News
Zaloguj się, aby obserwować  
marzencia

Jak walczyć z zawyżaniem cen ziemi ?

Polecane posty

marzencia    6

mam problem, mianowicie dzierżawię "na gębę" od sąsiada ok 4 ha. zrobiłam sobie do areału drogę przez własny sad, aby nie jeździć przez jego podwórko. teraz poinformował mnie o zamiarze sprzedania tych ha i że cena raczej będzie przekraczać 500zł za ar. dodam że ceny u nas wahają się między 150 a 250 zł. doradźcie proszę jak wynegocjonować na nim taką cenę? su***syn ma długi na karku i wie że mi zależy na jego ziemi i sobie cenę winduje ;( ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaszz110    4

Powiedz po prostu tak jak ja zrobiłem przyszedł do mnie gość i mówi ze sprzedaje 4 ha w miedze ze mną i ze chciał by 25 tyś za ha.

A ja w tedy na to ze zobacze ile jest warte pole w agencji i tyle moge mu dać za tą klase a zabijać sie nie bede za 4 ha nawet w miedze.

On na to ze idzie do tego i tego bo mówili ze mu dadzą 25 tyś . a ja dobrze a on wielkie oczy zrobił

 

Nie było 5 dni znowu przychodzi i pyta sie czy kupuje a ja ze nie dam mu tyle ile chce a on a ile dajesz a ja mówie ze tyle co agencja czyli w zaokrągleniu 17 tyś a on szybko no to dobra ale z dopłatą i z plonem a on no to dobra

pytam sie czemu tamten nie kupił a on mówi ze był u ch**a i go zrobił w konia i u innych rolników i nikt nie chciał i tak sprzedał pole

 

ale nie wiem jak jest u ciebie moze inni cie przebiją musisz znać ich sytuacje finansowa czy kupowali maszyny i pole jak tak to nie koniecznie sie bedą z tobą bili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

marzencia    6

no dokładnie 50 tys!!!!!!!!!!!!!!! Oo

 

lukaszz110 dobry patent, ale niestety mam dość dużą konkurencję u drugiego sąsiada. tyle że tamtego będą musieli puścić przez podwórko a niestety jego traktor się nawet w ich bramy nie zmieści. że też jakieś prawo nie reguluje tych cen!!!! buc ma w cholere długu i liczy że moim kosztem go spłaci. a ja będę udupiona bo te hektary są przed moim domem i prowadzę tam wypas i na ornym mam kukurydzę. wszystko przed oknami.. może jednak wiecie coś na temat jakiś regulacji prawnych??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szmergiel    313

prawo pierwokupu ma sasiad i na tym sie prawo konczy cale szczescie bo co to bylby za kraj gdyby wlasciciel byl ograniczony w dysponowaniu swoja wlasnoscia.jeden sprzedaje ha za 10tysi a inny za 150tysi i to jego swiete prawo a gdy ktos ceni zbyt wysoko to nie znajdzie kupca,jezeli zas jest popyt to cena w gore i tak jest z kazdym towarem na swiecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pasjonat36    0

Ja Ci powiem tak: niech on się udławi tymi 4 hektarami.

No fakt okazja jest ale nie po takiej cenie jak nie zjedzie do 30 tys to niech spada.

Koleżanko myślę, że jest lepszy sposób ulokowania 200 tysięcy. Ty mu zapłacisz i nie spłacisz tego do końca życia, a on do końca życia będzie sobie leżał na zasiłku i piwko popijał.

 

Ale on dopiero zamierza to sprzedać może dogadacie się z dzierżawą.


Happiness is easy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marzencia    6

kolego :D jeżeli ktoś ma długi i została mu tylko sama ziemia (sprzęt i samochody poszły się bujać) to musi sprzedać to co mu zostało.. co do piwka masz rację cała rodzinka nierobów, parasolek w cieniu i piwko a ja je.. na ich ha ;/

 

nie no będę negocjonować do upadłego, jednak na taaaki kredyt mnie nie stać i w razie musu będę musiała przeboleć ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hodowca94    168

Ojciec w tym roku hektar torfowej łąki 4-3 klasa kupił za 6 tyś zł za moją namową a tamta ziemia to jaka klasa????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaczmarek    268

ludzie przeliczcie sobie ile na czysto bierzecie z ha pszenicy 1000-2000 zl?? a czasem nawet zero bo nie ma ceny. Czyli ziemia za 50 tyś zwracała by ci sie nawet 50 lat!!! jakdla mnie 20-22 tyś za hektar ziemi to max. za 200 tyś na byle lokacie rocznie masz 10tys zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marzencia    6

hodowca94 wyobraź sobie że cała nasza część gminy ma III i IV klasę, a że u nich dziedek był księgowym w gminie to mają I!!!!!

