Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Iwona2305    0

Witam Wszystkich. 
pilnie potrzebuje porady/pomocy dla moich kur. 
kupiłam na bazarze kury nioski Włoszki i zielononozki. Przez pierwszy tydzień nic nie zauważyłam, dziś jedna kura dziwnie charczała i tak jak by spała na stojąco. Myślałam ze to przez gorąc jest osowiała ale dziś wieczorem nawet nie weszła na grzędę tylko położyła się na podłodze. 
pasze daje bardzo dobrej jakości Bio. Do tego daje mieszankę dary natury i do tego daje zesrutowany Makuch z różnych olei. 
Mam tylko jeden kurnik i nie mam opcji oddzielenia kur i reszty ptactwa. Dziś podałam witaminy Gastrodol D z dolfosu i Kokcifos i do wody dałam cocolin w płynie taki preparat. 
nie wiem czy uratuje ta kurę ale boje się ze reszta ptactwa się zarazi a mam kaczki gęsi i indyki wszystko wychowane od jajka a kury duże kupiłam po raz pierwszy … 

prosze o poradę 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cinek1808    1563

Proszę kupić doksycykline i podawać im przez 5 dni wszystkim kurom nawet tym zdrowym. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Desperado    398
13 godzin temu, Iwona2305 napisał:

Witam Wszystkich. 
pilnie potrzebuje porady/pomocy dla moich kur. 
kupiłam na bazarze kury nioski Włoszki i zielononozki. Przez pierwszy tydzień nic nie zauważyłam, dziś jedna kura dziwnie charczała i tak jak by spała na stojąco. Myślałam ze to przez gorąc jest osowiała ale dziś wieczorem nawet nie weszła na grzędę tylko położyła się na podłodze. 
pasze daje bardzo dobrej jakości Bio. Do tego daje mieszankę dary natury i do tego daje zesrutowany Makuch z różnych olei. 
Mam tylko jeden kurnik i nie mam opcji oddzielenia kur i reszty ptactwa. Dziś podałam witaminy Gastrodol D z dolfosu i Kokcifos i do wody dałam cocolin w płynie taki preparat. 
nie wiem czy uratuje ta kurę ale boje się ze reszta ptactwa się zarazi a mam kaczki gęsi i indyki wszystko wychowane od jajka a kury duże kupiłam po raz pierwszy … 

prosze o poradę 

No i zaraziłaś sobie kurnik na lata.

4 minuty temu, cinek1808 napisał:

Proszę kupić doksycykline i podawać im przez 5 dni wszystkim kurom nawet tym zdrowym. 

I jajka do śmietnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cinek1808    1563

Oczywiście że tak. Ale lepiej stracić jajka na kilka dni bo potem od przystania podawania antybiotyku nie wolno zbierać jajek przynajmniej 5 dni. Niż starcic wszystkie kury

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karat7    29

U mnie każdy zakupiony kurczak  dostaje doksycyklinę przez 5-6 dni i jest spokój do końca chowu. Antybiotyk jest dość szybko wydalany z organizmu więc po 6-ciu tygodniach tuczu np. brojler powinien być bezpieczny do konsumpcji. Oczywiście ostatnie dwa tygodnie tylko pasza własna + zielonka bez żadnych świństw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chłoporobotnik    1910
2 godziny temu, cinek1808 napisał:

Proszę kupić doksycykline i podawać im przez 5 dni wszystkim kurom nawet tym zdrowym. 

Aspirynę, karencji przynajmniej nie ma. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Iwona2305    0
Dnia 20.06.2022 o 12:32, Desperado napisał:

No i zaraziłaś sobie kurnik na lata.

I jajka do śmietnika.

A czemu mówisz ze zarazilam kurnik na lata? 
jak to jest ze są kury z chowu bez antybiotyków? Wszystko co kupuje to Bio pasze z Belgii. Kupiłam wszystko naturalne i nie pomaga. Teraz jak by gęsi zachorowały tak jak by straciły moc w nogach. 
indyki póki co zdrowe kaczki tez. Co to za choroba? To jak to możliwe ze można kupić Bio drób a samemu nie można tego wychodować? 

To jak to możliwe ze są Bio kury? Albo bez antybiotyków? Jak to się robi lub leczy? 
Dawałam czosnek oregano i inne cuda i nic nie działa 

Dnia 20.06.2022 o 15:03, Chłoporobotnik napisał:

Aspirynę, karencji przynajmniej nie ma. 

