Skocz do zawartości
robertbara

Diesel czy benzyna

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Diesel
hubertuss    483

Dla kazdego prestiż oznacza co innego. Jednak widać, że społeczeństwo się uczy. Na ulicach widać coraz więcej coraz młodszych i mniejszych samochodów marek, które są tańsze w zakupie i utrzymaniu. Stare sztrucle kiedyś uważane za luksusowe limuzyny są coraz mniej chętnie wybierane.

Co do wtrysku bezpośredniego benzyny to w zasadzie przyszłość samochodów. Jak już pisałem w zasadzie wszystkie firmy mają go w ofercie no może nie wszystkie ale spora ich część. Od aut sportowych po małe miejskie. Korzyści to większa moc, mniejsze spalanie czystsze spaliny. Oczywiście są minusy. Ale czy produkcja seryjna jest wiele droższa od wielopunktowego wtrysku pośredniego nie powiedział bym.

Ja tam nie mam pojęcia o samochodach. Dlatego miałem a4 2.0 tdi BLB sprzedane przy 125 tys km. Kupiony jako 1,5 roczny przezemnie. Teraz jeździ nim dalsza rodzina. |Zero problemów. Wymiana oleju i filtrów. Silnik w porónaniu do 1,9 tdi 130 KM (mieliśmy kilka takich z przebiegami od 67 tys km do 120 tys km więc nie padalce) niby o 10 km mocniejszy. Jazda wyglądała jak by miał z 30 km więcej. Gdybym miał coś kupić z vag to tylko 2.0 z tych mocy. Oczywiście nie zajechanego trupa z allegro.

1,9 tdi 105 km to dla mnie porażka. Mam taki w octavi Ii Spisuje się bez zarzutów, ale mało, że pali tyle samo co 1,9 tdi 130 KM i 2.0 140 KM to dynamika pozostawia wiele do życzenia. Moge to porównać z jettą 5 2,0 tdi 140 KM BKD. Narazie ma 77 tys kupiona nie dawno więc nie mogę tu wiele napisać. Ale z serwisowej historii wynika, że silnik naprawiany nie był.

Podsumowując 1,9 napewno jest trwalszy od 2,0. Jednak osobom szukającym czegoś z vag do powiedzmy 200 tys z czystym sumieniem mogę polecić 2,0 tdi. Pod warunkiem, że przebieg jest pewny a auto należycie serwisowane. Jeśli chodzi o jazdę to inny świat w porównaniu do 1,9 a spalanie takie same jeśli nie ciut mniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

prawda jest taka ze japonczyki to samochody proste, duzo prostrze od niemieckich czy francuskich szrotów nafaszerowanych elektronika i dziwnymi rozwiazaniami technicznymi, ale polaczek jak zwykle pojecie ma blade, a to co niemieckie wychwala pod niebiosa, ja tez uwazam ze japonce mimo ze nie maja charakteru to sa auta najlepsze, poza tym uwazam ze ford w benzynie tez nie jest zły jezeli chodzi o stosunek ceny do jakosci, napewno lepszy samochód niz francuz

takze elektrotechnik masz racje

np honda accord, ten samochód bije wszystkie szroty europejskie na głowe w tej klasie pojazdów

 

hubertuss

dlaczego twierdzisz ze wtrysk bezposredni to przyszłosc silników benzynowych ? ja bym powiedział ze to jego koniec, gdyby ta technika była taka piekna to mitsubishi nie wycofało by sie z gdi.

jezeli chodzi o 2.0 tdi to tylko na CR, ale i tak bym tego nie kupił

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Po pierwsze nie polaczek bo sam zakładam, że polakiem jesteś. Nie masz szacunku do samego siebie i na wszystkich do okoła plujesz.

Dzisiejsze japończyki to nie te z lat 80 tych i 90 tych. Dzisiaj wszyscy produkują taniej bo rynek tego wymaga. Kolega kiedyś kupił avensisa nowego w salonie. Jeździł kilka razy na usterki gwarancyjne. On jest zwolennikiem japońca i do dzisiaj jeździ. Ale powiedział mi wtedy że to nie ta toyota co kiedyś.

Ja do aut japońskich nic nie mam. Mało tego koreańskie włoskie czy francuskie bardzo się poprawiły. Można długo pojeździć kią czy citroenem zależy tylko co się kupi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

bo taka jest prawda, polak swoje opluje a niemiecki wychwali, i ja mam miec szacunek do polaka?

