Skocz do zawartości
robertbara

Diesel czy benzyna

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Diesel
ppiotr    28

benzyniaki można znaleźć ale tdi nie da się znaleźć. Szukałem golfa 4 albo bory 1.9tdi bez pompowtryskow. Przeglądałem sporo ogłoszeń niemieckich przez pół roku i wszystko po 300-400tys km. Czyli to samo co nasi handlarze oferują. Kupił bym benzynę ale nie ma gdzie tanio tankować a ropa wiadomo po 4zł się kupuje.

Chcesz samochód co ma ponad dziesięć lat to on musi mieć taki przebieg, rocznie niemiec robi średnio 30 tyś km albo więcej, nie kupuje tdi po to żeby stał w garażu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrest    401

A mnie interesuje moje auto i guzik mi do sąsiada. Nie jeżdżę zbyt wiele, ale z racji na zwrot kilku groszy z paliwa rolniczego przesiadłem się na ON. Jest Galaxy 1.9 i Touran 1,9. Poprzednio było Tipo 1,4 B+G i Renault19 1,4 B+G. Pomimo dużo większych gabarytów obecnych aut, koszty utrzymania mam niższe (tfu, odpukać w niemalowane ;) ), a komfort ? B) B) B) B) Aaaa, i nie interesuje mnie zakładanie dresa, włączanie muzy na full, zimny łokieć i pisk na światłach (gdy byłem na tym poziomie intelektualnym, stać nas było tylko na 126p). Na 6-stym biegu przy 90km/h wciskam miękko gaz i nie wiem kiedy jest 140 i manewr wyprzedzania zakończony. I po co mi np. 170 czy 200KM? Większość tras codziennego użytku to u mnie 5km do przedszkola/szkoły/sklepu. Niby diesel nie nadaje się na takie trasy, ale spalanie nie przekracza odpowiednio dla wyżej wymienionych 8,5 i 7,8l/100km. W benzynie nie zmieściłbym się w 11l/100km. Na gazie to nawet zimą by się nie załączył bo za zimny (a 5tys. zł. trzeba wydać) Dwumas ze sprzęgłem za 2 tys. zł się zrobi - jeśli padnie na moją jazdę na długo wystarczy. Oczywiście mógłbym zakupić np. toyota yaris 1,4 D4D i cieszyć się 4l/100km, ale tam bochenek chleba ciężko jest upchnąć a co dopiero dwójkę dzieci ^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
razor275    279

U nas w domu jest 80 quattro ale z motorem 2.6 aktualnie stoi z uszkodzonym kołem dwumasowym, jak była jeszcze sprawna to fajnie się nią jeździło w zimie nie było na nią górki szła dopóki się nie zawiesiła na śniegu, ale jazda bez gazu tez nie była tania. Chyba pójdzie do żyda bo nikt nie kwapi się żeby ją sobie naprawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    335

Razor szkoda bo to piękny napęd ,poprzednio miałem a6 c4 quattro tez 2,8 i żałuje że sprzedałem nieoceniona rzecz teraz mam napęd na jedną oś i to już nie to samo ,kolego Agrest co do mocy to się nie zgodze bo 200kucy mam nie po to by szpanować tylko np.bezpiecznie wyprzedzić gdy jest taka potrzeba a zapas mocy nigdy nie zaszkodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szmergiel    195

U nas w domu jest 80 quattro ale z motorem 2.6 aktualnie stoi z uszkodzonym kołem dwumasowym, jak była jeszcze sprawna to fajnie się nią jeździło w zimie nie było na nią górki szła dopóki się nie zawiesiła na śniegu, ale jazda bez gazu tez nie była tania. Chyba pójdzie do żyda bo nikt nie kwapi się żeby ją sobie naprawić.

od kiedy w audi 80 z lat 90 byly dwumase ,cos ci sie pomylilo ,ze sprzeglem wiskotycznym ktore chyba bylo w quatro,dwumasa to po 2000r

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrest    401

I jeszcze jedno - mówi się na diesla klekot i śm***dziel, a zachwala się charakterystyczny pomruk w benzynie. Jeśli ktoś już tak lubi ten pomruk to niech stanie na odcisk teściowej - V8 turbo i inne dopalacze murowane :D , a koszt niski - wystarczy parę słów lub spojrzenie :D :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    335

Ja sie śmieję że diesel jest dobry na zime bo sam się otrząśnie ze śniegu :P ,ale to żart .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agrest    401

kolego Agrest co do mocy to się nie zgodze bo 200kucy mam nie po to by szpanować tylko np.bezpiecznie wyprzedzić gdy jest taka potrzeba a zapas mocy nigdy nie zaszkodzi.

