Skocz do zawartości
Karol12

Ursus C-360 czy C-385??

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
volvo1150    8

fortschrit 323 masz za 15-17 igłę można tak powiedzieć brat miał go 10 lat robił nim ok 30 ha bez awarii teraz renie kupił bo wygodniejsza skrzynia 4 przełożenia polowe szosowe terenowe i wsteczny lekko 40 na godz jedzie kabina wyciszana radio nawiewy podnośnik na pompie zębatej tak jak w c 360 pługi trzyma całą noc na podnośniku nic nie opadały 100km ifa z dawnych samochodów części tanie jak barszcz dużo używek można kupić za tanią kasę co ci po c 360 jak znajomy kupił ramię do podnośnika założył i w pole pojechał orać z pługiem 2 skibowym i się urwało tanio kosztowało :) ja wychodzę z założenia że drożej dać za część a 2 razy nie robić wszystko fajnie tylko do c 360 za 10 lat części nie będzie  czego każdy z bizonem ucieka bo nie ma dobrych części tylko założysz i za 2 dni to samo wymieniasz kolega kupił opony nowe  do przyczepy d 47 nałożył 3 tony i 30 km pojechał i wszystkie postrzelały a teraz używki kupił od stara i chodzą bez problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    582

Może z tym szybkim końcem części to przesada ale jeśli chodzi o ich jakość do starych ursusów to racja. 

Dla tego wolał bym się powstrzymać i dozbierać na coś uczciwszego  czy bardziej czasowego. Forszaj do nich też nie należy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maniek101    103

Chyba żartujesz. Do oprysku, rotacyjnej, nawet do  rządków wolał bym 60-kę na wąskich kolach niż 30-kę.  

Chyba właśnie tylko po to żeby przepalić ON nasłuchać się zgrzytów i decybeli  :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

volvo1150    8

wszystko zależy co się kupi tak samo z c 360 jest jedni robią 2dzy stoją ja ci powiem to nie przesada mam 4512 miałem wżery na wałku wom tzn na końcówce co wchodzi do ciągnika chciałem kupić byłem w sklepie ursusa objeździłem wszystkich mają do modeli od 1998r a tych starszych nie produkują i wałek do napawania dałem bo tylko to zostało niby chodzi 4 rok nie spodziewałem się że może nie być sam sprzedawca powiedział że jest problem ze starymi częściami dobrej jakości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    185

A co tak ograniczyłeś sobie ten wybór C360 lub C385? A czemu od razu nie kupić z przednim napędem i silnikiem zetora:) Np. 7245 lub jak masz mniej kasy to coś starszych serii jak np. 7045. Wtedy masz komfort i poradzisz sobie z naprawą:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    582

Zanim ty wypyrkasz 30-ką dwa hektary  opryskiwaczem czy rotacyjną ja najmniej od pół godziny będę leżał pod 60-ka i pił piwo. Ty spalisz mniej na godzinę ale dwa razy dłużej będziesz jeździł. Kto wyjdzie głuchy? Ja na pewno nie.

 

No właśnie a co z zetorami?

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2353

Cena ciągnika zależy od rejonu, a ile by nie wydał na 60tke to i tak wtopa, bo do ciężkiej roboty się nie nada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    582

Dokładnie. do tego po co dwa takie same ciągniki w gospodarstwie?

Na taki areał 70-80 koni, nie za ciężki ciągnik żeby był w miarę uniwersalny i nie wymagał przynajmniej nagłej zmiany sprzętu. 

Z najbardziej popularnych samo z siebie nasuwają się zetory malej serii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maniek101    103

W jaki sposób dwa razy szybciej opryskasz te 2ha :) a kosiarką też 2x szybciej nie wykosisz

Edytowano przez Maniek101

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    582

Dopasowując maszynę do wielkości ciągnika chociażby, jeśli jest możliwość robiąc to szybciej, z mniejszym poślizgiem. 30-ka do każdej roboty ma wolne biegi. 60-ka robi tą samą robotę szybciej nawet tą sama maszyną. Tego nie przeskoczysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maniek101    103

30 ma jeden bieg do pracy a 60 dwa, jest w czym wybierać

i żeby zrobić 2x szybciej musiał byś jeździć 2x szybciej co chyba oczywiste lub mieć 2x większe maszyny a na to 60 nie stać, taka prawda, oj przesadziłeś

Edytowano przez Maniek101

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
antonio86    38

Myślałem oczywiscie tez o zetorze, ale w mojej okolicy cieżko o dobry w sensownej cenie, a z napędem poniżej 20 tyś. nie ma szans.

