Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
1224
arassso    3

385 zostaje do prasy transportu i jak trzeba by pogonic na dwa to i w ciężką robotę czasami. Jeden z małych pójdzie na sprzedaż. Tura już dawno bym założył do 385 jakiegos wiekszego 3 sekcyjnego ale nie ma napędu i woleliśmy narazie do 360. Bo nie wie jeszcze człowiek co kupi a taki do 385 to juz by kosztował z osprzętem ze 30 kilka tysi. Gdybym był pewny że kupie znów 4 gary ursusa albo zetora to by sie kupiło a potem przełożyło ale nic jeszcze nie wiadomo wiec lepiej sie wstrzymać. Opinie juz zebrane Jak będzie kasa i zaczniemy się rozglądć to się kupi taki jaki trafi się najleprzy czyli stan cena itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witekarol    2

chclopie, bez wahania bierz ta szostke. sam mam 1224 i nie moge na niego zlego slowa powiedziec. przeszkadzac moze jedynie skrzyna bez rewersa ale za to ten glosik 1224 mmmm muzyka dla uszu :) ale z tym intercolerem to sie chyba mylicie. intelcorel jest po to aby schladzal powietrze dostajace sie do turbiny ktora nastepnie wtlacza je do cylindrow. po co? otoz im chlodniejsze powietrze tym zawiera wiecej tlenu. a wiecej tlenu to lepsze spalanie. a lepsze spalanie to wieksza moc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

arassso    3

Ja jestem za 12stką ponieważ dużo prac robię sam i na mojej powierzchni gdybym kupił w dobrym stanie 12stke to raz że by się nie narobiła drugie że odciążył bym sam siebie szybciej bym zrobił no i wiadomo ciągnik by tak nie dostawał po tyłku co za tym idzie posłużył by mi dłużej a i nawet jak bym zwiększył powierzchnię gospodarstwa to juz bym nie musiał znowu wymieniać ciągnika tylko dał bym radę 12stką. Tylko pozostaje przekonanie ojca do tego kupna ale mam czas do marca przyszłego roku i cały czas go katuje i myślę że się uda go namówić. Chociaz pozostaje kwestia ładowacza czołowego 4rka lepiej by się w tym sprawdziła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witekarol    2

co do ladowacza to polecilbym jakis ciagnik z rewersem bo zaden ursus czy to 1014 czy 1224 nie sprawdzi sie zadowalajaco w turze:/ po porostu szkrzynia w ursusach nie jest przystosowana do tego typu prac. podejrzewam ze po dni pracy takim zestawem reka by ci odpadla. po drugie ursusy nie sa zwrotne co znow przemawia na niekorzysc zakladania tura do takich ciagnikow. takie jak moje zdanie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arassso    3

nie chce żadnich zachodnich uzywek pisałem juz. Jeśli zachodni ciagnik czy kombajn to tylko nowy a na nowy narazie mnie nie stać znaczy się kupic bym kupił i dał rade spłacić ale musiał bym sobie wielu rzeczy odmawiać i przez ciagnik ctał bym w miejscu cały czas bo jego spłata nie pozwoliła by mi zbytnio inwestować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zts    1

Jak masz duże podwórko to tur z 1224 nie robi różnicy a takim ładowaczem można już trochę więcej zrobić. Inna sprawa, 12 będzie stabilniejsza z ładowaczem niż 10. Na torfowych łąkach też inaczej zachowuje się 1224.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aldi    0

Znalazłem ursusa 1224 który nie był odpalany może nazwę to bardziej precyzyjnie nie był użytkowany od 1986r. Stoi on cały czas na dworze od tamtej pory. Został wyrejestrowany w 86r. i od tamtej pory stoi, a rok produkcji tego ciągnika to 1985. Koleś sprzedaje go za bardzo małą kasę wręcz śmieszną (jest bardzo zamożny) chce się go pozbyć bo jest mu do niczego niepotrzebny papiery wszystkie ma. Właśnie chciałem się zapytać jak po tak długim okresie odpalić go, co przeczyścić itp. Jestem zielony w tych sprawach nie wiem gdzie jest wlew oleju itp. Jestem miłośnikiem ursusa i postanowiłem go po prostu kupić. Nie mam gospodarstwa ale takie cacko nie zdarza się codziennie przecież praktycznie silnik jest jak nówka przecież pracował on rok, korozja mogła się wdać bo tyle czasu stoi na dworze w zaroślach. W czwartek mam dostać zdjęcia a w weekend jadę na oględziny jak gościu będzie miał czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aldi    0

Myślę że nie będzie mnie na to stać, ale przecież nie powinno być tak źle przecież silnik jest jak nówka wiec wydaje mi się ze kapitalka nie będzie potrzebna ale zobaczymy co jeszcze inni napiszą. Ja się na tym za bardzo nie znam wiec proszę o jak najwięcej porad opinii wszystko się przyda nawet dla was błahostki mogą mi pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tuleje tłoki i pierścienie do wymiany na pewno. Trzeba było by sprawdzić w jakiej kondycji jest pompa i wtryski. Dzwoń do firm, które wykonują remonty silników to ci powiedzą ile to będzie kosztować. Samemu bez jakiejkolwiek wiedzy na ten temat nie jesteś w stanie nic odratować, jedynie z rdzy możesz go czyścić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aldi    0

To na pewno nic z tego nie będzie bo brak kasy myślałem że jeśli silnik nie był eksploatowany to będzie ok bo od czego by miało coś się popsuć ale pożyjemy zobaczymy najwyżej sprzedam na części albo coś tam wymyśle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aldi    0

Ale czy części w silniku mogą skorodować wał korbowy itp. przecież nie powinno się to zdarzyć. A czy odpalił by po tylu latach bez generalki czy odpalenie może czymś grozić? dziękuje za wszystkie dotychczasowe opinie są mi bardzo pomocne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wał nie skorodował, ale cylindry w środku tak. Nie próbuj odpalać, bo wtedy będzie potrzebna kapitalka. Nikt ci tutaj cudów nie wywróży, trzeba to rozebrać i sprawdzić co jest do wymiany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MarcinBrz    0

Co prawda mój sam (silnik benzynowy) nie może nawet równać się z Ursusem, ale też z powodzeniem odpalałem go po paru latach postoju (stał w nieogrzewanej stodole). Silnik kompletnie nieruszany stał bodajże rok, wcześniej był czasem "przekręcony" korbą. Po wlaniu paliwa i założeniu akumulatora odpalił po kilku sekundach kręcenia. Co prawda początkowo trochę kopcił, ale to przez zapieczone pierścienie olejowe. Nie chciało mi się za bardzo rozbierać silnika, więc wlałem naftę, co jakiś czas ją uzupełniałem i od tej pory mam spokój. Oczywiście nie jest powiedziane, że Ty też będziesz miał tyle szczęścia, ale IMO warto spróbować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Gdyby ten traktor stał w suchym garażowanym pomieszczeniu to może bez kapitalki by się obeszło a tak trzeba rozbierać. A tak w ogóle to ktoś bezmózgi stawia nowy ciągnik w krzaki. Szkoda ursusa :(

Zrób jego zdjęcia i potem silnika jak będzie rozebrany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aldi    0

Nie chodzi tutaj mi o cud tylko chce dowiedzieć się najwięcej informacji. Dla mnie ten ciągnik jest zagadką ty może się na tym znasz i dla ciebie to jest proste. Nigdy czegoś takiego nie rozbierałem wiec nie wiem jak to zrobić.

 

Gdyby ten traktor stał w suchym garażowanym pomieszczeniu to może bez kapitalki by się obeszło a tak trzeba rozbierać. A tak w ogóle to ktoś bezmózgi stawia nowy ciągnik w krzaki. Szkoda ursusa :(

 

W tamtych latach zlikwidowano tam istniejąca firmę wiec ten ursus nie był nikomu potrzebny ale szkoda szkoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian1992    72

Ty najpierw zobacz jak ten ciągnik wygląda, bo jak on 24 lata stał w tym samym miejscu pod chmurą to myślę że dużo z niego nie zostało, jak będziesz miał fotki tego ursusa to wstaw z jedno na AF :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aldi    0

Tak na pewno wstawię z tego co mi mówili jak go widzieli z daleka to źle nie wygląda i jest czerwony. Ale lepiej samemu dokładnie obejrzeć

 

Nie cytuj poprzedniego posta

Edytowano przez krolikNH

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zakrzewiak    6

Nie wiem kolego czy warto w taki traktor inewstować, na 100% silnik skrzynia i most od środka będzie pordzewiały a to będzie miało wpływ na dalszą eskploatację, chyba że remont nie będzie znacznie przewyższał zakupu ciągnika sprawnego technicznie (eksploatowanego)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
xsc    54

szczerze mowiac, to jest zlom... silnik, skrzynia, podnosnik napewno wszystko do robebrania, czesc elementow bedzie do wymiany- wszystkie te ktore byly powyzej stanu oleju. W jakim woj on jest...

Jesli go kupisz zycze powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aldi    0

Powiem szczerze że trochę mnie zgasiliście myślałem że jeżeli pracował jeden rok to silnik będzie ok wiadomo że lata robią swoje ale nie myślałem że będzie aż tak źle jak mi go opisujecie. No nic zobaczymy co to będzie obejrzę go i podzielę się opinią. Jutro powinny być zdjęcia wiec wrzucę na forum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arek    113

Tak jak wcześniej pisali, silnik i skrzynia będą pordzewiałe. Jeśli ktoś zalał, skrzynię olejem pod korek to jest możliwe, że będzie ok ale tuleje w silniku na 99,9% są pordzewiałe. Opony po tylu latach nie używania też pewnie szrot.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    62

zależy jeszcze jak tu wyżej ktoś wspomniał po roku mu zapalił ale dbał co jakiś czas robił obrót co prawda wał tylko smarował

 

A w tym przypadku jak stał w oleju to to będzie dobre gorzej jak ktoś ten olej spuścił albo wyparował :( . Aby był sprawny to olej trzeba było w każda pustą przestrzeń wlać

 

A uruchamiać spokojnie uruchamiajcie w końcu jak ma być do remontu to co tu szkodować nawet może zapali jak paliwo dojdzie

 

Jeszcze jedno jak stał 20 lat to nie może być czerwony tylko zielony od mchu i raczej nie kompletny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Szejk1995
      Witam wszystkich Mam następujący problem. Poszukuje kolektora wydechowego do ursus 1224 bez TURBO z wyjściem na tłumik z boku. Posiadam kolektor ale ma wyjście z przodu maski. Zakładam nowa maskę i chciałbym założyć kolektor z bocznym wyjściem na tłumik. Jeśli ktoś z was miałby taki kolektor na sprzedaż dobry i tani kolektor lub chciałby się zamienić na zwykły chociażby ze względu na założenie TUR a ( gdyż nie do każdego pasuje kolektor boczny ) proszę o kontakt na priv. lub o jakiś inny kontakt .  Z góry dziękuje  
    • Przez ben73
      Witam czy ktoś posiada ursusa c-385a z agregatem talerzowym 2,7m z hydropakiem lub 3,0m  i jak daje sobie radę. Ja mam 3,4,5 klasę ziemi.
    • Przez arassso
      Co sadzicie o cięzkich ursusach 4 garowychtypu 385 902 912 itd . ja mam 385 i jestem zdowolony przydałby sie naped ale i bez tego bardzo dobrze sie sprawuje co wy o nich sadzicie??
    • Przez lajkzxc
      Witam. Ostatnim czasem zauważyłem że ursus 1634 stracił ,że tak powiem trochę na werwie. Iść idzie ale jednak to to nie co było wcześniej.  Trochę bardziej mułowaty sie zrobił. Podłączyłem  manometr aby sprawdzić ciśnienie doładowania i na postoju po dobrej przygazówce wskazówka ledwie się bujnie. Próbowałem puścić go na drogę, trójka i but to tak przy rozpędzaniu do 0,2,   może 0,3 bara wskazówka podskoczyła.    Jako takiego dymienia nie obserwuję, z odpalaniem zero problemu.   Co to może być?   Turbo,  Korektor dawki? Odłączałem korektor dawki, ten wężyk to brak zmian.  NIe chce bez potrzeby zmieniać turbiny jezeli jest ok.   Pozdrawiam i prosze o opinie. Jakie ciśnienia uzyskujecie w swoich szóstkach?
×