Polecane posty

sw_kamil    166

Pomijając aspekt finansowy, przy 100ha produkcji roślinnej poza sezonem muszę sobie szukać dodatkowego zajęcia aby się nie zanudzić. Przy dobrze ułożonym płodozmianie i dobrej organizacji pracy w 2 osoby mógłbym śmiało obrobić te mityczne 300ha od których zaczyna się te niby przedsiębiorstwo, a wcale nie mam jakiegoś dużego sprzętu, bo siewniki czy agregaty mają 3m szerokości. 

Tak więc te czasy że na 10ha całą rodziną się pracowało już nie wrócą.

No chyba że pójdziemy w sad warzywa czy owoce miękkie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miwigos    3558
Napisano (edytowany)

Masz racje w tym wzgkędzie , 300ha

11 godzin temu, tommy66692 napisał:

Każdy siedzi i czeka aż mu manna z rolnictwa spadnie z nieba i tylko skibki przegarnia, życie za dużo kosztuje żeby tylko z rolnictwa się utrzymywać 

U nas większość z tego żyje mając powyżej 20 ha i do tej pory nie narzekali, obecnie z 20 -30 % myśli o strajku , reszta a po co , nie pasuje mu

Edytowano przez miwigos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GRZES1545    9054
1 godzinę temu, Mateusz1q napisał:

Zawsze tak było że zwierzęta się opłacały a żeby zwierzęta się opłacały to zboża i śruta rzepakowa musi być tania. 100ha to 700h pracy rocznie to przeliczając na etat to masz 5 miesiący a reszta leżenie brzuchem?

Taa bo produkcja roślinna to tylko praca na hektarach. W obejściu, czy serwisie maszyn, biurokracjia na to wszystko też trzeba znaleźć czas . Nie neguje że przy zwierzętach jest tej pracy więcej, ale z opłacalnością też jest różnie. Mieliśmy świnie, ostatnie szt sprzedane maciory po 1.5zl i tucznik po 3.0zł tak się opłacało . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Badwolf    340
Napisano (edytowany)

Ja tu się wypowiem jako etatowiec i rolnik z produkcji roślinnej. Chętnie bym pojechał strajkować, z Wami. Tylko że strajki są w piątki a ja wtedy pracuje. Urlop to ja muszę na robotę brać i żeby w domu problemy rozwiazuwac, nie mogę sobie pozwolić brać urlop i jechać na strajki. Dopóki żywi mnie etat na zusie i tam jest mój główny przychód, będę pilnował pracy, która jest moim głównym przychodem i karmi moją rodzinę. Z roku na rok netto mam mniej zysku  z pola, a więcej z etatu

Edytowano przez Badwolf
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    2314

Nie trzeba mieć etatu bo na to sporo rzeczy się składa np pogoda, rodzina też czasu potrzebuje, mam druga działalność. 

A ile ha potrzeba żeby żyć to pewnie kwestia indywidualna, przy roślinnej żona raczej w domu też nie siedzi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miwigos    3558
Napisano (edytowany)

U nas żony to wszystkie domem sie zajmują , męszczyżni może co dziesiąte gospodarstwo jest na etacie, jak oboje na etacie , do tego dom ,ogród , dzieci , rodzice do opieki, to gorzej jak niewola, tylko wspólczuć takim kobietom, bo one w wielu gospodarstwach maja gorzej niz my faceci

Edytowano przez miwigos
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stach123    213

To że macie wydajne sprzęty którymi można więcej i szybciej obrobić gospodarki wcale nie świadczy o tym że macie więcej czasu i możecie iść np. na etat , to świadczy o  tym że macie sieczkę w głowach . W innych zawodach pracę też usprawnił sprzęt do tego stopnia iż świat rozważa 4 dniowy tydzień pracy , prace zdalną częściowo , albo całkiem robota w domu . A tu widzę że   chcecie mieć po 300 hektarów ,dodatkowy  etat i  stróżować w nocy  hahahh  . Jak by wyeliminować niewolnictwo w gospodarstwach rolnych to ci co tutaj  mają tak  dużo czasu wolnego  by się posrali na 30 hektarach na łebka  hahha  u każdego oszołoma rodzice wykorzystywani jak najgorszy sort niewolniczy a w sezonie pomagają tym niewolnikom rzesze uzależnionych od  olkohola . Są tutaj też tacy wydajni że mają tych hektarów dużo ale tak naprawdę na nich nic nie robią bo wszystko usługa a że dzierżawa to nawet wniosków nie musza składać i chyba tacy  tutaj mają tyle wolnego i  się rwią na etat bo z czegoś trzeba temu dzierżawcy dołożyć bo tych dopłat za wiele nie ma a czynsze w regionie wyższe .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    2314
31 minut temu, miwigos napisał:

