Skocz do zawartości
MECHANIZATOR

O PGR-ach i PGR-owcach

Polecane posty

tores    1

po PGR-ach pozostało tylko wspomnienie i masa bezrobotnych ludzi na zasiłku miałem kumpli gdzie ich rodzice pracowali w PGR-ach a eraz po upadku to nic innego nie umią robić jak tylko gospodarzyć ale nie mają nawet na czym :D może gdyby powstały dotacje na pomoc tym ludziom na szkolenia czy twożenie własnych miejsc pracy ... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MECHANIZATOR    156

szkolenia i jakieś tam dotacje są - tylko czasami to się ludziom nie chce albo nie mają odwagi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja się wypowiem i odważnie powiem że jestem synem dawnego pracownika PGR, a aktualnie pracownika przedsiębiorstwa rolnego. Kiedyś nasz PGR należał do jednego z lepszych ale idealny nie był.

 

 

PGR-y to była największa głupota jaka została zrobiona. W zamierzeniach jakiegoś socjalisty miały wyżywić i utrzymywać państwo, a w gruncie rzeczy było tak że to państwo musiało do nich jeszcze dopłacać. Głównie z tego powodu brano kredyty na żywność i to nie tylko w Polsce, ale też wszędzie gdzie to utworzono. W większości PGR-ów panowało normalne pijaństwo i złodziejstwo które jest do dziś. Oczywiście, zdarzały się takie kołchozy, w których byli porządni ludzie i takie gospodarstwo jakoś stało na nogach i to głównie w takich kręcono Kroniki Filmowe lub testowano maszyny, ale to istna rzadkość.

 

Ostatnio zastanawiałem się co tak niektórych fascynują PGR-y.. Duża ilość maszyn, zgrana paczka robotników?? To są tylko pozory. W rzeczywistości maszyny trafiały tam na zakatowanie a zgrane paczki to istne "gangi" które trzymały się razem, rozkradały i dzieliły się zyskami.

 

I bez skrupułów powiem- dobrze że to cholerstwo upadło. Nie żal mi menelstwa, bo kto chciał mógł wyjść na swoje i jakoś sobie radzić w nowych realiach. Ja się dziwię że to w ogóle tak długo jakoś działało...

 

Ale też z powodu właśnie PGR-ów jakość maszyn szła w dół... No bo taki napruty kombajnista nie doceni komfortu pracy na np.: 5056 H, bo mu po prostu zwisa. A radia z 1224 de Luxe które był w nich montowane długo by nie poleżały...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

damian18    3

PGR z założenia nie były złe! ale to jak były zarządzane to tragedia jak kolega wyżej złodzieje i menele tam urzędowali tak jak w kułkach rolniczych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MECHANIZATOR    156

hmm - tak twierdzicie ze złodziejstwo i ku...stwo na każdym kroku - ja się z tym do końca nie zgodze - bo jest to generalizowanie na podstawie mało obiektywnych informacji

 

a poza tym to jak jest zbyt na kradzione rzeczy to są i kradzierze - pokombinujcie teraz sami

- pracownik PGR ukradł z zakładu jakieś częsci do ciągnika - i komu on je pozniej opchnął za flaszkę co ?? w mięsnym napewno intersu nie zrobił

 

- ten sam pracownik albo jego kolega po fachu zajumał - sznurek do snopowiązałki (w tamtych czasach był to deficytowy towar) no i co z nim mógł zrobić - najwyżej z jednego kłębka zrobił małżonce linki do wieszania prania a resztę napewno opchnął za flaszkę - komu ???

 

- pracownik PGR zajumał paliwo z ciągnika - komu je sprzedał (w tamtych czasach diesla mało kto posiadał) a kierowcy z innych gałęzi naszej pręznie rozwijającej się gospodarki też znajdowali zbyt na ON (ci drudzy robią to często do dnia dzisiejszego) - i pomyślcie gdzie oni mogli to sprzedać ??

