Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
lukaszgg    1

 

heh niestety ale tak jest jak malo ziemi ma to nie ma szans na rozwoj bo ziemie bezie chcial kupic to duzy podjedzie i przebije 10 tys na ha wiecej i juz albo nawet i wiecej bo duzy to bedzie mial kase i tak to jest unia ma cel taki by zniszczyc malych rolnikow malych tzn zeby gospodarstwa mialy minimum 50 ha

jeszcze troch i ten duży nie wykupi bo przyjdzie szwab i da takie ceny że nie będziemy mieli nic do powiedzenia:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szymon0    0

Nadal nie odnosisz się do moich (i innych argumentów) dotyczących tego że mniejsze gospodarstwa powinny być wspierane bo po prostu dla całego kraju są dobrodziejstwem: przede wszystkim dają chleb samym rolnikom i ich rodzinom, +Większa wydajność bo większy nakład pracy na mniejszej powierzchni (przeważnie bo nie zawsze tak jest), +większe zyski dla Skarbu Państwa - więcej ludzi opłaca KRUS, więcej ludzi inwestuje - ty kupisz 1 duży ciągnik a np u nas 5 osób kupi 5 ciągników mniejszych itd +mniejsze bezrobocie=mniejsze wydatki na zasiłki, większa dostępność dla konsumenta płodów rolnych w regionie itd itp.

 

traktujesz te mikrogospodarstwa po 10 ha jak obozy, których trzeba wspomóc w niedoli zapomogą, ale gdzie tu rozwój, gdzie konkurencyjność? marzy mi silne Polskie rolnictwo, ale z poglądami prezentowanymi przez Ciebie(dobrze że nie podzielanymi przez większość) to nigdy tego nie osiągniemy.

dobrodziejstwem dla skarbu państwa nie są te grosze na KRUS, kilka niewypłaconych kuroniówek czy vat z ciągnika, który przecież jest z importu

Bo żeby opłacić KRUS, kupić ciągnik, czy ogólnie zwiększyć popyt wewnętrzny trzeba zarabiać, czyli wygrać z konkurencją jaką są wszystkie państwa unii. (KAŻDA firma upada jeżeli nie jest konkurencyjna)

proszę o więcej pragmatyzmu. Potrzebny jest rozwój, a nie stagnacja!

 

twój argument że można sprzedać i się cieszyć to jest po prostu żenujący ! inaczej tego nie nazwę. Ziemia jest bogactwem chyba najpewniejszym w tych czasach. ktoś sprzeda swoje 10 ha dostanie 400 tys - mnóstwo kasy, taaa już to widzę, tylko zaraz, co można za to kupić ??? 1 (słownie: jedno! średniej wielkości mieszkanie w mieście wojewódzkim), i co dalej ? co z potomkami, którzy mieli by możliwość odziedziczyć ziemię przekazywaną z dziada pradziada?

zresztą, sam sobie odpowiedz na pytanie czy ty byś sprzedał swoją ziemię ?

 

 

ja nie, chociaż ukończyłem dość elitarny kierunek studiów i pracę mogę podjąć praktycznie w każdej chwili w każdym regionie kraju (nawet całej UE-byle by język znać). Ziemi nie sprzedam, choćbym miał na niej uprawiać całe NIC. Bo ta ziemia (zaledwie kilka ha) pozwoliła moim rodzicom zapewnić mi , mojemu bratu, siostrom to czego potrzebowaliśmy i potrzebujemy nadal .

 

podkreśliłem tylko, że jest jakiś świat poza rolą, nikt Ciebie nie zmusza do sprzedaży(mamy trochę wolności), to jest tylko jedna z wielu opcji, kolejną jest ta którą sam prezentujesz, ale jak nie zamierzasz intensywnie na niej gospodarować, to czy młody rolnik jest skierowany do ciebie? czy mikrogospodarstwo 10 ha ma na wspólnym rynku jakim jest UE realną szansę konkurować przez powiedzmy 20 lat?

MR tylko zamrozi ten areał na 5 lat, niestety

 

Opłacalność z 1ha liczy się tak samo dla kogoś kto ma 10 ha i dla kogoś kto ma 100ha. Ten co ma 100ha ma ciut tańsze nawozy i środki ochrony i nic więcej. I nie porównuj nas do Francji czy Niemiec bo oni mają lepsze gleby, dłuższy okres wegetacji i wyższe dofinansowania i dopłaty.

