Skocz do zawartości
robert812

Z056 - odczepienie hederu z gardzielą na oryginalny wózek

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Wózek
robert812    51

Jak już napisałem w tytule, chcę odczepić heder od kombajnu ale razem z gardzielą i na dodatek na wózek. Nie wiem tylko czy gardziel nie będzie stanowiła zbyt dużego obciazenia na jeden bok i czy po odjechaniu kombajnem wszystko sie nie wywróci, Chodzi oczywiście o Bizon Super ZO56. PROSZĘ O ODPOWIEDZI...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

grzes86    0

A ja sądze że dla bezpieczeństwa możesz ustawić w pionie jakieś bale pod gardzielą...strzeżonego itd. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamo24    1

My tak odczepialiśmy w swoim bizonie ale było podstawione podpory pod wózek bo nie było to zbyt stabilne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martinezo    16

moim zdaniem nie powinien się przewrócić, ponieważ oś połączenia hederu i przenośnika pochyłego znajduje się nad kołem wózka, heder waży coś około 1 tony, natomiast przenośnik pochyły jest lżejszy, więc powinno być ok. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
VixLovelas    0

w tym roku 2 razy tak robiliśmy w tym sezonie bo 2 razy skrzynia poszła i dostęp był wazny.

 

 

Tylko trzeba pod pochyły podłożyć jakąś grubą cedrową belke a nawet dwie:D żeby wózek sie nie wywrócił...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotrz98    1

Raz odczepialiśmy gardziel razem z hederem żeby dostać się do zmiany wału młocarni i cepów, dla spokojności pod gardziel podstawiliśmy duże pniaki i bez problemu. Zrób to na w miare równym terenie i będzie OK po co masz sie stresować niepotrzebnie że ci sie przewróci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robert812    51

Podstawianie kołkami jest dobre gdybym miał odczepić heder i go nie ruszać, ja natomiast chciałbym odczepić go na podwórku i potem jeszcze wózek z hederem(i gardzielą) wepchac traktorem pod wiate, dopiero wtedy moge go podeprzeć... ale czy da się przejechać te kilkadziesiąt metrów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor10045    11

Tak jak koledzy piszą można odczepić, u nas był odczepiany nawet przed ostatnim sezonem :blink: ale dla bezpieczeństwa podstaw coś pod gardziel :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robert812    51

Dziś sam się przekonałem że da się odczepić heder na wózek razem z gardzielą, jeździć też można z tym śmiało, daleko mu do przewrócenia.

post-20060-002447700 1288717088_thumb.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robert812    51

W wózku jest mało powietrza dlatego siedzi ale poza tym to spoko. Nawet bujałem nim za gardziel i nic się nie dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gregory12    0

A odstawiał z was ktoś gardziel bez chedera? Ja dzisiaj już odpiąłem siłowniki, przód podajnika oparta na szerokich balach, a tył myśle trochę podlewarować i odjechać bizonem. Da coś takiego rade?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

Jak chcesz odjechać kombajnem to gardziel najlepiej jak jest opuszczona jak najniżej i na czymś twardym, co do części gardzieli tej przy bębnie to podłóż tam lewarek na czymś szerokim, żeby móc trochę poluzować gardziel na tulejach w uchwytach i dopiero odjechać, tzn odciągnąć kombajn ciągnikiem, bo samym kombajnem nie odjedziesz jak masz odłączoną dźwigienkę od sprzęgła, gdyż ona wadzi o górny wałek gardzieli, musisz holować do tyłu cały kombajn.

 

Mi sąsiad wziął gardziel na łychę od tura :blink: a teraz jak będziemy zakładać to powiem żeby wziął krokodyla, bo potrzeba trochę więcej precyzji ale musi odczepić widły, bo tak to szybę w kabinie stłucze, mówił coś że może wybierakiem do kiszonki się zobaczy ale znowu ta kabina będzie przeszkadzała pewnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gregory12    0

Tak jak kolega napisal wyżej, paleciak i zero problemów;D

Co sądzicie o regenerowaniu klepiska? Warto czy lepiej kupić nowe? Cena nie gra roli. Ważne aby było porządne:).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

Mi sąsiad wziął gardziel na łychę od tura, a teraz jak będziemy zakładać to powiem żeby wziął krokodyla, bo potrzeba trochę więcej precyzji ale musi odczepić widły, bo tak to szybę w kabinie stłucze, mówił coś że może wybierakiem do kiszonki się zobaczy ale znowu ta kabina będzie przeszkadzała pewnie. Wg. mnie najpierw heder potem gardziel, bezpieczniej i prościej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez ursusikc330m
      Leyland po założeniu nowych końcówek wtryskiwaczy kopci na niebiesko,na tych starych chyba mniej kopcił niż na tych nowych.Zauważyłem jeszcze że z pod kolektora wydechowego lekko wydostaje się coś podobne do oleju
    • Przez ursusikc330m
      Wymieniłem w silniku SW 400 pierścienie na tłokach i panewki korbowodowe i mam pytanie czy nie zaszkodzi to silnikowi bo,dużo osób twierdzi że leylanda trzeba remontować całego a nie na raty i teraz sam nie wiem czy dobrze zrobiłem
    • Przez ursusikc330m
      Potrzebne mi są jakieś rysunki albo jakieś fotki prawego boku bizona a dokładnie chodzi o regulacje obrotów bębna bo przy moim jest widełki zostały wyrzucone a reszta dźwigienek została przyspawana do ramy kombajnu(Przeróbka poprzedniego właściciela).Chcę to przywrócić do oryginału ale nie wiem od czego zacząć.
    • Przez Jacek3p
      Witam koledzy , na pewno już nie jeden z was myślał nad tym jak poprawić napęd w naszych bizonach bo skrzynia jak wiadomo masakra przesiadłem się z forszaj 512 gdzie skrzynia była dużo lepsza i co najważniejsze na zwolnicach ale teraz jest bizon i mowa tutaj o nim
    • Przez Mareczek78
      Bizona z056 mam dwa sezony - czeka trzeci i pora dopracować skrzynię biegów.
      Ogólnie mam do niej kilka zastrzeżeń a mianowicie:
      - czasem zgrzyta przy włączaniu biegu (ale myślę ze to wina sprzęgła i mam zamiar też je skontrolować)
      - ciężko wchodzą biegi szczególnie uciążliwie 1 i wsteczny. Wstecznego czasem nie idzie wcisnąć. Muszę wiec włączyć bieg 1 i mocnym ruchem na wsteczny. Znajomy mechanik twierdzi że to łożyska mają luz i wałki się "opuściły", ale stwierdzi dokładnie przyczynę jak przyjedzie.
      - na trzecim biegu dzwoni coś w przekładni jakbym "szklanki w kartonie wiózł". Myślałem że to tarcze ręcznego hamulca tak dzwonią, bo już nie miały okładzin, ale nie - zmieniłem tarcze, ale efekt dźwiękowy pozostał. Nawet jak przyhamuję ręcznym to i tak nic to nie daje, więc dzwoni coś innego.
      - zdjąłem pokrywę skrzyni, spuściłem olej i niespodzianka - w skrzyni znalazłem kilka nitów stalowych o grubości ok 8mm. Są ścięte ew. zerwane. Co w skrzyni może być nitowane?
×