Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
miodusy

Problem z brudnymi krowami

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
miodusy    0

Witam.

Mam problem polegający na tym że krowy wydalają na swoje stanowiska a mam ich 55 i tak 5 razy dziennie to muszę w sumie od 275 krówek pozgarniać bo inaczej są brudne w itp.. Słyszem że istnieje taki treser polegający na tym ze montuje się drut pastuch-owy gdzieś nad krową pod napięciem takim jak ogrodzenie na łące i kiedy krowa się wydmie do wydalania to ją wyprostuje i się cofnie i znowu wydmie ale wtedy nie dostanie do tego druta i załatwi się do kanału a nie na stanowisko. To jest możliwe??

 

 

Mam oborę uwięziową, jakby co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DebyFarmer    5

Tak, to jest możliwe. :D Kolega ma takie coś i pomaga bo krowy nie wydalają pod siebie, tylko, że nie ma kanałów i musi ręcznie wyrzucać obornik, ale pod krowami ma czysto więc jak masz kanały to powinno to zadziałać :) pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stasiek84    2

Coś takiego też widziałem w czasie badań do magisterki gość miał ruszta za krowami i mówił ze dopóki nie założył tresera to był przerażony tym jak krowy się brudzą, krowa do załatwianie potrzeb zawsze wygina grzbiet i po zamontowaniu tresera w odpowiednim miejscu nad grzbietami, krowy cofają się maksymalnie ile im daje łańcuch tam treser im nie przeszkadza, ale co było źródłem prądu to niestety nie pytałem. Tylko nad krowami drut był wyżej a bezpośrednio do grzbietów mogły dotknąć kawałki drutu wygięte w odwróconą literę T

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Power    1

Również słyszałem o tym sposobie, tylko zastanawia mnie jedno. Na jakiej wysokości zamontować drut skoro niektóre krowy są o wiele niższe... wyginać drut nad danym stanowiskiem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U siebie to sprawdzałem na kilku krowach i mi się to nie podoba. Moje mućki się mocno stresowały. Niestety drut dla każdej sztuki musisz robić oddzielnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gazela77    9

Też stosowałem tresera elektrycznego w swojej oborze, ale nie przypadł mi do gustu! Krowy strasznie się stresowały, mleko spadło w dół. Być może prąd był za mocny. Stosowałem normalny elektryzator ale podłączony pod zasilacz na 220V. Ogólnie mnie się to nie podoba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szymon15    1

Szwagier ma taki owy treser nad krowami, to jest bardzo przydatne i pomocne bo jak krowy wydalają to muszą tak wypiąć grzbiet a to im umożliwia i schodzą na ruszta i po problemie ale napięcie max 12V żeby się nie przestraszyły! Zobacz na tych moich fotkach

1 http://www.agrofoto....mage&img=195316

2 http://www.agrofoto....mage&img=193754 -treser podniesiony

3 http://www.agrofoto....mage&img=171716

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zeberka363    1

Jak krowa sra to niech sra tam gdzie chce :D przynajmniej mleka nie ubywa :D a węża z wodą przecież masz to umyć ją chyba nie problem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Power    1

Przy 20 sztukach jeszcze można się bawić w mycie ale potem to kto będzie myl przy ilości np. 80 sztuk ?? Znam takie gospodarstwo gdzie 300 sztuk jest tak uwalonych jak by miały na sobie pancerz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luki15146    13

Wujek ma ,,tresera" jest to zwykły pastuch, tylko że w środku. Nie może być za duże napięcie, krowy będą strasznie dziczały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miodusy    0

Nadchodzi Jesień a później zima a w zimę podumam, przecież wiecie ile teraz zajęć jest np z kukurydzą. Dziękuje za wszystkie odpowiedzi i proszę o dokładniejsze zachowania zwierząt i opisanie tego spadku mleka, bo np. spadnie o 300l na 2 dni to za 150zł dziennie wole już się pomęczyć, i czy wo-gule się opłaca to montować. Jutro polecą pierwsze + za udział w dyskusji. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agromatik    175