 

poza tym o czym wspomnieli moi przedmówcy, każdy ma swoje wydatki i koszty "życia". jedna rodzina z 30 ha jest w stanie produkować DUŻO taniej, i ma więcej środków na rozwój, niż 3 rodziny po 10 ha, bo te koszty są po prostu 3x niższe.

oczywiście na pierwszy rzut oka socjalisci/komunisci zauważą że lepiej żeby wyżywić 3 rodziny niż jedną, ale różnimy się tym, że patrzycie z perspektywy swojego powiatu, a nie całej unii europejskiej, bez konkurencyjności żadna firma nie przetrwa na rynku. Jeszcze raz pytam, jak 10 ha może przetrwać 20 lat konkurując w UE gdzie stale wzrasta średnia powierzchnia i spadają koszty?

 

Do Francji i Niemiec powinniśmy się porównywać!, bo to są nasi konkurenci i rynki zbytu!!! zrozumcie to... mamy wolny handel w UE...

 

lepiej dla rolnictwa żeby istniało 100 małych gospodarstw które są konkurencyjne, niż 200 mikro, które i tak polegną, wcześniej czy później(chyba że są wyspecjalizowane)

 

Mój tata obrabiał przez kilkanaście lat 10ha ostatnie lata 18ha. Kilkanaście lat temu wybudował dom, kupił ciągnik, kombajn, pobudował budynki, wszystko z tych kilkunastu ha. Dla jasności nie mamy żadnych zwierzątek tylko rośliny ( rzepak, pszenica). Aktualnie stawia dom dla mojej siostry tak żebym to ja przejął gospodarstwo. Nie popadaj ze skrajności w skrajność raz piszesz o 1ha a za chwilę o 10ha. 1 a 10ha to jak żyć z rolnictwa albo mieć 1ha.

 

masz trochę racji, ale kilkanaście lat temu były zupełnie inne realia i 10 ha było bardziej konkurencyjne niż teraz. Twoje 18 ha to już całkiem nieźle(małe gospodarstwo), o 80% więcej niż mają mikrogospodarstwa, które przejmą środki w MR.

Edytowano przez szymon0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DEVBOL    0

 

jeszcze troch i ten duży nie wykupi bo przyjdzie szwab i da takie ceny że nie będziemy mieli nic do powiedzenia:(

bez urazy ale glupoty piszesz. Ceny w starych Niemieckich Landach jest na poziomie 10-15tys euro, wiec nie wiem dlaczego mialby walic w Polsce ceny z kosmosu za slabsza ziemie skoro u nich nic wiele drozej nie jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

szymon0    0

Ludzie, czy wy nie macie kultury zeby na forum policzkowac drugiego za to ze ma inne poglady? Troche rozsadku. Poza tym chce sie ktos klucic to niech to robi w prywatnych wiadomosciach a nie zasmieca forum, bo tego juz ktoras strona jest.

A tak ode mnie to ja posiadam niecale 50ha, i uwazam ze tak samo sie nalezy MR temu co ma 10ha, on tak samo ciezko pracuje, a kogo ma winic ze jego przodkowie nie byli tak zaradni zeby powiekszac gospodarstwo? Albo czym jest lepszy ten co jego ojciec/dziadek rozkradal panstwo Polskie w czasach prywatyzacji i kupowal dziesiatki hektarow z PGR za grosze w ustawianych przetargach? Niczym! Kazdy z nas jest czlowiekiem i tak na koncu spocznie pod ziemia bez swoich wielkich majatkow.

 

zgadzam się w 100%, uważam że sprawiedliwie powinni dostać wszyscy(najlepiej po 200 tys), tylko niestety wszyscy nie dostaną...

zadowolonych będzie tylko ok 8 tys.

należy się zastanowić jak rozdysponować te środki, tak żeby było to z jak największą korzyścią dla Polskiego rolnictwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek72511    41

Rolnicy z zachodu chcą tu kupować ziemię , gospodarstwa przez to że nie ma u nas podatku dochodowego od rolnictwa i to ich bardzo kusi. Kolego szymon0, wrzucasz wszystkie małe gospodarstwa do jednego worka, wiadomo część w tym jest cwaniaków ale są też ludzie którzy chcą sie rozwijać. Podam ci na moim przykładzie, sam jakieś 5-6 lat temu z ojcem mieliśmy 12 ha ( czyli dla Ciebie gospodarstwo które nie powinno najlepiej dostać jakiejkolwiek dotacji) , co ciekawe, aktualnie obsiewamy 42 ha, wiadomo spora cześć dzierżaw ale to sie z czasem będzie zmieniało. Ja też jestem z jednego z tych 9 województw ale jakoś nie narzekam tak jak Ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sony87    0

szymon0 - porównujesz nas do zachodu, ja powiem tylko że nie wszystko co zachodnie (i nowoczesne) to lepsze. Ja nie widzę tych plusów o których piszesz. Pomyśl co nawet dla ciebie będzie lepsze ? jak zostaną tylko duzi ? i będziesz co raz taniej produkował, żeby być tańszym niż sąsiad? do czego to zmierza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    719

proszę napisz ile masz pkt :)

 

Jesteś głupi czy nie umiesz czytać? Wyliczyłem Ci zysk z 10hektarowego gospodarstwa które nastawione jest na produkcję zboża i ziemniaków - to nadal za mało?. W rolnictwie nie chodzi o to żeby bez przerwy zwiększać produkcję - tak samo w życiu nie chodzi o to żeby non stop pracować. Jeśli stać mnie na godne życie z 10ha + praca na boku to dlaczego mi tego bronisz?

 

3 rodziny x 10 ha nie generują 3krotnie większych kosztów niż jedna rodzina na 30ha. Koszty uprawy 1 ha w obu przypadkach są mniej więcej jednakowe tyle że w pierwszym 3 rodzinki będą sobie spokojnie żyły, dzieci będą miały na chleb a tatuś z mamusią nie będą musieli żebrać na ulicy. W drugim gospodarstwo będzie stać na lepsze życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DEVBOL    0

Jesli ktos z was jest madrzejszy niech zakonczy ta polemike. Smutne jest to ze rolnicy zamiast sie wzajemnie wspierac jak robi to wiekszosc grup zawodowych to zaczyna sobie kłody pod nogi rzucac, 'sasiad kupil ciagnik lepszy od mojego, oby mu sie szybko popsul'. Jesli dalej pojdziemy w ta strone to sami sie wykluczymy spolecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
freetaxi    172

Panowie a to 70 tys z których trzeba mieć faktury to jest kwota netto czy brutto??

 

Brutto


Wypełniam wnioski w ramach PROW. Doradzam w zakresie pozyskiwania funduszy unijnych. 

Tel: 511-293-290.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek72511    41

proszę napisz ile masz pkt :)

To żadna tajemnica, mam 16 pkt. Nie mam punktów za wykształcenie gdyż jestem w trakcie jego uzupełniania, czyli widocznie jestem gorszy nawet od tych z tych Twoich 7 województw bo założyłeś że tam prawie wszyscy mają.

Jesli ktos z was jest madrzejszy niech zakonczy ta polemike. Smutne jest to ze rolnicy zamiast sie wzajemnie wspierac jak robi to wiekszosc grup zawodowych to zaczyna sobie kłody pod nogi rzucac, 'sasiad kupil ciagnik lepszy od mojego, oby mu sie szybko popsul'. Jesli dalej pojdziemy w ta strone to sami sie wykluczymy spolecznie.

Najlepszym zakończeniem będzie ten dowcip który opisuje polaków:

Lucyfer w piekle przeprowadza inspekcje. Podchodzi do pierwszego kotła, którego pilnuje aż 10 diabłów i pyta:

-dlaczego aż 10 diabłów pilnuje tego kotła?

-bo w tym kotle gotują się Amerykanie, oni są ambitni i każdy co chwilę usiłuje wyskoczyć

Lucyfer idzie dalej i zauważa kocioł, a przy nim 5 diabłów. Podchodzi i pyta:

-czy tu tylko 5 diabłów wystarczy?

-tak, w kotle gotują się Anglicy, są ambitni, ale przy tym trochę flegmatyczni więc 5 wystarczy

Następnie lucyfer podchodzi do kotła przy którym stoi jeden diabeł i zadaje mu pytanie:

-czy Ty tu sam wystarczysz, aby przypilnować kotła?

-tak bo w kotle gotują się Niemcy, to zdyscyplinowany naród, więc jeden diabeł wystarczy

Lucyfer idąc dalej zauważa kocioł, którego nikt nie pilnuje. Chodzi i szuka jakiegoś diabła, który by mu wyjaśnił zaistniałą sytuację, aż w końcu znajduje gdzieś odpoczywającego diabła, więc podchodzi i pyta:

-dlaczego nikt nie pilnuje tego kotła?