U nas żony to wszystkie domem sie zajmują , męszczyżni może co dziesiąte gospodarstwo jest na etacie, jak oboje na etacie , do tego dom ,ogród , dzieci , rodzice do opieki, to gorzej jak niewola, tylko wspólczuć takim kobietom, bo one w wielu gospodarstwach maja gorzej niz my faceci

Nie każda chce w domu siedzieć całe życie przy garach i sprzątaniu jedynie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miwigos    3558
Napisano (edytowany)

Wtedy sam gotujesz obiad , albo na kanapkach ,pranie robisz, wole model tradycyjny , obiad o 12,30

Edytowano przez miwigos
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Badwolf    340

Ja tam na spokojnie obrabiam swoje 16 ha i 2 ha dzierżawy z rodziny. Żona na etacie robi też i jakoś dajemy radę. Macie dużo racji, to wygoda mieć żonę zawsze w domu. Ja tak miałem tylko jak była na macierzynskim.Tylko jakie Wy będziecie mieli emerytury potem i te żony? Kolejna kwestia, to że np moja małżonka chce pracować. Ona w domu to robi na podwórku sobie kwiatki i kilka grządek. Poza tym dom obrabia i ja pomagam z dziećmi. Takie teraz jest życie 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mateusz1q    1869
59 minut temu, miwigos napisał:

U nas żony to wszystkie domem sie zajmują , męszczyżni może co dziesiąte gospodarstwo jest na etacie, jak oboje na etacie , do tego dom ,ogród , dzieci , rodzice do opieki, to gorzej jak niewola, tylko wspólczuć takim kobietom, bo one w wielu gospodarstwach maja gorzej niz my faceci

A faceci to primadonny że domem dziećmi gacie uprać nie umieją się zająć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    2314

To stereotypy jakieś ze żona musi siedzieć w domu i gotować, przecież też może rozwijać się zawodowo jeśli ma chęć. 

Pranie to się robi po pracy, bo niby miastowi co oboje na etacie to obsrani chodzą czy jak?? 

Obiad u mnie jest wieczorem, tak od zawsze było, nigdy nie miałem obiadu o 12. 

Śniadanie to każdy sam powinien dać rady zrobić, łóżko pościelić też nawet jeśli w wojsku nie był. 

Podobno facet co nie potrafi gotować to nie facet 😅

23 minuty temu, 12Pafnucy napisał:

Umieją, ale po co to robić?

Po to żeby jak żona zachoruje, czy gdzieś wyjedzie to nie zostać z ręką w nocniku 😉

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12Pafnucy    3673
2 minuty temu, Tomek90 napisał:

Po to żeby jak żona zachoruje, czy gdzieś wyjedzie to nie zostać z ręką w nocniku 😉

Łeeee tam.

Można wszystko kupić, znaczy żarcie. Nie żonę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Badwolf    340

Żonę też można kupić. Pytanie tylko jaka?😉

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szeik812    55

może powróćmy do cen rzepaku... jak tydzień się zaczyna w waszych słupach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    4714
Napisano (edytowany)

Co do cen rzepaku niestety nie ma do czego wracać jest kicha na razie i nie widać by było bardzo lepiej. Rolnicy na granicy jakieś 3 tiry opróżnili i kazali jechać  z powrotem do UA. Nie wiem jakie zboże.

Co do utrzymania. To jest prawda kilkanaście czy nawet te 20 czy więcej trochę ha to musowo przynajmniej jeden etat. najlepiej dwa. A kobieta w pracy to nie znaczy dom zaniedbany. Wszystko da się ogarnąć. Oczywiście mówię o przypadku gdzie nie ma zwierząt.  Bez etatów to jest wegetacja na takich gosp. Jeśli jest tylko produkcja zbóż. Niby pieniądz jest ale jak się nei urodzi czy ceny nie ma to nic nie ma. A tak etat daje życie codzienne. A gospodarka pozwala zbierać na wymianę sprzętu samochodu remont domu czy zakup np mieszkania co tam kto myśli. I w sumie najwięcej takich rolników teraz znam. 