 

to samo mogło dziać się z nawozami i opryskami czy innymi środkami do produkcji które masowo znajdowały zbyt u okolicznych rolników - więc jesli twierdzicie ze pracownicy PGR byli złodziejami to rolnicy byli świadomymi paserami a to jest współwina w tym przestępstwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja powiem tak. Ojciec w 92r. przejał PGR w Nowoberezowie. Wowczas posiadal on ponad 1000Ha,lecz gdy PGRy sie rozpadaly to szukano prywaciarza ktory by mogl to wszystko ogarnac. Ojciec zlozyl oferte na wykup PGR (plac + 200Ha przy placu) a reszte pol byly oddzielnie sprzedawane. I tak sasiednia Spoldzielnia Rolnicza Makowka wziela sobie 300Ha tego co lepsze, a ojciec wzial to co zostalo. Czyli jakies 700 Ha(200dzierzawa do 2002r) Teraz mamy nieco ponad 500Ha i sami mieszkamy w dawnym PGR ...(resztę posta usunąłem)...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JD5720    1

Ja jestem za młody aby napisać coś o tym jak było za czasów PGR, ale mój dziadek pracował w PGR do 1990 roku a potem do 2000 roku w Kółku rolniczym. Po rozpadzie Kółka przejęliśmy za remont budynków i uprawę ziemi zabudowania po kółku i 120ha najlepszej ziemi w okolicy. Przez 9 lat dorobiliśmy się bardzo nowoczesnego i bardzo dobrego sprzętu... Jeżeli ktoś chce porozmawiać ze mną to zapraszam na GG.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

~MECHANIZATOR, fakt, sprzedawali to rolnikom, ale zauważ że kiedyś było tak że to PGR-y i SKR-y miały pierwszeństwo w kupnie maszyn. Prywatny rolnik był zawsze na końcu to trzeba było jakoś kombinować aby przeżyć i robić wobec biurokracji PRL-u. Zauważcie że dopiero w latach 80-tych nastąpił "odwilż" i Jaruzelski zaczął stawiać na prywatnych, bo widział jak było w PGR-ach. Dotychczas kupienie ciagnika było ogromnym problemem (Gomółka zrobił ustawę o zakazie kupowania ciagników przez prywatnych rolników, ale po flaszcze z PGR-u coś sie znalazło), bo na przykład czekać 5 lat na c360...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fendtrisix    32

Jak rozmawiałem z byłym kierownikiem pgr-u to mówił że wcale nie było tak źle ludziom którzy w nich pracowali np.traktorzyści mają teraz emerytury po 1500zł. Każdy z nich miał jakieś swoje pole to z hektara wychodziło mu czasem po 15 ton pszenicy- ludzie po prostu kradli całe przyczepy zboża a komuna im na to pozwalała, z paliwem było tak samo każdy kradł ile chciał i nic mu nikt za to nie robił także w tamtych czasach nie było aż tak źle, ludzie mieli stałą prace zarobki na całkiem dobrym poziomie jak na tamte czasy, drugom wypłatę mieli z tego co ukradli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pati    10

U nas PGRu nie było, był w sąsiedniej wsi. W sumie mały bo chyba 520ha, 3 obory i 3 chlewnie. Teraz jest w dzierżawie przez firmę Flora, ale eksploatowana jest tylko ziemia. Z budynków to jedna chlewnia już się zawaliła, w stodole stoją chyba maszyny no i na warsztat jest jeden budynek zrobiony. Nie ma hodowli, była jeszcze do niedawna gorzelnia, ale teraz też jest już zamknięta i zarosła dwumetrową lebiodą.

 

Mamy kuzynka mieszkała i pracowała w PGR Mianowice k. Kępna. Pracowała w kuchni, wuja był kierowcą, jak przyszły wakacje, to praktycznie cały czas woził dzieci z kołchozu na kolonie nad morze. Do dziś mieszkają w bloku po PGRze. Źle im nie było.

 

Dobrze, że są też PGRy które są dobrze prowadzone tak jak PGR w Uszycach, który prowadzi Małopolska Hodowla Roślin. Mimo, że głównym zadaniem jest produkcja materiału siewnego, to hodowla zwierząt nadal działa, a jaki sprzęt mają do marzenie...

 

Z całego tego "bloku wschodniego" to najlepiej z prywatyzacją państwowego rolnictwa poradzili sobie Czesi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mickas092    325

