Skocz do zawartości
Karol12

Ursus C-360 czy C-385??

Polecane posty

tomi382    98

Czas to pieniądz więc to że pali więcej c-385 od c-360 to na jedno wychodzi bo za 20L ON zrobisz to samo tylko 80tką zrobisz to szybciej B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipoo    14

wiadomo 80 lepsza:) nie ogłóchniesz to raz dwa to szybciej zrobiona praca:) a pany co mi powiecine na to ze moja 80 w pługu 4x35 na 1,20ha (praiwe kwadrat) w głębokiej orce laksa VI spaliła 26 litrów:blink: przezło 3 godz mi zeszło na zaoranie tego:blink: praiwe cały czas na I4 jak pod górkę było to II1 B) a tak normalnie w transporcie z jedna przyczepa i tak z 3 tony na niej to pali 6litrów na godzine obr prawie cały czas tak 1500-2000??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1475

Ja się nie dziwię bo skoro to prawie kwadrat to miałes sporo "pustych" przejazdów :blink:

80 z przyczepą 3t to prawie jak na pusto :D

oj docenią ludzie większy ciągnik tej jesieni - jest bardzo mokro i 60 bedzie ciezko uciągnąc 3 skiby :huh:

 

Mi 385 w 3 skibach spali około 17 litrów na hektar orki - ale to można nazwac orką a nie jak 360 skrobanie po wierzchu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

tomi382    98

Sąsiad ost orał 4ha Władimirkiem T25 i sie kilka razy zakopał gdzie ja czwórką z napędem bym to zakończył migiem więc duży ciągnik ma same plusy bo kwestia paliwa jest bezsporna gdyż małym czy dużym na jedno wychodzi i przez wodę też pójdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

lepsza jest c 385 c360 ma 50km a 385 ma 73km w 360 wyjąca skrzynia most zwolnice włączyć blokadę to istny koszmar jak jest zimno to wiatr piździ każdą dziurą a w c385 w miarę chicho w kabinie jak się pozamykasz włączysz ogrzewanie to masz ciepło jak np. robisz orkę zimową, wspomaganie kierownicy większy udźwig podnośnika wzmacniacz momentu ja bym brał 385 sam mam c360 i fortschritta i też planuje sobie na wiosnę kupić jakąś 80 lub zetora 8011

bierz 385 nie pożałujesz a co do zgrzytających biegów to można sprzęgło dobrze wyregulować i te ciągniki mają chyba hamulec skrzyni biegów podciągnąć trochę i powinno być lepiej :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtas4    0

Koledzy te porównania to trochę bezsensu :) 60 czy 80 tka lub temu podobny sprzęt . Sam na własnym przykładzie wiem ze sama 80-tka w gospodarstwie by mnie zrujnowała już dawno :) ,nadanie się SUPER do ciężkich prac w których jest komfortowa i szybka , ale takiej roboty w sumie jest tylko parę dni w całym roku :) później stoi!!!! a jej utrzymanie w stanie gotowości sporo kosztuje (oleje ,akumulatory itd.) .Teres już bym chyba na te hektary drugiego cięższego ciągnika nie kupował i pozostał tylko przy 60-tce tylko bym o nią bardziej dbał i sporo kasy na tym zaoszczędził. Dodam ze w moich stronach możliwość powiększenia gospodarstwa jest bardzo mała i to też trzeba brać pod uwagę przy zakupie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Napisano (edytowany)

Tak tylko niektórzy mają bele np. i całą zimę wożą dużymi ciągnikami do chlewów i obór. A ojciec mojego kumpla ma c-360 i nie spisuje się w wożeniu bel i chce ja wymienić na mtz82 z turem. (60 też ma u niego tura)

Edytowano przez milanreal1
cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dawid18    1
Napisano (edytowany)

Ja mam c-385 i c-360 i powiem że c-385 spali tak 5/7l więcej niż c-360 w tej samej pracy i w tym samym czasie oczywiście. Ale tak ogólnie to bardzo dobrze mi się pracuje tym i tym.

