Skocz do zawartości
robertbara

Diesel czy benzyna

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Diesel
hubertuss    483

Zgadza się kumpel kiedyś kupił w belgii za coś koło 1000 euro lekko uszkodzonego atosa. Samochód był w zasadzie jak nowy. Zmieniony został zderzak il lampy pomalowana maska. Lekko uszkodzone auta koreańskie czy innych mniej powiedzmy prestiżowych marek można kupić taniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karolr2    180

Ja posiadam audi a6 z 2004roku 3.0l 226km na ON i mogę polecić to auto. Mam go 4 lata i jestem zadwolony bo nie dokładam chociaż tanie nie było ale myślę że jeszcze kilka ładnych lat mi posłuży. To auto ma nawet orginalny akumulator i pali w -30 bez problemu na Rosyjskiej ropie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    376

Ja tam wyznaje zasadę że lepsze coś starszego klasy premium niż nowa masówka, czy to auto, wiertarka czy telefon.... Kumpel przesiadł się z kilkuletniej corsy na starą camry teścia i do corsy nie chce wracać, jedyny plus to spalanie ale ciągłe drobne awarie już go wykańczały nerwowo... A toyotą jeździ jak lord i tylko paliwo leje , nic nie skrzypi w środku, nic nie stuka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

bo to toyota, to leje tylko paliwo

benzynowe hondy i toyoty sa praktycznie bezobsługowe, te nowe takze

a czemu ?

bo maja proste, sprawdzone rozwiazania, zwykłe silniki, bez turbo i wtrysku bezposredniego, jedyna komplikacja w tych silnikach to zmienne fazy rozrzadu, ale nie słyszałem zeby to sprawiało jakies problemy

 

takze radze wyleczyc sie ze starych ponad 10 letnich szrotów niemieckich, bo to sa skarbonki, tymbardziej i nie daj boze w dieslu

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja tam wyznaje zasadę że lepsze coś starszego klasy premium niż nowa masówka, czy to auto, wiertarka czy telefon.... Kumpel przesiadł się z kilkuletniej corsy na starą camry teścia i do corsy nie chce wracać, jedyny plus to spalanie ale ciągłe drobne awarie już go wykańczały nerwowo... A toyotą jeździ jak lord i tylko paliwo leje , nic nie skrzypi w środku, nic nie stuka...

I męczyć się ze starą skorupą. Lepiej kupić auto 2 letnie i zanim zacznie w nim coś stukać i piszczeć to będzie nim już jeździł inny właściciel. A cena i jakość podobna, ale tak jak napisałem wcześniej wszystko trzeba samemu zrobić.

bo to toyota, to leje tylko paliwo

benzynowe hondy i toyoty sa praktycznie bezobsługowe, te nowe takze

a czemu ?

bo maja proste, sprawdzone rozwiazania, zwykłe silniki, bez turbo i wtrysku bezposredniego, jedyna komplikacja w tych silnikach to zmienne fazy rozrzadu, ale nie słyszałem zeby to sprawiało jakies problemy

takze radze wyleczyc sie ze starych ponad 10 letnich szrotów niemieckich, bo to sa skarbonki, tymbardziej i nie daj boze w dieslu

Nie słyszałeś, bo miałeś w życiu 2-3 auta i tylko na temat tych aut, które miałeś możesz cokolwiek powiedzieć. A w każdym poście piszesz jakie to masz doświadczenia na temat różnych samochodów. Ja robię kilka aut w tygodniu różnych marek, a i tak nie mogę się zbytnio wypowiadać na temat np. usterkowości, przerabiam ich jeszcze za mało. Bo nawet jak przyjadą 3-4 auta do naprawy z tą samą usterką, to nie można powiedzieć, że ten model jest wadliwy, bo kolejnych tysiąc może pracować bezawaryjnie. A co do tych 10 letnich i starszych niemieckich złomów całkowicie się z Tobą zgadzam.

Zgadza się kumpel kiedyś kupił w belgii za coś koło 1000 euro lekko uszkodzonego atosa. Samochód był w zasadzie jak nowy. Zmieniony został zderzak il lampy pomalowana maska. Lekko uszkodzone auta koreańskie czy innych mniej powiedzmy prestiżowych marek można kupić taniej.

I tu znowu dochodzimy do tego, że pojęcie prestiżu jest względne. Bo dla niektórych prestiżem jest 10 letnie audi, a dla mnie roczny, praktycznie nowy colt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macin87    40

To nie jest po to żeby poprawić kulturę pracy, tylko żeby chronić skrzynię biegów przed uszkodzeniem.

W bardzo małym stopniu (momentu obr. to ono nie redukuje a to on jest w głównym stopniu czynnikiem odpowiadającym za sprawność skrzyni) ma ono wiele innych zastosowań choćby redukcje wahań podczas sprężania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

 

masz racje z tym kolem ,a zamiast padnietego turba lepiej zalozyc pompke od roweru za 5zl tez bedzie pompowac powietrze-bedzie tanio.ps. szukasz conajmniej 20 letniego auta i jeszcze wymogi ze ma byc w dobrym stanie i niedrogo_litosci!!! kolejny madry co ma w portwelu pare groszy i chce bog wie co, jak masz taka kase to zeby kola sie krecily to juz dobrze a jak masz jakies wymagania to sie wziasc za siebie i zarobic kase na cos dobrego(niekoniecznie mlodgo) kolejny byznesmann co chce tanio.moze jeszcze zeby rozrzad byl zrobiony? to pytanie juz zawsze mnie bedzie rozwalalo ,kupuje taki madrala auto oglada ,cmoka ,pod spod wlazi,narzeka ze nie jest idealne ,za 5-10% wartosci nowego i zawsze dopytuje czy rozrzad zrobiony bo to DROGO KOSZTUJE! :lol: nieudacznicy zyciowi

nie widzę nic dziwnego w tym że ktoś pyta kiedy był robiony rozrząd. Mało to razy ktoś kupuje samochód zrobi rozrząd pojeździ dwa lata zrobi 30tys km i sprzedaje. Ktoś kupi nie dopyta się i będzie robił a spokojnie by 30tys mógł jeszcze przejechać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

elektrotechnik

nie trzeba miec 1000 samochodów zeby wiedziec które sa dobre, wystarczy internet i otwarty umysł, jak w necie wypowiada sie np. 10 tysiecy ludzi na temat danego modelu to mozna wnioski juz wyciagnac samemu, no chyba ze ktos nie potrafi czytac i szukac,

do tego poszukac raportów polskich jak i zagranicznych i mozna dowiedziec sie wszystkiego o samochodzie nie posiadajac go

 

z moim obsewacji wynika tak jak pisałem

ludzie najbardziej chwala auta japonskie honda toyota, lexus, mazda itp

niemieckie i francuskie to skarbonki

oczywiscie sa wyjatki od reguły, tak jak wszedzie

np. silniki hdi koncernu psa, sa całkiem dobre jak na francuzów, a silniki fiata jtd to bajka jak na fiata, tdi to szajs przy tym

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

W bardzo małym stopniu (momentu obr. to ono nie redukuje a to on jest w głównym stopniu czynnikiem odpowiadającym za sprawność skrzyni) ma ono wiele innych zastosowań choćby redukcje wahań podczas sprężania

I tu się mylisz. Koło dwumasowe może skręcać się o ponad 90 stopni. I właśnie ono redukuje uderzenia na wałku sprzęgłowym spowodowane dużym momentem obrotowym i do tego zostało zaprojektowane. A do wyrównywania obrotów służy masa koła zamachowego i elektronika silnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Pisząc o markach prestiżowych miałem na myśli konkretne firmy a nie to czy większym prestiżem jest 10 letnie audi czy roczna kia. Podsumowując jednakowo uszkodzeone audi będzie droższe niż podobny model kii z tego samego roku i w tym samym wyposażeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

hubertuss

wkoncu zrozumiałes o czym pisałem bravo !

ze w kii 2 usterki beda tansze niz 1 w audi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    376

Raport to raport, w renault 3 razy siądzie np silniczek wycieraczek a w vw raz korbowód wyjdzie bokiem i co ? Renault 3 razy awaryjniejszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Gdzie ja tak napisałem. Zostaw moje posty w spokoju. Dajesz tylko wyraz swojej głupoty przekręcając inne wypowiedzi. Jeszcze raz ci móie poproś rodziców, aby ci na głos czytali bo wogóle nie rozumiesz co ktoś pisze. Jeszcze raz pytam gdzie ja to napisałem? Tam chodzi o coś innego o zakup samochodu kumasz?

@koma lubi siać zamieszanie i się ze wszystkimi kłócić bo myśli, że jest najmądrzejszy. Raporty mogą coś podpowiedzieć ale jak pisałem. Można kupić auto będące w raportach mało awaryjne, któe jest wrakiem. I całkiem zadbane z dolnych miejsc na listach awaryjności. Do któego dołożymy więcej nie musze mówić?

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

I tu się mylisz. Koło dwumasowe może skręcać się o ponad 90 stopni. I właśnie ono redukuje uderzenia na wałku sprzęgłowym spowodowane dużym momentem obrotowym i do tego zostało zaprojektowane. A do wyrównywania obrotów służy masa koła zamachowego i elektronika silnika.

 

Do tego dochodzi rozłożenie w czasie dużych przeciążeń silnika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

hubertuss

o tym piszesz, tylko inaczej ubierasz to w słowa

 

warto zadac sobie wiecej trudu i zobaczyc co w samochodach które niby sie psuja tak naprawde sie psuje i moze wcale te samochody nie sa takie złe mimo ze sa nizej w rankingu bo auto które ma niby wieksza ilosc usterek moze byc tansze w naprawie od tego co ma mniejsza ilosc usterek, bo wazne jest co sie psuje, np. w vw 2.0tdi psuły sie głowice a w renówce bedzie silnik wycieraczek, zarówki i jeszcze jakas tania usterka

kumasz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macin87    40

I tu się mylisz. Koło dwumasowe może skręcać się o ponad 90 stopni. I właśnie ono redukuje uderzenia na wałku sprzęgłowym spowodowane dużym momentem obrotowym i do tego zostało zaprojektowane. A do wyrównywania obrotów służy masa koła zamachowego i elektronika silnika.

Nie pisałem że nie ale w małym stopniu. Głównym zastosowaniem dwumasu było zmniejszenie masy koła zamachowego przez co silnik miał duże wahania na wolnych obr. Są lepsze elementy korygujące moment obr choćby sprzęgło hydrokinetyczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

@koma wszystko zależy od konkretnego egzemplarza. Sąsiad ma mazde premacy 2004r 2.0 diesel 101koni. Nie ma miesiąca żeby nie stała u mechanika. A do tego nie ma wcale przyspieszenia. Dopiero powyżej 100km\h czuć moc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

hubertuss

o tym piszesz, tylko inaczej ubierasz to w słowa

 

warto zadac sobie wiecej trudu i zobaczyc co w samochodach które niby sie psuja tak naprawde sie psuje i moze wcale te samochody nie sa takie złe mimo ze sa nizej w rankingu bo auto które ma niby wieksza ilosc usterek moze byc tansze w naprawie od tego co ma mniejsza ilosc usterek, bo wazne jest co sie psuje, np. w vw 2.0tdi psuły sie głowice a w renówce bedzie silnik wycieraczek, zarówki i jeszcze jakas tania usterka

kumasz ?

Miałeś 2.0 tdi? Popsuła ci się głowica? Co z nią się stało? Ja miałem auta z takim silnikiem i mi się nic nie psuło. Ale ty naczytałeś się na forach biadoleń użytkowników egzemplarzy z przebiegiem powyżej 300 tys i myślisz, że tak wszystkie mają. Jak kolega wyżej pisze wszystko zależy od egzemplarza. Może byc dobre audi i dobra renówka. Może być odwrotnie. Z tym, że oba auta podobnej klasy w dobrym stanie będzie różniła cena. Gdybym czytał opinie użytkowników zajechanych szrotów, myślących ,że mają auta z małym przebiegiem. To prawdopodobnie nic bym nie kupił. Bo wśród takich ludzi nie ma marki bezawaryjnej, wszystko się spuje.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

damian4000

bo generalnie japonce kupuje sie w benzynie, wtedy masz gwarancje bezawaryjnosci (poza silnikami benzynowymi z bezposrednim wtryskiem)

chwala diesle 2.2 hondy

 

hubertuss

ludzie mieli problemy, był wielki szum na ten temat i duzo awarii, wszedzie o tym trabili

chodziło o silnik na pompowtryskach a nie CR

no ale ja jestem głupi a ty madry no nie ? :D

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Huberto89    34

 

np. silniki hdi koncernu psa, sa całkiem dobre jak na francuzów, a silniki fiata jtd to bajka jak na fiata, tdi to szajs przy tym

 

Czemu piszesz że tdi to szajs a jtd to bajka. Nie użytkowałeś aut z tymi silnikami to co możesz o nich powiedzieć. W internecie to każdy chwali to co jego. Sam mam 1.9 tdi w swoim seacie i złego słowa nie powiem tak jak i inni użytkownicy tego silnika których znam. A jtd ma kolega w busie i też nie narzeka na pewno ciszej pracuje ale za to jest bardziej mułowaty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Raczej jestem szczęściarzem, że mi tak głowica nie padła. W polsce pewnie głowice padały dużo więcej niż w niemczech. Oczywiście w autach używanych z nieznanym przebiegiem. I był jak to mówisz szum.

Przeczytał na forum że jtd jest dobre i udaje, że się zna. Dla mnie takie opinie, plotki to żaden wyznacznik. Kiedyś była wielka nagonka na padające przepływomierze. Były wielkie afery bo przepływki po 1000 kosztowały. Kowalski kupował diesla bo miał tanio jeździć. Myślał, że tylko paliwo się tam wlewa. Co to filtr powietrza nie wiedział. Jeździł, ąz filtr wciągneło lub auto zaczynało tylko 90 km/h osiągać. Wtedy rozległ się jak to mówicie szum, że szajs robią itd. Było o tym głośno i ludzie zaczeli filtry wymieniać. Gdy handlowałem autami, jeździłem nimi, niektóe robiły u nas w domu kilkaset tys km. Nigdy nie padł żaden przepływomierz.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

co do tego teamtu

zdecydowanie najlepszym wyborem w obecnych czasach jest silnik benzynowy z posrednim wtryskiem w kolektor dolotowy, wolnossacy

 

do hubertussa bo ma problem z odgadnieciem własnej postaci

zakoncz te swoje bajki, jak juz tak chcesz to zacznij pisac dla dzieci

chodzi ci tylko o to zeby pisac na poprzek moim postom, mimo ze czesto pisze prawde,

a ty jak miałes tdi to go chwalisz, bo kazdy chwali swoje

ja miałem tdi i wcale go nie chwale, normalny silnik jak kazdy, sa lepsze

Edytowano przez Marcin91
post napisany pogrubioną czcionką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Nie lepiej coś na gaxniku. Wtrysk może się popsuć. Wogóle silnik może się popsuć. Nie lepiej rower. A może wogóle piechotą, boso przez świat jak cejrowski.

Ja nic nie chwale, pisze tylko, że mi się nie psuł. To już tego napisac nie można. To nie są, żadne bajki, kto interesuje się motoryzacją jakiś czas wie o czym pisze. A to co ty piszesz wogóle mnie nie interesuje. Widzę po tym co robisz, że jesteś mocno zfrustrowany. No cóż. Może sobie odpocznij.

Jakie usterki miałeś w 2,0 tdi? Podaj kod silnika rocznik auta, model marke, przebieg? Ale to może jak ochłoniesz ja poczekam.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

Pamiętacie program w TVP2 ''Magazyn Auto'' z Jerzym Iwaszkiewiczem. Kiedyś porównywali jakiś raport awaryjności z którego wynikało że Mercedes jest bardziej awaryjny niż Daewoo. Wysnuto następujące wnioski - klienci Mercedesa wydając sporą sumkę pieniędzy oczekują od prestiżowej marki absolutnej bezawaryjności i tak z najmniejszą d*perelką udają się do serwisu bo ''to ma działać''. Natomiast klienci Daewoo z założenia iż kupują samochód niskobudżetowy nie oczekują jakiś super wytrzymałości i tak jakieś obluzowane lusterko czy klamka nie są powodem do udania się do serwisu po prostu ''ten typ tak ma'' w wyniku czego Daewoo zajmowało dość niskie miejsce na liście. Moim zdaniem coś w tym jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×