Elektryzator do tego celu jest specjalny, ma ok 1.5 kV napięcia impulsu. Każda krowa musi mieć indywidualnie dostosowanego tresera, umożliwiającego swobodne pobieranie pokarmu i przemieszczanie się na stanowisku, dotykać powinna tylko w chwili oddawania kału lub moczu kiedy się wygina. Stres jest na początku, dopóki się nie przyzwyczają, potem można nawet nie włączać, tylko co jakiś czas im przypomnieć. Ja mam podłączony zegar.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawid013    2

Witam. Zastanawiam się nad zamontowaniem tresera nad krowami jednak słyszałem ostatnio, że krowy mogą przed takowa instalacja uciekając bardziej do przodu i efekt może być zgoła odwrotny od zamierzonego. Jestem także ciekaw jakie macie doświadczenia z dł. stanowisk-wyczytałem ostatnio ze optimum to 175cm. W mojej oborze dł. stanowisk waha się od 165 do 200 cm i mówiąc szczerze na 170 cm krowy także nie są zbyt czyste...(posiadam wiązana typu ditroid-łańcuchy przytwierdzone do poprzecznej rury, rura na ok 1m)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tumek19    5

Co do tresera to jest to dosyć dobre rozwiązanie. Pracowałem w takiej oborze to krowy były dosyć czyste. Gorzej było z jałówkami ale nauczą się. Po jakimś czasie to krowy same cofają się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawid013    2

Problem jałówek w moim przypadku nie istnieje bo jałowizna jak i krowy wysokocielne trzymane są na głębokiej ściółce. Mógłbyś mi powiedzieć jak wyglądał ten treser i jak rozwiązano w nim problem różnicy wysokości krów oraz czy nie było przypadków uciekania krów do przodu(pierwszy post)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rafaeloo24    0

Puszczasz drut trochę wyżej i dla każdej krowy wyginasz ramkę w kształcie litery U tak z pół metra szerokości żeby wisiała kilka cm nad grzbietem i krowy czyściutkie.

 

Przed dojeniem myć nie trzeba. Tylko radziłbym po kilka sztuk przyzwyczajać bo jak zaczną wszystkie tańcować.

 

U mnie różnica była po pierwszej nocy. Super sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
foka71    1

Problem jałówek w moim przypadku nie istnieje bo jałowizna jak i krowy wysokocielne trzymane są na głębokiej ściółce. Mógłbyś mi powiedzieć jak wyglądał ten treser i jak rozwiązano w nim problem różnicy wysokości krów oraz czy nie było przypadków uciekania krów do przodu(pierwszy post)?

U mnie treser wygląda tak;Mam puszczoną rurkę 1,5 cala z przodu stanowisk,tylko trochę wyżej nade łbami.Na tej rurce są porobione takie tulejki z kawałków rurki 2 cale i do tych tulejek jest przyspawany z jednej strony pręt 12,a z drugiej strony są wkręcone śruby 10,do do ustawiania tresera na odp. wysokości i na tych prętach jest puszczony drut od pastucha.Tych prętów musi być tyle,żeby pręt był z dwóch boków krowy,wtedy każdej możesz indywidualnie wyregulować wysokość,ew. co druga krowa,ale to juz muszą być w miarę równe krowy.U mnie nie było jakiś wielkich stresów na początku,dosyć szybko się nauczyły,a teraz to po dojeniu zawsze opuszczam,ale nieraz i parę dni jest pastuch nie włączony.A jałówkom,to i tak nic nie pomaga,bo są za krótkie,więc walą pod siebie,dopiero jak podrosną,to jest ok.I nie bój się,taki prąd krowie krzywdy nie zrobi,czasem tylko któraś beknie,a do przodu się też nie pchają.

