Skocz do zawartości
robertbara

Diesel czy benzyna

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Diesel
jaro    163

Dlaczego nietrafione ?-specjalnie wziąłem do porównania samochód tani żeby pokazać że za 1/3 ceny nowego wozidełka (sorry Pando :D ) mozna kupić auto które komfortem przebija ową Pandę parokrotnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin509    1

Chciałem tylko zaznaczyć że panda to dobry samochód za swoje pieniądze, ale nie nadaje się do gospodarstwa.W naszym gospodarstwie użytkujemy 4 samochody, 3 kupione w niedawno, więc wartość ich mogę łatwo określić i jest to ok 50tys. złotych. Natomiast gdyby miały być nowe kosztowałyby razem ok 380tys. Więc gratuluje ludziom którzy mają tyle pieniędzy na samochody:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zonk28    0

Nierozumiem jak Pande można nazwać samochodem <_< Dla mnie to paczka zapałek która nie nadaje sie do jazdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Nie przesadzajcie to jest auto miejskie na zachodzie dedykowane dla młodych czy kobiet jeżdżących po zakupy na uczelnie do pracy itd. U nas kupowane niestety jako auto rodzinne lub służbowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

jedziemy dalej ;)

 

Nierozumiem jak Pande można nazwać samochodem <_< Dla mnie to paczka zapałek która nie nadaje sie do jazdy.
zrobione ponad 125tys km i jeździ dalej, 500kg w samochodzie, 1000 na przyczepce, jeździ dalej.

Węgiel, male ilości materiału siewenego, ŚOR, mniejsze ilości ON w zimie (do ciapka) i inne cuda woziła.

Świnki na przyczepce też ciągała ;)

Fakt - zrobić w niej ponad 400km z jedną 30 minutową przerwą to nie lada wyczyn ;)

Wiem bo zrobiłem

 

Chciałem tylko zaznaczyć że panda to dobry samochód za swoje pieniądze, ale nie nadaje się do gospodarstwa.W naszym gospodarstwie użytkujemy 4 samochody, 3 kupione w niedawno, więc wartość ich mogę łatwo określić i jest to ok 50tys. złotych.
łącznie 50 koła za 4 auta?

 

 

Dlaczego nietrafione ?-specjalnie wziąłem do porównania samochód tani żeby pokazać że za 1/3 ceny nowego wozidełka (sorry Pando :D ) mozna kupić auto które komfortem przebija ową Pandę parokrotnie.
polska wieś jest biedna.

Porównujmy

- bmw 730 z lat 90tych, naprawdę żałuję że jej nie odkupiłem - kolega zaciągnął na przegląd - 1500PLN za przejrzenie na ASO BMW, samo przejrzenie, bez napraw i wymian.

- panda z 2003 roku - w zeszłym roku wymiana rozrządu (pompa wody, pasek alternatora, płyn chłodniczy, pasek i rolki rozrządu) z robocizną i czymś jeszcze chyba 650 PLN zapłaciłem.

 

Wybaczcie ale kogo stać wyłożyć na przegląd starego auta 1500PLN?

 

U mnie w okolicy parę BMW jeździ, audic też. Wszystko to takie cudaki do 10tys PLN które dziś jeżdzą a jutro są naprawiane.

I nie żebym się czepiał, mi komfort BMW baaaardzo odpowiada, lubię te autka, są naprawde przemyślane i podróżowanie nimi to przyjemność ale ceny mają także spore

 

 

@hubertuss

Auto dwuletnie a przebieg 200 tysięcy km. Wsiadasz a wygląda na max 60-80tys km. Uwierz że się da - tak wiem ile to km dziennie. Auto przyjeżdza do PL i ma 140 tys max.

 

Co do powypadkowości salonowej - tutaj wiele się nie zrobi - trasport aut nie zawsze wychodzi im na dobre - szczególnie ten transport kolejowy.

 

Co do ASO - wiara tutaj nie ma nic do znaczenia. Licza się ceny. Mi taniej wyszło serwisować Pandę tam gdzie ją kupiłem bo tarcze, klocki hamulcowe, amortyzatory, rozrząd były w cenach allegrowych - jedynie montaż był płatny i nawet nie taki drogi jak się dowiadywałem u innych mechaników.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

460 2.0 automat

@Nikita-o tej Pandzie nie pisałem bez powodu-taka paroletnia Panda w sąsiedniej wsi rdzewieje jak nie wiadomo co.Co do Volvo czy nie Volvo-chodziło mi o to że te starsze były robione solidniej-teraz jest (chyba sam to wiesz) robione "na sztukę".

Chciałem jeszcze volvo kupic kiedyś bo jeszcze nie miałem :D , ale już nie kupie bo chińczycy kupili lvice i przeniosą produkcje do siebie. A to juz ani szwedzka stal ani szwedzki pot. :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin509    1

50 koła za 4 samochody. Co do 200 tys. w dwa lata to jak najbardziej możliwe. Sąsiad kupił 2 letnią Vectrę od jakiejś firmy i miała trochę ponad 200tys. z tym że nikt jej nie przekręcił na 80tys. tylko została legalnie sprzedana. Sąsiad pojeździł rok i już chce ją sprzedać bo pomimo młodego wieku auto jest w dużym stopniu wyeksploatowane, a nie tego się spodziewał kupując 2 letni samochód.

 

Volvo to fajne samochody, ale fakt że młode egzemplarze to już nie to. Ja mam pierwsze V70 i powiedzenie szwedzka stal jest jak najbardziej na miejscu jeśli chodzi o ten model.

Edytowano przez marcin509

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Narcotic    0

Ja sprzedałem miesiąc temu Focusa TDCI i powiedziałem że następne będzie benzyna. Bo w ciągu roku dołożyłem 5,5 tyś do niego. Auto miało 116 tyś kupione od kolegi sąsiada, a on z salonu.Po 4 miesiącach padła pompa wtryskowa i wtryski, koszt regeneracji 3,3 tyś, nowe w serwisie same części 9,5 tyś.I w tym roku poszło koło zamachowe, dwu masowe z dociskiem, koszt 2,2tyś.

Sprzedałem dziada i pojechałem do Niemiec bo benzyniaka. Niestety w Niemczech znalezienie benzyny takiej jak mnie interesowała to prawie niemożliwe.

Znalazłem Passata z 2008 roku ale z silnikiem 1,9 TDI i przebiegiem niecałe 77 tyś.I niestety go kupiłem??Mam nadzieje że nie będzie się psuł bo to jednak 1,9, niby silnik dobry.

Bo silnik 2 litry to totalna porażka w Passacie, a 2,5 trochę lepszy.Kuzyn kupił 2 litry i po 4 naprawach szuka silnika i na giełdę

Więc ci którzy jeżdżą na ON po roku 2002 niech powiedzą prawdę ile włożyli w naprawy??

Albo tak jak moi znajomi mówią że On najlepsze a to że wkładają z 3-4 tyś w ciągu roku to się nie liczy.

Żona powiedziała że jak się popsuję w ciągu roku to ląduję z nim w garażu.

Jeśli miałeś focusa TDCI to nie dziwię się że chcesz benzynę. Sam mam diesla i lubię diesle ale ten to jest wyjątek. Dwóch moich kolegów miało właśnie takie focusy i obaj stwierdzili to samo, że nigdy bardziej awaryjnymi samochodami nie jeździli. Pierwszy był roczny kupiony w tamtym roku nowy w salonie. W tym roku kolega pojechał nim na agrotech do Kielc i już nie wrócił, rozkraczył się na rondzie w Radomiu. W kilku serwisach nie potrafili sobie z nim poradzić nawymieniali mu czujników a usterka się powtarzała więc kazali wozić ze sobą klucz aby w razie pojawienia się usterki zdejmować klemę z akumulatra aby komputer się zresetował. Drugi też nie był stary 2005 również kupiony w salonie w PL i z orginalnym małym przebiegiem ponieważ samochód stał non stop zepsuty. W karcie pojazdu przez 3 lata miał 3 właścicieli. Kolega go kupił po czym wymienił 5 (słownie pięć) turbin. Winne było smarowanie które na zimnym silniku było ok dopiero na dobrze rozgrzanym załatwiało turbiny. Do tego pompa wspomagania, uszczelka pod głowicą, przewód od intercolera za który w serwisie chcieli 300zł itp itd. Teraz przesiadł się na starszego Leona 1.9 TDI i mówi że dopiero teraz poznał zalety diesla. Także myślę, że z Passata będziesz bardziej zadowolony. Po 2002 były jeszcze produkowane dobre, mało awaryjne diesle bez zbędnych filtrów cząstek stałych. Sam posiadam diesla z 2005 i odkąd go kupiłem 3 lata temu nie dołożyłem do niego ani złotówki także można trafić na dobrego diesla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qazi    57

jedziemy dalej ;)

 

zrobione ponad 125tys km i jeździ dalej, 500kg w samochodzie, 1000 na przyczepce, jeździ dalej.

Węgiel, male ilości materiału siewenego, ŚOR, mniejsze ilości ON w zimie (do ciapka) i inne cuda woziła.

Świnki na przyczepce też ciągała ;)

 

 

125 tys przez 7 lat samochodem w dodatku nowym z salonu i mówić że dobry bo nic się nie psuje, trochę nie tego, braciak robi średnio roczne przebiegi w granicach 70tys km i to nie nowymi samochodami tylko ok 10 letnimi których przebiegi dochodzą do 400-500 tys i też w ciągu roku jakoś za bardzo do nich nie dokłada, i to nie są jakieś super samochody tylko jak ostatnie 2 to jeździł escortami (roczniki 98, jednym teraz ja jeżdżę), a teraz ma mondeo, a jak wiadomo w powszechnej opinii samochody te uchodzą za dość awaryjne, przed escortem miał passata jamnika 1.9 tdi 90kM tamten był mocny pierwszy silnik wytrzymał ok 700tys, na drugim po wymianie zrobił jeszcze ok 300 tys, jak nim jeździł to potrafił wykręcić w rok ponad 100tys, i samochód chodził i jakoś nagminnie się nie psuł, a sprzedał go tylko dlatego że był już bardzo stary (94r) nowy właściciel dalej nim jeździ i jest zadowolony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

@qazi-jaki tam bardzo stary-z tego rocznika jest mój najnowszy samochód :D .

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qazi    57

no wiesz tylko w nim buda przejeździła ok 1 000 000 km więc swoje wyjeździł i strasznie rdza go zaczęła ganiać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19Damian89    0

Ja np . bym nigdy nie kupił Forda na rope , z racji tego że to bardzo awaryjne silniki.Dużo złego słyszy sie też o 2.0 TDI -140 KM w WV i Audi .Moim zdaniem najlepsze silniki to 1.9 TDI --90 i 110 KM.ja mam takiego już dwa lata nim jezdże i same super zalety ma to aotko.Nie mam zadnych problemów z silnikiem.Ze 110 Km zrobiłem 130 Km .I odejście ma niezłe.Napewno 130 konny TDI ma lepsze odejście jak 130 konny benzyniak.Niedawno scigałem się pod górke ......u nas jest taka górka okolo 5 km i jest prosta noi wczesniej mnie gość BMW wziął na benzynie , a ja redukcja i ogień to gośc nie wiedział co sie robi jak pod górke miałem 160 km/h i jeszcze się zbierał :lol:

 

no i tu sie z toba nie zgodze moj szef ma skode superb 1.9 TDi 170KM poczipie scigal sie z toyota celica 1.6 115KM byl bez szans wiec mial sporo wiecej koni a nic to nie pomoglo.

 

Co do 2.0 VW to jeden wielki nie wypal ostatnio wlasnie rozebralem w audi a3 glowice i kanal wodny byl pekniety auto ma 130tys przebiegu.. mercedes vito 98rok 2.3TDi kolo 600tys silnik rozebrany a panewki jak nowe wiec o czym tu rozmawiamy stare disle sa nie do zajechania a te nowe sa nic nie warte mozna powiedziec podlug tamtych

 

 

a naprawa benzyny nie jest taka meczoca jak kolega wczesniej pisal mowisz swiece, przewody a w dislach swiece zarowe, EGR, przepływomierz, turbina to sa ich czeste awarie i kosztowne wiadomo a w zime aku musi byc duzo mocniejszyniz do benzyny ale wiadomo tez ze zrobi sie raz pozadnie to i jednym i drugim se jezdzi dobrze i bez problemowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik1973    1275

Ja miałem benzynę 2 lata, gaz 8 lat, diesla mam 3 rok. I najlepsze to paliwo. 1000 km bez zaglądania do baku, a gaz to cykaj co 250km, a jak brak grosza to stój. A diesel to zrobił zapas jak masz kasę i śmigasz jak i z kasą krucho.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
125 tys przez 7 lat samochodem w dodatku nowym z salonu i mówić że dobry bo nic się nie psuje, trochę nie tego, ....