Edytowano przez milanreal1
orty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ursusc385    518

:blink:

Też mam c-360 i c-385 i nie odczuwam duzej różnicy w spalaniu :blink: C-360 z wycinakiem piłowałem, męczyłem i tylko paliwo lałem a c-385 na wolnych obrotach jeżdżę i mniej paliwa do niej leje jak do c-360

 

Nikt mi nie powie że c-385 spali dużo więcej od c-360 bo tak nie jest

 

 

P.S piesze się ogólnie a nie ogulnie :mellow:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dawid18    1

Moje ciągniki chodzą przy zrywce drewnw. Więc dałem porównanie co sam widze. I dużo zależy od kierowcy i od towaru co ma uczepione z tyłu. C-385 to pali jeszcze tak w miare ale mam jeszcze zetora 5211 to jest dopierio połykacz oktanów. Ale c-385 to 5l spali więcej niż c-360. Przynajmniej u mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursus1991    8

A w jeździe na pusto, duzo c-385 wiecej spali jak c-360? Dopiero kupiłem c-385 i jest jeszcze nie sprawdzona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
leszek62    0

Tematy połączone

 

który wybrać służył by tylko do orki agregatu i czasami do przyczep ? i dlaczego ten lepszy? i proszę o nie zablokowanie tego tematu

Edytowano przez KRISTOFORn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karol445    32

Takie pytanie to tak jakby pytać czy wybrać poloneza czy stara. przecież 360 i 385 to dwa inne światy więc nad czym się tu zastanawiać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mattheoo    0

mój kolega ma c 385 dał za niego 10000zł i pracuje na 15 hektarach bez żadnego problemu można powiedzieć że są to traktory za małe pieniążki i o dość pożądanym efekcie tylko jeśli już to proponował bym ci kupić traktor za mniejsze pieniądze zrobić remont i dawaj na pole. osobiscie podoba mi się jazda tymi traktorami i to że są łatwo dostepne do nich częsci oraz nie ma żadnej filozofi niedaleko mnie PGR głownie obrabiał wszystko c 385 i ciągli nimi duże tonarze np. rozrzutnik fortschritt t088 i dawały rade bez problemu więc polecam ten traktorek jak byś miał jeszcze jakieś pytania a może znam na nie odpowiedz to ci pomoge

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karol445    32

Ale kupić duże maszyny do 385 a małe do 360 to też jest różnica w cenach. A żeby ciągnik pracował ekonomicznie musi miec dostosowane do siebie maszyny. Poza tym dużym nie zrobisz nic w ziemniakach bo koła za szeroko i za szerokie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stefano1    39

c360- wąskie to i długie, ani to zwrotne, ani uciągu niema, ani na powietrze nie chodzi. WOM koliduje z podnośnikiem (porażka przy zawieszanych maszynach napędzanych z WOM) , wszystko wyje aż w bani huczy (bo jest często już fabrycznie źle wyosiowane), no i oczywiście posiada legendarną, półautomatyczną blokadę skrzyni biegów (nie każdy egzemplarz) :) Poza tym, 60'tka to taki idiotoodporny wynalazek do wszystkiego i do niczego. (w niczym zła i w niczym dobra) ^^

 

c385- chyba najtańsze (niecałe) 80km na rynku, ważące ok. 4t, (co daje niezły uciąg, pomimo 2wd) i o zwrotności c360, jak nie lepszej. Prawie nikt nie potrafi w tym ciągniku zmieniać biegów, nikt nie blokuje zwrotnic resorowanych do pracy z obciążnikami przednimi, mało ludzi potrafi używać wzmacniacza, funkcje podnośnika to czarna magia, itp, itd. Niektóry się nawet dziwią jak słyszą o przekładni WOM 540/1000obr/min, lub nie wiedzą jak poprawnie zmierzyć poziom oleju w skrzyni. :D O naprawach nie wspominając :blink:

Ale, jak się już wszystko ogarnia, to gdyby nie beznadziejna widoczność, to 80'tka wydaje się najlepszym traktorem na świecie.... dopóki nie wsiądzie się do świeższej konstrukcji zachodniej :)

 

W pole na 15ha jako główny, to z ursusów tylko 80'ka. Przy niedużym areale potrzebny jest sprzęt którym odbębni się całą robotę w polu przez tydzień, siadając na traktor na te 4 godzinki dziennie, po powrocie z pracy.

Nie mając dużo czasu na zabawę w farmera, opłaca się kupić opryskiwacz do takiej osiemdziesiątczyny, bo straty spowodowane opóźnieniem zabiegów, są zazwyczaj większe od szkód wywołanych szerokim ogumieniem. O jako-takich warunkach pracy które gwarantuje ciężki ursus nie wspominając ;)

 

Co tu w ogóle gadać: duży może dużo, mały może mało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
leszek62    0

A jakie ma spalanie ursus c-385 w ciężkiej pracy i w lekkiej ? i ile taką c-385 można orać 1 hektar pługiem 4 skibowym zagonowym na I i II klasie ziemi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stefano1    39

A ze spalaniem- temat rzeka. Była już masa wypocin na ten temat na forum.

 

Z ciekawostek: moja, w najmniejszej 2 bębnowej kosiarce rotacyjnej, pali mniej od 30'tki (bo ma siłę jechać szybciej, i chodzi na 1200obr/min silnika, żeby uzyskać ok 540obr/min na na WOM 1000obr/min), a niby kosiareczka pod ciapka szyta. <_< Podobnie z innymi, teoretycznie źle dobranymi maszynami- po prostu 80tka toczy się na wolnych obrotach i nie trzeba jej piłować na 2200obr/min, żeby uzyskać te 540obr/min na WOM,.

 

Tzw. szybki wałek to pomijany mocny atut w ciągnikach. W ciężkiej serii przydał by się jeszcze trzeci bieg wałka, ale czego znowu wymagać od komunistycznej konstrukcji z końcówki lat 60'tych :P

Edytowano przez Stefano1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
booster12    2

Ja nie rozumiem jak można porównywać C-360 do 85 , przeciesz 80 bije na potęge 60 praktycznie we wszystkim, komfortem , mocą , uciągiem, i doposażeniem. C-360 ma bardzo paliwożernym silnik, przy tym jest bardzo nie wygodna w pracy i nie nadaje się do cięzki prac typu orka agregat, ( mowimy tutaj o głebokiej orce ) chyba że ktoś ma równe pole i gorszej jakości ziemi ewentualnie piachy to może ciągać pług. Ale jesli chodzi o robote to 2x szybciej zrobie C-385 niż C-360. Sam miałem C-360 mam teraz U-912 i w tym roku kiedy robiłem orke zachodnim pługiem 4x35 to jechałem na równo z C-360 ciągnąca brony , przy tym z c-360 z rury to chyba palił węglem , a u mnie nawet pod dużym obciąznieniem puści dymek ale bardzo mały. Już wolał bym od c-360 U-3512 na szerokich kapciach mnie zchajci paliwa niż c-360 .

Najlpiej mięć taki zestaw mały ciągnik oprysk , lejek, siewnik. 47- 60 KM

i Większy ciągnik 70- 95 - agregat , Orka cieżka,

Nie polecał bym też zetora 7211 i 7711 bo też nie są oszczedne palą tyle co C-385 wszystko to jest ZST MARTIN - i nie zrobią takie roboty co C-385 bo to nie są tej samej klasy ciągniki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomas1987    26

Pozwolę sobie i ja na napisanie mojego zdania w końcu to forum :) Sam posiadam 10 ha gruntów ornych i 5 ha łąk.Do dyspozycji mam T-25 i C-360.Powiem tak rusek mało co wyjeżdża z garażu 60-tka ogarnia prawie wszystko.Jeśli jednak miał bym na tyle środków by zmienić ciągnik to z pewnością zakupił bym ''ciężkiego ursusa''.Przy hodowli bydła część pola muszę obsiać kukurydzą z przeznaczeniem na kiszonkę.Poczciwa 60-tka dźwiga ciężki towar nie raz już stanęła na grząskim polu.o wjeździe na wyższą pryzmę można pomarzyć.Gdy uda się wjechać lub wciągnąć zestaw to kolejna niespodzianka spotyka nas gdy przód ciągnika jest niżej niż tył olej w skrzyni się przelewa i przyczepy nie podniesiesz.Kolejna sprawa to orka jej warunki po qq niekiedy są bardzo ciężkie.Wiem ile dobra qq wyciągnie z ziemi wody.60-tka dzielnie to orze ale to udręka 5 polowa i pędzel z 3 skibowym pługiem.przód na glinie tylko dotyka gruntu i skały się rwą 4 godz./ha to mała wydajność.Weźmy pod uwagę prace pożniwne i siew rzepaku i zaczyna brakować czasu i pogody bo wiadomo że i sianko kiedyś trzeba zrobić.Na moich ziemiach hektar orzę w 4-4,5 h więc na zaoranie pod 3 ha rzepaku potrzeba mi ok 13 h do tego uprawa 1,5 h/ha x 3= 4,5h no i siew którego czasu nie mierzylem ale przyjmijmy 3 h.daje to nam łącznie 20,5 h a to tylko 3 ha :) a wiadomo że rano trzeba bydło nakarmić i wieczorem to samo więc nie ma mowy o nieprzerwanej pracy bo i spac kiedyś trzeba :P a pogoda niepewna i trawa się starzeje i terminy gonia hehe.więc 80 w moim gospodarstwie napewno mile widziana nawet jako jedyny ciągnik bo ile jest w roku tego pryskania czy rozsiewania nawozu.więc i paliwa aż tyle nie zmarnuję.Z reszta znajomy wykonuje opryski forszajem 303 z zawieszanym opryskiwaczem 12 m.Wygląda komicznie ale robote zrobi.To tyle moich przemyśleń pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stefano1    39

Moim zdaniem zestaw twojego znajomego wykona oprysk lepiej i szybciej, niż ten sam opryskiwacz z jakimś ciapkiem. Taki klamot na polu zachowuje się o niebo stabilniej od małego traktorka podskakującego na byle dołku :) Co ma duży wpływ na stabilność belki opryskiwacza (zawieszanego), a co za tym idzie- skuteczność zabiegu i finalny efekt finansowy. No i podczas dojazdów na pole, jadąc stabilnym zestawem jest mniejsze prawdopodobieństwo urwania opryskiwacza lub elementów ciągnika na nieoczekiwanej dziurze w jezdni :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nightmare    81

panowie autor ma przecież wladka, wiec do tych bardzo lekkich prac będzie rusek, ja bym bral na jego miejscu 385 zwłaszcza ze ma gospodarstwo rozwojowe, zaoszczędzi przedewszystkim czas na pracach polowych, druga sprawa, z czasem kupi belarke lub przyczepe do sianokiszonki, jak sobie wyobrazacie 60 z tymi maszynami, ludzie pomyślcie najpierw zanim zaczniecie doradzać, kupi 60 siatke a za rok stwierdzi ze za maly np. do belarki czy ugniatania pryzm, jak masz ziemie niezbyt oddalona to się nie zastanawiaj tylko bierz 385, a najlepiej 912 lub 914 jak jesteś w stanie finansowo podolac. 60 siatka to nie wypal jest, czeste awarie itd., ciężkie ursusy nie sa już tak awaryjne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez PronarekP5
      Ci którzy mają lub jeżdżą tym URSUSEM jaka wygoda jazdy czy da sie radia słuchać jak idzie w polu itp. itd.
    • Przez Jarekborys
      witam wszystkich, mam problem, zależy mi na tym aby ciągnik ursus c 330 współpracował z opryskiwaczem którego belkę polową rozkłada się hydraulicznie. Założyliśmy nową pompę hydrauliczną, nowy rozdzielacz na błotniku na dwa wyjścia ( bo tyle jest potrzebnych do opryskiwacza) no i pojawia się problem, wydatek oleju i jego ciśnienie jest wciąż prawdopodobnie zbyt małe ponieważ kilka razy podniosłem belkę polową, rozłożyłem ją, wykonałem oprysk, ale za którymś razem jak już olej był zbyt ciepły to po prostu nie mogłem już podnieść złożonej belki (bo aby ją rozłożyć najpierw muszę ją unieść kilkanaście centymetrów aby wysunęła się z zabezpieczeń) Stan oleju w skrzyni jest w górnym stanie, filtr jest czyściutki, nie wiem co mam zrobić? Może ktoś ma jakiś pomysł? Jak mogę rozwiązać ten problem? Potrzebuję dwa wyjścia hydrauliczne (wydatek oleju i powrót) Podpowiadano mi już abym założył na wałek pompę od ładowacza czeskiego i wtedy miałbym duży wydatek cieczy ale nie miałbym już możliwości napędzania opryskiwacza od WOM czyli ten pomysł odpada.
    • Przez wojtal657
      witam, po podłączeniu wtyczki z przyczepy do gniazda nastąpiło zwarcie , nie działają swiatła pozycyjne  i kierunkowskazy , a poza  tym wszystko działa , z bezpiecznikami nic sie nie stało . Co może być przyczyną?
    • Przez RometOgar200
      Witam jak myślicie dlaczego tak się stało jak na zdjęciu. Panewkę mi obróciło po 2 latach od remontu w kukurydzy. Olej ciągle był. Wał przy składaniu ładnie się obracał i trzymał ładne ciśnienie. Mam podejrzenie do tego ,że panewki mogły być jakieś wadliwe, bo nie było oryginalnych Ursusa i wziąłem jakieś tam Niemieckie. Nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby aż tak rozwarstwiło panewkę, 

    • Przez test
      jaka cena ursusa?
×