Edytowano przez foka71

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

idę do starej obory i zrobię zdjęcie jak wyglądało to u mnie

było na tyle fajne ze można było podnieść tresera dla wszystkich krów na raz np do wiązanie a pózniej opuscic na prawidłowa wysokość

każdy krowa miała indywidualnie regulowany treser za pośrednictwo łańcuszka a jako do napięcia był używany zwykły pastuch z zasilaczem stacjonarnym

 

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawid013    2

U mnie treser wygląda tak;Mam puszczoną rurkę 1,5 cala z przodu stanowisk,tylko trochę wyżej nade łbami.Na tej rurce są porobione takie tulejki z kawałków rurki 2 cale i do tych tulejek jest przyspawany z jednej strony pręt 12,a z drugiej strony są wkręcone śruby 10,do do ustawiania tresera na odp. wysokości i na tych prętach jest puszczony drut od pastucha.Tych prętów musi być tyle,żeby pręt był z dwóch boków krowy,wtedy każdej możesz indywidualnie wyregulować wysokość,ew. co druga krowa,ale to juz muszą być w miarę równe krowy.U mnie nie było jakiś wielkich stresów na początku,dosyć szybko się nauczyły,a teraz to po dojeniu zawsze opuszczam,ale nieraz i parę dni jest pastuch nie włączony.A jałówkom,to i tak nic nie pomaga,bo są za krótkie,więc walą pod siebie,dopiero jak podrosną,to jest ok.I nie bój się,taki prąd krowie krzywdy nie zrobi,czasem tylko któraś beknie,a do przodu się też nie pchają.

Dawno nie zaglądałem :P Interesuje mnie Twoje rozwiązanie, powiedz prosze w jaki sposób odbywa się podnoszenie całego ustrojstwa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
foka71    1

Słowami,to tak ciężko opisać,ale spróbuję.Zapomniałem napisać,że do stanowisk mam przyspawane pionowe ceowniki,na górze tych ceowników są przyspawane tulejki z rurki 2 cale i w tym kręci się rurka od tresera.Wysokość tych ceowników,to musisz sam wg.swoich stanowisk ustalić,żeby krowom i Tobie nie przeszkadzało.Na początku tresera musisz tak zrobić,żeby wystawał kawałek tej rurki 1,5 cala poza ceownik,gdzieś 20 cm i do tej rurki montujesz jakieś dwie tarcze z dziurami,gdzieś 2-3 cm odstępu między tarczami i przyspawujesz jakąś rączkę do zewn.tarczy,żeby było lepiej podnosić,a jak podniesiesz to blokujesz na odp.wysokości przekładając jakąś śrubę przez otwory w tarczach.Ja na tych tarczach,to mam z 15 otworów,ale tylko 3 pasują,bo fachowiec był nawalony i troche nie teges mu wyszło,ale ogólnie jest o.k. :lol: Jak będziesz jeszcze miał jakieś pytania,to wal śmiało,na forum,albo na PW,może jakoś Ci pomoge.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam tresera w swojej oborze . Mówiąc szczerze to naprawdę dużo daję lecz niektóre krowy są tak sprytne że ustawiają się po przekątnej stanowiska lub pchają się jak się tylko da przed siebie i wtedy to nic nie daje. Zaobserwowałem też że jedna krowa podczas wypróżniania się zamiast na przednich kopytach to staje na kolanach.Zamiast tresera można przyspawać kawałek rurki w poprzek stanowiska . :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JUMZ95    0

Ja mam sposób niezawodny tylko w nowej oborze. Mam kupione stanowiska dla krów z 70 centymetrowymi przegrodami pomiezy do tego treser własnej roboty( krowy ustawione mniej więcej tom samą wielkością nad nimi metalowa rurka nad początkiem grzbietu i małe napięcie prądu kiedy krowa to robi podnosi grzbiet i dotyka do prądu wtedy się cofa i robi swoje) :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    802

Ja u siebie nie mam ale u wujka (sąsiada) nad każdą krową na łańcuszkach drut 10mm nad grzbietem. Na łańcuszkach sobie reguluje do wys. krowy. Ale jak się domyślam to treser tylko na zimę bo latem jak chodzą na łąkę to po powrocie trzeba by każdej krowie na noc na nowo ustawiać, tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JUMZ95    0

Zależy u mnie krowa ma swoje stanowiska na które zawsze wraca pamiętają je ale lepiej ustawić kilka mniej więcej takich samych krów obok siebie i wtedy jeden drut/ rurkę nad nimi. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×