Tylko że ja nim jeździłem ostatnie 12 miesięcy, w sumie to jeszcze nie minęło 12 i zrobiłem 30 tys w te 12, wcześniej jeździł nim tato a ja sporadycznie. Na stan auta ma też wpływ jak jest użytkowane a u nas często był obciążony więcej niż powinien. Tak więc porównując np nieobciążone BMW 730 a obładowana wiecznie pandę co się szybciej zużyje?

 

Teraz pomykam dieselkiem i w pierwszych 5 dniach nigdzie nie jeżdząc miałem 2 tys km zrobione (a nigdzie nie byłem, nikomu się nie pochwaliłem). Zresztą co tu gadać jak do roboty mam 100-120 km w jedną stronę od 3 miesięcy to szybko nabiję sporo kilometrów ;)

 

@Rolnik1973

no mi do 1000km na jednym baku trochę brakuje ale te 870-900 dam radę zrobić - faktycznie miłe uczucie.

Edytowano przez Nikita_Bennet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

Miłe chyba też jest gdy jadąc na tych 6000 obr patrzysz jak wskazówka poziomu paliwa leci w dół :rolleyes: Ja przeważnie jeżdże diselkami i staram sie nie przekraczać 3500 obr chyba że wyprzedzam ,i spalanie git, choć i tak taniej wychodzi gazownik, ale nienawidze jeździć benzyniakami trzeba piłować zamykać obrotomierz żeby jechać w miarę po ludzku chyba że ma cie ze 140km, a turbo diselkiem jade na 5 przy 2000 obr wciskam gaz i wciska w siedzenie :rolleyes: aż sie samo śmieje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

140 KM to dobre jest...

 

...zeby ruszyc :lol: :lol: .

 

po prostu twierdze, ze lepiej jest robic mamone i cieszyc sie z czegos na czym zalezy, niz nie wydawac kasy i byc w ogolbym rozrachunku na tym samym poziomie :P .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

@qazi-jaki tam bardzo stary-z tego rocznika jest mój najnowszy samochód :D .

Jaro musisz oszczędzać by kupić nowsze auto, na przykład robiąc zakupy w biedronce. :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19Damian89    0

Miłe chyba też jest gdy jadąc na tych 6000 obr patrzysz jak wskazówka poziomu paliwa leci w dół :rolleyes: Ja przeważnie jeżdże diselkami i staram sie nie przekraczać 3500 obr chyba że wyprzedzam ,i spalanie git, choć i tak taniej wychodzi gazownik, ale nienawidze jeździć benzyniakami trzeba piłować zamykać obrotomierz żeby jechać w miarę po ludzku chyba że ma cie ze 140km, a turbo diselkiem jade na 5 przy 2000 obr wciskam gaz i wciska w siedzenie :rolleyes: aż sie samo śmieje

 

Z tym pilowaniem to chyba cos nie tak ja zmieniam biegu szybcziej niz ty bo przy 3000 obr/min i mam skromne 1.8 90KM i podczas wyprzedzania nie musze go pilowac wogole ani redukowac jesli obrotomiesz ma po wyzej 2000 obr/min. chcesz miec przyspieszenie nie wiadomo jakie w benzycie polecam Audi A6 2.8 Biturbo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Jaro musisz oszczędzać by kupić nowsze auto, na przykład robiąc zakupy w biedronce. :lol:

Rozumiem iż dzięki zakupom w w/w sklepie doszedłeś do swojej obecnej pozycji pozwalającej na zakup dowolnego auta za dowolna cenę ?Pozazdrościć :D .

A tak poza konkursem-i piszę to zupełnie poważnie-wali mnie to kto czym jeździ .Zdecydowanie wolę coś starszego i mniej awaryjnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

Jaro dobrze wiesz o co mi chodziło. :D Do biedronki nie jeżdzę bo mi nie po drodze,a i parking Białorusini zastawią że jak bym chciał to nie ma gdzie stanąć. Czy żona robi tam zakupy to też wątpie.

Jak wiadomo ostatnio to gdzie kto zakupy robi ma bardzo duże znaczenie społeczne. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kokoman0    59

Ja jednak podobnie jak brzozak2 lubie kręcić silnik wysoko. Wiem że dieslem ładnie płynnie można wyprzedzać w sumie jak jeżdże octavią rodziców na trasie 6-tka spoojnie starcza do wyprzedzania chyba że mało miejsca jest to do 5-tki redukuje, ale ja mam coś takiego, lubie benzyne. Poprostu lubie to kręcenie na obroty, ciągłe oprowanie dzwignią zmiany biegów. A co do fiatów (ktoś robił bekę z pandy) otóż miałem seicento 900 fakt mało wygodne i trochę mułowate (150-160 dawało się jechać) ale w ciągu 9 lat 250tys. zrobiło i najpoważniejszą awarią było pęknięcie obudowy alternatora i uszczelniacze półosi.

Edytowano przez kokoman0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
...A tak poza konkursem-i piszę to zupełnie poważnie-wali mnie to kto czym jeździ .Zdecydowanie wolę coś starszego i mniej awaryjnego.

nawet jak jedzie przed Tobą jakiś śm***dziel na biopaliwie lub coś co raczej wyrzuca paliwo niż je spala?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Nie ktoś tylko ja :D , i nie z Fiatów a z rdzewiejącej Pandy znanej mi osobiście-co do Seicento to dosyć dobre autko i bardzo mało awaryjne (co się ma tam psuć ?).Zdaję sobie sprawę że w benzynie nie ma takiego "wciskania w fotel" ale dużo wieksza frajdę daje mi wyprzedzenie owego "wciskacza" -bo owszem diesel wciska-ale to u mnie strzałka prędkościomierza prędzej wędruje w górę ;) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

dokladnie, wciskanie w fotel daje tylko subiektywne odczucie szybkiego przyspieszania, w rywalizacji z kreski juz jest calkiem inaczej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mariuszd93
      Nie  można  otworzyć  starego  tematu  to  pora  założyć  nowy ......
      Kolejny  unikat  ,  ładna  trzeba  przyznać 
      http://olx.pl/oferta/oryginalna-przyczepa-d47-CID757-ID98Mc1.html#3b22e70b7e

    • Przez silver95
      jestem szczesliwym posiadaczem simsona s51b z 1984r. i chicalbym wiedziec czym inni jezdza ???
    • Przez Adrianos
      szukam samochodu, najlepiej jakiś suv i wtedy 7osób ewentualnie jakiś duży sedan, nie chce kombi,
      kryteria to:
      -silnik między 2a3 litra pojemności
      -diesel
      -skrzynia manual 6biegowa
      -cena max 100tyś im taniej ty lepiej:D
    • Przez Mattti
      Witajcie! Jaki według was powinien być samochód rolnika? Co preferujecie? Pickup, terenówka, czy jakiś dostawczy? Diesel czy benzyna? Mi osobiście podoba się Suzuki Samurai- wszędzie dojedziesz, i zawsze coś na pakę wrzucisz Coś takiego: http://otomoto.pl/suzuki-samurai-off-road-C24269089.html Co waszym zdaniem jest warte uwagi?
    • Przez GroszekCukrowy
      Cześć.
      Podczas spokojnej jazdy na pole nagle silnik w moim Ursusie zaczął głośno stukać. Ciągnik zaczął mocno dymić. Wystraszyłem się i zgasiłem go. Nie chciał już odpalić. Rozrusznik nie mógł okręcić. Zapalił dopiero na zapych. Stukot zelżał trochę ale nadal był słyszalny.
      Zagrałem się za remont. Stopniowo zacząłem odkręcać silnik. W misce olejowej znalazłem takie części? Co to może być? Pokazywał w sklepie z częściami i zaprzyjaźnionemu mechanikowi od Ursusów ale nie mieli pojęcia co to.
      Nie chciałbym rozkręcać całego silnika aby znaleźć miejsce ubytku? Może kojarzycie skąd te fragmenty pochodzą. Są aluminiowe lub z jakiegoś podobnego stopu, bo zdecydowanie lżejsze od żelaza.
×