 

no to panowie czekam na podpowiedź co do argumentow jakimi mogę się posłużyć :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@marzenica jesli lagodne srodki nie skutkują spróbuj postraszyć go tym że pole Ty obrabiałaś a on brał dopłatę i że może mieć z tego powodu poważne konsekwencje wliczając zwrot dopłat...może jest tępy i go troche to ruszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michal777    0

Droga koleżanko - przede wszystkim staraj się mu wbić do głowy że takiej ceny u Was w okolicy nikt mu nie da, zresztą jak jest zadłużony to tak czy tak musi sprzedać - sam dobrze wie że cena jest astronomiczna!

powodzenia w negocjacjach :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marzencia    6

mam nadzieję że jako kobieta nie będę zbyt uległa i nie dam się tak łatwo. :D dzięki chłopaki trochę mi humor poprawiliście bo już miałam czarne myśli :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
denzel    15

troche go przetrzymaj jak musie sprzedac to to sam przyjdzie w łaskie. tak jak pisałas nik inny nie kupi bo nie ma dojazdu. nie daj sie naciagnac naiwniakowi. tez mialem taki przypadek. miałem od gościa dzierżawe przez gmine i mialem prawo pierwokupu i gościu z ceną z kosmosu wyskoczył. a po kilku dniach sam zmiękł i pscił taniej niż cena rynkowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bogdanek    0

Droga koleżanko, nikt mu tyle nie zapłaci za ziemię ile żąda, więc bądź o to spokojna. Poza tym skoro ma długi, to będzie chciał szybko sprzedać, więc myślę, że nie będzie się długo przy takiej cenie upierał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janczar810    290

jesli nie ma drogi dopjazdowaje do pola wowczas koles musi wytyczyc dojazd poprzez wlasne podwórko (mysle ze nikt z was takiej głupoty nie zrobil) a wiec jesli graniczysz z tym polem masz atut w reku w postaci DOJAZDU!! tylko jest jeden minus ewentualny sąsiad graniczacy z nim wowczas on rowniez moze kupic bez zadnych kombinacji w postaci geodetów

 

A co do ceny tak jak kolega wyzej powiedzial daj mu taką cene jaka jest w Agencji (I tak te ceny są nadwyraz wysokie)

Cena wynosi 20tys no max 25tys jak Ci zależy ale więcej nie ma co i tak to jest 100tyś.

Wtedy powinien byc wilk syty u owca cała

 

Wszyscy zadowolenia i koniec bajki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marzencia    6

jestetm tyle w dobrej sytuacji że łąka sąsiadująca z jego ha jest gminna, którą też zbieram, a z drugiej strony jest orne człowieka "biednego" więc on też nie kupi :D

 

powiedzcie mi co z tą I klasą, można ją jakoś podważyć? bo po co płacić za coś co jest niemożliwe skoro wszędzie dookoła jest III i IV klasa. no a potem podatki też chyba większe od takiej klasy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamj24    8

Co do klasy to czy widziałaś wypis z rejestru gruntów na ta działkę tam masz dokładnie ile jakiej klasy jest na działce. Co do podważenia to musisz wziąć geodetę z uprawnieniami do określania bonitacji, może on coś podpowie jak uaktualnić, zmienić klasę ziemi. Co do kupna to tak jak koledzy już mówili podaj swoją cenę i bierz go na przetrzymanie. Jak we wsi nie ma szału na kupno ziemi to tak szybko nie znajdzie na nią chętnych tym bardziej że brak dogodnego dojazdu. I tak jak pisze lukaczmarek cena 50 tyś będzie inwestycją na pokolenia a chyba nie oto chodzi by całe życie tyrać na spłatę kredytów. Dla mnie np. kupno ziemi powyżej 15 tyś za ha jest już nieopłacalną inwestycją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marzencia    6

adamj24 dzięki za info.

 

raczej nie ma szans u mnie na tak duży kredyt, wątpię aby jakiś bank mi taki przyznał.. o 40tys był problem. druga sprawa to z mleka ledwo ledwo starcza na cokolwiek, zwłaszcza w tym roku jak połowa plonów do bani więc też spłacać 2tys misiecznie odpada..