 

co japonskich samochodów, to zasada jest prosta, samochod japonski najlepiej jak jest produkowany w japonii (ale tez nie zawsze) sprawdz gdzie produkowany jest avensis

 

prawdziwe japonce nadal sa najlepsze, jezeli chodzi o niezawodnosc, bo sa proste i dobrze poskładane

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Czyli dobrze mówiłem nie masz szacunku do samego siebie, gratuluje. Ekonomia w europie i japoni działa tak samo. Musi byc taniej i lepiej wyposażone bo klient takiego szuka. Do tego ze względu na cła i transport bardziej opłaca się produkowac w europie nawet japończykom. Auta produkowane w japoni w europie a zwłaszcza w polsce w zasadzie się nie sprzedają bo są nie konkurencyjne.

Ja niczego nie chwalę i się tym nie podniecam, Samochód jak spodnie tylko droższe. Dzisiaj takie jutro inne. Miałem citroena c3 (jeździła nim mama). Dla mnie auto lepsze niż polo. Chociaż może mniej solidnie zrobione. Ale gdybym dzisiaj musiał kupić polo lub c 3 od razu kupił bym c3.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

nie zaczynaj swoich wywodów i odwracania kota ogonem

ekonomia ekonomia, a japonce sa duzo bardziej niezawodne od reszty i tyle na temat :P

jedynym problemem w benzynowych japoncach to rdza

 

PS jaki to szacunkowy sie znalazł :D

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozulek2    228

koma a jakie masz auto ? nie niemieckie czasem?... w każdym temacie w którym się pojawisz robisz ten swój słynny ,,syf,, nie wiadomo o co? aż na wymioty zbiera na te Twoje wypociny.... każdy ma inne upodobania czy też doświadczenia co do danej marki i wybiera pod swoje potrzeby .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

ford fusion 1.6

kiedys było golf 3 (szmelc) i 4 (w miare ok poza tym ze padł silnik tdi :D ) renault megane (szmelc)

 

co do syfu to ty chyba tez go robisz bo miałes długi urlop :D

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Niestety, niektózy nie dpouszczają do siebie myśli, że ktoś może miec inne zdanie i doświadczenia. Japońskie są lepsze bo tak i tyle. Tylko rdzewieją Porozmawiasz z takim. Proponuje sprawdzić sobie ile aut wyprodukowanych w japoni sprzedaje się w polsce. Ile japońskich wyprodukowanych w europie a ile europejskich? I wtedy odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego tak jest. Dlaczego tych dobrych tylko rdzewiejących benzyniaków z japoni tak nie rozrywają. Tu poprostu rządzi ekonomia. Inaczej japończycy nie budowali by fabryk w europie. Wogóle z tą rdzą to też jakiś zabobon. Nie widziałęm na kilkuletnich japończykach burchli tym bardziej płątów rdzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

nie macie pojecia i tyle o samochodach,

a ford w stosunku do swojej ceny oferuje wiecej niz szmelcwagen

 

hubertuss

skoncz te swoje bajki bo jak to czytam to mi sie cofa

co to ma do rzaczy ile sie sprzedaje w polsce ?

jak ma sie sprzedawac skoro tutaj nad wisła wszystko co niemieckie jest the best ?

przeciez od fendta nie ma lepszego ciagnika wg niektórych :D

a vw audi bmw to kwintesencja samochodu :D

 

myslisz ze niemiec bedzie kupował japonskie ?

nie! bedzie kupował niemieckie chcby były duzo gorsze bo jest cwany, nie jak polak

bedzie wspierał swoj kraj i swoje marki

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Niemiec nie kupuje japońskich? Teraz właśnie wyszło jakie masz doświadczenie z samochodami. Więc się pytam skąd w Niemczech tyle japońskich i koreańskich aut? Jak jadę autostradą w niemczech to jedno na kilka aut jest niemieckie (w domyśle szmelcwagen), a reszta to honda, toyota, hyundai (tych jest bardzo dużo), kia. Po prostu te marki oferują lepszą jakość za tą samą lub niższą cenę. Bo rządzi ekonomia. Nikt dla zasady nie kupi czegoś gorszego i jednocześnie droższego. To już nie te czasy kiedy VAG kojarzony był z solidnością i jakością. Teraz jakość jest porównywalna z hyundaiem czy kia, jednak te drugie są duuuużo tańsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

akurat, haha

jechałes autobahnem ? :D

tam tylko audi vw bmw i merc lata

jakis tam procent sprzedazy stanowia auta azjatyckie, ale kilka procent pewnie i pewnie turki to kupuja :D

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Widać, że nie masz pojęcia. Dalsza dyskusja z Tobą nie ma sensu, poza tym odbiegamy od tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Gdyby auta z japoni były tańsze z pewnością więcej ich by ludzie kupowali. Polacy nie mają złego zdania o japońskich samochodach. Problemem są wysokie cła na pojazdy wyprodukowane w japoni i koszty dostarczenia ich do europy. Niemiec może kupowac sobie co chce. W polsce nie mamy swojego producenta samochodów. Chcąc wspierać przemysł możemy jedynie kupować fiaty, ople, niektóre vw. Chociaż nie śą to nasi narodowi producenci a jedynie fabryki firm zagranicznych. Nawiasem mówiąc oplas sprzedaje się dużo. Gdyby fiat produkował w polsce bardziej praktyczny model niż 500 tez na klienta by nie nażekał. Do niektóych nie dociera, że kult vw czy innych niemieckich marek powoli wygasa. Ludzie dzisiaj kupują co chcą. A inni żyją w swojm świecie i bredzą coś o kulcie vw. Proponuje wyjść na miasto gdzieś i zobaczyć, że co 2 samochód to nie vw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr1980    2

Niemiec nie kupuje japońskich? Teraz właśnie wyszło jakie masz doświadczenie z samochodami. Więc się pytam skąd w Niemczech tyle japońskich i koreańskich aut? Jak jadę autostradą w niemczech to jedno na kilka aut jest niemieckie (w domyśle szmelcwagen), a reszta to honda, toyota, hyundai (tych jest bardzo dużo), kia. Po prostu te marki oferują lepszą jakość za tą samą lub niższą cenę. Bo rządzi ekonomia. Nikt dla zasady nie kupi czegoś gorszego i jednocześnie droższego. To już nie te czasy kiedy VAG kojarzony był z solidnością i jakością. Teraz jakość jest porównywalna z hyundaiem czy kia, jednak te drugie są duuuużo tańsze.

 

Zgodzę się akurat z kolegą bardzo dużo w niemczech jest japończyków i koreańców to samo zresztą w Stanach mam rodzinę tam i tam znów więcej koreańców niż japońców Hyundai i Kia chcą zdobyć rynek robią lepiej i taniej i ciekawiej choćby Hyundai Genesis napęd na tył który podbija tam rynek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szmergiel    195

a ja proponuja pojezdzic wiecej niz 100km dana marka i dopiero mona sie wypowiadac bo ktos kto mial 1 lub 2 auta i to czesto nie za nowe to moze gadac ale o krasnoludkach a nie autach, wystarczy zrobic po ok 30tys km 4- 5 markami i juz swoje zdanie mozna sobie wyrobic obiektywne ale zaznaczam samochodami a nie padakami kupionymi jak to wiekszosc okresla "dobra cene" bo za ta "dobra cene " to mozna najwyzej kupic zemniaki na targu a nie pewne auto.ps. juz nie ma kultu vw widac to po cenach,nowe modelu juz nie trzymaja tak ceny jak dawniej,audi,bmw,honda to nadal jest wysoka póla i trzyma cene za dobre egzemplarze,wiekszosc musli ze jak da 20-30 tys to juz kupi super woz ,a fige!takie auto kupuja glownie ci co pozniej nazekaja ,bo to dla wiekszosci super woz co ma 6 -7 lat za ta kase,a prawda jest taka ze nowe auta z ww marek kupuja ludzie zamozni przewaznie intensywnie je eksploatuaj i sprzedaja po kilku latach wlasnie takim nazekaczom. ludzie co daja za samochody 80-120tys nie nazekaja tylko jezdza i sie smieja.sam sprzedawalem audi z 2005r to wiem kto to kupowal ,jak biadolil na koszty itd a placil ledwo ponad 30tys za auto co niestety mialo prawie 400tys km, kupic dobre audi ,bmw lub honde na jazde conajmniej 100tk bez duzych niespodzanek to nietety od 60-65tys wzwyz ,ale wtedy sie smiga i nie nazeka,sam kupilem 2010r co mial 104tys,w pol roku nalatane juz ponad 30tys i smiga jak mazenie ale jak dobije do 300 to juz pewnie mazeniem nie bedzie taka kolej zeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

tylko ile traci na wartości taki za ponad 50tys zł? Nawet jeśli nic się nie popsuje to utrata wartości i tak więcej wyniesie niż naprawy takiego za 15tys zł a kilometry zrobisz te same. Mam stara corse b 1.4 benzyna z 97r jako samochód do jazdy po polach. W 8 lat zrobił ponad 150tys po dziurach. Zmieniane tylko elementy eksploatacyjne. Dałem za niego 12tys zł i nie wiem ile ma przejechane ale pewnie ponad 300tys. Jedyna wada to spalanie 6-7litrów w terenie. Miałem 6 lat golfa 3 1,9tdi zrobił u mnie w dłuższych trasach 170tys bez większych awarii. Jak go sprzedałem miał na liczniku 350tys km ale był kupiony od handlarza i miał pewnie 100więcej. Kupiłem go za 16tys a sprzedałem za 4tys zł. Teraz od roku mam golfa 4 1.9tdi 2001r 90 konny. Spalanie w trasie 5l na autostradzie 6l.