60tki od 9tys. do 14 z turem. Nie mówie oczywiście o starych odmalowanych rupciach z nową maska i kabiną za ponad 20tys.

Ciężka sprawa bo jeśli już sie nastawie na jakis to nagle większość piszę że to zły ciągnik.

Nie potrzebuję tyle mocniejszego ciągnika co drugiego. Mam łąki dość daleko od domu i musze jeździć w kółko z każdą maszyną. To samo gdy jadę z prasą na usługi a trzeba wozić siano czy słome albo zboże od kombajnu. Jeśli znalazłbym coś z przodkiem w okolicach 18tyś. to nie byłoby problemu. Ale dużo nowszy, mocniejszy ciagnik nie jest priorytetem, bo jeśli 60tka to czemu nie 80tka , a jak 80 tka to lepiej 912 a jak już 912 to lepsza 914 potem jeszcze turbo i tak bez końca.

 

Jestem oczywiście otwarty na wszelkie konstruktywne sugestie;)

Edytowano przez antonio86

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysiek1979    36

Niby ciagnikow w tym przedziale cenowym jest bardzo duzo ale cos znalezc jest ciezko .Albo odmalowane albo zlomstwo ktore potrzebuje sporej dokladki ,chocby opony do 80 to spory wydatek .Ja kiedys jak szukalem 912 to kupe kilometrow wyjezdzilem i nic nie moglem znalezc .A te z napedem to dobite dziadostwo bylo .Owszem sa perelki ale dac np 40 tys za 912 to mija sie z celem .Trafilem zetora 8111 w org. choc nawet przez mysl mi nie przeszlo ze cos takiego kupie,tak ze kupuj to co jeszcze nadaje sie do roboty nie sugeruj sie marka lub modelem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    582

30 ma jeden bieg do pracy a 60 dwa, jest w czym wybierać

i żeby zrobić 2x szybciej musiał byś jeździć 2x szybciej co chyba oczywiste lub mieć 2x większe maszyny a na to 60 nie stać, taka prawda, oj przesadziłeś

Ja nie napisałem dwa razy szybciej a ty. Ja podałem  około 30 min na każde 2 godziny pracy przykładowo.

To czas realny do uzyskania 60-ką 30-ka pod względem czasu wykonania roboty jej nie dorówna. Paliwom raczej na porównywalnym  poziomie licząc litry na areał.

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursusmarek    0

Odświeżę temat żeby nie zakładać nowego tematu.

Zastanawiam się nad zakupem drugiego ciągnika który ma być teoretycznie jako główny teraz mam tylko c-360 ale potrzebny jest drugi do prasy,obornika itp.

Zastanawiam się nad dwoma rozwiązaniami:

1. Druga c-360 do której chciałbym założyć silnik zetorowski 60KM i w przyszłosci przedni napęd.

2. c-385/902/912 jako główny ciągnik

Za c-360 przemawia fakt że mam ten ciągnik w małym palcu jeśli chodzi o wszelkie naprawy i kapitalne remonty oraz wszystkie maszyny mam pod c-360

Osiemdziesiątka to wiadomo moc większa i komfort nie porównywalny z c-360. Ale musiałbym dokupić kilka maszyn bo od 60-tki to szkoda paliwa do 80-tki

I co chyba najważniejsze to wogóle nie znam tego ciagnika, nigdy nim nie jeździłem ani tym bardziej nie naprawiałem. doradźcie coś, bo drugi ciągnik będzie tylko jaki?

