Skocz do zawartości
Alchemik

Ciągniki gąsienicowe dt75 i t-150 w uprawie ziemi

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

Alchemik    31

Nie zamierzam kupować tego sprzętu. Ciekawi mnie tylko jak sprawował on się na polu w dawnych czasach (np. PGR)(osobiście nigdy nie widziałem dt75 i t150k w polu ). Interesuje mnie spalanie w porównaniu z kołowym sprzętem, awaryjność , rodzaj prac wykonywanych sprzętem gąsienicowym, jakie były jego mankamenty i ogólne wrażenia z użytkowania. Najbardziej ciekawią mnie wypowiedzi osób które pracowały na tym sprzęcie (są takie na forum ? ). Wypowiedzi na temat innych marek ciągników gąsienicowych też mnie interesują, ale chyba nie były spotykane zbyt często.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wiadomość z agroFakt.pl



zenas    6
:D był dt-75m a drugi to T-100 ten 150 to tzw.kirowiec.Ja cały czas biorę pod uwage zakup takiego dt-a ,biorąc pod uwage ostatni mokry rok ,że nawet ciągniki z napędem 4X4 w tym błocie są bezbronne jak niemowlaki,co innego dt pamiętam z pgr-u ,zeby nie asfaltowe drogi i koniecznośc ich przewożenia z pola na pole do dzisiaj by chodziły,takiego za 5 tys na chodzie można już kupić,i 4-kę pług pociągnie bez problemu.Co innego współczesne ciągniki mają gąsienice plastikowe a więc są ciche szybkie i po drogach asfaltowych można nimi jeździć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skrzypek    2

Sprzęt o który pytasz to już historia,jednak jeszcze mozna go spotkac.Jak miałem dziesięć lat i uśmiechniety od ucha do ucha jezdziłem tym sprzętem jako pasażer.U nas w PGR-rze wschodni sprzęt jaki był to K-700A,T-150K,DT-75 i Białorus (Jumz?).W tym,że DT-75 to starsza wersja ciągnika gąśienicowego,był z okrągła kabiną.Potem przyszły dety już z kwadratową maską,kabiną i dodatkowym zbiornikiem paliwa na błotniku.Jego symbolu dobrze nie pamietam-DT-82M???To był dobry sprzęt jak na tamte czasy.Mówiło się,że ruski sprzęt paliwożerny-bzdura,po prostu paliwo lało sie strumieniami do indywidualnych rolników i było ok.W uprawie ziemi ten sprzęt radził sobie dobrze,w tym że nie wiem jak Białorus,bo go w PGR-ach raczej do upraw nie używano,to był lekki ciągnik kołowy niewielkiej mocy.To był twardy sprzet i naprawde twardzi ludzie na nim pracowali,12 godzin orki detem to był normalnie drenaż mózgu.Mało kto o ten sprzet dbał,a zaplecze magazynowe z częściami do tych ciągników w pegeerach było dobrze wyposażone.Potem nadszedł czas zmian i sam widziałem jak cięto palnikami ten sprzęt na złom,totalna głupota bo w czasie śnieżnej zimy nie było deta do odśnieżania dróg.Kolego Zenas,nowoczesny sprzęt ma gumowe gąśienice i fakt,że przyczepność jest dobra ale ich główną zaletą jest małe ugniatanie gleby bo jest mały nacisk jednostkowy w porównaniu z ciągnikami kołowymi.Ale na tych gumowych taśmach nie zrobisz takiego drifta w miejscu jak starym,poczciwym detem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kapol    0

dt z kwadratową kabiną terz miał numer dt 75 puzniej był dt 100 miał 100 koni mechanicznych i dt 75B na szerokich gąsienicach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

U nas stoi jeszcze dt 75m z silnikiem 100 KM(poprzedni właściciel wymienił silnik). Przez kilka sezonów orał pługiem chyba 4x40, pociągnąłby 5 skib ale większego pługa nie było. Uciąg ma ogromny, sporo większy niż MF 3645. Problem jest, gdy ciągnie się maszynę i trzeba skręcić, po rozłączeniu gąsienicy praktycznie staje w miejscu bo druga gąsienica łapie poślizg.Spalanie ok 10 litrów na godzinę, z tym, że nigdy nie chodził na pełnym gazie bo nie było takiej potrzeby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Alchemik    31

Mariusz x na tych 10 litrach ile szło zaorać w porównaniu ze zwykłym ciągnikiem, albo ile na tym polu zużyłeś ciągnikiem dt, a ile zwykłym ?

 

Kolego zenas pod podanym wcześniej linkiem jest gąsienicowa wersja t150 (najpierw powstała wersja gąsienicowa a póżniej kołowa)

t100 wygląda troszkę inaczej ( T100M , T100MZ ) i był produkowany także w Polsce (w Polsce jednak, często na wszystko większe od dt 75 mówiono staliniec )

(na dokładkę jeszcze "ojciec t100" - S65

 

Co do wersji dt75 to problem jest taki, że produkowało go, kilka fabryk w ZSRR i większość robiła swoje modyfikacje, których nazwy czasami się pokrywały (nie mam pojęcia z skąd sprowadzano dt75 do naszego kraju).