Edytowano przez damian40000

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Każdy liczy po swojemu. Kogo naprawde stać na droższe auta stac go też na straty związane z wiekiem. Generalnie tracimy na wszystkim do okoła z czego kożystamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szmergiel    195

wlasnie jestes przedstwicielem typowo polskiego toku myslenia ",jak najtaniej i tyle w temacie" dopuki wiekszosc bedzie tak myslec to zawsze bedziemy smietnikiem europy zachodniej w sferze motoryzacyjnej. ps.przez takie myslenie rowniez kwitnie proceder oszukiwnia ludzi ktorzy chca wszystko super ,za niska cene,krcenie licznikow ,szpachloanie i spawanie ale maja to na wlasne zyczenie bo liczy sie cena i bardzo dobrze ze pozniej sie sypie ,sa problemy bo przynajmniej jakas dziedzina gospodarki sie kreci bo byloby juz prawdziwe Kongo,.kol hubertuss dokladnie sie z toba zgadzam ale zauwaz ile osob wlasnie takich jak napisales biadoli ze drogo ze sie psuje ze koszty?,prawie zaden,biadoli ten inteligent co cale zycie chce wszystko tanio

Edytowano przez szmergiel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

każdy niech liczy po swojemu. Ja liczę tak że potrzebny mi samochód na 5-7lat na 200tys km. I według mnie 15tys wystarczy na samochód jaki potrzebuje. Do tego włoże przez te lata w niego około 5tys zł. Każdy robi jak uważa. A kasę lepiej zainwestować w coś co przyniesie zyski a nie samochód który przez 5lat straci na wartości ze 30tys zł albo więcej a opony klocki paski płyny akumulatory i tak trzeba wymieniać czy to 3 czy 10letni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    483

Ja nie mówie, że stare samochody są złe. Kupujesz corse za 7 tys to proste auto. Nawet jak się zepsuje tanio naprawisz. Jednak wielu kupuje za te 7 tys bmke czy audi. I to wcale nie najmniejszy model. Są one bardziej skomplikowane ibardzo drogie w naprawach. O to mi chodziło. Jak pisałem na początku, każdy powinien jeździć czymś na czego zakup i utrzymanie go stać. Przy zakupie nie trzeba kierowac się jedynie ceną. Czasami za tą samą kase gdy dysponujemy małym budżetem lepiej kupić rok starszy prostszy model w lepszym stanie.

Jeśli liczymy utratę wartości liczmy to procentowo. Ponieważ osoba mająca kase na droższe auto inaczej odczuje stratę 5 tys niż osoba, któa kupuje auto za 1/4 ceny tego droższego. Przez 6 lat straciłeś na golfie 75% wartości. Ojciec przez 4,5 roku jeździł passatem. Kupił 2 letniego, stracił nie całe 45 %. Z odsprzedażą nie było problemu.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

opowiadacie bajki o tym ze polacy chca kupic jak najtanszy i przy tym jak najlepszy samochód i ze to zle ze nie kupuja nowych :D

wyjdz jeden z drugim ze swojego podwórka, przejedz sie do najblizszego miasta i popytaj tam ludzi ile zarabiaja, potem porozgladaj sie na ceny...

to normalne ze polacy szukaja taniego i jednoczesnie prostego i niezawodnego samochodu, bo niby skad maja miec na nowy skoro w polsce w supermarkecie sprzedawca zarabia 1000zł a w niemczech na tym samym stanowisku 1000 euro, a koszty zycia podobne i oczym wy marzycie ? ze polacy beda kupowac nowe auta ? :D

do tego przykład z polski: znajomy pracował jako operator koparki przy budowie drogi w polsce w niemieckiej firmie, zarabiał 20zł na godzine a niemiec na takiej samej koparce robiac to samo 15 euro, o czym dyskutowac ? :D

 

dalsza dyskusja na temat sprzedazy nowych aut w polsce nie ma sensu, problem lezy gdzie indziej

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Czyli skoro mnie samochód kosztował 10k PLN i po 5 latach stracę połowę to i tak sprzedam go drożej niż go kupiłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

w jaki sposób kupiłes nowy za 10 tys ?

 

co do stanów to wogóle inny rynek inne wymagania, kiedy szrotwagen składał swojego golfa 2 to japonczycy juz w stanach sprzedawali swoje auta i mieli juz dobra opinie tam, poza tym samochody japonskie spotkasz wszedzie na globie z toyota na czele, a niemieckie to rzadza tylko w europie

Edytowano przez koma666

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×