jahooo

Polityka okiem rolnika 2024

Polecane posty

witejus    8559
5 godzin temu, GABBER85 napisał:

A jakbyś "coś widział " w życiu

Widział krowie wymiona i ogony w Szwajcarii, podobno😆

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
v11    1006
3 godziny temu, racyl napisał:

Przy cenie pszenicy 50-60zł nie wyżyjesz i przy 120ha 🤣. Jeszcze bardziej popłyniesz z tymi 120ha niż ten co ma 10ha i nic na kredytach

Chcesz dalej zaklinać rzeczywistość i ukrywać koszty uprawy, nawożenia i zbioru 1ha przy obecnych cenach ?

Rolnicy dalej jak pierdolnięci sypią nawozy bez względu na zasobność i celują w plony z najwyższej półki na dodatek biorą kredyt na te nawozy czy to jest normalne mając prawie pewność miernych cen w żniwa zamiast ograniczać koszty i dostosować do perspektyw łudzą się że zarobią na wysokich zbiorach .Po żniwach nikt już nie dopłaci do sprzedaży zbóż jak obecnie i tego trzeba mieć świadomość  

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dsbh    1278
6 godzin temu, mirro napisał:

Tu chyba nie o to chodzi. Jak se zamawiasz kontener. to raczej nie drogą lotniczą.

 

Ile to lat trzeba było żeby ktoś w końcu zrozumiał że nie ma polityków - obrońców polskiej wsi, albo nawet rolnictwa? Ale może i zrozumiał, tylko że do wielu jeszcze to nie dotarło.

To inaczej. Zamawiam jakikolwiek towar, gdzie płacę cło i inne opłaty, tam gdzie go odbieram czy u siebie w PL ?

Musiałeś to tak brutalnie to powiedzieć ? Chociaż z drugiej strony mogłeś wcześniej zanim Kołodziejczak został ministrem :ph34r:.

6 godzin temu, galan99 napisał:

Ile to lat trzeba było żeby ktoś w końcu zrozumiał że nie ma polityków - obrońców polskiej wsi, albo nawet rolnictwa? Ale może i zrozumiał, tylko że do wielu jeszcze to nie dotarło.

Pawlak  PSL jak został Premierem po nocnej zmianie , Chłopi myśleli że to chłop i będzie się dobrze żyło . Czar szybko prysł i nadal chłopi mają złudne nadzieje na lepsze jutro . Powtarzam tym razem chłopi sobie nagrabią , bo chcą zmiany rządu Tuska . 

Ilu tych chłopów u władzy było i zmian na lepsze nie widać. Teraz mamy kolejnego, który zapomniał co mówił przed wyborami 😛. Druga sprawa czym może jeszcze Tusku zaszkodzić, skoro koszty produkcji są wyższe od zysku ?

5 godzin temu, jacus napisał:

nie wzywaj imenia malopolski na daremna -ty  z kieleckiego jestes.. kraina latajacych siekier to twoje drugie imie. ale z maczetami slabe macie szanse..

 

:ph34r:

 

5 godzin temu, jacus napisał:

co ty masz z tym gnojeniem-ja bylem jedynym synem tatusia i dziecinstwo mialem fajne...

 

O widzisz to dużo tłumaczy 😛.

5 godzin temu, Ulman napisał:

Chłopy musza się w końcu wyleczyć z urojeń że z dzisińciu hektarów można w ogóle wyżyć. To wszystko musi upaść i nie ma innej opcji. Kto tego nie rozumie ten wiecznie będzie płakał że nic sie nie opłaca i jak to chłopu źle. 

"z dzisińciu hektarów" JD czy NH raczej nie kupi a takie były na protestach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirro    6472
7 minut temu, v11 napisał:

.Po żniwach nikt już nie dopłaci do sprzedaży zbóż jak obecnie i tego trzeba mieć świadomość  

" Panie jak pierw dopłaciły, to ta dopłacom":lol:

Przed chwilą, dsbh napisał:

Musiałeś to tak brutalnie to powiedzieć ? Chociaż z drugiej strony mogłeś wcześniej zanim Kołodziejczak został ministrem :ph34r:.

Mówię to od dawna na tym forum i to należy już liczyć w latach, nie miesiącach. I robię to za każdym razem kiedy widzę tu pytanie w stylu "która partia zadba bardziej o rolników"

3 minuty temu, dsbh napisał:

To inaczej. Zamawiam jakikolwiek towar, gdzie płacę cło i inne opłaty, tam gdzie go odbieram czy u siebie w PL ?

Nie o to mi chodzi, Cło jest pochodną od tego czy opłaca się lądować na tym lotnisku i od siatki połączeń zbudowanych przez przewoźnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
v11    1006
14 minut temu, mirro napisał:

" Panie jak pierw dopłaciły, to ta dopłacom":lol:

jakby nie wybory za tydzień to by akurat dopłacili -to ostatni zryw a na końcu powiedzą że nic z tego 

o nie przepraszam jeszcze druga tura wyborów więc jeszcze trochę dłużej będą udawać a później tak doebią że się rolnictwo zatka po wsze czasy 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ulman    5595
4 godziny temu, racyl napisał:

Przy cenie pszenicy 50-60zł nie wyżyjesz i przy 120ha 🤣. Jeszcze bardziej popłyniesz z tymi 120ha niż ten co ma 10ha i nic na kredytach

Chcesz dalej zaklinać rzeczywistość i ukrywać koszty uprawy, nawożenia i zbioru 1ha przy obecnych cenach ?

Jakie koszty uprawy i nawożenia ukryłem i skąd to wywnioskowałeś? 

Ten co ma 120 ha przez wiele lat nie popłynął i sie rozwijał więc czemu akurat teraz miałby go trafić szlag?  Ileż to ja już razy słyszałem że ci powyżej 100ha zaraz zbankrutują a ci po 1000ha to od jutra będą licytowani i jakoś nie spotkałem się z takimi przypadkami od wielu lat.

 


Kazdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania nie ma i problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DTaras    1960
dsbh napisał:

Tylko widzisz likwidator jak sama nazwa wskazuje, dąży do uregulowania spraw firmowych przed jej zamknięciem a tutaj jest wręcz odwrotnie.

I kucha. Likwidator zamyka spółkę i owszem ale na jej majątku może powołać inną, mniejszą, innego rodzaju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
racyl    1319
1 godzinę temu, Ulman napisał:

Jakie koszty uprawy i nawożenia ukryłem i skąd to wywnioskowałeś? 

Ten co ma 120 ha przez wiele lat nie popłynął i sie rozwijał więc czemu akurat teraz miałby go trafić szlag?  Ileż to ja już razy słyszałem że ci powyżej 100ha zaraz zbankrutują a ci po 1000ha to od jutra będą licytowani i jakoś nie spotkałem się z takimi przypadkami od wielu lat.

 

Przychody to już znamy, większość forumowiczów zbiera między 6-8 ton. Średni plon 7t x 500zł daje przychód 3500zł .

Liczyłem na to że przedstawisz realne koszty produkcji a nie powielane wiejskie plotki i łudzenie się manią wielkości .

Wolisz zaklinać rzeczywistość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ulman    5595

Przecież ja juz kilkanaście razy te cyfry podawałem więc nie wiem w czym masz problem. Jeśli możesz to napisz które moje wyliczenia wydają ci się nieprawidłowe i to przedyskutujemy.


Kazdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania nie ma i problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
v11    1006

dobre średnio 7 ton ? mało komu wyjdzie średnia za lata 5 ton - mówimy o wszystkich polach i o średniej tak z suszą jak i z nadmiarem wody .Średnia po jednym roku suszy jest nie do nadrobienia przez 7 kolejnych lat niestety z nielicznymi wyjątkami większość gleb w polsce jest marnych i to na tych marnych glebach jest te 7 t?

10 minut temu, racyl napisał:

Przychody to już znamy, większość forumowiczów zbiera między 6-8 ton. Średni plon 7t x 500zł daje przychód 3500zł .

Liczyłem na to że przedstawisz realne koszty produkcji a nie powielane wiejskie plotki i łudzenie się manią wielkości .

Wolisz zaklinać rzeczywistość

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
racyl    1319
1 godzinę temu, Ulman napisał:

Przecież ja juz kilkanaście razy te cyfry podawałem więc nie wiem w czym masz problem. Jeśli możesz to napisz które moje wyliczenia wydają ci się nieprawidłowe i to przedyskutujemy.

to takie trudno powtórzyć jeszcze raz czy wstyd się przyznać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ulman    5595

Skoro to ty w poście poniżej piszesz że.......

6 godzin temu, racyl napisał:

Przy cenie pszenicy 50-60zł nie wyżyjesz i przy 120ha 🤣. Jeszcze bardziej popłyniesz z tymi 120ha niż ten co ma 10ha i nic na kredytach

Chcesz dalej zaklinać rzeczywistość i ukrywać koszty uprawy, nawożenia i zbioru 1ha przy obecnych cenach ?

 ..... to jako człowiek, mam nadzieje normalny, chyba napisałeś to bazując na jakiś konkretnych danych z którymi sie nie zgadzasz. Pytam więc - które dane ci się nie zgadzają, co według ciebie w kalkulacji ukryłem  i jak to powinno byc według ciebie. 


Kazdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania nie ma i problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie    2083

"Likwidacja zadań domowych narusza konstytucję i Kartę Praw Nauczyciela"
Prace domowe to nie sposób oceniania, który można zmienić rozporządzaniem, a materia oceniana. Minister, ingerujący w sferę ustawową rozporządzeniem, łamie konstytucję i hierarchię aktów prawnych. – mówi prof. Jacek Zaleśny z Uniwersytetu Warszawskiego.

Analizę oskarżeń, których szereg padło pod adresem projektu likwidacji obowiązkowych zadań domowych, rozpocznijmy od tego wystosowanego przez Stowarzyszenie Umarłych Statutów. Projekt ten powinien według Stowarzyszenia trafić do innego rozporządzenia – w przeciwnym wypadku będzie łamać art. 92 Konstytucji. Jak ocenia to Pan Profesor?

Postulat umieszczenia przepisów o zadaniach domowych w rozporządzeniu w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach uznać należy za błędny. Zagadnienie wykonywania/niewykonywania prac domowych nie składa się ani na bezpieczeństwo nauczania ani na higienę nauczania. W definicji higienicznych warunków uczenia nie mieści się kwestia zadań domowych. Nie są one rodzajem formalno-technicznych warunków nauczania, a materialnym sposobem jego realizowania.

A co z zasadą równości? Podnosi się, że zmiany dotyczą wyłącznie szkół publicznych, podczas gdy powinny objąć także placówki niepubliczne, właśnie w myśl tej zasady.

Ustawodawca reguluje nauczanie dwojako – w systemach publicznym i niepublicznym. W przypadku tego drugiego, ustawodawca jest władny ingerować w proces nauczania w znacznie węższym zakresie niż w przypadku nauczania publicznego. Może określać m.in. ogólne parametry procesu nauczania i efekty kształcenia, jakie uczeń powinien osiągnąć – nie zaś konkretne sposoby jego realizowania. Prawodawca nie może ingerować w to, w jaki sposób w szkole niepublicznej osiąga się ogólne efekty nauczania, tj. jak rozłożone są relacje między szkołą a domem w nabywaniu przez ucznia wiedzy, umiejętności i kompetencji. Gdyby do tego doszło, to miałoby miejsce zaprzepaszczenie samej istoty konstytucyjnego prawa do nauki w systemie niepublicznym, tj. naruszenia art. 70 ust. 3 Konstytucji.

Przejdźmy więc do najpoważniejszego zarzutu. Art. 70 ust. 1 Konstytucji mówi, że „Sposób wykonywania obowiązku szkolnego określa ustawa”. Czy zadania domowe to sposób wykonywania obowiązku szkolnego?

W Konstytucji wprost przesądzono, że sposób wykonywania obowiązku szkolnego jest materią ustawową i ani Sejm ani minister nie może tego ignorować. Wąsko określone kryteria szczegółowe – jak np. skala ocen czy terminy wykonywania czynności w procesie edukacyjnym – mogą być regulowane w rozporządzeniu. Tu jednak mówimy o sposobie wykonywania obowiązku szkolnego, do którego należy m.in. podział na prace wykonywane w szkole i poza nią, w formie zadań domowych. Są one elementem integralnego rozwoju ucznia jako dziecka, a więc osoby ludzkiej, istotnym i należącym do materii ustawowej. Nie jest możliwe uzyskanie pełnego i integralnego rozwoju wiedzy, umiejętności i kompetencji dziecka bez wykorzystania metod pracy poza szkołą i Konstytucja zabrania likwidacji form pracy własnej ucznia.

Tak więc, likwidacja obowiązkowych zadań domowych w rozporządzeniu jest niezgodna z konstytucją?