I wielki szacun dla Ciebie że trzeźwo myślisz. Mi do tego samego wystarcza 105KM w 1,9tdi . Tylko zależy kto przy jakiej prędkości wyprzedza - ja jeżdżę w maksie do 140 (tylko przy wyprzedaniu), a przeważnie to 100-110. I mi wystarcza. Cwaniaka ze 180 na liczniku i tak spotkam np na 10-tych światłach w Warszawie na ul. Puławskiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
razor275    279

od kiedy w audi 80 z lat 90 byly dwumase ,cos ci sie pomylilo ,ze sprzeglem wiskotycznym ktore chyba bylo w quatro,dwumasa to po 2000r

W necie pisze że jest dwumasa w tym motorku (modelu), kumpel też tak mówił, w sumie ja się na tym nie znam bo mechanika to nie moja brocha i może masz rację :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    335

Ja podobnie jak Ty jeżdze ok100tki jak warunki na to pozwalają ,,na autostradach czasami mnie poniesie ale jak tu się powstrzymać mając dobre auto i drogę ,poza tym staram się jeżdzić bezpiecznie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

Cos mi sie wydaje że w audi koła dwu-masowe były grubo przed 2000 rokiem

 

wtrysk benzyny wielopunktowy był przed 86 rokiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
locke    291

U nas w domu jest 80 quattro ale z motorem 2.6 aktualnie stoi z uszkodzonym kołem dwumasowym, jak była jeszcze sprawna to fajnie się nią jeździło w zimie nie było na nią górki szła dopóki się nie zawiesiła na śniegu, ale jazda bez gazu tez nie była tania. Chyba pójdzie do żyda bo nikt nie kwapi się żeby ją sobie naprawić.

No dwumas to droga sprawa jest.Taniej wychodzi założyć zwykłe koło.

 

Ja rozglądam się za BMW E34 2.5TD.Nie ma za bardzo tanich i w dobrym stanie,już prędzej TDS,ale nie chcę pchać się w koszty związane z naprawą TDSa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    335

Ale chyba mniej awaryjny TDS niż 2,5 d z audi ,a dlaczego w bmw częściej się psuje niż w omedze przecież to to samo tylko skrzynia inna ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
locke    291

No właśnie tez jestem tego ciekaw.Niby te same silniki a już nie te światy.Podstawową przyczyną TDSa jest nieumiejętność obsługi.To są delikatne silniki,droższa obsługa,droższe części.Już przy 140 tyś km rozrząd wyciągnięty.Skrzynia pewnie ta sama bo większość jest ZF.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GrzechuIS    0

Kolego, nie mogę się z tym zgodzić, chociaż wszystkie posty napisałeś tu bardzo rozsądnie. Na zachodzie są bardzo tanie auta z małymi przebiegami, na 100% nie cofane liczniki. Oczywiście tylko benzynowe. I oczywiście uszkodzone. Ale nie chodzi mi tu o samochody owinięte wokół drzewa. Te, którymi jeżdżę właśnie były lekko uszkodzone, czyli: środek cały, poduszki nie wywalone, szyby całe, do wymiany tylko elementy demontowalne, podłużnice nie pogięte. Wtedy wystarczy kupić kilka używanych części, trochę lakieru i mamy młode auto w idealnym stanie za śmieszne pieniądze, średnio 1/3 wartości takiego auta w Polsce. A druga sprawa to taka, że ostatnio muszę kręcić liczniki, ale do przodu żeby sprzedać auto, bo nikt nie wierzy, że trzyletnie auto może mieć 30000 km. Jak się zrobi 70000 to idzie od ręki.

Kolego z tą 1/3 ceny to chyba jednak troche przesadzileś, albo masz na tym zachodzie jakieś niesamowite wejscia. Tak sie składa że troche w tym temacie siedze i tak rózowo to jednak nie jest. Oczywiście zgodzę się z Tobą, że mozna kupic coś uszkodzonego z małym przebiegiem zrobic w kraju i wychodzi taniej, ale z taka przebitką o której mowisz to ja sie jeszcze nie spotkałem. Jesli Tobie się tak udało to gratuluje zakupu, bo to wyjatkowy przypadek, a nie regula.

Edytowano przez GrzechuIS

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
locke    291

niby tak ale ZF powinien być bardziej"wyrozumiały" dla silnika niż manual .

 

Moim zdaniem jest to wina BMW bo oni produkowali silniki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OKEY    154

Mam wrażenie ze dla niektórych samochód to tylko BMW, VW i Audi :D .

Było ,jest i będzie tak że młodzi pierwsze samochody kupuja dla szpanu , później jedni mądrzeją a innym zostaje na cale życie :D .

Po co kupowac samochód mający 200. 300 czy jak jeden dziennikarz powiedział pierdzilion kM skoro i tak nie ma gdzie tego wykorzystać, no chyba że kręcąc bączki przed disco żeby zrobić wrażenie na blacharach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szmergiel    195

No dwumas to droga sprawa jest.Taniej wychodzi założyć zwykłe koło.

 

Ja rozglądam się za BMW E34 2.5TD.Nie ma za bardzo tanich i w dobrym stanie,już prędzej TDS,ale nie chcę pchać się w koszty związane z naprawą TDSa.

masz racje z tym kolem ,a zamiast padnietego turba lepiej zalozyc pompke od roweru za 5zl tez bedzie pompowac powietrze-bedzie tanio.ps. szukasz conajmniej 20 letniego auta i jeszcze wymogi ze ma byc w dobrym stanie i niedrogo_litosci!!! kolejny madry co ma w portwelu pare groszy i chce bog wie co, jak masz taka kase to zeby kola sie krecily to juz dobrze a jak masz jakies wymagania to sie wziasc za siebie i zarobic kase na cos dobrego(niekoniecznie mlodgo) kolejny byznesmann co chce tanio.moze jeszcze zeby rozrzad byl zrobiony? to pytanie juz zawsze mnie bedzie rozwalalo ,kupuje taki madrala auto oglada ,cmoka ,pod spod wlazi,narzeka ze nie jest idealne ,za 5-10% wartosci nowego i zawsze dopytuje czy rozrzad zrobiony bo to DROGO KOSZTUJE! :lol: nieudacznicy zyciowi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

20 letnia bmka w dobrym stane to chyba tylko w muzeum bmw. Ewentualnie gdzieś u niemca znajdziesz za jakieś 10 tys euro. Kumpel kupił 124 coupe z 94 roku w stanie idealnym za 10 tys euro. Ale gdzie tam tyle dać za stare auto. 5 tys zł wystarczy na interes życia. A potem lepimy jak się da. Chociaż miało być w dobrym stanie. Dla miłośników tanich napraw, nie trzeba zakładać zwykłego koła po co kase wywalać. Wystarczy zespawać starą dwumase. Znam takich magików.

Smutna polska rzeczywistość. Fura ma być. nie ważne, że koła łyse, nie ważne, że stoi w garażu bo nie ma dwumasy czy innej części. Ale jaki lans nie to co w młodsszej corsie czy innym małym autku.

Kiedyś gdy rynek samochodów się kręcił i udawało się sprzedać po 2 w tygodniu mając na placu 10. Zajmowałem się tym z braciakiem. Zaobserwowałem dziwną prawidłowość. Szczególnie u ludzi szukających tanich aut. Jeśli miałeś auto za 13 tys a koleś miał 15 w kieszeni to on tego auta nie kupił. Pomimo, że spełniało jego wymagania. Szedł gdzie indziej kupywał trupa podobnego modelu i wielkości ale o rok młodszego np, czy z ładniejszym lakierem. Potem iwdziałeś koesia w pobliskim warsztacie z jego nowym nabytkiem na kanale. Mój koega z lo nie chciał mojej fabi wybrał astre, róznica w cenie była 500 zł. Po miesiącu spotkałem go w warsztacie jak naliczali mu rachunek za naprawe w dobrym wypadku 800 zł. Kupujący chce wydać wszystko bo mysłi, że czym drożej tym lepsze auto. Potem jęki, że rozrząd za 800 trzeba zmienić w aucie za 40 tys. A tu już nie ma za co i żona będzie kleła, że znowu kasa idzie na nowe auto.

Ale, że człowiek szybko się uczy więc najpierw zaczeliśmy się pytac za ile auta klient szuka. Potem dopasowywało się cene aut na placu. W granicach rozsądku oczywiście. Niektóe auta udawało się w ten sposób sprzedać o 1000 czy 500 drożej niż się chciało. Jesteśmy czasami dziwnym narodem. Takie przykłady mogę mnożyć.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dwumas ma poprawić kulturę pracy silnika więc i w benzyniakach już montują jakbyś nie wiedział. Widać nie jeździłeś porządnym dieslem skoro masz takie zdanie

To nie jest po to żeby poprawić kulturę pracy, tylko żeby chronić skrzynię biegów przed uszkodzeniem.

Kolego z tą 1/3 ceny to chyba jednak troche przesadzileś, albo masz na tym zachodzie jakieś niesamowite wejscia. Tak sie składa że troche w tym temacie siedze i tak rózowo to jednak nie jest. Oczywiście zgodzę się z Tobą, że mozna kupic coś uszkodzonego z małym przebiegiem zrobic w kraju i wychodzi taniej, ale z taka przebitką o której mowisz to ja sie jeszcze nie spotkałem. Jesli Tobie się tak udało to gratuluje zakupu, bo to wyjatkowy przypadek, a nie regula.

1/3 ceny to nie przypadek. To przeważająca liczba transakcji. Pozostałe to 100% przebitka, czyli kosztują mnie mniej niż połowa ceny sprzedaży. Trzeba tylko wiedzieć gdzie jechać po takie auta, i umieć handlować z turkiem. Pół roku temu mieliśmy przypadek, że kupiliśmy od turka auto za 600 euro, które on kupił za 900 euro. Wejdź sobie na niemiecką stronę i zobacz ceny uszkodzonych hyundai i10. To ja Ci powiem, że kupiłem takiego za 800 euro, dla mojej mamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mariuszd93
      Nie  można  otworzyć  starego  tematu  to  pora  założyć  nowy ......
      Kolejny  unikat  ,  ładna  trzeba  przyznać 
      http://olx.pl/oferta/oryginalna-przyczepa-d47-CID757-ID98Mc1.html#3b22e70b7e

    • Przez silver95
      jestem szczesliwym posiadaczem simsona s51b z 1984r. i chicalbym wiedziec czym inni jezdza ???
    • Przez Adrianos
      szukam samochodu, najlepiej jakiś suv i wtedy 7osób ewentualnie jakiś duży sedan, nie chce kombi,
      kryteria to:
      -silnik między 2a3 litra pojemności
      -diesel
      -skrzynia manual 6biegowa
      -cena max 100tyś im taniej ty lepiej:D
    • Przez Mattti
      Witajcie! Jaki według was powinien być samochód rolnika? Co preferujecie? Pickup, terenówka, czy jakiś dostawczy? Diesel czy benzyna? Mi osobiście podoba się Suzuki Samurai- wszędzie dojedziesz, i zawsze coś na pakę wrzucisz Coś takiego: http://otomoto.pl/suzuki-samurai-off-road-C24269089.html Co waszym zdaniem jest warte uwagi?
    • Przez GroszekCukrowy
      Cześć.
      Podczas spokojnej jazdy na pole nagle silnik w moim Ursusie zaczął głośno stukać. Ciągnik zaczął mocno dymić. Wystraszyłem się i zgasiłem go. Nie chciał już odpalić. Rozrusznik nie mógł okręcić. Zapalił dopiero na zapych. Stukot zelżał trochę ale nadal był słyszalny.
      Zagrałem się za remont. Stopniowo zacząłem odkręcać silnik. W misce olejowej znalazłem takie części? Co to może być? Pokazywał w sklepie z częściami i zaprzyjaźnionemu mechanikowi od Ursusów ale nie mieli pojęcia co to.
      Nie chciałbym rozkręcać całego silnika aby znaleźć miejsce ubytku? Może kojarzycie skąd te fragmenty pochodzą. Są aluminiowe lub z jakiegoś podobnego stopu, bo zdecydowanie lżejsze od żelaza.
×