Jeśli masz c-360 to go zostaw do takich prac jak opryskiwacz, siewnik,rozsiewacz, kosiarka, przyczepa z ładunkiem do 3,5T

A kup c-385 , c-902, c-912 do takich maszyn jak pług ( jeśli masz pług 3x30 robisz przystawkę i masz 4x30 ) Kultywator też można poszerzyć , do dwóch przyczep też świetnie się nadaje jeśli masz ponad 10T ładunku.

Ale pamiętaj c-385 ma szerokie opony 18,4 i nie nadaje się do rozsiewacza opryskiwacza do ziemniaków i na łąke .

Ja mam ursusa c-4011 na oponach 9,5-32 oraz 16.9R28 a brat ma ursusa c-902 i często się wymieniamy.

I jeśli chodzi o spalanie to c-902 to jest smok pali w orce na 4 polowej zająć w pługu 4x30 16-18 litrów na ha. z pługiem 3x30 2 szosowa zając 18-20L na ha. z tym samym pługiem w tym roku średnie spalanie wyszło mi 12L na ha na 2 biegu.

Odnośnie transportu z przyczepami d-35m też jest przewaga  ursusa c-4011 dystans 30km ładunek 7T  spali mi 10 litrów c-902 ta sama trasa około 15

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz222    2353

Rodzaj gleby, warunki na polu, stan techniczny, umiejętności i technika pracy operatora - to jedne z wielu czynników składających się na spalanie w orce, więc takie straszenie "smokiem" można sobie darować. Każdy wie, że Ursus oszczędny nie był i nie będzie, ale odpowiednio użyty i do bankructwa nie doprowadzi. Jak ktoś powoduje w 60tce wir w baku, to i w ciężkiej serii będzie narzekać.

Edytowano przez lukasz222

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysiek1979    36

Do starj serii 80xx gdzie w bloku nie ma okraglych zatyczek tylko duze dekielki jest problem z czesciami .Tak ze jezeli cos szuksz kupuj z blokiem z korkami .


jezeli silnik jest sprawny a nie kopcacy trup i sa dobre opony +reg.silowa+pojecie o orce+dobre warunki naprawde spalanie nie jest tragiczne.Moj znajomy do 912 zaklada 5x30 ziemia ciezka z rury slup dymu jak z lokomotywy a predkosc prawie zadna...15 ha w jednym kawalku cztery dni .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtal24    173

a co kolego powiesz na Metz za ok 22-26tys kupisz rocznikowo młody ciągnik w dużej kabinie szału nie ma ale zawsze to jakieś rozwiazanie 75km 4x4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysiek1979    36

MTZ 82 byl z 96 r. nie moglem nastarczyc oleju do hydr. ruskie dziadostwo zetor 8111 z 88 roku nie gubil nawet kropli .MTZ-a kupilem nowego i bywalo ze nie moglem do domu z pola zjechac bo nie moglem pluga podniesc.Zetora kupilem starego i nie wiadomo ile mial mth i co robil wiec wnioski jednoznaczne nie polecam szczerze .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    582

To kiepski z ciebie szofer jak tak prostego ciągnika uszczelnić nie umiesz. 

Duże ursusy też suchym brzuchem nie grzeszą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysiek1979    36

Kolego co to za ciagnik skoro po 300mth cieknie z niego a czy ja napisalem cos o uszczelnianiu ?Nie malo mi zdrowia zjadlo to ruskie zlomstwo .To tak jak T25 u kazdego zarzygany olejem a dlaczego 30-tka ma tyl suchy .Bo nie ma silownika na wierzchu i pozadny rozdzielacz i nie leje sie z nich olej .W ciezkiej seri czy w innym jak wszystko jest poskrecane i sprawne to nic nie bedzie cieklo .A w ruskim dzisiaj dobrze jutro przeciek naprawiasz dwa dni suchy i znowu cieknie .Oczywiscie kazda maszyna moze miec awarie przecieki ale ja nie poto mam ciagnik zeby w nim tylko rozdzielacz rozbierac ale po to aby nim robic .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    582

No widzisz ja mam i jakoś oleju nie dolewam, nie cieknie nic poza orbitrolem który jest angielski i pomału odzywa się uszczelniacz na womie. Tyle. 

Więc jeśli się da to nie świadczy źle o ciągniku ale o właścicielu.