Edytowano przez hubertuss
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pigmei    1872
Napisano (edytowany)
21 minut temu, hubertuss napisał:

 Rolnicy na granicy jakieś 3 tiry opróżnili i kazali jechać  z powrotem do UA. Nie wiem jakie zboże.

Hmm, twoja wersja  różni się od relacji policji jak i filmików czy zdjęć 

"Trzy ciężarówki, których kierującymi byli obywatele Ukrainy, wjechały po odprawie na teren Polski. Uczestnicy protestu nie przepuścili dalej tego transportu i w pewnej chwili otworzyli naczepy, co spowodowało częściowe wysypanie się zboża na jezdnię. Kierujący zawrócili w kierunku Ukrainy" – relacjonowała w niedzielę Ewa Czyż z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

 Wieźli pszenicę. Fota z neta

Dorohusk. Protestujący rolnicy zatrzymali trzy ukraińskie ciężarówki i  wysypali zboże na jezdnię | Kurier Lubelski

Edytowano przez Pigmei

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
v11    1007

Bardzo źle zrobili -tam powinny stać cysterny z wodą i na auto w prezencie pod plandekę kilka kubików wody dla oczyszczenia -to jest pomysł 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    2314

Napewno pozwoli podwinąć plandekę kierowca 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    4714

No ok wszystkiego nie wysypali. Media różnie podają i napisałem co słyszałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
v11    1007

a pozwolił otworzyć klapy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    2314

Nawet nie wiedział kiedy otworzyli, chyba łatwiej szyber z ziemi otworzyć jak wejść na patelnie i podwinąć plandekę jak uważasz? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Matey
      Jakie będą ceny słomy w sezonie 2020? W jakich cenach jesteście w stanie sprzedać słomę w Waszych regionach Polski? Czy warto sprzedać słomę z pola? Jakie są opinie rolników? Zapraszamy do dyskusji!
      Temat dotyczący cen słomy w roku 2019: https://www.agrofoto.pl/forum/topic/273040-ceny-slomy-2019/
       
    • Przez aaimk
      Jakie będą ceny pszenicy w 2024 roku?
      każdy z nas zadaje sobie to pytanie. Rok 2023 w głównej mierze opierał się na spadkach cen ziarna.  Aktualna cena pszenicy nie jest już tak wysoka a same notowania cen ziarna nie napawają optymizmem. Rolnicy i handlowcy mają w magazynach jeszcze duże zapasy pszenicy paszowej i konsumpcyjnej którą chcieli by sprzedać po najwyższej cenie.  
      Jakie jest Wasze zdanie? Sprzedawać pszenice po obecnych cenach czy czekać na podwyżki? a może pszenica będzie tylko tanieć? 
      zapraszam do merytorycznej dyskusji, podwajając propozycje cenowe lub transakcyjne dopiszcie jakie są warunki sprzedaży, jakość pszenicy i miejsce z którego pochodzi oferta.
       
      Jest to kontynuacja tematu: 
       
    • Przez Boles
      Witam,
      Temat odnośnie projektu dopłat do zbóż, który być uruchomiony.
      Dopłata ma być do pszenicy, żyta, jęczmienia, pszenżyta lub mieszanek zbożowych,
      czy owies też będzie się kwalifikował ?
    • Przez andrzej1988
      to jeszcze taniej niz u mnie. Niby na mazowszu powinno byc troche drozej a tu guzik. Pewnie tez jakis posrednik takie ceny wystawił? U mnie nawet w kurzarni jest po 580 brutto pszenica i niby nie posrednik tylko pszenice skupuje i wykorzystuje na własne potrzeby dla kur
    • Przez DanielFarmer
      Jakie są u was ceny mleka? Jak płacą poszczególne mleczarnie? Podawajcie ceny i parametry w swoich regionach. Uważacie, że nadchodzący rok 2024 będzie dla nas lepszy czy gorszy?
       
      Czas zacząć narzekania w nowym temacie 🙂
×
×
  • Utwórz nowe...
Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj