Skocz do zawartości
Alchemik

Brak mleka u loch.

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
MLEKA
Krzynio257    7

Lewatywy to musi być ze 3litry, ale jak będziesz miał wielki baniak, to będzie cię ręka bolała od trzymania, dlatego 1-1,5l wystarczy. Co do włókna w paszy to jeżeli jest zapewnione na odpowiednim poziomie to nie powinny wystąpić problemy z wypróżnianiem się loch i zaparciami. Jako dobrze włókno proponuję suche wysłodki buraczane suszone, tak około 1% do paszy, pęczniejąc w żołądku powodują uczucie sytości, oraz zapewniają odpowiedni poziom białka, są także dobrym źródłem wapnia. Ja używam i nigdy nie miałem problemu z lochami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
percia26    0

Witam;mam pytanie dotyczące braku mleka u maciory ,po porodzie maciora w cale nie ma mleka,dostaje leki na przybycie mleka co cztery godz..po podaniu leku mleko przybywa na pięc min.i dalej nie ma dostała antybiotyki i efektu żadnego ,jest juz trzecia doba po oproszeniu a maciora zachowuje się tak jak by dostała rój .i ma gdzies prośięta co mam robic czy ktośmi moze cos poradzic i czy jest szansa by wychowac prosiaki,bo zaczynają mi zdychac z głodu.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

blacha    26

Prosiaki trzeba obowiązkowo zacząć dokarmiać sztucznym mlekiem. Co do lochy to podejrzewam, że to chyba pierwiastka jest i to jej pierwszy poród, choć moje domysły w sumie o niczym nie przesądzają.

Osobiście myślę, że problem leży w zaburzeniach hormonalnych - stąd mogły by wynikać problemy z laktacją i zmiany w zachowaniu przypominające ruję - co z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, jest rują(wiem, że dziwne, ale takie przypadki się zadrzają). Jeśli locha jest w dobrej kondycji to spóbuj ją pokryć, powinno ją to uspokoić i zaczęłaby się raczej interesować prosiętami, ale raczej marne szanse, że odzyska prawidłową laktację, z którą problem wynika prawdopodobnie ze zbyt małego rzutu prolaktyny w okresie okołoporodowym(inicjuje laktację) i niedostatecznej ilości uwalnianej oksytocyny(zwiększa produkcję mleka i odpowiada za tzw. matczyny instynkt).

 

Co do taki bezpośrenich przyczyn takiego stan rzeczy można by wymienić nie pełną dojrzałość loszki, wrdzone zaburzenia rozwojowe, silny stres, brak stymulacji ze strony prosiąt(np. ssania brodawek po porodzie), ale jest też wiele czynników, które nie są nam znane, a mogą za taki stan rzeczy odpowiadać.

 

Z innych przyczyn utraty laktacji to wchodzi w grę też symdrom MMA właśnie, stan zapalny wymienia, ale w tych przypadkach wymię staje się raczej bardzo ucieplone, twarde, rzadko lub wcale nie pojawia się mleko nawet po podaniu oksytocyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krzynio257    7

blacha co do lochy to możesz mieć rację, ale co do prosiąt to jeżeli nie odpiły pierwszej siary, to nie mają szans na przeżycie, ich organizmy są praktycznie bezbronne bez imunoglobulin z siary. Jeżeli nie pozdychają z głodu, to zapewne do 2tygodni życia dostaną zakażenia jakimiś bakteriami i i tak zdechną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
percia26    0

Prosiaki trzeba obowiązkowo zacząć dokarmiać sztucznym mlekiem. Co do lochy to podejrzewam, że to chyba pierwiastka jest i to jej pierwszy poród, choć moje domysły w sumie o niczym nie przesądzają.

Osobiście myślę, że problem leży w zaburzeniach hormonalnych - stąd mogły by wynikać problemy z laktacją i zmiany w zachowaniu przypominające ruję - co z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, jest rują(wiem, że dziwne, ale takie przypadki się zadrzają). Jeśli locha jest w dobrej kondycji to spóbuj ją pokryć, powinno ją to uspokoić i zaczęłaby się raczej interesować prosiętami, ale raczej marne szanse, że odzyska prawidłową laktację, z którą problem wynika prawdopodobnie ze zbyt małego rzutu prolaktyny w okresie okołoporodowym(inicjuje laktację) i niedostatecznej ilości uwalnianej oksytocyny(zwiększa produkcję mleka i odpowiada za tzw. matczyny instynkt).

 

Co do taki bezpośrenich przyczyn takiego stan rzeczy można by wymienić nie pełną dojrzałość loszki, wrdzone zaburzenia rozwojowe, silny stres, brak stymulacji ze strony prosiąt(np. ssania brodawek po porodzie), ale jest też wiele czynników, które nie są nam znane, a mogą za taki stan rzeczy odpowiadać.

 

Z innych przyczyn utraty laktacji to wchodzi w grę też symdrom MMA właśnie, stan zapalny wymienia, ale w tych przypadkach wymię staje się raczej bardzo ucieplone, twarde, rzadko lub wcale nie pojawia się mleko nawet po podaniu oksytocyny.

 

To jej czwarty miot ,nie miałam z niom żadnych problemów wczesniej ,fakt ze miała maks do ośmiu prośiaków ,teraz miała czternaśćie ,w tym juz dwa padły i dwa juz są marne próbuje je dokarmić choc słabo sie chytają pic z butelki MAĆIORA po zaszczyku na mleko cos im pusci ale to jest chwilowe,i pare kropel a najdziwniejsze jest to ze wogulę przy tym nie rechocze tak jak powinna przy saniu ,nie ma zapalenia wymienia bo dostała zaszczyki i antybiotyki i smarowałam wymie masciami i nic juz nawet nie da dac sobie zaszczyku

 

To jej czwarty miot ,nie miałam z niom żadnych problemów wczesniej ,fakt ze miała maks do ośmiu prośiaków ,teraz miała czternaśćie ,w tym juz dwa padły i dwa juz są marne próbuje je dokarmić choc słabo sie chytają pic z butelki MAĆIORA po zaszczyku na mleko cos im pusci ale to jest chwilowe,i pare kropel a najdziwniejsze jest to ze wogulę przy tym nie rechocze tak jak powinna przy saniu ,nie ma zapalenia wymienia bo dostała zaszczyki i antybiotyki i smarowałam wymie masciami i nic juz nawet nie da dac sobie zaszczyku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prometeusz    2

a jak zaradzić gdy już maciora jest po porodzie i tego pokarmu brak, ponadto dodam, że maciora nie chce za bardzo jeść i ma jakieś dziwne bóle:

maciora dzień po porodzie

stoi i charczy dość głośno przy tym się cała trzęsie, ten stan trwa około 30 sekund, do minuty, po czym upada i cicho, po tym jest zmęczona

ma 11 prosiąt, miała 12 ale jeden urodził się niedorozwinięty, tj był duży ale górna szczęka była krótsza i nie miał jednej dziurki w nosie, nie potrafił ssać i go dobiłem

 

z tą maciorą mam cały czas kłopot, podane leki nie zadziałały jak powinny, a powiem nawet, że jest coraz gorzej podawałem jej Longamox, Vetahepar, robiłem lewatywę i te bóle nie ustępują teraz ma 38,8 stopni, zauważyłem, że chyba z pochwy, tak na 90 %, z odbytnicy raczej nie, wydobywa jej się płyn z krwią, nie pobiera paszy, bardzo mało pije, tak od 3,4 dni, teraz to prawie nie oddaje stolca i nie sika, karmić karmi ale słabo, prosięta na preparacie mlekozastępczym, raz podałem im Enroxil, ponieważ miały lekką biegunkę weterynarz nie wie co to może być ,mówił aby podać jej Longamox, jak myślicie, pomoże jej to, bo jak nie to myślę już o sprzedaży, bo już nie mogę patrzeć jak się męczy(tylko nie wiem jak z okresem karencji po antybiotykach)?.............................................P.S. wczoraj i dzisiaj podałem jej Pyralgivet, ponieważ już mi żal się jej zrobibiło

Edytowano przez prometeusz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Wyciek z pochwy może sugerować, że locha nie do końca wyczyściła się po porodzie i coś pozostało drogach rodnych powodując stan zapalny, który w najgorszym razie grozić może spesą. Ta temperatura 38,8 jeszcze nie jest zbyt wysoka, choć nie wykluczone, że w innych porach dniach ona nie wzrasta, dodatkowo "ciało obce" w drogach rodnych powodujące miejscowy stan zapalny i obrzęk, mogłoby też tłumaczyć problemy z oddawaniem moczu i kału. Dodatkowo taki stan sugerować mógłby nieprzyjemny zapach w okolicy lochy.

W takim przypadku konieczne wg mnie będzie włożenie ręki do pochwy, sprawdzenie drożności dróg rodnych i wyciągnięcie ewentualnych ciał obcych, dodatkowo rozważyć też trzeba by płukanki jamy macicy najlepiej roztworami z dodatkiem środków dezynfekcyjnych(mogły by być nawet jakieś prepraty ziołowe, ale tu w sumie ciężko podać mi jakiś przykład gotowego preparatu), oraz leczenie ogólne obowiązkowo ten Pyralgivet(3 - 5 razy dziennie, karencji jako takiej chyba nie ma), oraz antybiotyki np. Longamox + Marbocyl(longamox ma jeśli pamięć mnie nie myli 21 dni karencji, a Marbocyl 5 dni).

A ten Enroxil dobrze, że podałeś prosiakom, ale leczenie nim trzeba by kontynuować tak dla pewności przez 3 kolejne dni. Vetahepar wg mnie mógłbyś odstawić, bo uważam, że na chwilę obecną, on raczej bardziej obciąża organizm niż przynośi korzyść.

Edytowano przez blacha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prometeusz    2

a teraz to ja dam radę włożyć jej rękę?

założyć jakąś rękawicę foliową aby nie złapać jakiegoś świństwa?

jak przeprowadzić zabieg płukania macicy, tak jak lewatywę czy może jakaś inna procedura oraz czy są jakieś gotowe preparaty?

Pyralgivet i Longamox w jakich dawkach? Pyralgivet 12 kresek i longamox 25?

sorki, że zadaje tyle pytań ale wewterynarze u mnie tylko wzruszają ramionami i mówią, że nie wiedzą co jej jest, generalnie mówiąc mają mnie i moją maciorę w du.... a jestem stałym klientem, może niedużym ale stałym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Jeśli to nie jest pierwiastka(u tych drogi rodne są z reguły bardzo wąskie, ale u loch po którymś porodzie kanał pochwy jest trochę bardziej rozciągnięty, a po samym porodzie zmniejsza się głównie jama macicy, bo ona się zwija, ale to też trwa przez kilka dni), to myślę, że powinieneś dać radę włożyć rękę, ale będzie to wymagało trochę cierpliwości i może poproszenia kogoś o drobniejszych dłoniach i ewnetualnie podania maciorze czegoś na uspokojenie lub nawet jej uśpienia. Rękawice, a owszem przydadzą się, ale raczej nie ze względu, że coś złapiesz, ale raczej, że to co możesz znaleźć przyjemne, ani przyjemnie pachnące nie będzie, no i nie zapomnij o sporej ilości żelu poślizgowego. Chodzi mi z tym działaniem o to aby usunąć jak najwięcej materiału, który może się rozkładać w drogach rodnych, bo jeśli tego nie zrobisz to jakiekolwiek leczenie może trwać długo, bardzo długo. Takie płukanki z tego co wiem, robi się właśnie podobnie jak lewatywę, preparaty jak pisałem trudno mi jakieś podać(chyba, że dostaniesz wodny roztwór nadmanganianu potasu w stężeniu do stosowania na rany), można by spróbować z roztworem ogrzanej soli fizjologicznej kupionej w aptece - tu też chodzi aby maksymalnie oczyścić te miejsca dróg rodnych do których nie jesteś w stanie dojść. No,a co do leków to trudno powiedzieć ile dać bo nie wiemy ile mniej więcej waży ta locha, dawkowania ww wymienionych leków Longamox 1 ml/10kg/dobę, tu się pomyliłem jak teraz sprawdziłe to karencja obecnie to 27 dni, Pyralgivet jednorazowo chyba 10 ml(tu też się zdziwiłem - karencja 12 dni), Marbocyl 1ml/50 kg(karencja 5 dni), z reguły na strzykawkach jest podziała znaczona liczbowo co 0,5, 1 lub 2 ml zależnie od strzykawki. Podające leki domięśniowo staraj się przy takiej górnej granicy maksymalnie w jedno miejsce wstrzykiwać ok 12 - 15 ml leku, a kolejną dawkę podać po drugiej stronie. Cięzko mi się wypowiadać bo przypadek, na którym się opieram widziałem w sumie u siebie tylko raz i to był wynik tego, że nikt po dość ciężkim porodzie nie sprawdził czy locha się wyczyściła, bo środek żniw był i w sumie, dzięki temu, że dość szybko zaczęło się ją leczyć dzięki dobremu rozpoznaiu przez weta obyło się bez płukanek, bo wszystko udało się usunąć ręcznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kemper    0

U mnie wystąpił trochę dziwny przypadek,otóż locha oprosiła się i wszystkie prosięta które miała były nie żywe, większość płodów była zmumifikowana.Czy miał już ktoś taki przypadek,co mogło to spowodować?.Dodam że poród nastąpił około 5 dni po terminie,maciory wszystkie są karmione kiszonką z kukurydzy+zboże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaczmarek    265

najważniejsze pytanie czy na parwowirozę były szczepione i czy czasem w trakcie ciąży nie miała wysokiej gorączki i nie dostawała antybiotyków??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kemper    0

najważniejsze pytanie czy na parwowirozę były szczepione i czy czasem w trakcie ciąży nie miała wysokiej gorączki i nie dostawała antybiotyków??

 

 

 

 

Nie szczepiłem nigdy na parwowirozę,zawsze było OK a w trakcie ciąży nie zauważyłem gorączki,jedyne co mnie niepokoiło ,to to że lubiła ona wyskakiwać na zagrodę i płód mógł się "zerwać".To podejrzewam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

ta loch się oczyściła, bo łożysko widziałem, tylko nie wiem czy było całe

 

Rozumiem, ale widzisz zdarza się, że łożysko nie zostaje w całości wydalone, lub już nawet po wydaleniu łożyska przychodzą na świat jeszcze 1 - 2 prosiaki (a to akurat nie jest, aż takie rzadkie), dlatego zwykle po porodzie podaje się oksytocynę, lub niektórzy rutynowo wkładają jeszcze rękę. Owszem mogę się mylić co do mojego rozpoznania, ale lochy niestety nie widziałem i jedyne na czym mogę polegać to na tym co opiszesz(przy czym muszę założyć, że wymieniłeś to co istotne w swoim opisie - nieraz zdarza się, że o coś dopytam, ale to raczej w celu uzupełnienia podanych informacji), druga rzecz na której mogę polegać to wiedza, którą posiadam, a i tak przyznaję, że jest ona trochę ograniczona, ale po to jest forum, aby urządzić burzę mózgów, gdy mądre głowy tj. weterynarze nie mają pomysłu i chodzi o to aby im tu ten pomysł podsunąć jeśli trzeba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prometeusz    2

rozumiem i bardzo dziękuję za rady

dużo wiesz i dzielisz się tą wiedzą, a to rzadka cecha i takich ludzi należy doceniać, niewielu jest teraz takich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Glon    0

 

blacha-a duże Masz stado jak można wiedzieć?

 

Edytowano przez Glon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Slaw33    0

Witam, Panowie mam pytanie czy dla prosiąt wystarczy zwykły promiennik 175 wat ze szkła miękkiego ? Do tej pory miałem PAR 38 philipsa 175 wat ale to jest taka tandeta że szkoda gadać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prometeusz    2

zależy czy masz budkę dla prosiaków, jaka temp na porodówce

ja mam 250 na początek, po tygodniu zmieniam na 200 ale niech wypowiedzą się lepsi hodowcy

Edytowano przez prometeusz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×