Skocz do zawartości
jac00

Wadliwe działanie podnośnika w proximie

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
jac00    0

Witam!!

Jestem nowym - starym użytkownikiem tego forum, bo zaglądam tu od ok 2 lat. Teraz jednak sytuacja zmusiła mnie do rejestracji.

Drodzy Koledzy, głównie użytkownicy proximy 75 bo ten ciągnik posiadam, mam problem z podnośnikiem. Niby wszystko jest ok, ładnie podnosi, nie opada ale problem jest przy opuszczaniu. Otóż, podczas pracy z ciężkimi maszynami (waga powyżej 600 -700kg) nie można normalnie opuścić maszyny. Przy niewielkim ruchu dźwigni maszyna opada do zadanej wysokości bezwładnie. Takie działanie powoduje że przodek ciągnika aż odrywa się od ziemi. A jeżeli puści się maszynę do samego dołu to bym porównał do tego jak ktoś wyrzucał w akademiku telewizor z okna (wielkie łuuuup!!). Sęk w tym że w ten sposób można np. połamać lemiesze czy inne elementy robocze. Stąd moje pytanie, bo widziałem w galerii że pracujecie cięższymi maszynami, czy mam wyjątkowy egzemplarz czy ten typ tak ma??

Zapraszam do dyskusji B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
casemxu125    0

nie wiem jak jaest w proximach i czy ma ehr. i sie domyślam że chyba nie ma czegoś takiego jak regulacja szybkości opuszczania. jak jest to po bólu B)


Life Is Brutal...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jac00    0

Proxima nie posiada ehr, a regulacja przepływu oleju jest, jednak przestawienie dźwigni nie ma żadnego wpływu na szybkość opuszczania maszyny (przynajmniej ja nie zauważyłem). Ma ktoś jakieś inne propozycje - zwłaszcza użytkownicy tego ciągnika??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

trufel11    2

U mnie jest taka sama sytuacja jak u kolegi jest to bardzo denerwujące . Ta dźwignia od ustawiania przepływu oleju nic nie daje B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grzesiu95    7

U mnie też tak szybko opada, ja opuszczam odrazu na max, zeby nie oberwać czegoś przy ciągniku...

 

A ta wajcha daje, ale przy podnoszeniu a nie opuszczaniu.. niestety ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

witam mam proxime 8441 też tak miałem jak to napisał @jac00. pod kabiną z tyłu po prawej stronie są łączniki od podnośnika hydrauliki i czegoś jeszcze nie pamiętam. na tej jednej jest nakrętka na sprężynce. należy ją lekko odkręcić. u mnie tan problem zniknął

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grzesiu95    7

mógłbyś wrzucić fotke gdzie jest ta nakrętka??? albo chociaz na meila wysłać?? jak tak to odezwij sie na PW to podam ci adres.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jac00    0

Czytając Wasze posty można przyjąć że podnośnik w proximach ma to do siebie że opada nagle. To co pisze Grzesiu95 czyli całkowite opuszczanie można stosować ale tylko!! na nieutwardzonych miejscach. Ja nie zaryzykowałbym opuszczania ciężkiej maszyny np na beton z przyczyn oczywistych.

 

@marcinzetor99 - jeśli dobrze rozumiem to poluzowanie tej nakrętki spowoduje lżejsze poruszanie się dzwigni od hydrauliki wewnętrznej?? Jeśli możesz wrzuć fotkę do galerii z zaznaczonym tym magicznym miejscem, bo myślę że wielu użytkowników tego ciągnika będzie miało z tego pożytek!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlodiw    2

U mnie jest to samo, przy opuszczaniu maszyny tylny TUZ opada bardzo szybko, ja to opanowałem w ten sposób, ze przy samym końcu znacząco zwalniam ruch dźwigni i tuz z jakimś podpiętym sprzętem w końcowym opadaniu wyhamowuje (tak samo jak przy puszczaniu sprzęgła w aucie itp.)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomcio1    0

u mnie w 7441 jest ten sam problem plug 500 kg to jeszcze sie da w miare delikatnie opuscic ale juz gruber 930 kg to trzeba po minimetrze opuszczac !!! za to np zwykle 5 brony to z pol minuty opuszcza zwlaszcza jak sa dwa tloki na ramionach!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jac00    0

Dzięki za zainteresowanie tematem podnośnika w proximie. Wasze i moje obserwacje wskazują na to, że ten podnośnik jest trochę niedopracowany. Co z tego że producent podaje udźwig 3,5 tony skoro strach założyć take obciążenie. I wg mnie nawet te deklarowane 3,5 czy 4 tony na końcu cięgieł ten ciągnik nie będzie w stanie spokojnie opuścić.

 

A czy sygnalizowaliście ten problem na gwarancji?? A jeśli tak to co serwis na to odpowiadał??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlodiw    2

To nie jest jakiś problem i nie strach opuszczac, tylko należy robic tak jak ja, czyli przy końcu spowalniac ruch dźwigni i sprzęt nie będzie walił o ziemie. Na początku mi się zdarzało, że pług czy agregat za ostro przywalił o ziemie, albo o posadzkę w garażu, ale przy opanowaniu tego to już nie problem... Kiedy zajechałem do dilera wskazali tylko na tą regulacje koło fotela, ale kręcenie ta regulacja nie wiele daje niestety, taki urok sterowania tego podnośnika i tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jac00    0

Wlodiw te proximy które posiadamy różnią się tym że Twoja ma 2 siłowniki a moja 1, więc na pewno u mnie olej szybciej wróci do skrzyni niż u Ciebie, a to spowoduje szybsze opadanie. Ja pracowałem trochę maszyną (800 - 900 kg) i na polu też nie miałem problemu, bo o tym nie myślałem, tylko wajcha na dół i jazda. Natomiast chcąc trochę opóścić ruszyłem dosłownie 5 mm dźwignią a przednie koła odrywały się od ziemi, bo maszyna nie opadała powoli tylko gwałtownie. Zastanawia mnie to, czy nie ma tam jakiejś dodatkowej regulacji szybkości opadania (dławik), bo ta regulacja co piszesz nie daje wg mnie żadnego zauważalnego rezultatu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
keroms77    1

To i ja podpowiem z własnego doświadczenia. Wszystko co piszecie to prawda, ja znalazłem inne rozwiązanie tego problemu. Opuszczam ponad tonowy pług na beton i nic się nie dzieje, a to dlatego że przed opuszczaniem przełączam dźwignię na położenie pozycyjne. Wtedy można łatwo wyczuć dźwignię i powoli opuszczać. Na położeniu mieszanym lub nie daj Boże siłowym to można wszystko pourywać. Radzę spróbować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ksys    4

dzis pojawił mi się taki problem w proximie 95 plus ,a mianowicie nie moge opuscić podnośnika ,a dźwignia jest jakby skleszczona z dźwignią hydrauliki.pojawiło mi się to nagle podczas pracy z agregatem.nawet przy użyciu dużej siły nie mogę cofnąć dźwigni.Może miał ktoś taki przypadek,proszę o pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bamberszol    0

dzis pojawił mi się taki problem w proximie 95 plus ,a mianowicie nie moge opuscić podnośnika ,a dźwignia jest jakby skleszczona z dźwignią hydrauliki.pojawiło mi się to nagle podczas pracy z agregatem.nawet przy użyciu dużej siły nie mogę cofnąć dźwigni.Może miał ktoś taki przypadek,proszę o pomoc.

ja miałem tak samo u mnie pomogło poluzowanie tego docisku na slizgaczu co od wajchy podnośnika wychodzi nasikałem tam wd chodzi gładko. jak przyjechał do mnie serwiś w innej sprawie to mu wspomniałem o tym i serwisant powiedział ze w ze po prostu za mocno te dociski dociągaja bo zetor myslał ze one sie wytra wczesniej. ja poluzowałem ten dociśk maksymalnie tyle zeby zawleczke wsadzić ;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ksys    4

tak jak kolega wyżej napisał,właśnie to pomogło,kurz i deszcz zrobiły swoje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyrebski1    36

Odświeżę temat-czy ktoś próbował jak kolega keroms 77 czyli przed opuszczniem ciężkiego sprzętu dźwignia w położenie pozycyjne? Zastanawiam się nad kupnem agregatu uprawowo-siewnego ale jak tak ma walić gwałtonie na ziemię cały zestaw to ja dziękuję...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ZYLA    172

Chyba nie ma rady na to opadanie.

Pytałem serwis o to i tak mówią.

A zbytnie poluzowanie tej nakrętki ze sprezynką powoduje że dzwignia przy maksymalnym podniesieniu cofa sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyrebski1    36

a czy ktoś ma podczepiony do proximy zestaw uprawowo-siewny i jak jest z tym opadaniem bo zastanawiam się nad kupnem agregatu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamil1998    85

U mnie to z opuszczaniem nie ma problemu,bo mam dwa siłowniki i regulację szybkości opuszczania :)

Z tego co widzę ty tego nie masz (model 6441) i mi w 65 też jak walnie o ziemie, to wyskoczyć przez dach mozna


Ursus c-330 Zetor Proxima 65 Zetor 7745 Zetor Proxima Plus 100

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyrebski1    36

no nie mam szybkości regulacji, mam (nie wiem czy to na pocieszenie i coś to da?) jeden siłownik wspomagający. To nie radzisz kupować uprawowo-siewny, bo chciałem z agro-maszu 2,7m, który waży 600 kg?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamil1998    85

Czy ja wiem.. ja proxą 65 ciągam przewracak 700kg i nie jest źle ;) Tylko najlepiej od razu na daną wysokość opuszcza. Mniej buja;)


Ursus c-330 Zetor Proxima 65 Zetor 7745 Zetor Proxima Plus 100

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyrebski1    36

Też mam do niego obrotówkę, może podobnie waży ale wracając do agregatu to on waży 600 kg + siewnik poznaniak ok 600 kg + materiał siewny to wychodzi razem 1300-1350 kg a więc jakaś waga jest i jeśli to ma mi ciągle walić na glebę to już sam nie wiem. Ktoś wcześniej napisał, że radzi sobie inaczej-przed opuszczeniem maszyny przestawia dżwignię w położenie pozycyjne. Hmmm!?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez aregus
      ęWitam. Mam problem z podnośnikiem. Mianowicie po odpaleniu silnika cięgna idą same do góry lecz po naciśnięciu nogą mozna je opóścic. Ponadto po podczepieniu pługa ciągnik nie ma siły go podnieść. Jest załozony nowy rozdzielacz, nowa pompa nowy olej i filtryi nic nie pomogło. Co może być przyczyną? z góry dziękuję za zainteresowanie tematem i odpowiedzi
    • Przez romanwiatr
      2 lata temu wymieniłem termostat, w proximie 7441 z 2007. Kilka razy poprawiałem uszczelnienie obudowy tego termostatu, najpierw złożyłem na silikon chyba ze 2 razy.
      Jesienią założyłem orginaną uszczelkę i wczoraj dostrzegłem, że znów jest wyciek. Dokręcone jest na maxa, bardziej już nie można. Zawsze wywala w tym samym miejscu.
      Czy jest coś pokrzywione i trzeba wymienić, np. górną część obudowy, czy całą obudowę. Mam jeszcze taki nie konwencjonalny pomysł żeby kupić klej do aluminium i po prostu skleić te dwie obudowy. Miał już ktoś taki przypadek? Bardzo proszę o wszelkie sugestie.
       
    • Przez Kondzio55
      Witam.Od jakiegoś czasu mam problem z przednim napędem w moim zetorze.Mianowicie,podczas jazdy czasem słychać jakies odgłosy z napędu.
      Odkreciłem wał napędowy i okazało się ze na tej łączce zerwane są frezy.Więc zakupiłem tą łączke załozylem i wszystko fajnie,lecz samym wałem moge kręcić w lewo i prawo do pewnego momentu ale przy kręceniu słychać stuki tak jakby na zębatkach w moscie.I moje pytanie gdzie szukać przyczyny,czy zdejmować koło i probować się jakoś tam dostać,czy probować grzebać w przekladni od strony wału??
    • Przez radek5314
      ciezko pali na zimnym silniku zetor 10540 jak sprawdzic czy swiece do wymiany czy co innego moze byc np ten przekaznik sterownik swiec  zarowych?
    • Przez Alicjaszymanska
      Witam, pacjent zetor 12045. Nie odpala.
      Objawy sa takie: dwa tygodnie temu wracal do domu i nagle tracil moc. Zjechano nim na pobocze. I nie dalo sie go odpalic.
      Wyglada to tak:
      Rozrusznik kręci pompa paliwo podaje do wtryskow te klamki na gorze sie poruszaja tak jak powinny. Ale nie ma tego momenty jakby to nazwac odpalenia. Dym leci siwy/czarny.
      Przyprowadzilismy drugi ciagnik zeby go zacholowal do domu. W domu mąż, ktory ten ciagnik zna dosc dobrze zaczal go sprawdzac. 
      Oddal pompe do sprawdzenia-popma dobra. Poznie przedmuchal rurki wymienil filtry. Dalej nic. Zajelismy sie wtryskami. Wymienione tylko koncowki reszta wtrysku dobra. Zamontowalismy-dalej nic. Szlismy dalej-Glowica- oddana do regeneracji. W między czasie maż przejrzal rozrząd, pierscienie-ktore byly wymieniane 3 miesiace temu. Wyglada wszystko ok. Wał też nie nosi oznak zniszczenia. W oleju nie bylo żadnych metalowych opiłkòw.
      Przyszla glowica. Zalozona. Objawy dalej takir same jakbysmy nic z nim nie robili
      Pierwszy raz widze ze moj maz jest bezsilny i nie wie co sie dzieje. 
      Myslalan ze ktos "zyczliwy" nam czegos do paliwa dodal ale po calej diagniozie to odpada.
      Jezeli ktoś z państwa ma jakiej pomysly/spotkał sie z takim problemem bardzi prosze o informację.
      serdecznie pozdrawiam 
×