Skocz do zawartości
Tadeusz1212

Głowica C-360

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Tadeusz1212    2

Duzo jest roboty zeby wymienić uszczelka pod głowica w Ursusie C-360 ??? Pobawić sie samu czy lepiej dać do mechanika ??? Musze wymienić bo olejek zaczyna lecieć jeszcze nie wydmuchuje ale czym prędzej tym lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
versus    16

Z wyregulowaniem zaworów 2-3godz max. Jeśli potrafisz wyregulować zawory to możesz samemu, jesli nie weź kogoś kto się zna, a przy okazji podpatrz jak będzie regulował to się nauczył. Ja też muszę wymienić, uszczelki w garażu leżą i nie ma kiedy :( Jeszcze dodam że czasami obejdzie się bez regulacji, ale przeważnie brak regulować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin974    25
Duzo jest roboty zeby wymienić uszczelka pod głowica w Ursusie C-360 ??? Pobawić sie samu czy lepiej dać do mechanika ??? Musze wymienić bo olejek zaczyna lecieć jeszcze nie wydmuchuje ale czym prędzej tym lepiej.

ooo 3 godz to naprawde max (no chyba ze samemu) U mnie glowice zdjac to raptem 1,5godz no moze 2 godz

 

Przyznam ze jak mnielismy problemy bo zacieral sie nam c-360 to rozpolalawialesmy go w 40min (wozki byly klucze przygotowane i maska wczesniej zdemontowana) fakt faktem 3 osoby ,,chodzily'' nad nim

 

 

A najgorzej to mielismy pierwszy raz rozpolowic pronara, normalnie trzeba bylo c-330 zapiac i go ,,wyciagnac" (i to jeszcze c-330 bez blokady ,,rwala")

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

versus    16

Jak u mnie był remont to 2 kolesi rozłożyło go na drobizne w godzinę(wraz z maską, przygotowaniem wszystkiego itd) ale składanie zajęło im calutki dzień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin974    25
Jak u mnie był remont to 2 kolesi rozłożyło go na drobizne w godzinę(wraz z maską, przygotowaniem wszystkiego itd) ale składanie zajęło im calutki dzień.

jak ,,na szybko" rzucali czesci pa katach to potem szukali :(:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelJD    13

Słuchaj jeślimasz problem z tym, że olej dostaje się do wody przyczyna może być taka że tuleja moze byś pęknięta. My tak mieliśmy. Założyliśmy nowe uczczelki pod głowicą i zkręciliśmy wszystko tylko bez miski olejowej i nalaliśmy wody. Po kilku dniach widać było kałuże pod silnikiem,,,,,.... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cosmos    1

Zeszłej jesieni w czasie przygotowań do siewów szczeliła mi uszczelka pod 2 głowicą (trochę decybele się podniosły w kabinie :) ), to trochę się śpieszyłem i szybko wymieniałem, tak że przy skręcaniu urwałem jedno ucho od kolektora spalin, no i już się nie śpieszyłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AGRObombula    1

zakładam te forum bo mam pewein problem z wtryskami w mojej 60 najpierw lały no to sie zmieniło na nowe jak je rozkręcałem na trzeciej głowicy zamiast sie sróba odkręcić co trzymie cały wtrysk to wykręciła sie szpila z głowicy, jak to potem skręcałem to było wielkie zdziwko B) okazało ze zpod szpili leje sie woda na zwenatrz a jak sie odpali ciągnik to normalnie fontana B) . Pytałem sie kolesia co naprawia ciągniki to mi powiedział ze niekiedy nowa głowica i tak ma, to poradzcie mi co mam z tym teraz zrobić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50
zakładam te forum bo mam pewein problem z wtryskami w mojej 60 najpierw lały no to sie zmieniło na nowe jak je rozkręcałem na trzeciej głowicy zamiast sie sróba odkręcić co trzymie cały wtrysk to wykręciła sie szpila z głowicy, jak to potem skręcałem to było wielkie zdziwko B) okazało ze zpod szpili leje sie woda na zwenatrz a jak sie odpali ciągnik to normalnie fontana B) . Pytałem sie kolesia co naprawia ciągniki to mi powiedział ze niekiedy nowa głowica i tak ma, to poradzcie mi co mam z tym teraz zrobić ?

Jeśli wykręciła się z gwintem, to przegwintuj na większy rozmiar i wytocz nową szpilkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AGRObombula    1

właśnie ze sie tylko tak wykręciła gwinta nieuszkodziła i normalnie jak wkręcałem to łapało ale jakimś códem sie woda leje z pod tej szpili normalnie tam wody niepowinno być no to wtakim raze co jest grane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50
właśnie ze sie tylko tak wykręciła gwinta nieuszkodziła i normalnie jak wkręcałem to łapało ale jakimś códem sie woda leje z pod tej szpili normalnie tam wody niepowinno być no to wtakim raze co jest grane?

Wkręć na klej firmy loctite

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tommy66692    10

Teraz mamy odpowiednie subforum w dziale zetor-prosze w odpowiednim umieszczac tematy.Przenosze B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50
no i co bedzie trzymać woda niepocieknie ?

tylko dobierz odpowiedni, są do wklejania łożysk, połączeń gwintowych, uszczelniania głowic przy uszczelkach. Po montażu trzeba będzie odczekać aż zwiąże, powinien być opis na opakowaniach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AGRObombula    1

Już niemusze dobierać odpowiedniego klju bo woda sie ze szpili nieleje tylko z głowicy a dokładnie z kanału gdzie wtrysk jest no i co mam teraz z tym zrobic może ktos mi poradzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50
Już niemusze dobierać odpowiedniego klju bo woda sie ze szpili nieleje tylko z głowicy a dokładnie z kanału gdzie wtrysk jest no i co mam teraz z tym zrobic może ktos mi poradzi?

Nowy korpus głowicy lub kompletna za 232,50 na www.grene.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Waldekps2    2

Wydaje mi sie, że wystaje tylko sam ten dziobek co jest na końcu a więc nie więcej niż 2-3 milimetry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karola44    0

Czesc.

Nigdz sie ni ezastanawialem jak to powinno byc ksiazkowo. Tzn wiem tyle ze oryginalnie rozpylacz byl wkladany w glowice z podkladka.

U nas gosc jak robil calkowity remont pompy i wtryskiwacze to powiedzial zeby wogole nie dawac tych podkladek. I tak jezdzimy juz 5 lat. Pieknie pali i rowniutenko pracuje.

 

Ten gosc( dobry kolega taty) mowil ze juz kilka dobrych lat nigdzie nie zaklada w 60 tych podkladek. Ten milimetr nizej idzie rozpylacz i dzieki temu daje bezposrednio w komore spalania na tloku, a nie powyzej niej i na scianki cylindra.

Odziwo jakos w przypadku naszej 60 ni emozemy sie nadziwic opiniom ze te ursusy takie paliwozerne. Reasumujac mozesz sprobowac spokojni ezalozyc wtryskiwacze "do samego dna". Sprawdzone i na pewno nie zaszkodzilo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz345    0

Dzięki, bardzo mi pomogłeś ;) Jak byś miał jakiś problem z trzydziestką to służę pomocą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50
Czesc.

Nigdz sie ni ezastanawialem jak to powinno byc ksiazkowo. Tzn wiem tyle ze oryginalnie rozpylacz byl wkladany w glowice z podkladka.

U nas gosc jak robil calkowity remont pompy i wtryskiwacze to powiedzial zeby wogole nie dawac tych podkladek. I tak jezdzimy juz 5 lat. Pieknie pali i rowniutenko pracuje.

 

Ten gosc( dobry kolega taty) mowil ze juz kilka dobrych lat nigdzie nie zaklada w 60 tych podkladek. Ten milimetr nizej idzie rozpylacz i dzieki temu daje bezposrednio w komore spalania na tloku, a nie powyzej niej i na scianki cylindra.

Odziwo jakos w przypadku naszej 60 ni emozemy sie nadziwic opiniom ze te ursusy takie paliwozerne. Reasumujac mozesz sprobowac spokojni ezalozyc wtryskiwacze "do samego dna". Sprawdzone i na pewno nie zaszkodzilo.

Wtrysk musi być w komorę, tam inicjuje się proces spalania, przy opuszczeniu wtryskiwacza niżej delikatnie wzrósł stopień sprężania. Brak podkładki może powodowac nieszczelność komory spręzania ale widać, że u kolegi jest szczelnie. Ggdyby była założona grubsza podkładka od fabrycznej, to mogło by palić uszczelki pod głowicą, bo paliwo nie trafiałoby do komory spalania a nad tłok w okolice uszczelki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz345    0

Dziękuje, tata złożył sześćdziesiątkę wg waszych instrukcjii i bardzo dobrze chodzi :P:P:P Ten ciągnik ma 24 lata, wcześniej był remontowany w zakładach mechanicznych przy szkole. Ci uczniowie zbyt nie rozumieli się na naprawach i ze źle zrobionym ciągnikiem męczyliśmy się 20 lat. Jeszcze raz dzięki :( Drapacz ciągnie na 3 szosowej :(:):(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sidrobert    0

coś mi się zdaje że występuje ogulny brak wiedzy na temat kiedy występuje wtrysk paliwa w silniku wysokoprężnym.

 

gdyby było inaczej to byście nie pisali że

- ""dzieki temu daje bezposrednio w komore spalania na tloku, a nie powyzej niej i na scianki cylindra""

 

-"" paliwo nie trafiałoby do komory spalania a nad tłok w okolice uszczelki.""

 

wtrysk następuje gdy tłok spręża i jest tuż przed górnym martwym punktem. z tego tyułu że w tłoku jest ukształtowana komora spalania i wtryskiwacz jest umieszczony centralnie nad tą komorą, strumień wtrysku paliwa jest ukierunkowany w kierunku tej komory i musi znależć się cały w tej komoże gdyż gurne czoło tłoku dochodzi prawie na płasko do głowicy.

więc sprawa podkładki pod wtryskiwacz to najwyżej sprawa szczelności. ta milimetrowa różnica w umieszczeniu wtryskiwacza nie robi żadnej różnicy.

 

sprawa paliwa nad tłokiem, na sciankach, wypalanie uszczelek to są inne przyczyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×