Skocz do zawartości
Przemas15

Warto zostać rolnikiem ??

Polecane posty

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wydaje mi się, że nie powinno być żadnych problemów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbozowy    29

 

 

Za 20 milionów zł (5 milionów EUR) jesteś w stanie kupić super posiadłość w każdym zakątku świata. Np winnicę we Francji z zameczkiem. Dlaczego Polska w cenie 100 tyś zł za hektar ziemi uprawnej?

 

 

eco-e cena dobrej winnicy we Francji dochodzi do 1 mln (1 000 000) euro za hektar, i musisz mieć naprawdę farta żeby ktoś chciał Ci sprzedać, a gdzie jeszcze zameczek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

@ luke16 nie ma problemu z tym żeby ci przepisali. A jak będziesz chciał dostać młodego rolnika to musisz przejść na krus. @Stasiek nadal mnie nie rozumiesz ten mieszczuch może robić co chce i pracować gdzie chce a te 5tys będzie dostawał nie ponosząc żadnych nakładów. Jak nie znajdzie dobrej pracy to pójdzie do biedronki za 1200zł. I za to plus to co dostanie z dzierżawy się utrzyma.

Edytowano przez damian40000

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Luke16    144

No dzięki chłopaki a tak z ciekawości czy jeszcze dają tego młodego rolnika? Bo może warto by było się tym zainteresować ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

Tak też myślałem ... U nas na okolice nie znam żadnego doradcy którego mógłbym się o coś zapytać ... Jeden w gminie kiedyś siedział teraz zmienili go to gości wie że nic nie wie i takie z nim gadanie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

bo narazie nic nie wiadomo i doradcy też nic nie wiedzą. Poprostu na dzień dzisiejszy nie na młodego rolnika ale to nie znaczy że po nowym roku nie wymyśla czegoś i jednak będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eco-e    4

 

eco-e cena dobrej winnicy we Francji dochodzi do 1 mln (1 000 000) euro za hektar,

 

Wiem o tym, może być nawet więcej. Przy cenie 1milion za hektar to nie ziemia tyle kosztuje a marka wina.

Jak poszukasz w specjalistycznych serwisach nieruchomości to bez problemu znajdziesz winnice w cenie o której pisałem.

 

Moje pytanie czy znasz jakąś ofertę gospodarstwa rolnego na sprzedaż w Polsce o pow. +/-100 hektarów za 20 milionów zł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbozowy    29

nie znam, ale nigdy się tym nie interesowałem. w moich okolicach ziemia nie ma aż tak wygórowanych cen.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidg2    30

Ja dziś znalazłem ogłoszenie o sprzedaży gospodarstwa w Polsce za ok 1 mln, bo chcą 1zł/m2 a jest 105ha. Większość to łąki ekologiczne, dodatkowo na stokach, z ekstensywnym howem bydła Ciekawa oferta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mom    16

Jeśli sprzedawane pola są niewielkiej powierzchni np do 2ha osiągają ceny takie jak napisał janusz20 i mnie nie dziwią, mój kumpel kupił 2 lata temu 1ha za 50tys.

Patrząc na oferty wielkoobszarowe cena jest niska i zazwyczaj zamyka się do 30tys/ha a jest to dlatego bo niewiele osób jest zainteresowanych takim obszarem po wysokich cenach za 100tys za ha nikt raczej nie sprzeda 100ha pola

 

Poruszając kwestię upraw specjalistycznych lub gruntów hodowlanych (np stawy) cena znacznie odbiega od ceny ziemi rolnej (łąk). Wystarczy że porównacie ceny np lasów, sadów, plantacji owoców miękkich itp w tym są też winnice :D ,

dodatkowo cena poszczególnych typów upraw różni się w zależności od odmiany (gatunku) np danej winorośli (nie marka wina bo one chodzą w 10tkach mln jeśli są dobre), oraz czy jest ta plantacja utrzymana w wysokiej kulturze czy nie.

 

jeśli ktoś ma gotówke to kupi np taką posesje http://www.landbroker.pl/pl,oferta-233-gospodarstwo-grabowo-460-ha.html i z samych dotacji zwróci mu się po 20 latach a przy założeniu że 1ha zostawi mu 1-2tys to 7-10lat więc nie rozumiem tych co mówią że nie da się ziemi kupić :P i na pewno jest to bardziej opłacalne niż zakup mieszkania w warszawie za 0,5mln zł i spłacania go przez 30 lat

Edytowano przez mom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam. Mam z mężem kupić ziemię 8 ha. Czy mogę dopisać 16 letnią córkę, albo lepiej na nią to napisać? Czy tak można, jak by to wyglądało z prawnego punktu? Od kiedy by się liczył jej staż w rolnictwie (teraz się uczy)? ar_red.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mom    16

Można (nie wiem czy kupić), ale na pewno przepisać na osobę niepełnoletnią. Ale minus jest taki że rodzice nie mogą dysponować tym majątkiem bez zgody sądu.

 

Ubezpieczonym w rolniczej Kasie może być nie tylko rolnik ale również domownik rolnika. Ustawa za domownika rozumie osobę bliską rolnikowi, która:

  1. ukończyła 16 lat,
     
  2. pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie,
     
  3. stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy;

 

Wyobraź sobie jak to będzie wyglądało od strony praktycznej, że 16-latka zasuwa na ciągniku sama tym bardziej że bez uprawnień ??? jeśli chodzi o dotację to też nie mam pojęcia czy zostaną wypłacone osobie niepełnoletniej, a jeśli tak to czy to nie będzie to konto pod nadzorem sądu tzn że rodzice nie będą mogli podjąć gotówki z konta

 

ps: staż będzie się liczył od momentu płacenia składek

wujek google nie gryzie jest wiele takich wątków w internecie na stronach prawnych :)

Edytowano przez mom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcin349    26

Witam mam bardzo ważne pytanie mianowicie bo nie ma u nas w okolicy szkoły rolniczej to idę do technikum mechaniki no ale logiczne że jeśli tu piszę to chcę zostać na gospodarstwie no i czy musiałbym robić jakąś szkołę czy jest jakieś inne wyjście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pasiu66    17

Ale o co ci konkretnie chodzi? Żeby przejąć gospodarstwo nie musisz mieć szkoły rolniczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcin349    26

Dopłaty to między innymi ale skorzystałbym też z różnych zwrotów pieniędzy w włożonych w zakup maszyn. Pola nie mamy dużo bo niecałe 20ha więc nie ma co iść na rolnika tylko w razie czego mieć drugi fach w ręku. A nie wie ktoś jak to jest że można jakiś kurs po technikum zrobić i zostać technikiem rolnikiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kuba92    0

Witam, to mój pierwszy wpis na forum, przychodzę tu z dylematem.

 

Zdaję sobie sprawę, że pewnie takich pytań było już co najmniej kilka(dziesiąt) jednak myślę, że warto się zapytać, ponieważ każda sytuacja jest inna i do każdej trzeba się inaczej odnosić.

 

Mam 21, aktualnie studiuję, jednak zawaliłem niestety sesję (albo stety). Kierunek, który teraz studiowałem jest moim drugim, rok temu też studiowałem jednak zrezygnowałem. Ogólna konkluzja jest taka, że do studiowania się nie nadaję :( Mam do wyboru próbować ze studiami jeszcze raz / robić różne kursy/szkolenia i szukać pracy / wyjechać za granicę / zostać na gospodarce.

 

Mój tata prowadzi gospodarstwo nastawione głównie na uprawę jęczmienia i pszenżyta, łącznie wychodzi ~22 ha, z czego 3-4 ha są dzierżawione (nie za bardzo się orientuję, ale chyba raczej wszystko w IV, może jakiś kawałek mały w V klasie) oraz jedną krowę - dla potrzeb własnych :). Z maszyn posiada ciągnik Ursus C-360, rozsiewacz nawozu (nie jestem w stanie powiedzieć jaki to typ, jednak taki po prostu średni, zawieszany, nie żaden na kółkach taki stary), siewnik do zboża, opryskiwacz 600l, prasa sipma, rozrzutnik sipma, zmieniany w przyczepę z własnoręcznymi dorobionymi nadstawkami, zwiększającymi ładowność o trochę ponad tonę, może więcej, jeszcze jedną przyczepę, na żniwa pożycza przyczepę o ładowności 10 ton, wszystkie maszyny potrzebne do przygotowania ziemi pod zasiew (pługi, kultywator, brony...) i jeszcze pewnie coś o czym teraz nijak nie przypomnę sobie a i wszystkich pomniejszych nie trzeba wymieniać myślę, ważne, że są główne.

 

Moje pytanie jest takie: czy gdybym zrobił technikum rolnicze uzupełniające (2 lata) i uzyskał z tego tytuł technika-rolnika, dodatkowo przy tym technikum można zrobić kurs na prawo jazdy kategorii T (B już mam), wziął dopłatę "dla młodego rolnika" po czym z tych pieniędzy (gdybym dostał) zainwestował w nowy sprzęt, może silos zbożowy (nie orientuję się czy z tych pieniędzy by się dało, ale np. powiększyć areał upraw) to czy prowadzenie takiego gospodarstwa by się opłacało? Jak byłem młodszy byłem wkręcony w "gospodarzenie", jednak potem przyszło liceum, studia i się tym mniej interesowałem, jednak po odkryciu mojego antytalentu do studiowania myślałem nad innym "sposobem na życie". Mój tata skończył w tym roku 50 lat i jeszcze jest w pełni sił do pracy, jednak to raczej już długo nie potrwa, a żal by było gdyby gospodarstwo się marnowało, a ziemia leżała odłogiem (wiem, można wydzierżawić, ale fajniej by było uprawiać). Dodam, że mieszkam w woj. lubelskim, gdzie ziemia może nie jest najwyższych klas, ale jest tańsza niż na zachodzie Polski, przez co gdyby była taka możliwość to łatwiej by było zwiększyć powierzchnię upraw. Zdaję sobie sprawę, że aby konkurować na rynku trzeba się ciągle rozwijać, jednak do życia naprawdę nie wiele mi potrzeba i zyski (o ile takie by były) nie muszą być jakieś super wysokie :)

 

Na koniec dodam, że zawsze wolałem mieszkać na wsi, pracę w gospodarstwie zawsze lubiłem, czy to sianokosy, żniwa czy jeszcze coś innego, praca fizyczna nie jest mi straszna, chucherkiem bez mięśni nie jestem :). Rodzice wybudowali całkiem duży dom i jak ja i siostry byśmy się rozjechali po świecie to też by było rodzicom ciężko samym żyć (nie to, że byśmy nie odwiedzali, ale wiadomo jak to jest jak "pisklęta wyfruną z gniazda"), a i zawsze mój tata mówił, że chciałby, żeby ktoś przejął po nim gospodarstwo.

 

Czekam na konstruktywne opinie i komentarze :)

 

PS. Ciągle edytuję ten post bo ciągle coś mi się przypomina, mianowicie: w mojej rodzinnej miejscowości jest budowana biogazownia, więc teoretycznie będzie możliwość sprzedawania biomasy (nie jestem pewien jakiej, ale być może słoma, albo konkretne odmiany roślin, które też można by było ze względu na tą inwestycje zacząć uprawiać).

Edytowano przez kuba92

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qomar    0

Trzeba próbować - samo się nie zrobi - ja na przykład nie miałem nic jeszcze pare lat temu w wieku 2o lat wyjechałem z dziewczyną za granice - 2-3 lata temu kupiłem pierwszy hektar ziemi terax będe miał jakieś 5,2 h i w tym roku planuje osiągnąć około 10 h. Kupiłem rozsiewacz (nowy) i zamierzam kupić przyczepe 6 t i może silos perforowany. Z żoną uważamy że jest to lepsza inwestycja na pieniądze niż lokata- 50 tys na lokacie to 2250 zł po roku czasu, a za te pieniądze kupie 3,5 h pola u siebie co da jakieś 3500 samych dopłat - trzeba mieć głowe na karku jak to mówią i przemyśleć różne opcje - zarabiamy za granicą i inwestujemy w kraju, teraz zajmuje się nawadnianiem około 40 h pola a od przyszłego roku 200h

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×