Skocz do zawartości
kopojno

Ciągnik nowy czy używany?

Polecane posty

oaxis3333    34

a ja myślę ze ciągnik powinien być dobrany indywidualnie pod gospodarstwo czy ma być głównym ciągnikiem , czy do obory gdzie znaczenie tez maja wymiry no i czy do obory z wozem paszowym i turem opłaca sie ful wyposarzenie :) czy miał by byc to ciągnik pomocniczy czy do pracy z beczkowozami , rozrzytnikami opryskiwaczem , siew ,orka ,duzym znaczeniem tez jest transport , koszenie łąk , ukstałtowanie terenu :) praca z turem bo nie wszystkie ciągniki sie do tego nadają , tak ze jak widać każdy gospodarz zna swoje gospodarstwo i powinien widzieć jaki ciągnik i do czego jest mu potrzebny i jaki by najlepiej odpowiadał :) co do wyboru marki i typu to zabrakło by czasu aby wszystkie dokładnie przekalkulowac:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    376

Znajomy mechanik -naprawdę spec od ciągników z długoletnim stażem zawsze powtarza że lepiej co rok dołożyć 1000 zł do używanego (>2000r) niż kupić nowy. To już za daleko zaszło wszystko, z wołów roboczych ciągniki stają się plastikowymi tandetami nafaszerowanymi elektryką. Dziś projektowane elementy np skrzyni biegów mają wytrzymać przykładowo 100tys powtórzeń rewersu i mają prawo się rozpaść, kiedyś inaczej konstruowano- przy silniku 60km założono sprzęgło co wytrzymywało 80km i wtedy chodziło długo i bezawaryjnie.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dexterek    83

@rafalfalk1: mysle ze jesli sie wsadzi nowe oryginalne czesci to przelata ciagnik prawie tyle samo. jesli ktos chce tanszy zamiennik np KS w kompletach naprawczych silnika to polata ponad polowe. wiadomo tez ze jak stoi pod wiata to sie nie psuje:) dlatego po to jest zima zeby ciagnik doprowadzic do perfekcji. kupujac nowy tez nie masz pewnosci czy nie zdechnie w srodku pola. a gwarancja nie obejmuje zwrotu straconego czasu

 

@oaxis333: racje masz piszac ze kazdy musi sobie sam odpowiedziec na pytanie do czego jest mu ciagnik potrzebny, ale to nie mowi nic czy ma kupic nowy badz uzywany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Fartrac675dt    89

Ja kupiłem trzy używane i jeden nowy z uzywanych to C-360 , Zetor 7745 , John Deere 2650 i z ekipy wypadł tylko Zetor a na jego miejsce wskoczył nowy Farmtrac 675Dt lecz do końca dobry wybór to nie był te stare przebiegi mają ale chodzą C-360 nie wiem ile mogła miec mth bo licznik stanął , zetor nie pamietam juz za to Jd ma 13tyś mth to trochę jest a Farmtrac zaraz dwa lata ma prawie 800 mth i pompy paliwowe robione , linki , przewody , d*perele takie no i szykuje się tarcza sprzęgłowa bo ciągnie już na sprzęgle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dexterek    83

@thebociek1996: czytalem Twoje wypowiedzi w watku ktory podeslales. mowimy tu o zakupie nowego ciagnika badz uzywki i zrobieniu go na wzglednie nowy. skrzynia 40kmh to standard, oswietlenie mozna sobie dolozyc jesli Ci ciemno w nocy. mniejsze spalanie? moze i fakt, ale wymiana turbiny o zmiennej geometrii pochlonie finansowo 10x to co zaoszczedzisz na paliwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oaxis3333    34

dexterek jesli ciągnik uzywany dajmy na to do pracy w polu i transportu to wiadomo ze przydał by sie komfort i wygoda z prędkością tak ze raczej nowy a jesli miał by słuzyc do gnoju , wozu paszowego , wałowania badz podobnych rzeczy to nie sadze aby było warto inwestowac az tak bardzo w nowy ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

ja wyszedłem z założenia że to co nowe to zawsze coś nowsześniejszego, kupiłem nowy bo nie znalazłbym takiego samego używanego, brałem pod uwagę najpierw belarusa bo z mostem krzyżakowym, a używane są na wąskich kołach i moście bramowym, myślałem o proximie, bo nowsza kabina, o farmtracku bo najnowszy model perkinsa w nowym ciągniku w przystępnej cenie, wziołem lambo evo r3 bo był to nowy model 2007 z nowym silnikiem deutz 2012 podobno bardzo udanym i oszczędnym, no i nie zawiodłem się zresztą w grę wchodził kredyt preferencyjny i dlatego tylko nowy ciągnik a jeśli używany to za dużo mniejszą kasę by był i z wyborem kiepsko, ale na pewno nie kupił bym nowego ursusa 4514 gdy na rynku jest pełno używanych za 50% ceny, lub belarusa na moscie bramowym,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dexterek    83

@oaxis3333: mowisz o komforcie pracy w transporcie i robocie w polu. a czym dla Ciebie jest ten komfort? czy klima, radio z cd jak chcesz, pneumatyczny fotel, wzgledna cisza w kabinie, podswietlana deska rozdzielcza, biegi zmieniane pod obciazeniem, rewers EHR to malo? to wszystko jest w zachodnich ciagnikach wiodacych marek od 18lat.

 

a jakie sa koszty roczne utrzymywania nowego ciagnika w skali roku? nie leje sie tylko paliwa, sa tez przeglady obowiazkowe i ubezpieczenie AC jesli ciagnik jest kredytowany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnikursus    21

Szczerze nie opłaca się teraz kupować używanego ciągnika bo na nowy dostaniesz dotacje a na użwyany gtówka lub kredyt czyli używany np 100 tyś + remont 50tyś czyli 150 tyś a za takie piniądze będziesz miał nowy ciągnik z dotacją bo kupując taki duż yciągnik to napewno ktoś ma duzo ha i ma duże szanse na uzyskanie dotacji, proste ja bym się nie bawił w używane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oaxis3333    34

masz racje i popieram twoje zdanie ale ja tylko odniosłem sie do prostych przykładów związanych z ciagnikami nowymi a uzywanymi ..... z uzywanymi ciagnikami tez nie jest tak łatwo ze sie kupi i on stale jezdzi albo przyprowadzi sie i wszystko w nim działa .... po pierwszym wiekszym pocie silnika wszystko z niego wychodzi .a wtedy sie okazuje czy było warto ..... tak ze mozna na to wszystjo z róznej strony patrzec ..... czymś pracować trzeba a najnowsza technika i tak nas nie ominie niektrórzy mówia ze nie chcieli by mieć nowego ciagnika a w głebi duszy widza ze fajnie by było gdyby stał naplacu np nowy ferguson z seri 6400i sezon plac wiosennych zaczynali by własnie nim tyle mojego zdania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danieloz22    20
Napisano (edytowany)

Jestem zdania iż wszystko zależy od możliwości finansowych. Jeśli miałbym kupować nowego np. Belarusa to wolę coś używanego lepszej marki za mniejsze pieniądze. Co prawda to prawda z używanym ciągnikiem to jest loteria, bo możesz trafić na taki który będzie się psół, i na taki przy którym przez 5 lat po zakupieniu wystarczy zmieniać olej, i nie zaglądać do niego od zmiany do zmiany. A jeśli było by mnie stać na nowy ciągnik porządnej marki to wybrałbym nowy.

Edytowano przez danieloz22

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dexterek    83
Napisano (edytowany)

@rolnikursus widze ze jestes z lubelskiego. ja zas z drugiej strony: lubuskie. u nas duzo duzych rolnikow a kasy malo, 3 razy pisalem o nowy ciagnik z PROWu i nigdy sie nie zalapalem bo zawsze bylem w kolejce w drugiej setce.Ty mieszkasz w lubelskim, u Was nie ma za duzo wielkich rolnikow i tej kasy z PROWu macie stosunkowo duzo wecej.

 

nie mowie tu o kupnie uzywki i pracy nia tylko o kupnie uzywki i od razu rozebranie jej i zrobienie wszytkiego jak nalezy. najgorszy pomysl to kupno uzywki takiej powiedzmy... 5 letniej z przebiegiem 5tys. duzo wydanej kasy, skomplikowane uklady silnika i skrzyni, potencjalnie najwieksze ryzyko ze zaraz cos sie drogiego popsuje

Edytowano przez dexterek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yahooo777    698

Kupno z padniętym motorem i remont na oryginalnych częściach to chyba najlepsza opcja na zakup używanego ciągnika. W 2008 staliśmy przed wyborem zakupu nowego belarusa albo używki z zachodu za ok 80 tys. Wybraliśmy nowego belarusa, dziś niestety i ja i ojciec żałujemy wyboru. Po roku dokupiliśmy tura do mtza, całość zakupów to jakieś 94 tys, za te pieniądze mielibyśmy już bardzo ładną używke renault albo claasa z turem, bo w sumie taki ciągnik teraz chcemy kupić. Starsze ciągniki mimo woli są tańsze w utrzymaniu, zakup nowego to niejednokrotny serwis, pakiet ubezpieczeń i innych bzdet. A tak na prawde wszystko zależy od kieszeni i od gustu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamkon    15

Ja jeśli miałbym kupować używany ciągnik to tylko ursus, zetor albo mtz. Te maszyny są proste w naprawie i części są śmiesznie tanie w porównaniu z zachodnimi maszynami. Ciągnik musi być niezawodny a takie były stare konstrukcje ww marek. Nowe też są niezawodne tak jak każde, do czasu... Można to porównać na przykładzie samochodów: Rodzice kupili nowe audi a6 z silnikiem 2.0 TDI. Samochód superkomfortowy, spalanie przyzwoite, osiągi wystarczające, ale po jakimś czasie padł silnik (typowa usterka ) i kilka tyś poszło, za to ja kupiłem sobie Opla Astrę II z prostym i oszczędnym silnikiem. Samochód oczywiście używany i niestety wyszło że bierze olej. Ja nic sobie z tego nie robię, tylko dolewam w miarę potrzeby. Nawet jeśli ten silnik prędzej czy później padnie kupię drugi za 400 czy 500 zł. Tak samo jest z traktorami. Nowy, komfortowy ale drogi w zakupie i w eksploatacji, za to używany to mniejsza wygoda, ale pewność, że jeśli coś nawali to w każdym sklepie z częściami kupisz potrzebne rzeczy i samemu naprawicz i przy okazji nie pójdziesz z torbami. Takie jest moje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    376

Komfortu to ja bym nie brał pod uwagę w tym temacie bo 20-letni fendt czy mf będzie lepiej wypasiony niż nowy belarus czy farmtrac. Bardziej chodzi o wytrzymałość mechaniczną. Nie widziałem nowego ciągnika w konfrontacji ze starym w ekstremalnych warunkach ale widziałem przebudowę mostu- tony betonu i skał do usunięcia, ciągłe opady- co ciekawe to nowe koparki się psuły, nie wytrzymywały takich warunków i obciążeń a stare z lat 70-80-tych chodziły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dexterek    83

kupilem dwa fendty 818 i 824. oba po 13 tys godzin, z tej samej firmy z polski. 824 lata bardzo dobrze, choc wiadc ze nowy juz nie jest. 818 latalem chwile przy kiszonce i jakis taki... slabawy. rozebralismy silnik, pompa do gruntownej regeneracji, turbo tez, glowica rowniez. wszystko u super zaufanych fachowcow. do tego komplet tlokow, cylindrow pierscieni, nowe panewki. wal nominal, 0% zuzycia. w tulejach prog jak w ursusie po 2tys godzin. ale sie okazalo ze 4 korbowody... krzywe. oryginal u korbana 2100 netto:D. kupilem komplet 6 na allegro za 250 za sztuke. w sumie caly remont silnika wyniosl 12tys zl mysle ze to smieszna kwota w porownaniu do mozliwosci ciagnika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yahooo777    698

Pytanie pewnego handlarza mi sie przypomniało, rok bodaj że 99, CO BYŚ WOLAŁ, JEŹDZIĆ NOWYM POLONEZEM CZY DZIESIĘCIOLETNIM AUDI? Podejrzewam że większość wybrała by drugą opcję, podobnie z wyborem ciągnika. Ile silni w zetorze wytrzyma bez remontu? W belarusach max 6. Zachodnie ciągniki pod warunkiem że są zadbane wychodzą dwa razy tyle, koszty remontów już sie zmniejszają z biegiem czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Swego czasu składąłem wniosek na różnicowanie. Załapałem się, byłem na etapie poprawek. Wybór padł na mf a 5430 za 180 tys netto. Na wkład własny nie musiałem brac kredytów od strony finansowej pełny luz. Nagle przyszło oświecenie, po co mi to na 16 ha ornej plus 3 ha łąk. Napisałem rezygnacje, kupiłem mf a 4255 2001 r 3200 mth. Skrzynia w pełni mechaniczna, przebieg 100 % orginał, znaleziny przypadkiem w lokalnej gazecie 2 km od domu. Dałem za niego 60 tys plus niecałe 5 tys na d*perele jak opony przednie, zaczep, oleje, filtry. Jak na razie jestem zadowolony. I czasami się zastanawiam co mnie z tym różnicowaniem podkusiło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krychu    43

Witam. Panowie doradzcie mi coś używanego na 30 ha tylko ornej bez łąk tak by dał radę uciągnac siewnik z agregatem oraz 4 lub 3 obrotową. Wiem że to nie na temat. Lecz czytając powyższe wypowiedzi myślę że ktoś mi coś doradzi. Z góry dziękuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

Hubertuss no nie wiem czy dobrze zrobiłeś, bo za 90 tyś miałbyś nowego i większego, z lepszą skrzynią,a za 5 lat byś go sprzedał za 120 tyś, a tak dałeś 65 za ponad 10 latka, mniejszy, gorsza skrzynia.

Co cię podkusiło żeby tak zrobić.

Przecież Unie jak daję to trza brać, bo nie wiadomo czy w życiu się kupi nowy za połowę kasy.

 

Ja też dwa lata temu kupiłem nowy ciągnik i sprzęt za ponad 200 tyś netto. Wszystko na kredyt, żadnej wpłaty własnej, a podpisaną umową w agencji. Vat i agencja kasę przelała do 3 miesięcy, zostało 100, w w trzech ratach to spłaciłem.

W grudniu koniec z kredytem.

Całe koszty kredytu i dokumentów wyszły mnie 20 tyś a tylko ciągnik podrożał do teraz 18 tyś.

A gdzie wały i tur.

 

A wały wyszły mnie 15 tyś Tytany z włóką, a Jacki sprzedałem za 13 tyś.

 

Gdzie tu logika kupować stare sprzęty , jak jest dopłata 73%, Agencja 50% i Vat 23%.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
criskp86    3

nie umiesz liczyc... z tego co piszesz musisz tylko zapłacić 27% za maszynę a pozostałę 73% to wg Ciebie dopłata... wytłumacze Ci to na przykładzie maszyna kosztuje 100000 zł netto z tego połowę Ci zwracają czyli 50000 zł. vat jest 23% czyli 23000 zł (bo brutto maszyna kosztuje 123000 zł) więc Twój wkład to 50000 zł a zwracają Ci 73000zł więc muszisz posiadac 40,65 % wkładu własnego a zwrot to 59,35%.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Po pierwsze nie napisałem, że kazdemu nie opłaca się kupić nowego. Wyliczenia tomka73 to stek bzdur. Albo chwalisz swoją wersje albo co gorsza faktycznie liczyć nie umiesz i nie wiesz o co w tym biega. Podatek Vat zostawmy z boku bo UE go nie zwraca. Nie ma on nic do rzeczy. Kupując sprzęt za 200 tys netto dodajesz do tego 20 tys na obsługe kredytu. UE zwraca ci 100 tys, te 20 nie są brane pod uwagę. Czyli twój wkład jest wart 120 tys czyli około 55%. Jeśli przeszedłeś na Vat z tytułu zakupu sprzętu (większość tak robi) Po pierwsze dochodzą ci z tej okazji koszta obsługi księgowej. Po tym wywodzie wątpie abyś to sam prowadził. Czyli około 200 zł miesięcznie razy 60 miesięcy to daje jakieś 10-12 tys.Do tego dodajmy jakis przegląd i wkład własny wzrasta nam do jakichś 60 % Jeśli maszyny przez 2 lata były zastawem kredytu, musiało być ubezpieczenie AC co generyje następne koszty. I na koniec jeszcze jedno przejście na Vat spowodowało radoche z powodu zwrotów podatku przy zakupie maszyn. Ale mina może zżednąć gdy nie planując inwestycji, bedzie trzeba odprowadzić co prawda mniejszy VAT przy sprzedaży produktów. Teraz niestety większość płaci przelewem i wszystko musi być księgowane. Wtedy koszty maszyn bedą rosły. Znam juz nie jednego co przeszedł na VAT kupując maszyny a w nastepnych latach sam VAT płacił sprzedając np mleko.

Jeśli chodzi o mój przypadek to odszedł by kredyt, księgowość też bym ogarnoł zwłaszcza, że ciągnik jak u większości tak kupujacych miał iśc na gosp a nie usługi. Wiec księgowania było by mało. Ale doszły by koszty podatku od miejsca postoju maszyn płaconego do gminy jakies 1000 zł rocznie (5000 tys przez 5 lat). Podwójna składka krus, dodatkowo 1500 rocznie (7500). Te wydatki jeszcze nie są poważne. Sprzęt był by na firmę więc vat nie wchodzi do gospodarstwa. Ale byl jeszcze jeden zasadniczy problem. W mojej rodzinie tylko mama jest na krus. Zostało jej 2,5 roku do emerytury. Jako, że działaności nie można przerwać przez 5 lat musała by zrezygnować z około 2,5 do 3 lat emerytur.Wcześniej pracowała jako księgowa więc obliczając jakiś 1 tys emerytury miesiecznie strata wyniosła by około 30 - 35 tys. Do tego przy zakupie podpisuje się kwit, że sprzęt nie zostanie uzyty w gosp. Wiec w grę wchodzi naciąganie prawa. Dla mnie głównym argumentem przy zakupie nie jest to, że coś jest nowe i ładne.Ale to ile tak naprawde będzie mnie kosztowało po latach.

Co do mf a z prosta skrzynią. Juz 2 osoby dawało mi 72 tys wiedząc ile zaniego zapłaciłem. W naszych stronach szczególnie starsi rolnicy cenią taka prostotę a ciągnik naprawde ładnie wyglada. Po 5 latach sprzedam go za mało mniej niż dałem. Może kiedys klupie coś na prow. Ale napewno poprzedzą to dokładne wyliczenia. Po co w mojm przypadku inwestowac w ciągnik 140 tys nawet jeśli go sprzedam za tyle po 5 latach. Jeśli tak samo obrobie swoje 16 ha ciągnikiem za 65 tys, tak samo mi urośnie itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cinek1808    27

nie zgadzam sie ze ciagniki uzywane sa tansze wez na serwis aukcyjny i zobacz kilka lat temu nh kosztowal 1 kon mechaniczny =1 tys zl teraz cena takiego ciagnika uzywanego jest zblizona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

No można i tak liczyć ale kupujesz za 40 % ceny nowego.

hubertus po pierwsze to nie mogłeś ty kupić, tylko twoja mama i też nie mogła, wiec nie pisz ty bzdur jak mijasz się z prawdą że to ty zrezygnowałeś a niżej piszesz że to matka mogła, a jednak nie mogła kupić.

Podwójny krus płaci się 250 miesięcznie, więc 1 tyś rocznie.

Vat ja jestem od 5 lat, a zaczołem inwestować dopiero 2 lata temu w gospodarstwo, przedtem nie mogłem bo miałem inne mocne wydatki.

Nigdy jeszcze nie dołożyłem, a jak nic nie kupowałem przez 3 pierwsze lata to na czysto zostawało mi ponad 900 zł miesięcznie w obrocie na czysto podzielone w skali całego roku.

Z kosztami księgowej, miałem dodatkowe 900 zł co miesiąc.

Vat odliczam z całego gospodarstwa, nie mam rozdzielności między firma a gospodarstwem.

Żadnego podatku do gminy nie płacę.

Dlaczego koszty mają ci wzrosnąć jak będziesz płacił przelewem???

Jak coś rozwalisz, zbijesz szybę, w ciągniku to zobaczysz ile kosztuję naprawa, a jak ja rozwaliłem lusterko i uchwyt to z AC zapłacili 1400 zł wraz z wymianą serwisową.

Normalne AC kosztuje 300 zł, ja niestety musę płacić 1500 zł.Przez Siemensa.

Za ciągnik zapłaciłem 168 tyś po roku 184 a teraz kosztuję 221 taki. Akurat spłaciłem kredyt.

Na końcu wyszedł mnie sam ciągnik 68,5 netto plus kredyt i inne koszty to będzie plus 30 tyś, w tym krus i coś tam jeszcze co teraz nie pamiętam. Daję koszta na wyrost.

Stary ciągnik sprzedałem za 25,5 tyś.

Kredyt i wynajęcie firmy co mi załatwiła agencję to 20 tyś.Te koszty mogłem zmniejszyć do 12 tyś jak bym sam wniosek wypełnił i inny kredyt wzioł.

Ale jechałem na wczasy do Chorwacji i nie miałem czasu na inne finansowanie. Bo bank BGŻ powiedział mi żebym czekał z kredytem 3 miesiące, a Siemens w 2 tygodnie dał kasę.

 

Wiec to mówi samo za siebie.

Ciebie było stać na używkę za 65 to dołożył byś 10 i miałbyś nowego w cenie netto.

Praktycznie kredytu nie potrzebowałeś, i zarabiałbyś na vacie.

Ale nie ty tylko mama.

Zgadza się?

Edytowano przez tomek73

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×