno, idea- jestem kowalem własnego losu a dużym minusem uwiązanie; jak masz krowy to nie wyjedziesz do hurgady na tydzień.

Cena za 1 litr mleka jest tak śmiesznie niska, żywiec podobnie- sam po za rolnictwem zarabiam miesiecznie więcej niż rodzice przez cały miesiac na krowach. I tak wszystko zmierza do tego co mamy w UK, czy w germanii- gospodarzy niewielu ale jak są to wielo hektarowi i nie mówię tu o 30 czy 50 ha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bogdanek    0

To jest trudne pytanie, czy warto? Jeśli czujesz, że podołasz i chcesz pracować 7 dni w tygodniu bez względu na pogodę i nie boisz się ciężkiej pracy to myślę, że możesz to robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zeberka363    1

Ja-panienka z miasta-od 8 lat na gospodarstwie B) zamieniłam szpilki i krótkie spódniczki na gumowce i nieciekawe lecz wygodne spodnie :D ale czy warto? czasem myślę że tak!kocham zwierzęta i robotę koło nich-chociaż często śmierdzi :P i padam na pysk ze zmęczenia a czasem mi się wydaje że drugi raz bym się na to nie zdecydowała(ale tylko wtedy jak teściowie mnie wku*ją)-decyzja należy do Ciebie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin509    1

Z ziemi nie dorobisz się milionów ale i z głodu nigdy nie umrzesz. Sam stoję przed podobnym wyborem ale na razie idę na studia zaoczne, zobaczę jak będzie mi się żyło w mieście, jak będę miał dobrą pracę to pewnie zostanę, jak nie to wrócę, ale tak czy inaczej mentalnie będę rolnikiem, bo "chłop ze wsi wyjdzie ale wieś z chłopa nigdy":P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danield28    33

Witam wszystkich serdecznie.

 

Chciałbym dodać tutaj swoja opinię na ten temat. Sprawa jest skomplikowana i ma dwie strony. Patrząc z mojej strony czyli chłopaka wieku 21 lat który jest studentem chemii na jednej z poznańskich uczelni.

 

Pochodzę z małego miasta ok. 6 tys. mieszkańców teraz studiuje w Poznaniu więc znam smak dużego miasta i mam dziewczynę, której rodzice prowadzą gospodarstwo na żuławach wiślanych. Chodziłem do liceum w swoim mieście rodzinnym razem z osobami z pobliskich wiosek rodzice ich mieli gospodarstwa ale czy mieli źle?! Ja tego nigdy nie zauważyłem mieli rodzeństwo, a dodatkowo mieli pieniądze i mieli ich więcej niż ci miastowi w tym ja. Teraz patrząc na swoją dziewczynę i jej rodziców stwierdzam, że gospodarstwo jest dochodowe. Żyją na wyższym poziomie niż niektórzy w mieście a mają tylko 25ha ziemi w tym łąki oraz hodowla bydła mlecznego (17 krów dojnych), czy to wiele dla jednych tak dla drugich nie. Wiem tylko, że korzystają z dopłat do materiału siewnego nie korzystają z innych funduszy unijnych. Bywam często u dziewczyny i pomagam gdyż dla mnie rolnictwo nie jest trudne lubię to po prostu, czy chciałbym być rolnikiem patrząc na swoje doświadczenie życiowe to zdecydowanie tak. Praca jest ciężka ale nigdzie nie ma łatwo plusem rolnictwa jest to, że jest się u siebie szefem a w innej pracy trzeba być zależnym pracodawców. Można założyć własną firmę ale to jest wiele trudniejsze niż przejęcie gospodarstwa po rodzicach. Czy w dużych miastach jest tak dobrze wątpię, praca może jest na początek za średnią krajowa ok 1100 zł z czego mieszkanie kosztuje 700-800 zł i za resztę da się wyżyć? Po za tym ludzie z wyższym wykształceniem mają większe problemy w znalezieniu pracy niż tak zwani pracownicy fizyczni. Co wymagają pracodawcy od młodych ludzi po studiach wykształcenia i 2-3 letniej praktyki ale gdzie ją zdobyć jak nikt nie daje szansy aby zacząć pracę. Są kierunki studiów które na pewno dadzą pracę ale co z pozostałymi. Myślę, że przed wyborem szkoły trzeba się mocno zastanowić i nie kierować się, że po tym jest sielanka bo tak nie jest. Dojście do normalnej pracy pochłania tyle samo pracy co rolnictwo. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
peter83    0