Hydraulika poza samym rozdzielaczem który faktycznie jest do bani jest pozbawiona punktów do wycieków.

Co do 80-ki trafiłeś w sedno. Leje się z podnośnika tyle że do skrzyni. Prócz tego jest masa innych punktów które skutecznie moczą brzuch ursusa. 

Praktycznie ze starych nie widziałem suchego, 2 lata szukałem ciągnika obejrzałem ich z 10 i każdy to samo. Nie mówiąc o stanie technicznym. Mam na muśliu ciągnik za około 25 tyś. Więc za skarby świata nikt mi nie wmówi o dobrym dużym ursusie za tą kasę.

W mtz-cie poprawić hydraulikę to wymienić rozdzielacz za 800 zeta. w 80-ce już nie tak prosto pomijając fakt że hydraulicznie steruje womem, przednim napędem, połówkami  a tego już poprawić się ni jak nie da. I potem wygląda to tak że połówki zaspawane, wom ślizga a napędowi w górach ufać nie można bo raz działa a raz nie. Nie mówię że to zły ciągnik ale starego za skarby świata bym nie kupił. W nim już większość wyłechtana a jak na ursusa części nie są tanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysiek1979    36

Kiedys byly takie sprzety i takimi sie robilo (przed wejsciem do UE) choc wolalem bardziej zetora .Mozesz wierzyc lub nie ale z zetora nic mi nie cieklo ,nic tam nie bylo ruszane a wzmacniacz dzialal .Wkurzajace bylo w ruskim ze tak samo uzywany a wiecej problemow .Dzisiaj stary MTZ jak i ciezka seria to juz przezytek ,jakas alternatywa na kilkanascie ha zamiast 60 .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez PronarekP5
      Ci którzy mają lub jeżdżą tym URSUSEM jaka wygoda jazdy czy da sie radia słuchać jak idzie w polu itp. itd.
    • Przez Jarekborys
      witam wszystkich, mam problem, zależy mi na tym aby ciągnik ursus c 330 współpracował z opryskiwaczem którego belkę polową rozkłada się hydraulicznie. Założyliśmy nową pompę hydrauliczną, nowy rozdzielacz na błotniku na dwa wyjścia ( bo tyle jest potrzebnych do opryskiwacza) no i pojawia się problem, wydatek oleju i jego ciśnienie jest wciąż prawdopodobnie zbyt małe ponieważ kilka razy podniosłem belkę polową, rozłożyłem ją, wykonałem oprysk, ale za którymś razem jak już olej był zbyt ciepły to po prostu nie mogłem już podnieść złożonej belki (bo aby ją rozłożyć najpierw muszę ją unieść kilkanaście centymetrów aby wysunęła się z zabezpieczeń) Stan oleju w skrzyni jest w górnym stanie, filtr jest czyściutki, nie wiem co mam zrobić? Może ktoś ma jakiś pomysł? Jak mogę rozwiązać ten problem? Potrzebuję dwa wyjścia hydrauliczne (wydatek oleju i powrót) Podpowiadano mi już abym założył na wałek pompę od ładowacza czeskiego i wtedy miałbym duży wydatek cieczy ale nie miałbym już możliwości napędzania opryskiwacza od WOM czyli ten pomysł odpada.
    • Przez wojtal657
      witam, po podłączeniu wtyczki z przyczepy do gniazda nastąpiło zwarcie , nie działają swiatła pozycyjne  i kierunkowskazy , a poza  tym wszystko działa , z bezpiecznikami nic sie nie stało . Co może być przyczyną?
    • Przez RometOgar200
      Witam jak myślicie dlaczego tak się stało jak na zdjęciu. Panewkę mi obróciło po 2 latach od remontu w kukurydzy. Olej ciągle był. Wał przy składaniu ładnie się obracał i trzymał ładne ciśnienie. Mam podejrzenie do tego ,że panewki mogły być jakieś wadliwe, bo nie było oryginalnych Ursusa i wziąłem jakieś tam Niemieckie. Nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby aż tak rozwarstwiło panewkę, 

    • Przez test
      jaka cena ursusa?
×