Skocz do zawartości
marcin974

Pytanie dla uwodzicieli

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie


tomash    7

heh....zapomniałem powiedzic ze zakumplowałem sie z jej kolezanką i ona mowi..ze Ola tzn.ta laska tez cos do mnie czuje....ale słucha podpowiedzi innych kolezanek ze ja to niby młody i takie tam..... i sama nie wie co ma zroic...

jak ją przekonać do siebie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rafal180    2
heh..ja tez mam problem miłosny...

mam 18 lat...poznałem dziewczyna 2 lata starsza ode mne...

ja mam gospodare...ona taz...

poznalismy sie przypadkiem w szkole..wpadłem na nia na korytarzu...

jej kolezanka poprosiła mnie o moj numer...bo niby jej wpadłem w oko... i tak zaczelismy sobie smsowac...

po tygodniu sie spotkalismy..ma prawko wiec przyjechała do mnie bo mieszkamy od siebie 30 km...

dosc dobrze nam sie rozmawiało..nawet nie wiem jak zlecialy 3 godzinki....

heh...po tym spotkaniu cos przestała sie odzywac....niby ze nie ma kasy i takie tam....

napisałem jej eske z prosbą o rozmowe na przerwie bo musze jej cos waznego powiedziec...(własnie chciałem jej powiedziec ze mi wpadła w oko i sie w niej zakochałem) ale nie przyszła bo niby była zajęta...

heh..jak myslicie czy to znaczy ze ma mnie w d*pie a te spotkanie było po to aby mnie tylko dokładniej poznac...

widocznie jej nie odpowiadam:( czy moze wie co chciałem jej powiedziec..i dlatego mnie unika?? co waszym zdaniem powinienem zrobic?? pomózcie bo mi na niej zalezy...

Zagraj z nią otwarte karty B) szczera rozmowa powinna załatwić sprawe.

 

Ps.CZy jechała by 30km do ciebie zeby cie tylko poznać ??? chyba nie :) muszisz szczerze pogadać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomash    7

heh.... tez tak myslałem....

ale co..tak jej otwarcie powiedziec na dzien dobry ze ja kocham....

jakas wstępna rozmowa by sie przydała.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Arturo    35

jak jej zależy na tobie to chyba nie będzie się słuchać koleżanek :) , musisz z nią porozmawiać i dać jej znać że tobie na niej zależy B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Seb@    0

Postaraj sie o te potkanie i powiedz co czujesz, jeśli powie ze nie to daj sobie spokój i nie zawracaj sobie głowy. Jeśli powie że coś do ciebie czuje no to w takim razie wszystkiego najlepszego:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomash    7

no B) ...to wiem... i jeszcze sie dowiedziałem ze ona sama nie wie.... czy chce aby to była tylko przyjaźń czy tez miłość..:0

heh...ide sie przespac z tym problemem...jutro ruszam na podboj:)

napisze co załatwiłem:) i dzieki za rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no i tak trzymaj nie nalezy sie poddawac. Laski niekiedy mają takie odchyły ale to przechodzi i nic sie na to nie poradzi wiec probuj i idz dalej bo nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomash    7

no to zdaje ralacje z tego co załatwiłem...

wiec... w szkole jej nie spotkałem.. juz wczoraj była ostatni dzien bo jest w klasie maturalnej,,i juz ma wakacje.

A jak do niej dzwonie to niestety wogole nie odbiera....

tylko pozostaje mi wysłac eske z tym co do niej czuje...

jak myslicie co mam teraz zrobic??????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomash daj spokoj jakby czuła to by odebrała a to jest jawne olanie sprawy z jej strony... jest głupia jak słucha kolezanek... nie zdziw sie ze cie obgaduja itd... lepiej poszukaj innej, lepszej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Adik_ziel    3
heh..ja tez mam problem miłosny...

mam 18 lat...poznałem dziewczyna 2 lata starsza ode mne...

ja mam gospodare...ona taz...

poznalismy sie przypadkiem w szkole..wpadłem na nia na korytarzu...

jej kolezanka poprosiła mnie o moj numer...bo niby jej wpadłem w oko... i tak zaczelismy sobie smsowac...

po tygodniu sie spotkalismy..ma prawko wiec przyjechała do mnie bo mieszkamy od siebie 30 km...

dosc dobrze nam sie rozmawiało..nawet nie wiem jak zlecialy 3 godzinki....

heh...po tym spotkaniu cos przestała sie odzywac....niby ze nie ma kasy i takie tam....

napisałem jej eske z prosbą o rozmowe na przerwie bo musze jej cos waznego powiedziec...(własnie chciałem jej powiedziec ze mi wpadła w oko i sie w niej zakochałem) ale nie przyszła bo niby była zajęta...

heh..jak myslicie czy to znaczy ze ma mnie w d*pie a te spotkanie było po to aby mnie tylko dokładniej poznac...

widocznie jej nie odpowiadam:( czy moze wie co chciałem jej powiedziec..i dlatego mnie unika?? co waszym zdaniem powinienem zrobic?? pomózcie bo mi na niej zalezy...

 

Ja bym jeszcze poczekał może na prawde ma urawanie głowy ;] nie myśl sie, że ma cie odrazu w d*pie

 

Jak do ciebie przyjechała tyle km to chyba nie ma cie w d*pie poczekaj troche krótko sie znacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomash    7

no..napisałem jej eske.... i teraz tylko czekam....jak nic nie odpisze to to dam se spokuj:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Arturo    35

może daj jej troszke czasu, może musi sobie to przemyśleć, najlepiej spytaj się co jest grane, dlaczego się nie odzywa, to byś wiedział na czym stoisz B) , a jak nie no to nic , peszek, mówi się trudno i żyje się dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomash    7

no,,mowi sie trudno.ale gorzej zapomniec...tak mi utkwiła w głowie ze masakra.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Arturo    35

szkoda B) no ale cóż takie życie .., no ale tego kwiatu jest pół światu , więc życzę powodzenia na przyszłość :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nitram92    1

Pierwsza zasada, nigy niczego nie wyznawaj smsem komunikatorem i tym podobne, to cholernie utrudnia, pozatym jak chcesz pogadac o czymś ważnym tez staraj sie face to face. Zamiast pisac smsa, ja bym ruszył na romantiko i tak zupełnie przypadkiem pojechał do niej sie zapytac jak matura jej poszła jakimś załatwionym środkiem lokomocji, coś w tym stylu;) jeśli ona nie jest pewna, to Ty musisz pokazac jej ze jestes pewny inaczej podchody sie zrobią i d*pa zimna,

Z tym Kocham cie to, na twoim miejscu postępowałbym troche ostrożniej, raz ze odstrasza dziewczyne jeśłi nie jest na to gotowa [stosuj, ufam Ci, załeży mi(choć i to budzi juz pewne obawy) spróbój zażartowac np ja swojej byłej powiedziałem ze jakoś nie uśmiecha mi sie zycie z perspektywy braku takiego osobnika jak ona;) Niby nic, ale nie zdajesz sobie sprawy jak sie dziewczynie potem w głowie kotłuje, sama mi mówiła ze po spotkaniu, jakby...... ehhh co ja Ci bede pisał jak tego sie nie da opisac słowami, przynajniej zbyt prosty człowiek ze mnie bym to potrafił] A dwa, wiesz Kocham Cie stosujemy bardzo rzadko, i nie stosuj go w nieodpowiednich momentach, bo to troche świechta wartośc słwa. Nasz jężyk jest tak ubogi ze mamy tylko malutkie kocham Cie by wyrazic komuś swe największe uczucie, i musimy szanować je. I zadaj sobie pytanie, czy aby napewno ją kochasz, czy moze poprostu jestes nią zauroczony. Pozdrówki i trzymaj sie tam. A i najważniejsze, wiara czyni cuda;) Sam sie przekonałem;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

binek    264

kurcze ale powiedzcie sami mają w sobie taki "coś" że chłop co łamie sztaby to koło baby jest taki słaby......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nitram92    1

W drugą strone to równiez działa;) Nawet bardziej, kochające dziewczyna jest jak kwiat w rozkwicie, a tak bardziej po naszemu, zakochana kobieta jest zdolna do wszystkiego, i kocha naprawde mocno.moze stąd zawsze takie obawy przed miłościa z ich strony? @Kasztanka kiedyś mi powiedziała coś badrdzo mądrego, Kobieta Sie bardzo wolno rozgrzewa, my jesteśmy bardziej impulsywni, często pochopni one, musza miec pewność, bo wiedzą ze angażująć się dają calą siebie dla drugiego człowieka, my często tego nie zauważamy, moze własne to jest taką przyczyną rozpadow związków? Nie bez powodów powstal stereotyp faceta, który po ślubie mówi ''Kocham Cie '' raz w roku....

 

 

Przepraszam za to wyzej, neostrada przerwała podczas dodawania;/ Spoko :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomash    7

heh...jak tak czytam te wszystkie rady jakie mi dajecie to wydaje mi się że faktycznie tak moze byc...dam jej troche czasu...

z resztą ja tez wszystko sobie przemysle...

zobacze...moze uda mi sie ją spotkac na imprezie w sobotę i zamienic 2 slowa.... ja tez wyczaje sytuacje i bede działał dalej małymi krokami bp faktycznie troche przesadziłem.....wielkie dzieki!! pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Arturo    35

wiesz my możemy radzić, doradzać czy podpowiadać ale ty jesteś sobą i decyzje podejmuj sam, ale dobrze przemyślane B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

binek    264

hmmm stereotyp faceta który po ślubie mówi "Kocham Cię" raz w roku, ale jak powiedziałem na ślubie to tak jest i sie nie zmienia a jak sie zmieni to powiem, a nie codzienne udawadnianie tego samego. Normalnie nie rozumiem tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nitram92    1

Heh źłe mnie zrozumiałeśB) Właśnie o to mi chodzi, by jednocześnie nie udowadniać miłości tym słowem ile wlezie, bo to tylko niszczy jej wartość, ale tez nie sprawić by serce nasze zrobiło sie jak z kamienia. trzeba osiągnąć taka równowagę, i to jest właśnie sztuka;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomash    7

tak se teraz mysle... ze faktycznie dałem ciała mowiac jej o tym co czuje...

wtedy sie mogła wystraszyc...

heh...odkrecic tego juz sie nie da....ale co tam... poczekam i zobacze....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mantas    0

Czy jest szansa w sobie rozkochać dziewczyne do której coś czuje od półtora roku?;/

Już nie raz okaazywałem swoją miłość jej, ale ona zawsze odpowiada "nie"

co sądzicie o tej sprawie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

  • Podobna zawartość

    • Przez Tobiasz
      hejka!!
      czy wogóle są takie laski które związały by sie z rolnikiem??
    • Przez kubo123
      Próbowałem się podpiąć pod inny temat ale bez odezwy więc zakładam nowy bo strasznie jestem ciekaw czy kogoś z forum spotkało to co mnie. W Listopadzie do moich drzwi zapukali producenci polskiej edycji relity show "Rolnik szuka żony" nakręcili ze mną kawałek jednak nie podpisałem z nimi umowy na wykorzystanie mojego wizerunku. Słyszał ktoś o tym programie(wiem że pochodzi z Australii a w Niemczech jest kilka edycji)? co o nim myślicie ? a może ktoś się zgodził na udział w nim?? :-)
    • Przez Gorbaczow
      widze ze mój post o dziewczynach w starciu z maszynami cieszy się dość duzym powodzeniem i czytając wpisy nasuneła mi sie pytanie - Jak waszym zdaniem powinna wyglądać (jakie powinna mieć atrybuty) Idealna partnerka życiowa prawdziwego farmera
    • Przez Ansja
      Hej czy rolnicy i rolniczki z Podkarpacia na forum?
      Jeśli tak to z jaich powiatów ?
      Jak u Was wygląda życie na wsi i gospodarstwa rolne w rejonach?
      Samotnych rolników też pewnie wielu chętnych aby poznać kobietę na resztę życia...
    • Przez Lilii
      Zapraszam chętnych
×