Mój wujek u którego byłem na wakacjach w woj . podladskim opowiadał mi troche o zyciu i pracy w PGR :( Mowił ( oraz inni tez) ze wicej kasy mieli z róznego " handlu" i prac usługowych u innych niz pracy w PGR - starczało na wszystko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I ja też coś się wypowiem o PGRach. Jest u mnie w okolicy 2 byłe PGRy, które przejeły prywatni właściciele. Mają stare maszyny tj. Bizony oraz Ursusy i są w nawet dobrym stanie. Ale PGRy były tak jak wszyscy mówią źle zarządzane. Kradli pracownicy co chcieli ponieważ to było państwowe. Każdy prywatny rolnik dba o swoją ziemię i gospodarstwo, czasami nie ma nawet już sił by na niej robić. W PGRach nic się nie przejomwali, "katowali" maszyny na których robili (prywatni właścicele dbają o swoje traktory itp). Tak jak inni mówią kradli paliwo, niekiedy nawet sprzedawali maszyny na których robili, bo przecież to nie ich :) Winą tego było, że kierownicy PGRów na to im pozwalali. Mogli by przecież ich kontrolować itp. ale oni też tacy sami byli jak pracownicy PGRów. Odwalili robotę i mieli wypłatę i to mnie najbardziej smuci. Znajdowały się też pożądne PGRy. Jeszcze mnie nie było jak PGRy przestały funkcjonować. Jeżeli bym w tym czasie żył i pracował na pewno bym kupił taki PGR i tego właśnie mi szkoda. Nie powrócą też czasy PGRów. I to co sądzę o PGRach napisałem, chyba wszystko. Jeżeli mi się coś przypomni to kiedyś jeszcze dopiszę. Coś trochę poplątałem w mojej wypowiedzi :) :) I jeżeli się jakieś błędy pojawiły to przepraszam, bo wszystko pisałem na szybko.

Coś na temat końca PGRów

http://www.youtube.com/watch?v=fJfPLcfTK5Q

http://www.youtube.com/watch?v=3yMv0MgpS9s

 

Oto link do fajnego filmiku na YT

Pozdrawiam Patryk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poke912    0

Mój dziadek w czasach PGR pracował w gorzelni i do tego obrabiał 100ha PGR`owskich ziemi i miał 200

byków. Mówi że gdyby miał pracować nadal w PGR to wolałby zamknąć się w piwnicy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zamiar    0

w mojej okolicy bylo duzo PGR'ów duzych i malych, teraz prawie wszystkie z nich naleza lub sa dzierzawione przez dwoch rolnikow. 1) to firna Cerplon maja ok 2/3 tyś ha ( w tej firmie odbywala sie wystawa sprzetu New Holand w 2009 ) maja pare starych ursusow i zetorow ( wydaje mi sie ze 3/4 ursusy i 1 zetor ) ale wiekszosc to nowki sztuk,i te stare ursusy i zetor sa uzywane do pracy przy gnoju i zworzeniu balotow, prowadza hodowle bydla mlecznego i trzody, 2) ma pk 1/2 tys ha, sprzety same nowe niema zadnego starego ursusa itp. koles ma siec sklepow miesnych i swoja masarnie, tez hoduja trzode i bydla tyle ze miesne.

mysle ze gdyby nie upadek PGR to fabryki FMŻ i Ursusa oraz inne polskie fabryki mialy by sie swietnie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
casecs94    0

Mój wujek pracował w PGR i opowiadał jak bronowali pole i jednemu się brona odczepiła to podjechał przewrócił do góry zębami i przejechał po niej kirovcem :) przebijając obydwa koła. nawet się nie przejmował powiedział wszystko kierownikowi

i kazał przywieść dwie nowe opony bo starych nie będzie kleił :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jamal    0

Chciałbym jeszcze odnieść się do wypowiedzi kolegi o nicku Sabek (2007rok), może i nie wypał z tymi PGR'ami był ale tylko przez to, że ministrowie i ówczesny rząd chciał za wszelką cenę mieć żywność dla kraju, ich nie obchodziło jak prosperuje dany PGR, tylko jak wszystkie w kupie, ojciec mi opowiadał, że jak wizytacja jechała do danego PGR'u to dyrektor owego PGR'u obdzwaniał sąsiednie PGR'y i oni zwozili świnie, krowy czasem nawet maszyny, żeby było widać że dobrze prosperuje, a gdyby Ci dyrektorzy nie myśleli tylko o tym żeby mieć wygodnie i mieć chronioną za przeproszeniem d*pę to wg mnie PGR'y mogły by fukcjonować do dzisiejszego dnia, co prawda nie w takim stopniu i nie w takiej skali ale na pewno znalazły by się pieniądze na dotację. Spójrzcie na państwo, niby nie ma pieniędzy ale żeby jakiś koncert zrobić z okazji Nowego roku, no dobra, to może miasto które nie ma pieniędzy na nowe drogi ma na koncerty jakieś? Prezenty dla urzędników? To ja przepraszam, ale gdzie są nowe drogi ? Z tego wynika, że na PGR'y też by pieniądze były.

 

Jeśli coś źle mówię, proszę mnie poprawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

zle mowisz. pieniadze powinny byc i na koncert i na premie (jesli dany organ dostaje ja zasluzenie) i na drogi.

 

gospodarstw nikt nie powinien dotowac, maja sie same utrzymac, bo tylko w ten sposob gwarantowany jest rozwoj.

wszystko co bylo stworzone przez ustroj komunistyczny bylo chore i nienaturalne, dlatego musialo upasc, szkoda tylko, ze tak pozno.

 

natomiast osobna sprawa jest to co zrobiono po 90 roku, ale nie zapominajmy, ze wszyscy zostali rzuceni na gleboko wode, a karty plywackiej nikt nie mial, o zoltym czepku nawet nie wspominam. niestety, ale demokracji sie trzeba nauczyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jamal    0

Brzozak, nie ma tu co wspominać bo to i tak nie wróci, pomimo że mam 14lat to na prawdę jestem ciekaw jak to wtedy było, i strasznie chciałbym się tam znaleźć i poczuć jak to wtedy było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brzosek    10

U nas pgr w połowie lat 80tych był na bardzo wysokim poziomie :) plac był wybetonowany budynki w dobrym stanie ,jedna nowa obora która później sie spaliła ;/ . W żniwa chodziło 7 nowiusienkich rekordów i jeden super .Nasz pgr i pgr Ksieży Dwór dostały po nowoczesnym case international magnum + do tego ze 30 ciagników ursus. Czyli jak na te lata to było bardzo nowoczesnie. Za towar z pgru pobudowano u nas 2 ulice wiec jak widac kombinowanao porządnie .Znajomy opowiadał jak miał hektar ziemi i zaszedł do kierownika i mówi że brak mu pole skosic i mówi że nie ma probelmu aby niech kombajnistom da kartki na wódke .No i z tego ha miał przyczepę i wóż zboza :P poniewaz jak wracali z pola mieli pełne zbiorniki w 2 rekordach wiec widac jak kombinowano :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arni    1

Chodzi Ci o Księży Dwór w pow. Działdowskim?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arni    1

A nic tak sie pytam bo wiem gdzie jest Księży dwór :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brzosek    10

no kiedys był tam wielki kombinat nawet filmik jest na yt o tym pgr później wysle :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    450

PGR-y tak jak i inne zakłady miały by szansę bycia tylko pod jednym warunkiem żeby tam nie pracował człowiek tylko robot, a dlaczego bo robot robi dane czynności a człowiek dodatkowo myśli jak tu coś zakombinować.

 

To tak jakby w gospodarstwie dzieci sprzedawały majątek (paliwo, paszę itp) przed rodzicami a dokładali do niego dziadkowie, wniosek jest jeden wcześniej czy później to upadnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arni    1

No nawet paszarnie mieli fajną w Księżym dworze :) A ten film nazywa się chyba "puste pola" :)

Edytowano przez Arni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez danielhaker
      W związku z prośbą użytkowników założyłem ten temat. Tu możemy rozmawiać o wszystkim i o niczym, aby nie zaśmiecać tematu "ceny mleka"
       
    • Przez jacu
      Witam, jak u Was wygląda z opadami deszczu, bo są miejsca że nie padało już od 2 tyg i nie widać deszczu ,zboża na lekkich ziemiach już schną jak tak dalej będzie to nie będzie po co kombajnem wjeżdzać. Piszcie jak u Was wygląda z opadami ?
    • Przez Lukash3060
      Przekopałem forum ale nic nie znalazłem w podobnym temacie
      A więc, jak myślicie - na co warto teraz postawić z stosunkowo małym kapitałem ( ok. 20tyś zł) ? Co na wsi może być opłacalne ? Mam 30 ha gospodarstwo ale rodzice świetnie sobie radzą bez pomocy i zastanawiam się nad jakąś działalnością. Pracowałem 3 lata w dużym gospodarstwie jako operator a potem jako kierownik, mam wiedzę w temacie upraw i hodowli bydła mlecznego  Rozważyłem już chyba wszystko i nic nie przychodzi mi do głowy  
    • Przez piotr6340
      To są filmy, które pokazują, jak piękne są maszyny  ;D
       
      http://www.youtube.com/watch?v=65M3I0CKFXs
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=xv8Z0expUjs&NR
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=qot3JNGqKdQ...related&search=
       
      http://www.youtube.com/watch?v=QTLlvdCnKLs&NR
       

       

       

       

    • Przez kostka_plewa
      Witajcie, 
       
      Słyszałam, że Polagra Premiery to prawie jak Hanover (gdzie na razie jeszcze nie dotarłam:) Dlatego chcemy z narzeczonym się wybrać. Widziałam, że jest możliwość otrzymania dofinansowania dla grup jeśli zbierze się 15 osob. Może ktoś jest chętny na wyjazd? 
×