 

a podobno rolnik to ma dobrze :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    633

Proste jak drut każdy sam dysponuje swoją własnością i ceni ją jak chce nie ma co sie obrażać i wyzywać. Poprostu jeśli komuś się cena nie podoba nie kupuje i tyle na tym polega kapitalizm. Ja bym za tyle nie kupił w zyciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marzencia    6

no i powiem Ci że sprzedający ma problem bo już szuka klientów i z tego co wiem każdy się puka po głowie bo podliczając wszystkie koszty zakup wyjdzie grubo ponad 150 tys :D czekam na dalszy rozwój sytuacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janczar810    290

według mnie sprawa jest prosta jak nie ma dojazdu wówczas tylko może ci sprzedać :)

 

A na wytyczenie drogi do pola przez posesje sprzedejacego on musi zapłacić a jesli nie ma z czego to stoi w miejscu i MUSI wziąc pod uwagę Twoje warunki co do ceny

 

Sądze ze za 100tys. pole Ci sprzeda ale to kwestia czasu (a moze jeszcze taniej :D podaj mu cene jeszcze troszke niższa aby było z czym sie targować )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marzencia    6

no powiem wam że sytuacja się zmieniła diametralnie. nie chce już 50 tys/ha tylko 70!!! ja już całkowicie olałam ten interes, drugi sąsiad się napalił i tez mu w pięty poszło, a na dodatek gość wciska kity że jak któreś z nas nie kupi to "trzeci" bierze za 85tys/ha!!! to mi już podchodzi pod biały kaftan, bo nikt normalny tyle nie da za rolną. dalej jestem zdania że powinny być jakieś granice tych cen. aaa i każdy z nas ma w d*pie jego I klasę :):D:D:D:D śmiech na sali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    633

Jeśli ma długi możesz poprostu czekac aż go bardziej przycisnie Jeśli ceny u was to 25 tys za h zaoferuj mu tyle i powiedz że to twoja ostatnia cena i jak się namysli to niech da znać. A jak ci bedzi emówilo 85 tys to powiedz mu niech sprzedaje. Ograniczyć cen niestety nie mozna to prywatna wlasność ja drozej niz za 10 do 12 tys za h nie kupuje nie opłaca się zobże wszędzie tak samo kosztuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez rafkap
      Już od 26 września według zapowiedzi Ministra Rolnictwa ruszają wypłaty suszowe.
      W ciągu pierwszego tygodnia wnioski złożyło 9 tyś rolników. 
      Piszcie kiedy dostaniecie przelewy, z jakich gmin jesteście.
    • Przez Magda_86
      Witam.
       
      Ostatnio mi ktoś powiedział, że oprócz książki oprysków kazdy rolnik musi prowadzić plan nawozowy. Czy to prawda? 
       
      Chciałam dodać ze nie mam zwierząt i mam trochę mniej niż 15 ha - głównie produkcja zbóż. W 2014 otrzymałam MR
    • Przez Shogun
      O ile mniej więcej wzrosły obecne stawki OC dla ciągników rolniczych i jeśli można to w jakim towarzystwie?
      Niedługo kończy mi się polisa i chciał bym mniej więcej się zorientować.
       
      Pytam bo miałem przypadek na wiosnę z samochodem osobowym, chcieli mi wcisnąć polisę za 740zł (40% zniżki) na szczęście wcześniej się orientowałem i w innym towarzystwie za 420zł miałem ofertę, jak to facetowi powiedziałem to za 30 sekund znalazł za 520zł a finalnie doszukał się po 5 minutach polisy za 430zł, więc się zgodziłem i nie szukałem więcej. Nie dajmy się naciągać, zwłaszcza że obecne ceny w niektórych towarzystwach są kosmiczne.
       
      W tamtym roku płaciłem za Belarusa 952 2010r 64zł (30% zniżki) w TUW.
       
    • Przez Kmieciak
      Witam,
      mam pewien problem i nie wiem jak interpretować przepisy w tym zakresie. Otóż mój teść od kilku dobrych lat prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą. Planujemy podjęcie współpracy i zastanawiamy się jak rozwiązać to od strony formalnej. Teść twierdzi, że nie może mnie oficjalnie zatrudnić, gdyż musiałby wówczas wykazać większy dochód, co pozbawiłoby go prawa do pozostania w KRUS jako przedsiębiorcy (limit podatku dochodowego to 3300pln rocznie). Myślimy więc o tym, żeby po prostu zarejestrować mnie w KRUS jako domownika (do tej pory pracowałem na etacie i odkładałem składki w ZUS). Teoretycznie po trzech latach opłacania składek KRUS mógłbym również założyć pozarolniczą działalność, brać od teścia część zleceń i w ten sposób współpracować. Przez te trzy lata mógłbym zajmować się ziemią, pomagać teściom w gospodarstwie no i przyuczać się już do pracy. Pytanie tylko czy jako domownik z trzyletnim stażem w KRUS mógłbym na pewno założyć taką pozarolniczą działalność - wszak byłbym tylko domownikiem, nie właścicielem ziemi. Czy to nie przeszkoda? Ponadto na tej ziemi jest już zarejestrowana pozarolnicza działalność teścia. Czy mogą być zarejestrowane dwie takie działalności i to zajmujące się takimi samymi usługami? Ewentualnie czy istnieje jakieś inne, lepsze wyjście z tej sytuacji np. jakaś nietypowa forma zatrudnienia, umowa o dzieło itp? Bardzo proszę o poradę
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.