Tak, zdecydowanie. Przenieśmy się jeszcze na płaszczyznę ustawową. Minister, wydając rozporządzenie, oparł je na upoważnieniu z art. 44 zb ustawy o systemie oświaty. Nie jest to właściwa podstawa dla przeprowadzonego działania ministra. Przepis ten pozwala wydać rozporządzenie, które określa szczegółowe warunki i sposób klasyfikowania, oceniania i promowania uczniów w szkołach publicznych. Minister twierdzi, że zadania domowe to sposób oceniania – tymczasem, nie są one sposobem, a przedmiotem oceniania. Konieczne jest rozróżnienie między czynnościami wykonywanymi przez ucznia, a następczym ich ocenianiem, do czego uregulowania upoważniła ustawa. Minister zaś, związany zakresem upoważnienia ustawowego, ingerując rozporządzeniem w materię ustawową, łamie art. 44 zb ustawy, a jednocześnie art. 92 Konstytucji, w którym ustrojodawca dokładnie ustalił, w czym wyraża się podległość rozporządzenia ustawie i że rozporządzenie nie może zmieniać ustawy. Zgodnie zaś z utrwalonym orzecznictwem TK, upoważnienie do wydania rozporządzenia nie podlega ani wykładni rozszerzającej ani wykładni celowościowej.

A jak ma się do tego wszystkiego Karta Nauczyciela?

Według art. 12 ust. 2 Karty, będącej ustawą, w realizacji programu nauczyciel ma prawo do swobody stosowania takich metod nauczania i wychowania, jakie uważa za najwłaściwsze spośród uznanych przez współczesne nauki pedagogiczne. Jego sposób działania ma zapewnić integralny rozwój ucznia jako osoby ludzkiej, którym się opiekuje. Minister, rozporządzeniem likwidujący możliwość stosowania obowiązkowych, ocenianych przez nauczyciela zadań domowych, narusza ten przepis. Zakłóca realizację programu przez nauczycieli, a jednocześnie nauczyciele odpowiadają za efektywną realizację tegoż programu nauczania. Tym samym, nauczyciele maja odpowiadać za coś, na co w istotnym zakresie tracą wpływ. W państwie prawnym jest to niedozwolone.

Czy to wszystkie problemy tej niekonstytucyjnej regulacji?

Wspomnieć należy, że – na podstawie art. 44b ustawy o systemie oświaty, na początku roku szkolnego nauczyciel zobligowany jest poinformować uczniów i rodziców o wymaganiach edukacyjnych i sposobach sprawdzania osiągnięć edukacyjnych uczniów, w tym – także o zadaniach domowych. Wprowadzenie zmiany prawa w dniu 1 kwietnia, tj. w środku roku szkolnego, narusza będące w toku stosunki prawne i jako takie jest niezgodne z art. 2 Konstytucji. rp.pl

rząd idiotów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    3216
Napisano (edytowany)
13 godzin temu, v11 napisał:

Rolnicy dalej jak pierdolnięci sypią nawozy bez względu na zasobność i celują w plony z najwyższej półki na dodatek biorą kredyt na te nawozy czy to jest normalne mając prawie pewność miernych cen w żniwa zamiast ograniczać koszty i dostosować do perspektyw łudzą się że zarobią na wysokich zbiorach .Po żniwach nikt już nie dopłaci do sprzedaży zbóż jak obecnie i tego trzeba mieć świadomość  

jaką zwyżkę plonu daje kilogram nawozu i reszta to zimnokalkulacytjne wyliczenia prostej żeby nie rzec - prostackiej matematyki
jedyne z czym się zgadzam to kredytowanie w sytuacji przewidywanego pogorszenia koniunktury no i - ale to już zawsze aktualne - nie wychodzenie po za optima z żyłowaniem plonów bo efektywność nawożenia spada wraz ze wzrostem ponad owe optima

Jak sobie Twoje wpisy kojarzę to Tobie nie muszę w tłumaczeniu do prostactw obliczeniowych się posuwać bo potrafisz takowe w pamięci
albo coś robimy dobrze albo nie róbmy tego wcale i skoro już posiane, przezimowało to co? teraz zaorać? nie dość że niskie ceny to jeszcze niski plon?
Już to co jest dociągnąć w miarę możliwości do zbiorów sensownie a jeśli reagować na koniunkturę to już na poziomie ustalania struktury zasiewów i tu rzeczywiście bezwładność owczego stada widać po polach i tutaj jeśli czujesz się na siłach doradzać co zamiast ... ? no właśnie - czujesz się na siłach? :)

wcale nie prześmiewczo pytam  bo rzeczywiście potrzebne pomysły wszelakie na zmieniające się warunki rynku a czy one sensowne czy nie (te pomysły) to już niech każdy ocenia sam na własne ryzyko.
W mojej okolicy pojawiło się dużo farm fotowoltaicznych które już id w dziesiątki hektarów; to tak na przykład
(Znajdę to podrzucę fotki a nie znajdę to słowo musi wystarczyć)

Edytowano przez dysydent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
racyl    1319
9 godzin temu, Ulman napisał:

Skoro to ty w poście poniżej piszesz że.......

 ..... to jako człowiek, mam nadzieje normalny, chyba napisałeś to bazując na jakiś konkretnych danych z którymi sie nie zgadzasz. Pytam więc - które dane ci się nie zgadzają, co według ciebie w kalkulacji ukryłem  i jak to powinno byc według ciebie. 

czyli jak zarobisz 500zł na 1ha to jest sukces 🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dysydent    3216

czasem wyjście na zero to już sukces
na zbożach w tym roku np

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
racyl    1319

Na zero to sobie może wyjść chłop po godzinach uprawia te 10ha bo ma z czego dołożyć na nieprzewidziane naprawy a taki co ma 120ha i nie ma zysku albo znikomy to szybciej popłynie niż mu się wydaję

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12Pafnucy    3625
1 minutę temu, racyl napisał:

nie ma zysku albo znikomy to szybciej popłynie niż mu się wydaję

Fajnie że masz tego świadomość.

Rozglądasz się już za etatem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrest    25871

Taki co ma 120ha to powinien mieć na koncie na wznowienie produkcji na 2-3 lata do przodu. Wyjście na zero w tym roku może być sukcesem, z już nawet minimalny zysk na pewno nim będzie

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
racyl    1319

no to ile to jest minimalny zysk ? 200zł ?

Dla ulmana uprawa pszenicy po 600zł jest opłacalna to pewnie i jak będzie po 400zł też powie że mu się opłaca bo ma 120ha 🤣

Ukraińska waluta to jest 1/10 polskiej a więc po większym zbrataniu z unią może nawet nie być tych 400zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ulman    5595
15 minut temu, racyl napisał:

czyli jak zarobisz 500zł na 1ha to jest sukces 🤣

 Z czego Ci wyszlo te 500 pln?  Jakoś to wyliczyłeś, czy tak sobie wymyśliłeś żeby Ci pasowało do teorii?


Kazdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania nie ma i problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrest    25871

Coś co jest większe od zera.

Na tą chwilę perspektywy są jakie są. Robić trzeba a wynik finansowy poznasz po zbiorze i przelaniu kasy na konto.

Sytuacja światowa jest tak popierdolona że w krótkim czasie może się wszystko zmienić.

Teraz pogoda rozdaje karty. Opadów istotnych nie widać. Ze słońcem też cienko w tym roku.

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
racyl    1319

będziesz miał więcej przy cenie 500zł/t i obecnych kosztach  ?

Na ukrainie i w rosji wszystko się udaje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacek1296    1694
18 godzin temu, Ulman napisał:

Chłopy musza się w końcu wyleczyć z urojeń że z dzisińciu hektarów można w ogóle wyżyć.

To jest w 100% prawda, która jednak w ciasnych główkach się nie mieści. M. in. dlatego wielu tu obecnych wiesza psy ma grynie, bo głośno o tym mówi.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez dunda92
      Proponuję uporządkować rozmowę. Byłem na Dorohusku, byłem na strajku w swojej okolicy. Czas i obowiązki większości ludzi nie pozwalają stać na granicy 24/7, a myślę że chcieliby jak i ja dowiedzieć się o aktualnej sytuacji na wszystkich granicach. Tym bardziej w związku z wczorajszym posunięciem Tuska o włączeniu granic do infrastruktury krytycznej.
    • Gość
      Przez Gość
      Podejrzewam ogromny kryzys w rolnictwie. Nie zaskoczy mnie gdy mleko będzie po 0,70 zł, trzoda po 3,50 A byki po 5,50.😥😥
    • Przez debrzyna
      Powinniśmy podjąć sie informowania rolników i nie tylko ,kto w poszczególnych województwach organizuje wyjazd na następny protest Brak takiej informacji to mniej ludzi na proteście
      Macie informacje wpisujcie w tym temacie Tylko informacje kto i tp bez zbędnej polityki 
    • Gość
      Przez Gość
      Zapraszam
    • Przez tomek1974
      wojna na ukrainie dzień 330 
       
×
×
  • Utwórz nowe...
Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj