Skocz do zawartości
marcin974

Pytanie dla uwodzicieli

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

aha i co to za życie dla niej... sprzątac gotować?? służącą mieć... nie nie... ja bym chciał wiele domowych obowiazków razem wykonywać na tyle ile bym mógł, jestem facetem który obejdzie sie bez obiadu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
klusek    2

kobieta na gospodarstwie nie jest po to zeby być tzw "kurą domową". Jeśli wybrała sobie rolnika to chyba wiedziała co robi sie w gospodarstwie weźmy np. moją ciocie.Ona bardzo chetnie pomaga ale juz nie przy wszystkich pracach.To co moze to pomoze ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fenomen1990    0
Właśnie ile takich znajdziesz? Ja dam wolną ręke, chcesz siedzieć w domu ok, chcesz do pracy ok ale prawde pisząc kogo dziewczyna wybierze... kolesia z odpicowaną b-emką czy chłopaka na ursusie ;) przeważnie jest tak, że gdy nasze koleżanki które posmakują miasta to i m palma odbija (nie wszystkim oczywiscie) i zapominaja o swoich kolegach z wioski, są za tymi pięknisiami po solarce z kilem żelu na głowie... często te z miasta to naprawde w porzo koleżanki... wracając dopracy... w życiu nie pozwoliłbym by dziewczyna miała np mi karmić świnie, gospodarstwo to moja praca, mój warsztat... pojedno na zachodzie dziewczyny widzą jakie jest życie, na poziomie, inny sposób na życie... tamten świat impomuje a my co? kilowy ziemniak przecież nie oto chodzi :) staram się byc uczynny szarmancki ale dzis dziewczyna nie patrzy na to że otworzysz jej drzwi do auta czy lokalu, pomozesz założyć kurtke, odsuniesz krzesło, przepuscisz przodem... musisz byc gość z dobrą ściemą a ja tego naprawde nie umiem... jestem sobą czyli za spokojny bo co ja mam do zaoferowania, nie zwiedziłem wiele świata, niewiele widziałem, przygód też niezbytnio... a o gospodarze nie ma co opowiadać bo nie tędy droga... ogólnie trzeba liczyć na łut szczęścia... pozdro panowie, ja spadam na disco

dobra ściema na dyskotece chyba Ci nie jest potrzebna,na solarkę ty tez możesz chodzić a z reszta chłopaki z miasta czy ze wsi wyglądem sie nie różnią,

a dlaczego nie mówić dziewczynie o gospodarce, ja zawsze mówiłem jak lepiej poznałem dziewczynę z reszta to żaden wstyd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jolka    0

sorki pomieszało mi się,chciałam napisać do karolbor aby nie szukał dziewczyny na siłę bo tak to tylko je odstrasza . Jesli kogoś spodkasz odpowiedniego to nie będą jej zprzeszkadzać twoje hektary.

Teraz gospodarstwo to jak prowadzenie firmy,napewno znajdziesz kogoś do pomocy.

pozdrawiam i przepraszam za wpadkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mantas    0

Drodzy koledzy, Drogie koleżanki ;)

 

Mam pytanie dwa tygodnie temu poznałem dziewczyne wydawała mi sie fajna, ładna, inteligentna, porozmawialiśmy troche w autobusie (1h), no i tydzień po wycieczce spotkaliśmy się, przez tten tydzień oczywisćie smsy, rozmowy przez telefon, ale po tym spotkaniu nie byłem przekonany że to jest właśnie ta:( teraz mi nie pasuje z wyglądu - troszke i z zachowania.

I teraz do was pytanie czy opłaca się z nią dalej kręcić czy dać sobie spokój?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bartus16    8

jak ci nie pasuje to lepiej sobie odpusc wiesz dopuki dziewczyna zbytnio sobie za wiele nienabierze do glowy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arturo    35
Witam.Odważyłam się napisać pierwszy post.

AF nie gryzie ;) więc warto pisać :) Pozdrawiam :) a tak wracając do tematu , nic na siłe , czasami małe gesty i znaki mogą ci dużo powiedzieć o drugiej osobie ,więc trzeba dużoo myśleć o tej drugiej osobie ale najpierw obie muszą coś do siebie czuć i tego samego chcieć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7
(...) ale prawde pisząc kogo dziewczyna wybierze... kolesia z odpicowaną b-emką czy chłopaka na ursusie :) (...)

No pewnie że kolesia z odpicowaną beemką na gaz którą i tak wiele nie jeździ bo cały rok odkłada na wypad na mazury :) Chcesz uciec ze wsi? Gdzie, do miasta i tam szukać "wolności"? Jeśli wolisz być pionkiem sponiewieranym przez przełożonych to prosze bardzo. Dzisiaj w pewnym markecie patrząc na panią kasjerke zliczajacą towar przyszła mi refleksja że ona tygodniowo rękami przeżuca więcej ton niż ja widłami ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TumeK    9

Przemysl to dobrze .. ja mialem podobnie a teraz sie zastanawiam czy dobrze zrobilem i w sumie to nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

co do dziewczyn... poznałem niedawno naprawde wartościową dziewczyne, z miasta, z Chojnic dokładnie, kiedyś mieszkała w Bydgoszczy... ładna(ale nie tapeciara), zgrabna, rozmowna, na poziomie ogólnie w głowie wszystko na miejscu... opowiadała że lubi wieś, lubiła tam jezdzic do rodziny...nawet pracować... i że jej to nie przeszkadza wogóle, panowie sami przyznacie nic tylko działać i tak też zrobiłem nie traciłem czasu choć jak wspomniałem nie jestem dobry w gadce ale tez i o pierdołach typu co dzis naprawiłem w ciągniku nie opowiadałem... i jak to bywa zaczełem o niej myśleć coraz więcej aż na kolejnym spotkaniu... wpierw mile w pizzeri, potem pojechaliśmy nad jezioro się przejść i mi mówi nie mam sie tak angazować bo wyjeżdzam... mówi że do Gdyni :) i co począć mam pożegnałem ją niedawno i już jej nie zobacze tak prędko napewno... takich dziewczyn bym wam życzył ale żeby wam w taki niefortunny sposób nie znikały z zycia... a naprawde dla mnie cud miód dziewczyna...

Za koleżanki z wioski to tylko były jak:a) karol miał czerśnie b)karol miał truskawki c) karol jechał na dyskoteke

a po jakims czasie zamieniały mnie na jakis fraglesów z miasta... czasem by sie chciało takim morde obic ale to nie te czasy już... dziewczyny potem płakały i wracały do poczciwego kolegi tyle żeja w końcu zmądrzałem i mam dwie kolezanki od serca i one mi nieraz pomogą na dyskotece bo mnie powiedzmy brzydko pchną na jakąś dziewczyne ale to jest ich taki sposób zreszta zakrecone na maksa hahaha... i zadne blachary z nich bo mają na osiedlu takich kolesi że ja wymiekam przy nich pod każdym względem... najlepszejest to, że one w zyciu nie pomyslałyby, że mam hektary i jestem rolnikiem...

 

Wszystko jest takie skomplikowane ale wiem, że po częsci matką sukcesu i tego czy napotkana panna zechce z nami sie dalej spotykać jest wywarcie dobrego wrażenia na pierwszym spotkaniu, musi byc optymizm entuzjazm ale nie nachalność... glupie zboczone żarty lepiej zostawić na pózniej jak się pozna ją bo jedna o tym pogada a inną spłoszycie

Nie wiem czy już to pisałem ale... na dyskotece jesli sie nie tańczy to warto poobserwować dziewczyny...kiedys wypatrzyłem taką ktora była co tydzień... i nie miała szałowych ciuchów praktycznie te same ubierała, nie malowała się wyzywająco, nie tańczył z nią żaden kolo tylko jacys tam sie zakręcili podpici...to ich rzecz jasna olewała... postanowiłem w końcu podejść i zagadać :) a co tam przecież ona nie gryzie... i teraz mam koleżanke do pogadania na dyskotece, że mmmmm ;) to też rada jak chcecie zagadać to lepiej nie podchodzcie jak zionie od was wódą czy piwskiem... papieros tez nie jest miły... to jest zawszejakiś plus napewno... nie jestem przeciwnikiem alkoholu bo kto lubi niech pije...

ja nie pije.... wole zamartwić się przez dziewczyne niż topić smutki w alkoholu i tracic szare komórki hehehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nie da rady...sam pracowałem i mieszkałem w Gdyni pół roku ale mój ojciec nie da rady w zastepstwie i jest klops,trzeba przecierpieć napewno jakas znajdzie sie dla której warto będzie głowe stracić ale wiele wody w Wiśle upłynie nim taka spotkam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek16    3

jak zagadać do panienki mam jej gg tylko o czym rozmawiać jak dla kogoś to poradzę a sam to nie wiem co robić nie widziałem jej 3 lata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

panie kolego chcesz tylko pogadać czy spotkać się z nią? Postaram sie doradzić albo napisze jak to u mnie było bo mam w tym małe doswiadczenie...

Edytowano przez mirasek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej to zacznij od początku. Przedstaw sie na wstępie, a potem to juz samo pójdzie. Jakoś wiem coś o tym. Tylko nie gadaj przypadkiem ile masz krów, czy cos w tym stylu, bo uzna Cie za totalnego wieśniaka i nie bedzie chciała z Toba rozmawiac, wiec zrób tak, jak mówie a sie nie zawiedziesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek16    3
panie kolego chcesz tylko pogadać czy spotkać się z nią? Postaram sie doradzić albo napisze jak to u mnie było bo mam w tym małe doswiadczenie...

pogadać i spodkać się oczywiście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no wiec jeśli masz do niej gg to weź zagadaj do niej. Tylko przypadkiem nie chciej spotkać się od razu na pierwszej rozmowie tylko musisz wyczuć temat i wtedy bedziesz sie mógł spotkać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pronarek    2

heh a ja zarywałem do laski od pół roku i wsio było super dopóki sie nie dowiedziała ze jestem ze wsi no nadal utrzymywała ze mna kontakt ale dała mi do zrozumienia ze nie mam u niej szans bo ona ma wieksze aspiracje ;(((( ;/

 

P.S.

najgorsze ze ja ją kocham ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojt    23

haha a ja lasce powiedziałem ze mam krowe bo sie pytała o zwierzęta wiec co bede powiedziałem i juz :) ale luz nawet na wieczor napisała czy krowa wydojona :) haha niezle nie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomash    7

heh..ja tez mam problem miłosny...

mam 18 lat...poznałem dziewczyna 2 lata starsza ode mne...

ja mam gospodare...ona taz...

poznalismy sie przypadkiem w szkole..wpadłem na nia na korytarzu...

jej kolezanka poprosiła mnie o moj numer...bo niby jej wpadłem w oko... i tak zaczelismy sobie smsowac...

po tygodniu sie spotkalismy..ma prawko wiec przyjechała do mnie bo mieszkamy od siebie 30 km...

dosc dobrze nam sie rozmawiało..nawet nie wiem jak zlecialy 3 godzinki....

heh...po tym spotkaniu cos przestała sie odzywac....niby ze nie ma kasy i takie tam....

napisałem jej eske z prosbą o rozmowe na przerwie bo musze jej cos waznego powiedziec...(własnie chciałem jej powiedziec ze mi wpadła w oko i sie w niej zakochałem) ale nie przyszła bo niby była zajęta...

heh..jak myslicie czy to znaczy ze ma mnie w d*pie a te spotkanie było po to aby mnie tylko dokładniej poznac...

widocznie jej nie odpowiadam:( czy moze wie co chciałem jej powiedziec..i dlatego mnie unika?? co waszym zdaniem powinienem zrobic?? pomózcie bo mi na niej zalezy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

  • Podobna zawartość

    • Przez Tobiasz
      hejka!!
      czy wogóle są takie laski które związały by sie z rolnikiem??
    • Przez kubo123
      Próbowałem się podpiąć pod inny temat ale bez odezwy więc zakładam nowy bo strasznie jestem ciekaw czy kogoś z forum spotkało to co mnie. W Listopadzie do moich drzwi zapukali producenci polskiej edycji relity show "Rolnik szuka żony" nakręcili ze mną kawałek jednak nie podpisałem z nimi umowy na wykorzystanie mojego wizerunku. Słyszał ktoś o tym programie(wiem że pochodzi z Australii a w Niemczech jest kilka edycji)? co o nim myślicie ? a może ktoś się zgodził na udział w nim?? :-)
    • Przez Gorbaczow
      widze ze mój post o dziewczynach w starciu z maszynami cieszy się dość duzym powodzeniem i czytając wpisy nasuneła mi sie pytanie - Jak waszym zdaniem powinna wyglądać (jakie powinna mieć atrybuty) Idealna partnerka życiowa prawdziwego farmera
    • Przez Ansja
      Hej czy rolnicy i rolniczki z Podkarpacia na forum?
      Jeśli tak to z jaich powiatów ?
      Jak u Was wygląda życie na wsi i gospodarstwa rolne w rejonach?
      Samotnych rolników też pewnie wielu chętnych aby poznać kobietę na resztę życia...
    • Przez Lilii
      Zapraszam chętnych
×