Dałam Amoxycyline ale tez nie pomogło. 
Nie chciałam używać żadnych chemicznych środków czy leków czy szczepionek bo takie to można kupić w sklepie nafaszerowane paszami z cała tablica Mendelejewa. 

W UK kupowałam z farmy Bio cały drób. Brojlery chowane 81 dni francuskie i mięso miało taki smak jak u babci jak biła w niedziele kurę 30 lat temu. 
chcialam to samo zrobić w Polsce i zdecydowałam ze założę Bio farmę ale coś nie poszło… 
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Desperado    398
Napisano (edytowany)

@Iwona2305  dlatego że kupiłaś już kury zarażone, najprawdopodobniej Gumboro albo Mareką, albo jeszcze co innego, a to siedzi latami w kurniku i tu nie ma nic do rzeczy że dajesz paszę bardzo dobrej jakości, żeby to wytępić to najlepiej z pół roku albo rok zero ptactwa, a i tak potem kupisz znowu gdzieś i dalej to samo. Wszystkie nie zachorują, ale widać że niektóre chore i to co roku. Kiedyś kura jak padła to ze starości, a dzisiaj nie dosyć że drogo zapłacisz za odchowane, niby na wszystko szczepione a guzik prawda, rozprowadzają z chorobami duże odchowalnie, nie wszystkie oczywiście, ale część tak robi.

Edytowano przez Desperado

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Iwona2305    0
17 godzin temu, Desperado napisał:

@Iwona2305  dlatego że kupiłaś już kury zarażone, najprawdopodobniej Gumboro albo Mareką, albo jeszcze co innego, a to siedzi latami w kurniku i tu nie ma nic do rzeczy że dajesz paszę bardzo dobrej jakości, żeby to wytępić to najlepiej z pół roku albo rok zero ptactwa, a i tak potem kupisz znowu gdzieś i dalej to samo. Wszystkie nie zachorują, ale widać że niektóre chore i to co roku. Kiedyś kura jak padła to ze starości, a dzisiaj nie dosyć że drogo zapłacisz za odchowane, niby na wszystko szczepione a guzik prawda, rozprowadzają z chorobami duże odchowalnie, nie wszystkie oczywiście, ale część tak robi.

 

17 godzin temu, Desperado napisał:

@Iwona2305  dlatego że kupiłaś już kury zarażone, najprawdopodobniej Gumboro albo Mareką, albo jeszcze co innego, a to siedzi latami w kurniku i tu nie ma nic do rzeczy że dajesz paszę bardzo dobrej jakości, żeby to wytępić to najlepiej z pół roku albo rok zero ptactwa, a i tak potem kupisz znowu gdzieś i dalej to samo. Wszystkie nie zachorują, ale widać że niektóre chore i to co roku. Kiedyś kura jak padła to ze starości, a dzisiaj nie dosyć że drogo zapłacisz za odchowane, niby na wszystko szczepione a guzik prawda, rozprowadzają z chorobami duże odchowalnie, nie wszystkie oczywiście, ale część tak robi.

No właśnie kaczki póki co trzymają się indyki to samo. Tylko gąski bardzo słabe i kury mi padają jedna za druga. Aż dziwne bo rano potrafi wstać i jeść a za chwile już leży padnięta. Wszystko sobie wychowałam od jajka tylko te nieszczęsne nioski kupiłam odchowane. 
 

to jak to jest z Bio w Polsce ze ludziom się to udaje ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cinek1808    1563

To jest takie bio tylko z nazwy a nikt tego nie sprawdza. Czasem nie warto trzymać się modnych trendów. Jak w tym przypadku nie szkoda ci tych kur jak padają? Nie lepiej kupić antybiotyk u weterynarza i uratować stado? 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ws71    960
2 godziny temu, Iwona2305 napisał:

 

No właśnie kaczki póki co trzymają się indyki to samo. Tylko gąski bardzo słabe i kury mi padają jedna za druga. Aż dziwne bo rano potrafi wstać i jeść a za chwile już leży padnięta. Wszystko sobie wychowałam od jajka tylko te nieszczęsne nioski kupiłam odchowane. 
 

to jak to jest z Bio w Polsce ze ludziom się to udaje ? 

Nauczka na przyszłość nigdy nie należy kupować z niesprawdzonych źródeł, a jeżeli już to osobny budynek i minimum 30 dniowa kwarantanna, duże prawdopodobieństwo przywleczenia jakiejś choroby wirusowej skoro nie pomogła amoksycylina, próbowałbym jeszcze z doksy ale raczej przyszłość widzę w czarnych barwach, 100 % bezpieczeństwa daje tylko własna produkcja piskląt, też się bawię w podobną produkcję drobiu tylko nie całkiem bio i jeżeli coś kupować z zewnątrz to 1-2 dniowe pisklęta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Iwona2305    0
55 minut temu, ws71 napisał:

Nauczka na przyszłość nigdy nie należy kupować z niesprawdzonych źródeł, a jeżeli już to osobny budynek i minimum 30 dniowa kwarantanna, duże prawdopodobieństwo przywleczenia jakiejś choroby wirusowej skoro nie pomogła amoksycylina, próbowałbym jeszcze z doksy ale raczej przyszłość widzę w czarnych barwach, 100 % bezpieczeństwa daje tylko własna produkcja piskląt, też się bawię w podobną produkcję drobiu tylko nie całkiem bio i jeżeli coś kupować z zewnątrz to 1-2 dniowe pisklęta

No właśnie ja tak zrobiłam. Wszystko kupiłam jednodniowki. Tylko wróciliśmy do Polski w grudniu i nie miałam niosek i poszłam z tym na skruty. Nauczka na przyszłość. Dziwi mnie tylko fakt ze są Bio farmy i ludzie daja radę. 
Najwiekszy problem będę mieć teraz bo kupiłam z Wrocławia te francuskie brojlery i póki co mam duże pudło ale one w końcu urosną a mam ich 40 … wiec nie wiem gdzie je dam bo mam jeden kurnik a jak kolega napisał zaraza będzie długo i już sama nie wiem. 

3 godziny temu, cinek1808 napisał:

To jest takie bio tylko z nazwy a nikt tego nie sprawdza. Czasem nie warto trzymać się modnych trendów. Jak w tym przypadku nie szkoda ci tych kur jak padają? Nie lepiej kupić antybiotyk u weterynarza i uratować stado? 

Ja tez tak kiedyś myślałam, póki nie ugotowałam dwóch rosołow. Jeden na drobiu z Bio farmy a drugi na tym ze sklepu i różnica była taka ze ten na Bio smakował jak bym się cofnęła w czasie o 30 lat i zjadła rosół u babci ☺️ 
Dalam amoksycylinę i czekam. Szkoda mi wszystkiego bo od malutkiego chowane i aż wyparować sobie nie mogę ze kupiłam nioski dorosłe bo czekać nie chciałam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Desperado    398
Napisano (edytowany)

No i ja też tak jednego roku zrobiłem i borykam się z tym do dziś, nie ma tragedii, ale choroba jest, zresztą wszędzie w okolicy, jakiś sk***ysyn pozarażał wszystkie kurniki.

Edytowano przez Desperado

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Iwona2305    0
1 minutę temu, Desperado napisał:

No i ja też tak jednego roku zrobiłem i borykam się z tym do dziś, nie ma tragedii, ale choroba jest.

A wszystkie kury czy ptaki u Ciebie chorują ?  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pafnucy    671
3 minuty temu, Desperado napisał:

jakiś sk***ysyn pozarażał wszystkie kurniki.

yyy, znaczy że jak? tak z ciekawości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Desperado    398

Nie, po zakupie nowej partii pewien czas jest spokój, ale później trafiają się pojedyncze upadki, a nie mogę sobie pozwolić na całkowity powiedzmy roczną rezygnację.

1 minutę temu, Pafnucy napisał:

yyy, znaczy że jak? tak z ciekawości.

No taki co sprzedawał chore młode kury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pafnucy    671
1 minutę temu, Desperado napisał:

Nie, po zakupie nowej partii pewien czas jest spokój, ale później trafiają się pojedyncze upadki, a nie mogę sobie pozwolić na całkowity powiedzmy roczną rezygnację.

No taki co sprzedawał chore młode kury.

a że tak.. oki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bogdan_ja    1056

.. zonka kupuje takie większe od stałego dostawcy i nigdy nie było problemów... 

Ale to 10 /15 szt tylko sobie... 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Desperado    398
Napisano (edytowany)

No ja też, ale pewnego razu gdzie brałem paszę namówili mnie na inny rzut z innego źródła, i to się mści do dzisiaj, człowiek uczy się na błędach i tak głupi umrze.

Edytowano przez Desperado

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Iwona2305    0
1 minutę temu, Desperado napisał:

Nie, po zakupie nowej partii pewien czas jest spokój, ale później trafiają się pojedyncze upadki, a nie mogę sobie pozwolić na całkowity powiedzmy roczną rezygnację.

No właśnie tak jest u mnie. Nie ze wszystkie padają i są chce tylko co jakiś czas. 
po gąskach widać ze są wszystkie chore bo ciężko im chodzić jak by sile w nogach straciły i takie oczy maja dziwne. Ale jedzą i piją. Kaczki i indyki są ok a mam małe indyki z duza indyczka i mam kwotę z malutkimi kurczakami i tez jest ok. Tylko padają mi kury od tego Pana co pierwsza zachorowała. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Lukasz1601
      Witam mam pytanie chciał bym robić sam mieszankę paszowa do kór niosek. I mam pytanie ma być w niej przenica kukurydza i czy te ziarna w całości czy śrutować na drobne? Plus jeszcze inne. 
      I czy mogę dołożyć żyta hybrydowego i łubinu do takiej mieszanki? 
    • Przez uszyniak13
      Dzień dobry wszystkim. Jestem nowym użytkownikiem forum. Ostatnio zaniepokoiłem się moimi kurami, więc postanowiłem zadać pytania jakie mnie nurtują tutaj na forum. Jakiś czas temu u jednej z moich kurek zauważyłem spuchnięte oko. Szukałem w internecie co to może oznaczać ale nie znalazłem nic co by się w 100% zgadzało. Oko puchło a na nim zbierała się ropka. Przemywałem jej oko rumiankiem lecz nic to nie dawało. Myślałem, że kura uszkodziła sobie oko mechanicznie. Może o coś uderzyła lub dziobnęła ją inna kura . Niestety kurka nie przeżyła. Od tamtej pory minęło trochę czasu i ostatnio zauważyłem, że bardzo podobna dolegliwość doskwiera kolejnej z nich. Kura wyraźnie oddziela się od stada, chowa się jakby szukała miejsca gdzie mogłaby umrzeć. Widać też, że jest chudsza od pozostałych. Martwię się o nią. Czy możliwe, że może któraś kura jest agresywna i atakuje pozostałe (chociaż nie zauważyłem) lub kogut może je tak dziobać? Czy może to jednak jakaś choroba skoro to drugi przypadek? Zamieszczam zdjęcia chorej kury. Fakt, że u tej kury tej ropy aż tak nie widać. Poprzednia miała całe oko w ropie a później zrobił jej się taki strupek. Proszę o pomoc i z góry dziękuję
       


    • Przez przemek89k
      Cześć,
      wczoraj zauważyłem, że kogut ma rany na nogach - wygląda to tak jak na załączonych zdjęciach. Żadna inna kurka w kurniku nie ma problemów z nogami, tylko u koguta jest jakiś problem. Dodam, że jakiś czas temu dezynfekowałem kurnik, w tym wapnowałem podłogę - a w ostatnich dniach dość mocno padało, może mokre łapy w połączeniu ze zwapnowaną podłogą dały taką reakcję ... to tylko moje przypuszczenia, ale może ktoś spotkał się z czymś podobnym. Z drugiej strony, gdyby faktycznie reakcja wody i wapna tak mocno podrażniła, to dlaczego na żadnej kurze nie ma podobnych objawów.
      W jaki sposób pomóc kogutowi, może jakąś maść zastosować,albo jakiś inny środek? Czy mam to jakoś zabandażować, czy zostawić tak jak jest - smarowałem ostatnio te czerwone miejsca wazeliną.






      تصوير
    • Przez JanKoszykarz
      kura wskakuje na głowe pisklaka i go dziobie a reszta kur podbiega czemu tak jest
    • Przez Poczatkujacy12
      Witam, mam problem z kogutem. Cały czas śpi nie chce jeść ani pić jest osowiały. Kupiłam go 2 tygodnie temu został już odizolowany od innych. Co mogę zrobić żeby jego stan się poprawił? Proszę o pomoc
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj