Skocz do zawartości
tom31

C-360 Olej z tłumika

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
akmaly    179

Przecież przed montażemdo ciągników hamowani te silniki chodziły kilkanaście godzin więc na postoju 10 mtg nie zaszkodzi

 

Wiesz co to jest hamownia?

Nie ma to nic wspólnego z pyrkaniem na podwórku 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adi96    846

W instrukcji jest napisane że silnik jest wstępnie dotarty więc musiały w fabryce pyrkać tak samo jak na postoju,wgl nie wiem co złego że 10 motogodzin przepracuje na postoju?  rozumiem żeby 50 motogodzin ale 10 i zaczynać jakieś lżejsze prace i stopniowo zwiększać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    233

Wiesz co to jest hamownia?

Nie ma to nic wspólnego z pyrkaniem na podwórku 

Nie masz w domu hamowni to dlatego właśnie  pyrka, jak były montowane nowe po hamowni, to nie musiał pyrkać.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Sean    233

Normalka, to i tak mało, czasem w pierwszych godzinach cały silnik potrafi upaprać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    573

Po remoncie papaj?   To nie jest jeszcze tak źle..... Przejdzie z czasem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    573

E to świerzaczek, elegancko go sobie dotrzyj chlapać przestanie jak ułożą się pierścionki a silnik będzie służył długo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roki212    83

Dotrzesz i jak pójdzie do pracy to będzie ok, to jest często spotykany objaw po remoncie że się poci tym bardziej że stoi i sobie pyka. Czasem właśnie jeszcze lepiej chlapie sprawdzaj tylko stan oleju pójdzie do pracy to zniknie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    179

W instrukcji jest napisane że silnik jest wstępnie dotarty więc musiały w fabryce pyrkać tak samo jak na postoju,wgl nie wiem co złego że 10 motogodzin przepracuje na postoju?  rozumiem żeby 50 motogodzin ale 10 i zaczynać jakieś lżejsze prace i stopniowo zwiększać

 

Dotarty na hamowni, nic nie pyrkał tylko miał zmienne obciążenia i obroty ale skoro dla Ciebie to jedno i to samo co "pyrkanie" na postoju to kończę dyskusję. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    573

Dokładnie. Docieranie na hamowni to jedno a pyrkanie na wolnych to drugie nie mające nic wspólnego z docieraniem a raczej lenistwo,brakiem pojęcia i ignorancją. Polecam poświęcić temu zagadnieniu 5 min informacje są na necie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    233
Napisano (edytowany)

Nie opowiadaj tak do końca też głupot że nie ma nic wspólnego z docieraniem, kiedyś silniki po remontach w ZNMR tak były na początku docierane i sposób docierania zapisywany w książce gwarancyjnej, jeżeli byłoby to sprzeczne z zasadami docierania, to ty już się nie bój, tylko czekali by zabrać gwarancję.

Edytowano przez Sean

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BestZetor    20

Dzięki jeszcze raz Panowie za wyjaśnienia i rady, teraz pozostaje mi tylko spokojnie i porządnie go dotrzeć i powinien ładnie chodzić.  :D  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    573

Z lenistwa docierali na wolnych a nie dla tego że tak się dociera. To jak się robi czy robiło nie znaczy że jest dobrze. Tym bardziej pisząc "kiedyś" bo to kiedyś to więcej paryactwa widziało jak uczciwej roboty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    233

Odwalali partactwo, byli leniwi, oleje do niczego, tylko że wszystko chodziło dużo więcej  i to lepiej niż teraz.

Seweryn, ciekawe czy ty tak w realu jesteś taki dokładny i dbasz tak o sprzęt jak wszystkich uczysz na forum jak to trzeba robić.     :) 

Bo w gadaniu to ty jesteś MISTRZEM.     :D  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    573
Napisano (edytowany)

A guzik prawda że chodziło. Dziś jak silnik bierze olej to się robi remont a kiedyś... zajechany na maksa,kopci leje olejem ale póki palił to gania li nim po polach i drogach. To były inne czasy pełne przesłanek a nie wiedzy.
A ja... kiedy robiłem z ciągnika mi robiłem dokładnie i tak jak należy a nie tak jak się komuś wydawało.
Co do trwałości dziś ciągnik zrobi 20.000 a 60 ka kiedyś czy dziś nie nabije 10.000 nie tracąc przy tym 30% z nominalny parametrów.

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    233

Kiedyś to się silniki dawało na wymianę w wyspecjalizowanych zakładach i jechało dalej, a dzisiaj wymieni jeden z drugim nie bardzo nawet mając o tym zielonego pojęcia tłoki i tuleje podejrzanej jakości ewentualnie wał do szlifu i nie pogadasz z nim bo wielki mechanior który zrobił remont kapitalny, a gdzie reszta? tym bardziej że te silniki są już tak stare i wypukane do granic możliwości.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KULAWA_KOZA    88
Napisano (edytowany)

 Wczoraj zakończyłem remont silnika w C-330 na zestawach naprawczych z Mahle Krotoszyn

 

https://www.youtube.com/watch?v=FAyNUsANu7s

 

 

Nie zakładam już Mahle bo to badziew.

Teraz to albo CHEŁMNO albo URSUS i silnik po remoncie grama oleju nie póści.

Jak pluje olejem tak jak na filmiku to albo się uspokoi albo nie ,u mnie niestety pluł do końcoa a remont zrobiony na wiosne a do jesieni sie nie uspokoił.

Zmieniłem zestawy i jak ręką odjął.

Jak pluje od poczatku to życia raczej ten silnik udanego nie będzie miał.....

 

 

Tu jest silnik zrobiony na CHEŁMNO.https://www.youtube.com/watch?v=n0pT6CFD04Q&t=45s

Edytowano przez KULAWA_KOZA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    573
Napisano (edytowany)

Kiedyś to się silniki dawało na wymianę w wyspecjalizowanych zakładach i jechało dalej, a dzisiaj wymieni jeden z drugim nie bardzo nawet mając o tym zielonego pojęcia tłoki i tuleje podejrzanej jakości ewentualnie wał do szlifu i nie pogadasz z nim bo wielki mechanior który zrobił remont kapitalny, a gdzie reszta? tym bardziej że te silniki są już tak stare i wypukane do granic możliwości.  

Wiem jak kiedyś pomy silniki robiły szału nie było. Sam robiłem prywatnie nie jeden po remoncie poprawiałem  i  wiem jak to wyglądało. Jak dołożysz do tego przemądrzałych dziadków robi się niezły bałagan. Rozebrałeś silnik, po faceta walisz żeby zobaczył co do wymiany a on ci mówi tylko pierścionki wymienić  skręcamy i będzie chodziło. A silnik 20 lat na superolu, wodą zalewany dziury w tulejach, pompiarza nie widział, zawory od święta ustawiane, filtry jak już stawać zaczynał. I ci powie że to twarde silniki. Użeraj się ze starym skapuciałym dziadem że to na chwilę. Nie pomoże. Dziś jak się trafi choć oficjalnie nie robię goście walą od razu robimy WSZYSTKO co trzeba. To jest rozmowa. W tamtych latach to złomy kopcące jeździły, żaden starszy nie trzymał nominalnych parametrów a dziś powiedzą że 20 lat bez remontu. No tak z tego 10 ledwo co przechodził. Potem robią ci w silniku jak ostatnio zauważyłem jeden z kolegów remont w połowie i rozczarowanie. Niestety trzeba posiadać choć minimum wiedzy, nie sugerowac się starymi przesłankami bo są do d*py za przeproszeniem jak choć by docieranie na wolnych obrotach, wymiana samych pierścionków czy panewek w ciągniku który tyle lat przepracował do tego nie grzeszy dużymi przebiegami.

Na pewno masz rację mówiąc że biorą się za remonty osoby bez pojęcia i bez budżetu. Bo bez tego silnika solidnie też nie zrobisz.

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BestZetor    20

@KULAWA_KOZA

 

Hmm...dziś zrobił kolejne 5 mth i na razie przestał pluć, przynajmniej mniej jak wcześniej. Co do zestawów naprawczych, to we wszystkich 3 sklepach w moich okolicach (prawdopodobnie biorą z jednej hurtowni) mieli tylko Mahle, albo jakieś indyjskie za śmieszne pieniądze i polecali właśnie te z Krotoszyna. Dzięki za rady kolego, na razie docieram, jak już zrobię żniwa i wszystkie prace i nic się nie polepszy, to wtedy będę coś myślał, chwilowo tak jak wspominałem coś się poprawiło, więc jestem dobrej nadziei. Przy jakimś następnym remoncie (jak może znajomemu będę robił C-330), to zamówię z Internetu zestawy z Chełmna i porównam sobie.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sean    233

 

Wiem jak kiedyś pomy silniki robiły szału nie było. Sam robiłem prywatnie nie jeden po remoncie poprawiałem  i  wiem jak to wyglądało. Jak dołożysz do tego przemądrzałych dziadków robi się niezły bałagan. Rozebrałeś silnik, po faceta walisz żeby zobaczył co do wymiany a on ci mówi tylko pierścionki wymienić  skręcamy i będzie chodziło. A silnik 20 lat na superolu, wodą zalewany dziury w tulejach, pompiarza nie widział, zawory od święta ustawiane, filtry jak już stawać zaczynał. I ci powie że to twarde silniki. Użeraj się ze starym skapuciałym dziadem że to na chwilę. Nie pomoże. Dziś jak się trafi choć oficjalnie nie robię goście walą od razu robimy WSZYSTKO co trzeba. To jest rozmowa. W tamtych latach to złomy kopcące jeździły, żaden starszy nie trzymał nominalnych parametrów a dziś powiedzą że 20 lat bez remontu. No tak z tego 10 ledwo co przechodził. Potem robią ci w silniku jak ostatnio zauważyłem jeden z kolegów remont w połowie i rozczarowanie. Niestety trzeba posiadać choć minimum wiedzy, nie sugerowac się starymi przesłankami bo są do d*py za przeproszeniem jak choć by docieranie na wolnych obrotach, wymiana samych pierścionków czy panewek w ciągniku który tyle lat przepracował do tego nie grzeszy dużymi przebiegami.

Na pewno masz rację mówiąc że biorą się za remonty osoby bez pojęcia i bez budżetu. Bo bez tego silnika solidnie też nie zrobisz.

 

Nie mówię co robiły POM-y, ale ZNMR Słupsk robił tysiące silników, owszem czasem trafił się nieudany, ale ogólnie chodziły dobrze.

Z tym się zgodzę jak najbardziej,że żaden połowiczny remont, bo to żaden remont, a już same panewki czy same pierścienie, to tragedia,którą robi tylko partacz.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    573

W moich stronach nie było niestety a ówczesne "firmy" raczej solidnością nie grzeszyły no chyba że robił dla siebie.

W każdym razie czasy się bardzo zmieniły, możliwości są ogromne i robienie raz na ileś tam lat remontu silnika tylko w jakimś stopniu i byle taniej  mija się z celem.

Rozmowa krótka chcesz robimy ale od podstaw i WSZYSTKO co będzie tego wymagało. Plus twoja solidna robota, ułożenie silnika przez właściciela, prawidłowa eksploatacja to gwarancja bezawaryjności i długowieczności. 

Problemem największym w dzisiejszych czasach sa coraz gorsze części zamienne do starych ciągników i to często bruździ nawet najlepszym mechanikom. A szkoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adi96    846

Nie ma dobrych części teraz to loteria trafisz dobrze jak nie będziesz się cackał 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×