Skocz do zawartości
dawid1062

Ursus C-330 - problem z prądnicą

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Ursus
dawid1062    0

Witam.

Mam problem z prądnicą, teraz przy podorywce prądnica zaczęła się przegrzewać i czuć było od niej jakby spaleniznę po za tym nie ładowała na obrotach powyżej 1400. (ładowanie miałem tylko między 900 a 1400) Dodam że kontrolka lekko się żarzyła.

Po rozkręceniu wysypała się z niej sadza chyba ze szczotek, ale one są jeszcze w miarę długie, przeczyściłem ją papierem ściernym i poskręcałem, po założeniu już wcale nie ładuje i jakby głośniejsza się zrobiła (tak jakby szumiała nawet na niskich obrotach) Regulator sprawdziłem z nim wszystko ok.

 

Jutro jeszcze raz ją posprawdzam, ale chodzi mi o to dlaczego nie ładowała na początku i czym mógł być spowodowany ten zapach spalenizny, prądnica już do wyrzucenia czy jeszcze da radę trochę pochodzić? Jeśli to już złom to będę polował na jakiś używany alternator ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asharot    176

Z używanym alernatorem mogą być takie same problemy.

Nowy Lukasa można już kupić za 140PLN

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

rolnik17    7

moja tez sie grzeje i nie ładuje ciągnik po całodniowym ruchu nie był w stanie zapalic na ciepło nie ładuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawid1062    0

Moglibyście zerknąć na moją prądnicę, zrobiłem zdjęcia, napiszcie jeżeli zauważycie że coś jest z nią nie tak.

http://zapodaj.net/49219c1da16a.jpg.html

http://zapodaj.net/a31d4b991439.jpg.html

http://zapodaj.net/c1f405ce6f10.jpg.html

http://zapodaj.net/6083f0a6e677.jpg.html

 

Jeszcze jedna sprawa, do których wyjść na prądnicy (jest ich 3, dwa na obudowie na górze i jedno z boku) podłączyć zasilanie tak żeby prądnica na zdjętym pasku zakręciła? ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    583

Wyczyść ją porządnie, komutator przejedz drobnym papierem ściernym, sprawdz czy szczotki nie zacinają się w szczotkotrzymaczu, zobacz czy wszystkie połączenia są pewne i składaj. Jeśli to nic nie da to trzeba rozebrać i pomierzyć miernikiem uzwojenia prądnicy.

A jak chcesz z niej zrobić silnik to na pewno obudowa prądnicy i CHYBA zacisk szczotki nr.16

Poza tym po założeniu sprawdz napięcie na prądnicy nie na akumulatorze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawid1062    0

Tak więc, wyczyściłem ją porządnie, posprawdzałem prawie wszystko (oprócz mierzenia miernikiem uzwojeń bo nie wiem jak to zrobić, chociaż miernik mam ;[ ) Jak jest zimna to ładuje ładnie a jak się nagrzeje tak że nie da się jej dotknąć to ładuje tylko w zakresie około 900- 1300 obrotów silnika, nie wiem co jest, pewnie jakieś zwarcie. Jeszcze może wymienię jej łożysko to przy kole pasowym bo ma trochę luzy to drugie przy szczotkach jest dobre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
markpp    1

Kolego ja proponuję Ci tą prądnicę sprzedać na złom na miedź. Przejdź się po złomie i rozejrzyj za jakimś altkiem od samochodu z regulatorem elektronicznym a najlepsze wg mnie są alternatory od poloneza czy 125p. Łatwe do naprawienia jak i przerobienia. Ja co prawda regeneruję alternatory i mnie to nie straszne ale myślę że jak byś wyhaczył jakiś ze szrotu za piątkę góra dychę altek to byś sobie poradził doprowadzić go do stanu używalności a może i trafi Ci się w dobrym stanie.

ps. Prądnica wykańcza akumulator.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wierzba1272    8

Zgadzam się z przedmówcą, że prądnica wykańcza akumulatory. U mnie na prądnicy akumulatory wytrzymują maksymalnie 4 lata, dlatego też zakupiłem alternator z Poldka i właśnie jestem w trakcie montażu. Najlepsze jak już pisał @markpp są z polskie z Poloneza, Fiata 125 itp. Tanie w zakupie, i naprawie. Szczotkotrzymacz, czy regulator dostaniesz w każdym sklepie motoryzacyjnym, lub rolniczym, i zapłacisz grosze, a w zagranicznych to różnie z tym bywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawid1062    0

ok. wiem że przydałby się mu alternator, tylko że muszę przekonać ojca co do jego zakupu. Ale jak zobaczy że ładuje akumulatory prostownikiem raz na tydzień to myślę że się zgodzi ze mną ;[ Jak na razie mówi że na nasze potrzeby (nasz Ursus robi 100 motogodzin rocznie) ta zepsuta prądnica wystarcza, wiem że się myli bo mało używany traktor oznacza częstsze odpalanie i prądnica nie daje rady ładować akumulatorów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wierzba1272    8

No ja też nie mogłem przekonać ojca do alternatora, tylko dwa razy wołał elektryka żeby sprawdził prądnice, i kupił regulator do niej za 40zł, a i tak słabo odpalał. W końcu jednak po moich po moich namowach kupił alternator z Poldka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
markpp    1

Jak masz możliwość to przejdź się po złomie i naprawdę alternator taki za grosze dostaniesz. bardzo dobre są też alternatory magneti minareli bo tam przeważnie diody są na wierzchu. Ja bym się nawet na Twoim miejscu nie pytał się taty tylko skompletował i raz ciapka podprowadził pod warsztat i zamontował. Nawet ojciec by się nie dowiedział a jak byś miał zrobione to pochwalić się. Trochę by pomruczał, ale w końcu by się przekonał że to była dobra inwestycja.

Ja często brata się nie pytam bo on kręci nosem tylko montuję a jak jest zrobione to się cieszy że jest miód malina, że nie trzeba podłączać prostownika.

Jak chcesz to mogę Ci(wam) pomóc na pw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asharot    176
myślę że jak byś wyhaczył jakiś ze szrotu za piątkę góra dychę

Chodzi o 5 i 10zł czy 50 i 100zł? ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
markpp    1

asharot chodzi mi o 5zł i 10zł

ja na złomie takie znajduje i za tyle przywożę jeden obecnie chodzi w kombajnie drugi zaś w traktorze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wierzba1272    8

Jeśli ze złomu, to nie ma czemu się dziwić, że tyle kosztują. Też mam zaprzyjaźnione złomowisko, gdzie wszystko można kupić po cenie za złomu na kilogramy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawid1062    0

Dzięki panowie za pomoc, w najbliższym czasie muszę skombinować jakiś alternator, schematy połączenia mam na komputerze więc z instalacją nie powinno być problemu, jak coś to napiszę na forum ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AgroSzpok    0
SipmaZ224    59

Próbuj, jaki byś nie zakładał altek i tak trzeba coś przerabiać, nie mówię o tych nic nie wartych dedykowanych do 330.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil927    169

Stary temat ale napiszę co sądzę o prądnicach. U mnie prądnica raz stanęła podczas jazdy silnik i wiatrak chłodnicy kręciły się a pasek ślizgał się po kółku prądnicy bo zatarła się czy co jej tam było. Robiona była nie raz i niby chodziła i jakieś tam ładowanie było. Przedwczoraj ciągnik już mi ledwo zapalił ale pracował cały dzień więc powinien ten aku się jakoś podładowac, ale wczoraj rano próbując odpalic niestety wykończyłem akumulator raptem dwuletni. Prądnica od razu na złom. Planowałem z ojcem zakup alternatora ale ze względu że udało się tanio kupic nową prądnicę z Kwidzyna to zakręciliśmy tą ale jest to napewno ostatnia prądnica w tym ciągniku. Moja porada - jak wam prądnica padnie nie naprawiajcie jej tylko zakładajcie alternatory bo naprawianie ich to pieniądze w błoto :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

prądnica w c330m z 1986roku.

Dwa razy wyjęta "do przejrzenia" ot tak.

Wymienione łożyska, działa do dziś.

Jak się dba tak się ma a jak się nie wykonuje czynności z instrukcji obsługi to tak jest.

 

Ja na razie prądnicę zostawiam dlatego że działa, jednak przy najbliższej okazji przekładam minus na ramę/masę (obecnie mam plus), dokładam włącznik awaryjnych a jak kiedyś zacznie mi się prądnica sypać (coś innego niż łożyska) to ją zastąpię alternatorem. Choć jak znam życie to będzie ona się kręcić jeszcze długo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil927    169

Cieszę się, że cieszysz się że Ci prądnica działa i niech Ci działa jak najdłużej :P Aczkolwiek ja myślę że ta moja nowa wytrzyma już do samej śmierci technicznej całego ciągnika :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez xoxpatrykxox
      Czy mogę używać swieteł do jazdy dziennej w ciągniku zamiast świateł mijania? Czy muszę mieć to oddzielnie podczpione pod instalację elektryczną?
    • Przez ursusmarcin
      Witam wszystkich.
      W jaki sposób mogę wymienić napęd licznika motogodzin w ursusie c328 i czy go jeszcze dokupię?
      Myślałem, że zakup nowej linki załatwi problem, poniewaz licznik motogodzin w moim ursusie nie funkcjonuje
      lecz niestety nie. W mechaniźmie napedu licznika była urwana linka i jej koniec został w nim.
      Udało mi się wyciagnąć ją po kawałku, lecz po zamontowaniu nowej licznik i tak nie.
      Jak mocno docisnę linkę to jakby trochę ją załapywało.Jak się dostać do mechanizmu i to sprawdzić.
      Dodatkowo proszę o informację, posiadam c330 z 1971r. i tak jest zarejestrowany czy możliwe jest, że skrzynia biegów
      wraz ze sprzęgłem jest od c328? Proszę i informację.
    • Przez marcin0b0
       zakupiłem alternator do ciągnika przy podłączano okazało ze zwarcie miedzy obudowa a zaciskiem gdzie podłącza się kontrolkę  lądowania co możne być przyczyna
    • Przez Piotrek1978
      jak podłączyć prostownik w c330 2x6v-PILNIE
    • Przez kurtz
      Czołem Panowie!!! Wczoraj wymieniłem tanim sposobem prądnicę na alternator w ciapku. Robota banalna, koszt minimalny.
      Co potrzeba:
      -Mocowanie fabryczne pod altka
      -Śruba + kawałek tulejki do zamontowania alternatora w mocowaniu (łatwo znaleźć w każdym garażu lub dotoczyć za kilka pln).
      -Alternator z samochodu rover 75 (ja akurat miałem z 2.0v6 bo rozbierałem taki na części, na allegro pełno takich po 30-50zl)
      -Kawałek oryginalnej instalacji z rovera do alternatora (chodzi tylko o jedną wtyczkę na 3 kabelki która idzie do alternatora).
      -Koło pasowe zdemontowane z naszej prądnicy którą usuwamy.
       
      Montaż:
      -Demontujemy koło pasowe z prądnicy i zakładamy zamiast koła pasowego z alternatora (wszystko pasuje bez przeróbek/toczenia itd.)
      -Montujemy alternator do silnika za pomocą fabrycznego mocowania i w/w śruby i tulejki.
      -Zakręcamy przewód prądowy (do jego podłączenia jest tylko jedna śruba więc nic nie pomylimy - ja podłączyłem krótkim przewodem na + cewki rozrusznika).
      -Usuwamy z ciągnika regulator od prądnicy.
      -Zapinamy do alternatora oryginalną wtyczkę (dlaczego warto założyć oryginalną od rovera? - bo jest wytrzymała, mocno zaciska, nie spadnie i ma w środku taką specjalną gumową uszczelkę dzięki czemu nie dojdzie nam tam żadna woda ani nic). We wtyczce mamy 3 piny: IG - Wzbudzenie, L - kontrolka, IR - nie wiem co:P
      Wzbudzenie czyli pin IG podpinamy pod +12 ze stacyjki/bezpieczników (ja podpiąłem bodajże pod pin 15 lub 54 stacyjki i w pozycji zero na wyciągniętym nie mam nic, a na wciśniętym kluczyku mam + 12), podpiąłem tak dlatego żeby mieć ładowanie cały czas po uruchomieniu silnika. Kontrolka ładowania (pin L) podłączamy normalnie tak jak fabrycznie w ursusie czyli idzie kabel z altka na żarówkę a z żarówki na +12.
       
      FINITO!!!
       
      Wad póki co nie zauważyłem, natomiast zalety: bardzo tanio!!! (mi wyszło 0,00zł, standardowo w granicach 50zł), napewno ogromna żywotność i dostępność takiego alternatora (wiadomo w takim aucie wytrzymują ok 300tys), hermetyczna wtyczka w tym altku przez co nie naleje nam się woda, a do tego umieszczona tak fajnie od dołu że nie urwiemy jej niechybnie.
       
      PS. Oznaczenie gdzie są poszczególne piny we wtyczce powinniście mieć na naklejce na altku (ja tak miałem), ale są też rysunki/zdjęcia w google.
×