 

 

Przy okazji - k150 nadal jest produkowany w wersji kołowej i gąsienicowej:

wersja kołowa

wersja na gąsienicach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nasz dt pochodzi z Wołgogradu. Odnośnie spalania to chwilowo nie powiem nic więcej, muszę spytać o to ojca. Jak się dowiem to napiszę :blink: .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

leszekd    80

Kupiłem w tym roku DT 75 będzie pracował w polu wiosną testy jesienne są obiecujące na mokrych polach rewelacja nie kopie kolein. Wiosną się okaże czy moje oczekiwania zostaną spełnione i czy 2 tygodnie wcześniej zacznę suszyć glebę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tandam    1

A do jakich konkretnie prac polowych wykorzystałeś DT75? Jak byś mógł to napisz kiedyś bo jestem bardzo ciekawy? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

DT to ciągnik może nie przestarzały, ale zbyt przyjemnie to się nim nie pracuje. No ale to był sprzęt do roboty a nie do przyjemności. Pomarudzić można by było na niego, ale takie rozwiązanie jak rozruch za pomocą małego silniczka benzynowego zapewnia 100% rozruch w trudnych warunkach zimowych.

 

 

Co do fabryk robiących "dety", to był tylko 2- w Wołogradzie i Pawłogradzie. Wersji DT było sporo, Był DT 75 podstawowy, czyli o mocy 75 km, ale też nieco mocniejszy o mocy 82, jak i też turbodoładowane C wersje o mocy 100 km. Największy DT to DT-175C, czyli potwór z silnikiem od T-150 (widlasty, 6 cylinderków). Oczywiście u ruskich się nic nie marnuje, więc podwozie od DT, było wykorzystane też w T-150 i T-74 produkcji HTZ.

 

 

 

PS- nie piszcie "det", bo DET to wielki buldożer o napędzie spalinowo-elektrycznym z silnikiem od czołgu T-35/T-54, robionym w CzTZ, który wygląda tak jak na tym filmiku:

KLIK

 

Jak to mówią ruscy- "sabaka"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

leszekd    80

Wykorzystam DT do uprawy przed uprawą siewną tzn. kultywatorowanie nie będzie grzązł więc można szybciej podsuszyć ziemię aby muc wjechać normalnym ciągnikiem.

Gleby są nie ciekawe wiosna długo obsychają.

Można spróbować bronować oziminę wczesną wiosna to też pomoże jej przyspieszy wzrost.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tandam    1

Witam!

Chcę odświeżyć trochę temat i na wstępie podziękować koledze leszekd za wcześniejszą odpowiedź i ponownie zapytać :D czy już przetestowałeś swojego DT w pracach polowych i czy jesteś zadowolony? Jeszcze jedno pytanko, Twój DT jest na gąsienicach standardowych (węższych), czy tych szerokich (błotnych)? Z góry przepraszam za moją ciekawość. Wypytuję się dla tego ponieważ w przyszłości mam w planie kupić taki pojazd (nawet zakładałem inny temat o DT) i z tej racji zbieram różne informacje.

Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

maniek33    35

Dt to ciągnik nie na dzisiejsze czasy. Mam dt75 i pracowałem nim prawie przez 5 lat. Głównie orka i bronowanie. Mam go nadal i teraz remontuje lecz raczej nie będę go więcej używał do tych prac (trafi do kolekcji :) ) Praca tą maszyną nie należy do komfortowych. Bardzo dobrze radzi sobie przy bronowaniu. Ciągnik "płynie" po skibach nawet jak jedziesz w poprzek. Bardzo dobrze sobie radzi na mokrym, mało pali (dużo palił w PGR jak paliwo sprzedawali). Minusy to szybkie zużywanie podwozia (drogie gąsienice). Dużo przeklęstw i potu przy zjechaniu z gąsienicy. No i kłopot z dojazdem na pole. Teraz to zaraz ktoś podp...rzy nawet jak jedziesz polną drogą. Dzisiaj ciągnik tylko dla pasjonatów. Jak bym miał wybierać to dołożyłbym i kupiłbym coś na kołach. Do rolnictwa nie polecam

 

A tu niezła akcja z udziałem k700

Edytowano przez maniek33

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tandam    1

Właśnie o tego typu informacje mi chodzi :)

Kolego maniek33 a nie próbowałeś swoim DT głęboszować? Ja chcę kupić DT głównie do odśnieżania zimą ale w sezonie letnim myślałem o wykorzystaniu go w głęboszu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

maniek33    35

Głęboszować nie próbowałem. Jak się uparłeś na kupno to bierz tego z mocniejszym silnikiem (silniczek rozruchowy ma po prawej stronie). Ja mam wersję 75 i myślę, że brakowałoby mu mocy do głęboszowania. Pamiętaj, że to ok 75 koni i cudów nie ma co oczekiwać :) . Pali niewiele bo ma nieduży silnik. Oczywiście nadrabia lepszym "zaparciem" i masą. Nie wierz też w mity o strasznie dużej zwrotności typu "bączki". Na piachu owszem. Na trawie tragedia. Jak już nauczysz się dobrze jeździć to będziesz unikał głębszych zakrętów jak ognia, szczególnie przy cofaniu :) . Jest to najlepsza droga do zrzucenia gąsienicy. Wtedy jest naprawdę kupa roboty :) . Zwróć uwagę czy koła prowadzące ( to te duże z przodu ) nie są odchylone na boki oraz czy wózki nie mają luzów (trzeba lewarować by to sprawdzić ). No i oczywiście wyrobienie gąsienic oraz sworzni. Reszta jak w każdym innym ciągniku. Naprawdę zastanów się czy chcesz się w to pakować. Nie bez przyczyny są niedrogie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tandam    1

Kolego maniek33 dzięki serdeczne za odpowiedź i za udzielenie wszelkich porad! Na pewno wezmę je sobie do serca! :)

Co do mocy to ja zawsze obstawiałem za silnikiem 90 konnym :D Kupić będę chciał, może jeszcze nie w tym roku i jeśli nawet nie uda mi się wykorzystać go do prac polowych to na pewno do odśnieżania, bo naprawdę wkurzające jest bycie "odciętym od świata" zimową porą, a bywało, że i 2 dni nie było wyjazdu z domu za nim odśnieżyli - porażka! Instruktażu z obsługi i prowadzenia to myślę, że będzie w stanie udzielić mi mój ojciec, bo około 15 lat jeździł DT-em w SKR, ale wyłącznie jako spycharką i nigdy nie wykonywał nim żadnych prac polowych. Dlatego bardzo zależało mi na wypowiedziach osób z tego typu doświadczeniem. Jeszcze raz wielkie dzięki wszystkim!

Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wigles    0

Chciałbym odświeżyć temat. Używa ktoś z was DT'a przy ugniataniu pryzmy kiszonki. Zastanawiam się czy przez to że ma gąsienice uzyskałbym lepsze ubicie pryzmy, czy wręcz przeciwnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jaro    163

Mi sąsiad kiedyś ugniótł pryzmę "detem"-bez zastrzeżeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

marcine    44

u kogoś, niestety nie pamiętam u kogo były z galerii na AF zdjęcia z akcji kiszonka właśnie jak mu DT pryzmę ugniatał. poszukaj, może znajdziesz, mnie się niestety nie udało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

maniek33    35

Moim zdaniem ugniatanie ciągnikiem gąsienicowym to nie jest trafiony pomysł:) . Zaletą gąsienic jest mały nacisk jednostkowy przy dużej masie maszyny. To mniej więcej dlatego Dt pozostawia mniejsze koleiny i jest w stanie przejechać przez teren, w którym ciągnik kołowy się utopi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zorzyk2    50

Kwestia rodzaju gąsienic, w które jest wyposażony. Te wąskie z wystającymi elementami dobrze tłoczą soki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dawno temu w PGR w miejscowości Koryta do kiszonek mieli czołg t 34 ze zdjętą wierzą. Jak ojciec kupował od nich UNHZ-a 500 to już był odstawiony w pokrzywy a gnietli właśnie ciągnikiem Dt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Piasek186
      Witam ! dałem do regeneracji pompę wtryskową perkinsa 4cyl , kiedy ją przywiozłem i podłączyłem ciągnik nie chciał odpalić tak jakby nie dostawał paliwa ale czasami ruszy tzn nie odpali ale słychać jakby dostał paliwo. Wszystko odpowietrzone i przedtem była podłączona w ten sposób że 4 i 3 przewód był zamieniony ale chodził normalnie od początku ... zadzwoniłem więc do takiego majstra i powiedział żeby założyć je normalnie . Ale cały czas jest to samo nie chce odpalić . proszę o pomoc
    • Przez MiRol
      Piszcie wszystko co wiecie o tych ciągnikach
    • Przez Dori
      Hej, 
      Może wy się orientujecie, czym można pociągnąć przyczepę ważącą koło 8 ton? Czy to musi być ciągnik rolniczy? 
      Wiecie jakie przepisy to regulują?
      Być może to banalne pytanie, ale nie mam na ten temat pojęcia, przyda się każda wskazówka gdzie szukać informacji.
    • Przez tomaszek_135
      Co myślicie na temat ciągników international. Zamierzam kupic jakiś ciągnik w przedziale od 70 do 90KM a ostanio wpadło mi takie ogłoszenie :http://otomoto.pl/international-886-A260838.html . Co myslicie na ich temat? Jak z awaryjnością, spalaniem i dostępem do części?
    • Przez benio1967
      Witam,kupiłem taki ciągnik 1694 i potrzebuję informacji o tych ciągnikach
×