Skocz do zawartości
robertbara

Diesel czy benzyna

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Diesel
hubertuss    492

Tak to se można pisać. Co komu się pomyśli. Równie dobrze można napisac, że wytrzyma 500 tys lub tylko 100 tys, Niech podadzą chociaż marke samochodu i typ silnika. A nie jakieś teorie dorobione do potrzeb artykułu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Ma dopiro nie całe 80 tys. Przy 160 tys, za 2 lata planuje sprzedać. Nowy własciciel jak będzie dbał pojeździ jeszcze długie lata. Więc guzik mnie obchodzi ile wytrzyma. Mi napewno starczy, następnemu właścicielowi też na długo starczy i tyle na temat 2.0 tdi odemnie. A po tobie koma cóż można się spodziewać. Faktycznie może przydał by się ci urlop na Święta. Bo jak zwykle nic konkretnego nie piszesz tylko zaczepki szukasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

no sam widzisz masz 80 tys i chwalisz ze niezawodny, a ja ci na to tyle to maluch przejezdzał w miare niezawodnie i tyle na temat

przejedz 500 tys to pogadamy o niezawodnosci,

i kto tu nie wnosi nic do tematu ?

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

:rolleyes:

powiem ci wasc ze ty tez tu niczym nie błysniesz :D

błysniesz niczym przepalona żarówka :D

Że co ten post ma znaczyć?

Klikasz tylko po to żeby posty nabić?

Wniosłeś coś sensownego do tematu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Po co mam przejeżdżać 500 tys. Jestem w tej dobrej sytuacji, że starych zajazdów kupowac nie muszę.A potem dumac czy rozleci się czy nie bo niby na szafie jest 170. Z mojej perspektywy żadna osobówka nie musi wytrzymac więcej niż 300 - 400 tys. 300 tys myslę, że 2,0 tdi przy odpowiedniej eksploatacji zrobi bez problemu. Coraz więcej osób zwłaszcza z małym budżetem nie porywa się juz na tak zwane prestiżowe marki nie wiadomo jak zajechane drogie w utrzymaniu i naprawach. Ale wybierają auta tańszych marek młodsze, prostsze, mniejsze, z mniejszym przebiegiem. W pewnej firmie jeżdżą craftery z 2,0 tdi.Robią duże przebiegi. Z chęcią napisze jak się sprawy mają. Narazie bezawaryjnie po świętach zobacze jakie sa przebiegi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

:)

wszedzie dookoła ciebie astronomiczne przebiegi aby u ciebie 80 tys :) wszystkie lataja dookoła po 300 500 aby nie u ciebie :)

zachwalasz jak zwykły handlarz co ciagnie szrot z zachodu

 

nie to nie tak ty poprostu masz swiadomosc ze te pruchno trzeba sprzedac przy przebiegu 150 tys bo potem to bedzie skarbonka,

i masz racje!!!

zgadzam sie z Toba

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Rozmowa z toba to jak grochem o ściane. Nie wszystkie mają 300 tys. jak kupujesz auto z pewnym przebiegiem to można trafić na taki z małym. Kupiony w polsce od pierwszego właściciela, którego znam. Z pewnym przebiegiem odpowiednio serwisowany. Płacisz troszke więcej jak za podobnego z zachodu. Ja nic nie zachwalam bo go nie sprzedaje.

Sprzedam go jak będzie miał 160 bo tyle zrobie przez 2 lata. U nas w domu aut praktycznie dłużej się nie trzyma. Ze względu na spadek wartości, autko się znudzi hehe. itd. A nie na przebieg. Ojciec ma superba 1,9 mineło 2,5 roku. Skoda z polskiego salonu z udokumentowanym przebiegiem nie całych 220 tys. Zrobiła by więcej bez problemu ale minoł czas i się sprzedaje. U nas się szrotu nie kupuje więc nie sprzedaje nigdy auta bo się rozlatywać zaczyna. Kupowane są 5 letnie auta za trzydześci pare tys przeważnie. Sprzedawane 7-8 letnie nie ze wzgledu na przebieg a wiek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    333

Ze względu na spadek wartości to korzystnie jeździć samochodem do momentu zawiezienia go na złomowisko. Ja bym powiedział w temacie że benzyna jest bezpieczniejsza dla ludzi którzy nie wiele się znają na samochodach i nie planują zostać specjalistami w tej dziedzinie. Oczywiście mówiąc benzyna nie mam na myśli tych wysokoobrotowych doładowanych wirówek, bo że to długo nie wytrzyma to nawet sprzedawcy w salonach dają klientom do zrozumienia. W nowoczesnym dieslu można mieć problemów co nie miara, ale mają jedną zalete, spalanie zdecydowanie niższe niż w benzynowcu szczególnie jak ktoś ma ciężką nogę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
golson    0

dzisiejszy diesel to

masa elektroniki, common rail, turbo vtg a nawet 2 turba vtg, koło dwumasowe coraz ostrzejsze oprogramowanie silnika, osiaganie 100KM z litra pojemnosci w dieslu nie jest juz problemem

to wszystko powoduje ze takie silniki potrzebuja przy przebiegach 200-300 tys wymiany turba, aparatury wtryskowej, koła dwumasowego itd

 

ale dzisiejasz benzyna wcale nie jest lepsza bo

masa elektroniki, wysokocisnieniowy jak na benzyniaka wtrysk bezposredni, turbo, koła dwumasowe tez sa, do tego miniaturyzowanie pojemnosci i wyciskanie mocy itd

podejrzewam ze trwałosc w benzynowych silnikach downsizingu bedzie jeszcze nizsza niz w tych nowych dieslach

 

starych diesli nie ma sensu kupywac, 5-10 letnich tez nie, bo to samochody skarbonki, benzyniaków z ery downsizingu tez nie ma co w rece brac bo to złom

 

dlatego jak ktos chce naprawde trwałe auto jedynym wyjsciem jest kupic normalnego benzyniaka, z normalnym wielopunktowym wtryskiem, bez turbo i innych rzeczy, to gwarantuje bezproblemowa eksloatacje, osiagi nie powalaja ale auto na lata no i mozna bezproblemowo załozyc lpg do takiego benzynowca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Co tak wszyscy narzekacie na tą elektronikę. Ona tylko pomaga, a nie utrudnia. Łatwiej się ją diagnozuje i naprawia niż części mechaniczne, nie wymaga kosmicznie drogiego sprzętu diagnostycznego. Dla mnie im bardziej zaawansowane sterowanie silnikiem tym lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

golson to nie wszyscy ;) to raczej ten sam koleś (klon) komy666- te same herezje :D :D :D

Edytowano przez kozulek2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrest    401

Co tak wszyscy narzekacie na tą elektronikę. Ona tylko pomaga, a nie utrudnia. Łatwiej się ją diagnozuje i naprawia niż części mechaniczne, nie wymaga kosmicznie drogiego sprzętu diagnostycznego. Dla mnie im bardziej zaawansowane sterowanie silnikiem tym lepiej.

Wszystko się zgadza z punktu widzenia elektrotechnika - szybka diagnoza, szybsza naprawa, czysta robota i dużo większa kasa.

Z punktu widzenie użytkownika - na pewno wygoda związana z szybszym usunięciem usterki, ale to niestety kosztuje. Są już mechanicy, którzy starają się zniechęcić użytkownika mechanicznego auta do wizyty w swoim zakładzie, bo na takim zarobią dużo mniej, babrając się przy okazji w smarach i olejach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szmergiel    195

masz jeszcze ta padline 2.0 tdi ?

jak tak to jezdzij i zobaczysz ile wytrzyma :D

 

wnioskujac z twoich postow to jeszcze dlugo cie nie bedzie stac na auto 2.0 tdi choc juz sa tanie jak barszcz i psioczych, mialem pierwszy 2.0tdi jak ty pewnie jeszcze nie marzyles o tym golfie 4 co mial 400tys wiec najpierw KUP SOBIE TAKIE AUTO I POJEZDZIJ !!!! a dopiero potem psiocz, jestes z epoki ze chcesz kupic auto za 10-15tys co ma 10 lat i ma jeszcze u ciebie latac 5 lat bez awarji.to dawno minelo. nie ma kasy to panda zostaje 1.1 i lataj na gazie a nowsze auta zostaw ludzom co inwestuja w 4 kolka wiecej kasy.ps.jak dla mnie 2.0tdi (wersja na boshu,bron boze delphi) jest ok. 300tys km i niech sie pozniej martwi tzw "madry co kupuje tanio"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mgr_inz    0

witam kolegów, nie chce mi się szukać czy ktoś już tutaj na ten temat pisał...

Nie wiem czy wiecie ale serwisy VW wymieniają za darmo pompo wtryski w silnikach 2.0 tdi...

ale jest warunek że muszą to być wtryski firmy bodajże bosh'a...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85

Gdyby w tym 2.0 TDI tylko pompy siadały... tam cała litania usterek występuje, ale najkosztowniejsza jest puchnąca głowica i dwumas który siada już nawet przy 70 tys.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wszystko się zgadza z punktu widzenia elektrotechnika - szybka diagnoza, szybsza naprawa, czysta robota i dużo większa kasa.

Z punktu widzenie użytkownika - na pewno wygoda związana z szybszym usunięciem usterki, ale to niestety kosztuje. Są już mechanicy, którzy starają się zniechęcić użytkownika mechanicznego auta do wizyty w swoim zakładzie, bo na takim zarobią dużo mniej, babrając się przy okazji w smarach i olejach.

A kto komu broni nauczyć się zasady działania tych układów, kupienia sprzętu i dokonania samodzielnej naprawy we własnym zakresie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jedrek75    2

golf v 2,0 tdi na wiosne awarja turbo koszt 3500 teras pompowtryski i głowica koszt prawie 5000 ,,das auto,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcin91    280

Moi znajomi w Passacie B7 wymieniani wtryski na własny koszt (jak mnie pamięć nie myli to ok. 5 tys. zł z robocizną), bo serwis uznał, że awaria jest z winy użytkownika, a w ogóle to nie mówili nic o wtryskach tylko o uszkodzonym silniku, którego wymiana miała kosztować ok. 27 tys. zł. Więc jak na auto ok. 1,5 roku to naprawa dość poważna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    189

VW 2,0 TDI to padaczki nie silniki, i naprawdę rzadko się zdaża żeby wytrzymał 200 tyś, ale zdarza się, bo tydzień temu widziałem z przebiegiem 400tys 3 letni. Nie raz przywoziliśmy takie z wymienianymi silnikami przy przebiegu 80 tyś. Tam jest felerny napęd pompy olejowej, najpierw pada turbo, potem reszta.

 

Zresztą wystarczy wejść w Allegro i zobaczyć różnicę w cenie miedzy 2,0 a 1,9 które są droższe, a benzyna najdroższa, w Niemczech nie dość że benzyny to ze świeczką szukać, a jak się znajdzie to i potrafi być droższa nawet 2 tyś Euro. .

Nie pamiętam który silnik VW, ale wtryski mają dosłownie dożywotnią gwarancję. Zrobili feler i wymieniają bez patrzenie na km.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

2.0 TDI VAG jest zaprojektowany na 175 tys. km żeby tylko wytrzymał gwarancję. Także rzadko które dotrwają do 200 tys. km.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uziu92    1410

ja mam w pracy paska B6 2.0 TDI 170 KM w DSG to normalnie szał.... wiecej jedzi na lawecie niz po drodze....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mickboss    1

VAG mial wpadke z 2.0 tdi ale kto teraz niema. Moj tdi cr z 2009 od nowosci u mnie ma juz 240 tys i poza zwyklymi serwisami nic jeszcze nie bylo robione. Powoli odzywa sie dwumasa i przy nastepnym serwisie ja wymienie cena z robocizna to 2100 zl (sachs caly komplet ze sprzeglem ). Wczesniej peugeot 406 hdi przejezdzil u mnie 360 tys przy 250 tys regeneracja turba i wymiana sprzegla, czyli nic powaznego. Teraz meczy go znajomy i ma juz grubo ponad 400tys. Jezdzilem tez bezyna przez kilka lat, ale teraz bardziej podoba mi sie diesel oczywiscie z wirusem :D

 

Edytowano przez mickboss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Znam naprawdę dobrego speca od elektroniki, po szkole i z 30-letnim stażem i nieraz amerykańca typu jeep czy chrysler nie dał rady zrobić... Silnik zapalał na 2-3 sekundy i gasł - siedział nad nimi godzinami, dniami i nic. Także elektroniki ludzie boją się dlatego że często mechanika jest w stanie idealnym a samochód jechać nie chce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mariuszd93
      Nie  można  otworzyć  starego  tematu  to  pora  założyć  nowy ......
      Kolejny  unikat  ,  ładna  trzeba  przyznać 
      http://olx.pl/oferta/oryginalna-przyczepa-d47-CID757-ID98Mc1.html#3b22e70b7e

    • Przez silver95
      jestem szczesliwym posiadaczem simsona s51b z 1984r. i chicalbym wiedziec czym inni jezdza ???
    • Przez Adrianos
      szukam samochodu, najlepiej jakiś suv i wtedy 7osób ewentualnie jakiś duży sedan, nie chce kombi,
      kryteria to:
      -silnik między 2a3 litra pojemności
      -diesel
      -skrzynia manual 6biegowa
      -cena max 100tyś im taniej ty lepiej:D
    • Przez Mattti
      Witajcie! Jaki według was powinien być samochód rolnika? Co preferujecie? Pickup, terenówka, czy jakiś dostawczy? Diesel czy benzyna? Mi osobiście podoba się Suzuki Samurai- wszędzie dojedziesz, i zawsze coś na pakę wrzucisz Coś takiego: http://otomoto.pl/suzuki-samurai-off-road-C24269089.html Co waszym zdaniem jest warte uwagi?
    • Przez GroszekCukrowy
      Cześć.
      Podczas spokojnej jazdy na pole nagle silnik w moim Ursusie zaczął głośno stukać. Ciągnik zaczął mocno dymić. Wystraszyłem się i zgasiłem go. Nie chciał już odpalić. Rozrusznik nie mógł okręcić. Zapalił dopiero na zapych. Stukot zelżał trochę ale nadal był słyszalny.
      Zagrałem się za remont. Stopniowo zacząłem odkręcać silnik. W misce olejowej znalazłem takie części? Co to może być? Pokazywał w sklepie z częściami i zaprzyjaźnionemu mechanikowi od Ursusów ale nie mieli pojęcia co to.
      Nie chciałbym rozkręcać całego silnika aby znaleźć miejsce ubytku? Może kojarzycie skąd te fragmenty pochodzą. Są aluminiowe lub z jakiegoś podobnego stopu, bo zdecydowanie lżejsze od żelaza.
×