Skocz do zawartości
AdamBa

Problemy z lochami

Polecane posty

adamgaleon    4

Witam kolegów podepnę się pod temat

mam problem z jedną loszką po wyproszeniu 4 tygodnie jest i niestety przestała pobierać paszę nie chce jeść, odsadziłem prosiaki same są a loszka została sama tylko że nie chce nic pobierać je jedynie trawę ale nigdy wcześniej nie jadła jadła śrutę z jęczmienia z dodatkiem pszenicy i koncentratu dla loch karmiących, nigdy wcześniej nie miałem takiego problemu co może być przyczyną braku apetyty i co jej podawać

 

Edytowano przez adamgaleon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrczem    47

A gorączkę ma? Zakładam że zmierzyłeś i nie ma więc jak nie ma to zapodaj jej w zastrzyku vetahepar na pobudzenie trawienia i wydzielania

z organów powiązanych z trawieniem. Swego czasu miewałem takie przypadki że nagle przestawała maciora jeść

i z reguły po 1 dawce(góra 2) było już dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamgaleon    4

gorączki nie ma, byłem dziś u weterynarza ale nie miał vetaheparu dał mi coś innego na pobudzenie apetytu zobaczę jutro czy coś to pomoże

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

piotrczem    47

tylko pamiętaj że jak ją leki  ruszą to nie przywal jej od razu dużo żarcia tylko po trochu bo znowu się zatka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mesi    6

Ostatnio mam problem z maciorami , kryje sztucznie jedną już sprzedałem , ani nie była prośna ani nie powtarzała , teraz 3 dwie po pierwszych porodach nie powtarzały jedna ma termin 23 listopada 2 druga 5 grudnia , ale coś mi sie wydaje że nie bd też prośne , jedna 4 raz prośna 1 grudnia termin wczoraj jakby zaczeła powtarzac , słyszałem że to może byc że były szczepione ,szczepioną na parvo , po itwarciu była w loduwce i nią szczepiłem 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr0224    6

Jeżeli było by to parwo to raczej oprosiła by Ci się ale miałbyś dużo martwych a jeżeli zakażenie było by wcześniej to w ruje by normalnie weszła, czy stymulujesz ruje lekami? Jeśli tak to zwiększa czasem problemy z rują w późniejszym czasei,  podajesz witaminy jakie warunki utrzymania światło itp, badasz na prośność?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mesi    6

Nieraz dawałem pg 600 w dzień odsadzenia , witaminy z pasza daje , warunki może nie rewqlacyine są , usg rzadko u nas tylko jeden wet ma w okolicy usg ale nigdy nie można sie go doprosić , żeby zbadal , czesto mowi że to nie jest takie ważne i może poczekać , światło z tym troche słabiej , już nie wiem ta 4 raz co miała byc prośna łacha sie , tamte 2 nic po nich nie widać , 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr0224    6

Czy od dawna masz ten problem, skojarzyłem że w innym temacie pisałeś o kaszlu u tuczników czy czas tych rzeczy mógł pojawić się w podobnym czasie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mesi    6

Z maciorami w tym roku pierwszy raz tak nie było kłopotu tzn , mialem po knurze ale to cos z knurem było , po sztucznym nie powtarzały z miotami też jakos bardzo zle nie bylo w tym roku jeden miot ooniżej 10 szt tak średnio po ok 12 i wiecej , a teraz tamta jedna co sprzedalem ją , i te 3 teraz , kaszel nie jest jakos bardzo ale nie ktore szt kaszlą 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
withanight    244

Czym może być spowodowana długo utrzymująca sie agresja u lochy po oproszeniu ? Nie można dotknać prosiaków bo atakuje, gryzie i "szczeka", nie można nawet podejść do kojca. Miał ktoś taki przypadek ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr0224    6

Nie raz, po prostu silny instynkt macierzyński a im starsza tym bardziej agresywna i zwykle utrzymuje się przez cały okres do odsadzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
withanight    244
Tylko, że po odsadzeniu, jest niewiele lepiej. Co lepsze, podczas agresji w ogóle nie zważa na prosiaki, mogła by je nawet wszystkie zadeptac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrczem    47

Jest też coś takiego jak szok poporodowy, wtedy wet może podać coś w stylu głupiego jasia( czyli dragi) i na dobę jest jak by świni

nie było, potem z reguły już jest spokój. Ale jak wariuje cały czas to po prostu agresywna sztuka i nożem w rzeźni ją uspokoją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr0224    6

withanight u mnie zdarzają się pojedyńcze i do czasu krycia mają świra jak cię widzi i jakikolwiek prosiak zakrzyczy od razu z ryjem do Ciebie, nie mówiąc o przenoszeniu prosiaków żaden murek czy kratka jej nie przeszkodzi żeby wyskoczyć ale jak już ma porządną ruję to już ma wywalone na cały świat i chce tylko do knura :)

Jest Stresnil nigdy w tym celu go nie stosowałem choć przy podmianie prosiaków działa cuda , może kiedyś go wypróbuję jak będzie kolejna ciężka kandydatka

 

Edytowano przez Piotr0224

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr0224    6

To zależy już od Ciebie, od paru lat na porodówce siedzą w klatkach więc już nie ma większego problemu, trzeba tylko uważać na nogi i jak się podaje jej leki, a prosiaki jakoś się złapie. Ja ich zazwyczaj nie kasuje bo zwykle mają super prosiaki, a jak jeden miot jest od niej słabszy to nie mam skrupułów aby ją wysłać na kiełbasy. Można spróbować jak ktoś pisał z stresnilem choć nie wiem czy pomoże na dłuższą metę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×