Ja mam podobny problem.Otóz mam gospodarstwo wielkosci 6 ha a oprocz tego pracuje na panstwowej robocie.Z panstwowki kokosów nie ma i mysle czy jakiegos dochodu dodatkowego nie miałbym z tego gospodarstwa.Co by sie opłacało chodowac?Jak myslicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
intruder74    2

Ja mam podobny problem.Otóz mam gospodarstwo wielkosci 6 ha a oprocz tego pracuje na panstwowej robocie.Z panstwowki kokosów nie ma i mysle czy jakiegos dochodu dodatkowego nie miałbym z tego gospodarstwa.Co by sie opłacało chodowac?Jak myslicie?

 

Wejdź w programy rolnośrodowiskowe: np. rolnictwo zrównoważone+poplony+uprawa roślin zagrożonych wyginięciem (np. proso), otrzymasz około 2200 zł do ha dopłat + plus to co ci zostanie z produkcji.

Jeśli nie pracujesz tylko na roli to może być dobre wyjście na 5 lat trwania programów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DeXet121    0

Witam mam narazie 14 lat i myślę czy zostać rolnikiem.

Mam podstawowe spszęty takie jak

dwa traktory c360 jedna z turem

rozrzutnik, przyczepa, przyczepa samozbierająca

siewnik,orkan, kosiarka rotacyjna, opryskiwacz, kopaczka no i prasa

Mam 15ha do dysponowania 23ha z lasami

no i pare sztuk bydła

i mam takie pytanie czy warto mi zostać rolnikiem mam do tego zapał.. Nic poza tym nie widzę

wszystko umiem zrobić

prosze o wasze opinie..

 

 

Pozdro DeXet121

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karolste    0

Jeśli cie to kręci to czemu nie a teraz jak przepisuje sie gospodarstwo na mlodego rolnika to dostaje sie z uni chyba 75.000tys ale musisz miec wykształcenie rolnicze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorek1607    1

zawsze szkoła rolnicza się przyda, a jak rolnictwo nie wypali ci to możesz uczyć się zaocznie w innym kierunku... ja też mam 14 lat i 11ha i też zamierzam iść do szkoły rolniczej a maszyny to takie mniej więcej jak ty tylko że bierzemy za 2 m-ce NH TD5050

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemrolnik    13

Ja mam lekko 15 lat, Ale tez mysle, i zostane na tym, bo to mnie kręci, Lubie to, kocham.

Mam 10ha ziemi, i dwa ciągniki.

Napisałeś, że masz do tego "zapał", to zostan na tym, i rob to co lubisz.

Ja tam zostane, wiem ze jest to malo oplacalne, ale ja to lubie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maks95    5

Czas pokarze czy opłacalne bendą takie areały bo na obecne czasy to nie za bardzo.Też mam plany związane z pracą na roli z tym że mam troszkę większe gospodarstwo czyli 120 ha z dzierżawami I ok 50 opasów maszyny możecie zobaczyć w mojej galerii :D:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wolf19   
Gość wolf19

Rolnictwo to złoty biznes, najlepsza jest w tym stałość dochodu i pewny zysk, jak masz do tego zapał(byle sie to odpałem nie skońcczyło :D) To nic tylko grzebac sie w złocie... oj sory w błocie :0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorek1607    1

hehe z jednej strony moze opłacać się przy większym areale i dobrym parku maszynowym a z drugiej strony jest tak jak ujął kolega wyżej hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz1995    39

ja też mam dylemat czy zostać rolnikiem mieszkam na podkarpaciu i mam tylko 4.5 ha i 6 ha dzierżaw , ale mógłbym sporo pola wydzierżawić , ale jednak myśle o jakieś pracy a po pracy bym się zają polem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martini89    3

Chyba że się ma ponad 100 ha ziemi to ludzie żyją bardzo godnie, nawet bardziej niż ci się wydaje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetorek1607    1

no wiadomo na większym areale to żyje się godnie ale weź żyj godnie z 10ha?? nie da się tak i dlatego dużo ludzi pracuje a ziemię obrabia po godzinach lub jak jest u mnie tata pracuje a ja większość ziemi obrabiam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×