-bo w nim znajdują się Polacy

-Czy Ci ludzie nie chcą wydostać się z tego kotła?

-ależ chcą, tylko jak już jeden próbuje się wydostać i wspina się na ściankę, to reszta go łapie i ściąga z powrotem na dół

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
in2dex    0

Co się ludzie z wami stało?

Ja na MR składałem trzy lata temu, ten temat plus temat o VAT pomógł mi niezmiernie. Każdy uzyskał pomoc, można było razem coś ździałać i ARiMR nie była nam straszna. Teraz po długim okresie zaglądam tu i szok!

Jakieś przemądrzanie się, a już na pomoc nie można liczyć. Nawet najwięksi znawcy znikneli z tego temtu i widzę tu wiele bzdur i głupot któtych nie ma komu zdementować.

Jak masz nawet 5ha to jak dobrze zaplanujesz to otrzymasz dotacje predzej jak świerzaki w temacie z 10ha. Ale opisywać tu tego nie będę bo działanie jest legalne ale mówienie i podrzeganie do tego niekoniecznie. Jak napisać wniosek, na co zwrócić uwagę to po latach dla mnie pestka i już MR jest mi nie straszny, ale był okres że o ministerstwo musiałem się oprzeć bo były problemy..

Powiem troche jak to wygląda dla tych co się ubiegają w tym roku.

Przedewszystkim gdy nie masz wykształcenia chodzisz, lub planujesz iść do technikum NIE RYZYKUJ z MR. Są technika rolniczę, agrobiznesu i podobne do których nie trzeba chodzić nawet aby tylko napisać jakieś śmieszne prace itp. Ale na koniec masz egzamin zewnętrzny na technika i w niektórych przypadkach maturę i podczas tych egzaminów żartów nie ma, trzeba wiedziec jak się do tego zabrac a przedewszystim umieć. Komisja jest zewnętrzna. Ja chodziłem do zwykłego technika zaraz po gimnazjum i u mnie przykłądowo na 20chłopa technika agrobiznesu uzyskąło 5 i dwie osoby prawie cudem, w sąsiednich szkołach troche lepiej ale też dziadosko. A jak wiecie wymagany jest tytuł technika i to nie wymysł nawet ARiMR tylko orzeczenie sądu. Nie masz technika po 3latach kase oddajesz, są jeszcze te śmieszne kursy ale to nie jest malinowa sprawa. Znam osobiście osoby które teraz kasę oddają i jeszcze długą bedą oddawać.

Gdy masz biznes plan wszystko jota w jotę musi być taj jak w BP. Jak wpadnie kontrol no d*pa mokra.

ESU: Gdy masz 12ha i tylko produkcje roślinną to ESU nie osiągniesz. We wniosku będzie wychodziło dobrze ale w piątym roku będziesz musiał kombinować aby nie oddać premii. WIęc albo na czesci 12ha będziesz miał jakies warzywo, albo będziesz musiał miec jakieś zwierzęta aby ESU wyszło. Ale licz się z tym jak masz zwierzaki to musisz miec dla nich własne pomieszczenia, maty w wejścju, dwa segregatory papierów itp. Ogólnie spełnić wymogi "wzajemnej zgodnosci" (wpisz sobie to w google).

Budowa i remont teoretycznie jest dozwolona ale odazu ją wykreśl bo w praktyce nie wyjdziesz na tym, co do maszyn to każda musi miec certyfikat i faktura VAT nie może być oszukana (czyli sprzedawca musi odprowadzić VAT od niej a nie zbankrutować).

Ja przeszedłem od samego poczatku na VAT i nie dokłądam do niego bo mam dostęp do faktur, ale nie polecam i nie odradzam tego nikomu bo dochodzi do tego jeszce US do kontrolowania. Mimo wszystko czy będziesz na VAT czy na ryczałcie to i tak musisz prowadzić ewidencje zakupu i sprzedaży bo jest wymóg że "musisz udowodnić że prowadzisz gosodarstwo" że nie jest fikcja i tu może nie jest to mocno sprawdzane w praktyce ale teoretycznei nie możesz kupić 10ton granulek jak masz 3 cielaki w MR. Wiadomo o co chodzi. Za nim dostaniesz przelew na konto to lisz się z tym że przed decyzją pojedziesz na poprawkę bo gdzieś kropki nie ma, a potem przy przepisywani co najmniej trzy razy bo coś w dokumentach będzie nie ten..

Mało zalet?

Jedyna zaleta jest taka że można kilka maszyn za to kupić i zostanie na ręku ok 16tys. TYLE

 

Co do waszej zarzertej dyskusji na temat obszaru, kto pownien a kto nie dostać to powiem od siebie, że kto bierze MR na 10ha to cwaniak i rozwija rodzinne gospodarstwo, ale jednak myśli, ale też sa tacy co mają 10ha i kombinuja na tym obszarze coś ździałać i nie są homosapiens (łac.istota myśląca). Dla tego bo rok musza być w KRUS wiec zero studiów i porządnej pracy. A niedaj Boże ktoś wpadnie i będzie musiał sie żenić, a po 1roku nie będzie mógł wyjecha ze wsi bo będzie musiał prowadzić te gospodarstwo, bo tu kontrol, tam czas jakoś dokument zawieźć itp.

A poza tym na 10ha nie jest łatwo osiągnąć ESU na ten poziom aby była głowa spokojna i się naprawdę dziwie czemu ARiMR daje pięniądze na 10ha. Utworzenie gospodarstawa sie nie opłaca w żaden możliwy sposób chyba że się dostaje z nieba co najmniej 20ha ziemi pod rzepak. MR powinien być dla tych co przejmuja już istniejące gospodarstwa i powinien być wymóg aby poprzedni właściciel poszedł do pracy na ZUS, rente lub emeryturę.

Ale to ostatni taki durny nabór, potem żarty się skończą.

 

Co nabór 1/3 wniosów nie skłąda wniosku płatność i jest robiony nabór uzypełniający ale tu tego już nie będzie bo jest mało pieniędzy i gdy ktoś pisze wniosek składa go, potem się zakwalifikuje, ale rezygnuje i nie bierze kasy to poprostu blokuje miejsce, i już 100tys zł przepada. Przykład ARiMR przyzna 8tys premii, ale tylko 7tys założy gospodarsto(coś około) i kasę otrzyma, a te 1tys zł co sie wycofa to kasa poprostu przepadnie i Ci z dołu listy nie wpadną ta to miejsce bo jak 8tys dostało decyzje pozytywną to pozostali musieli dostać negatywną. ARiMR to wie i już jest planowany nabór jesienią na zalesianie.

 

Służe pomocą, chętnie pomogę. Pisać dzwonić, komentować

Pozdrawiam


To nie forum magii i czarów:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sony87    0

nie wiem czemu piszesz że wymagany jest tytuł technika ?

wystarczy zrobić kurs R3 i zdać zewnętrzny egzamin na rolnika, jeśli chcesz mieć technika to trzeba dorobić drugą kwalifikację np r16 - wtedy egzamin jest inny.

 

mam tylko pytanie do osób które zdawały egzamin na rolnika, jak to wygląda w praktyce ? bo z tego co wiem na technika trzeba napisać jakis projekt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
in2dex    0

Napisałem też i o kursie jak widać, ale idz i go zrób to zobaczysz czy to takie fajne. Jak to wygląda gdybym ja musiał iść i zrobić ten kurs. A wiec; przez 9 miesiecy musiałbym jeździć 50km od domu na najbliższy kurs-koszty. Za kurs płaci się przeważnie i jest to koszt prawie jak za studia czesne. Na koniec jest egzamin i na kursie wymagają wiedzę bo na kurs każdy idzie co musi i nie ma wyjścia bo napewno nie taki dla satysfakcji bo po kursie nie ma się nic. Troche ambicji i jak ktoś nie ma wykształcenie to niech uzupełnia je studiami lub chociaz technikiem.

 

in2dex zmień dilera albo bierz połowę.

A jesteś w sanie jakoś to zaargumentować?


To nie forum magii i czarów:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majkel207    18

ale się uczepili tych 10h, w tych województwach gdzie jest mniejsza średnia jest sporo upraw sadowniczych albo warzywniczych, na 10h borówki albo truskawki zatrudnia się 30-40 osób, a obroty mogą przekraczać 1mln zł, nie warto inwestowac w takie gospodarstwa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
irgen    0

Coś za coś.. chcesz mieć wykształcenie rolnicze musisz jeździć..

Sam jeżdżę na kurs R3 ponad 40 km w jedną stronę, 2 dni w tygodniu. Zostały mi jeszcze 2 zjazdy i koniec, po nim dostaję zaświadczenie o ukończeniu kursu, zgłosiłem się również na egzamin zawodowy (cześć pisemna we wrześniu i praktyczna - jeszcze nie znam terminu) Egzamin praktyczny to wykonanie jakiegoś zadania praktycznego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
k0b    5

@in2dex fajnie, że ktoś się udziela ;)

Tak czytam i czytam dodam coś od siebie, co do studiowania można studiować i być w krus, myślę o studiowaniu dziennym. Znam wiele takich osób. Sam bronię inżyniera w marcu więc nie dostanę pkt za wykształcenie wyższe, ale mając średnie licealne i staż pracy też można dostać 4pkt, a to już sporo. @in2dex mam pytanie jak to jest z tym stażem wystarczą 3 lata ubezpieczenia jako domownik, tylko właśnie w myśl definicji krus to osoba spokrewniona z gospodarzem, więc ok. ale kolega tłumaczył coś, że trzeba jakoś potwierdzic to, że sie pracowało?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    993

A jesteś w sanie jakoś to zaargumentować?

Bardziej żart niż poważnie, nic osobistego. Ale ta cała Twoja wypowiedź to puste biadolenie, przykłady z możliwością ,,wpadki'' itp. rozbawiły mnie do łez, w dodatku gdy kilka razy wspominałeś o kwestiach formalnych nie zawsze miałeś rację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    719

Jedna kwestia z dokumentowaniem sprzedaży. Jeśli sprzedaję np ziemniaki czy inne dobra na rynek lokalny to przecież nikomu faktury nie napiszę... Tak samo w przypadku siana czy sianokiszonki - łąka sprzątana, siano sprzedane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szymon0    0

Jesteś głupi czy nie umiesz czytać? Wyliczyłem Ci zysk z 10hektarowego gospodarstwa które nastawione jest na produkcję zboża i ziemniaków - to nadal za mało?. W rolnictwie nie chodzi o to żeby bez przerwy zwiększać produkcję - tak samo w życiu nie chodzi o to żeby non stop pracować. Jeśli stać mnie na godne życie z 10ha + praca na boku to dlaczego mi tego bronisz?

 

i właśnie jaskrawo przedstawiłeś różnicę między naszymi poglądami.

Twoim zdaniem życie trzeba przeżyć, moim coś zbudować i osiągnąć.

 

ja nikomu niczego nie bronię... skąd taki pomysł?

ja tylko zadaję pytanie, czy środki z MR powinny trafić do 7 województw z 16 ?

Polska jako całość płaci składki do wspólnej kasy UE, więc dlaczego środki z MR mają być lokowane tylko w wybranych rejonach?

żarcik dla ciebie:

 

wiesz czym różni się rolnik z 20 ha ziemi z zachodniopomorskiego i rolnik z 20 ha ziemi w jednym z tych 7 województw? (przy takiej samej klasie ziemi)

 

nie wiesz?

tym że jeden dostanie MR a drugi nie :D :wub: :wub: :P :lol: B)

 

poza tym kompletnie niczym, bo koszty mają identyczne, rynek zbytu też, ceny ziemi, środków, nawozów również

Edytowano przez szymon0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jimmy871    5

Koledzy bez urazy ale już głowa zaczyna boleć. Nikt nic na to nie poradzi i narzekanie nic nie wnosi do dyskusji. Ktoś może i powie że nie powinienem się wypowiadać bo jestem w sytuacji "dogodnej" i może gdybym miał o kilka pkt mniej to też bym wołał o pomstę do nieba ale na Boga to nic nie daje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    719

To jest krzywdzące. Nie ukrywam. Ale ja na to wpływu nie miałem.

 

Co do tego że życie trzeba przeżyć - sam chciałbym mieć 100ha i full sprzęt. Warunki pozwalają na tyle na ile pozwalają. Maksymalnie wykorzystuję swoje szanse. Tak jak ten z 10ha, 30tys zysku i pracą poza rolnictwem - z pracy + troche kasy z gospodarstwa utrzyma rodzinę, za resztę dokona inwestycji - mniejszych ale dokona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
in2dex    0

@in2dex fajnie, że ktoś się udziela ;)

Tak czytam i czytam dodam coś od siebie, co do studiowania można studiować i być w krus, myślę o studiowaniu dziennym. Znam wiele takich osób. Sam bronię inżyniera w marcu więc nie dostanę pkt za wykształcenie wyższe, ale mając średnie licealne i staż pracy też można dostać 4pkt, a to już sporo. @in2dex mam pytanie jak to jest z tym stażem wystarczą 3 lata ubezpieczenia jako domownik, tylko właśnie w myśl definicji krus to osoba spokrewniona z gospodarzem, więc ok. ale kolega tłumaczył coś, że trzeba jakoś potwierdzic to, że sie pracowało?

edit: aaaaa co do studiowaniu dziennie i byciu w KRUS to sprawa się ma taka że jak KRUS się o tym dowie to nas usunie z KRUS, a co z wymogiem o roczynym ubezpieczeniu? Gdy ktoś studiuje dziennie to państwo go ubezpiecza, a ustawa o KRUS wyraźnie mówi że jak się jest gdzies indziej ubezpieczonym to trzeba się wypisać. Może dlatego że państwo dotuje ubezpieczenia krus, ale wiem że tak niektórzy robią, ja bym się bał bo tu nie chodzi o 10, ale o 100tys zł

Kiedyś byłem w KRUS z podobnym tematem i wymagania są aby osoba była spokrewniona i mieszkała niedaleko, spokrewnienie można ominąć jako "przyjaciel rodziny" ale to nie w każdym KRUS. A potwierdzenie, że się pracowało jest zaświadczenie z KRUS o starzu ubezpieczeniu jako domownik. A w ustawie o KRUS jest wyraźnie napisane że kto jest w krus jako domownik ten i tu pomaga w pracy. Wniosek nasuwa sie sam :) Do wniosku warto dołożyć te zaświadczenie jak jest staż ;)

Bardziej żart niż poważnie, nic osobistego. Ale ta cała Twoja wypowiedź to puste biadolenie, przykłady z możliwością ,,wpadki'' itp. rozbawiły mnie do łez, w dodatku gdy kilka razy wspominałeś o kwestiach formalnych nie zawsze miałeś rację.

puste? No słuchaj znam osoby które oddaja kasę za te puste wymagania. Nie napisałem że każdego to spotka ale każdy niech się z tym liczy. Mógłbyś napisac mi w którym miejscu sie ze mna nie zgadzasz, będzie to owocowało dla innych. Ja ostrzegam, a każdy sobie rozważy czy podoła z wymogami czy nie, tyle.

Jedna kwestia z dokumentowaniem sprzedaży. Jeśli sprzedaję np ziemniaki czy inne dobra na rynek lokalny to przecież nikomu faktury nie napiszę... Tak samo w przypadku siana czy sianokiszonki - łąka sprzątana, siano sprzedane.

Jest to tak zwana sprzedaż nieudukomentowana. W ewidencji sprzedaży jest specjalna rubryka aby wpisać co się sprzedało, jaki podatek, kwota, tyle. W VAT jak sie przekroczy określoną wartość takiej formy sprzedaży trzeba zakupić kasę fiskalną. Ale jak jesteś na VAT to lepiej napisać komuś fakturę niech ma do WC, a kopię sobie zostawić.

Ja ewidencje prowadzę bo jestem na VAT i prawie co kwartał chcą tam zajrzeć, ale jak ktoś jest na ryczałcie i wziął MR powinien ją prowadzić, ale znam osoby ktore tego nie robią, ale kto wie czy za parę lat ktoś o to ich nie poprosi

Edytowano przez in2dex

To nie forum magii i czarów:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

  • Podobna zawartość

    • Przez wojtek161
      mam pytanie czy trzeba podać cały sprzęt który się posiada czy też te maszyny co się chce kupić za młodego rolnika (56250zł) a za reszte chce kupić c360 i niewiem czy ją wpisać na wniosku że planuje kupić (napewno ją kupię) bo z własnych pieniędzy to ciężko chyba ze wziąśc kredyt i potem tymi pięniędzmi go spłacić co wybrac pomocy?
    • Przez Koksu101
      Witam.Nie długo przejmę gospo po moim ojcu będe starał się o dopłaty na młodego rolnika mieszkam w woj Lubelskim
      i mam kilka pytani.

      1 co muszę spełniać aby dostać dopłaty na MR
      2 czy jest określona ilości ha
      3 ile pieniędzy dostanie
      4 i czy mogę wydać to na co chcę czy muszę wydać na gospo
      5 gdy kupie maszynę typu ciągnik pług czy muszę mieć na to fakturę
    • Przez tytus
      Realizuję zakup ciągnika używanego w ramach premii MR. Czy ktoś może mi napisać jak dokładnie powinno wyglądać zaświadczenie sprzedającego, że maszyna nie była finansowana wcześniej z dotacji UE lub innych?
    • Przez Michal_Moneyup
      Szanowni Państwo, z uwagi na fakt dużego zainteresowania kredytami na forum przez użytkowników i pośredników chciałbym utworzyć temat zbiorczy dotyczący tych zagadnień. Jeśli mają Państwo jakieś pytania chętnie odpowiem, doradzę, zapraszam również innych przedstawicieli do dyskusji. Dzięki temu będziemy mieli miejsce tematu zbiorczego dotyczące pytań o kredyty, refinansowanie i dofinansowania oraz porównanie czyja oferta jest faktycznie najtańsza i najbardziej odpowiada klientom.   Przydatne informacje kredytowe: RRSO - rzeczywista roczna stopa oprocentowania. Nie daj się nabrać na niskie oprocentowanie nominalne. RRSO jest prawdziwym wyznacznikiem wszystkich kosztów związanych z kredytem, gdyż musi uwzględniać wszystkie koszta. Określa ile rzeczywiście rocznie nadpłacamy naszym kredytem.   SCORING BIK - jest metodą punktowej oceny ryzyka kredytowego. Ocena BIK przyjmuje wartości od 192 do 631 punktów. Polega ona na określeniu wiarygodności kredytowej klienta. Im wyższa punktacja tym bardziej prawdopodobne, że klient będzie spłacał kredyt na czas i banki chętniej pożyczają pieniądze takim klientom dzięki czemu mamy dostęp do lepszych ofert. Jeśli posiada się niską punktację bank prawdopodobnie odrzuci wniosek o udzielenie kredytu. WAŻNA INFORMACJA: Za każde zapytanie o kredyt z waszej strony w banku obniża się punktację o 15 pkt (wprowadzenie danych do systemu w celu sprawdzenia zdolności kredytowej i oferty przeznaczonej dla was). Banki często odrzucają wnioski z powodu samych zapytań. Tak więc odradzałbym chodzenia po bankach ponieważ nikt o tym nie informuje ale powyżej 4 zapytań w danym okresie spowoduje odrzucenie wniosku jak wcześniej wspomniałem i obniżenie BIK-u o 60pkt.   Refinansowanie - najprościej mówiąc przenoszenie posiadanego kredytu do innej instytucji na lepszych warunkach, można skrócić sobie okres spłaty, zmniejszyć ratę lub dostać dodatkową zaoszczędzoną gotówkę do ręki.   Nasza oferta: Money Up zaprasza do współpracy osoby prywatne oraz biura rachunkowe, kredytowe, doradców finansowych. Dzięki współpracy z właściwie wszystkimi bankami w Polsce jesteśmy w stanie uszyć ofertę idealnie dopasowaną do potrzeb klienta. Jako Money Up czerpiemy pełnymi garściami inspiracje z zachodu ,co za tym idzie jesteśmy jedynym niezależnym doradztwem finansowym działającym zgodnie z dyrektywą unijną na skalę całego kraju co daje nam możliwość negocjacji ofert z Bankami. Zajmujemy się pozyskiwaniem dla naszych klientów firmowych jak i prywatnych finansowania bez zbędnych kosztów około kredytowych ze względu na to, że nie jesteśmy w żaden sposób rozliczani przez Bank , co za tym idzie nasz klient dostaje najlepsze możliwe rozwiązanie finansowe na rynku.   Jeśli rozglądasz się za kredytem zbadamy dla Ciebie rynek i zaproponujemy korzystne rozwiązanie.   Plusy które przede wszystkim wyróżniają nas na tle konkurencji to : -Niezależność i szeroki wachlarz ofert ze wszystkich banków -Pozbywanie się dodatkowych kosztów -Badanie rynku bez obniżania zdolności kredytowej ( nie robimy zbędnych zapytań, analizujemy klienta i z góry wiemy gdzie możemy złożyć jego wniosek ) -Kredyty gotówkowe, inwestycyjne, hipoteki, faktoring, leasingi -Dotacje unijne -kredyt obrotowy do 500.000 bez zabezpieczenia w 1 banku na np.5.5% RRSO przy czym przeciętne RRSO na naszym rynku finansowym to 21% -kredyty z dopłatą unijną do 40.000 na sprzęt i inwestycje - 1% RRSO - na 3 lata, do 120.000 4,9% RRSO na - 5 lat -kredyt od 3 msc prowadzenia działalności (do 75.000) od 6 msc (do 125.000) przeciętnie banki przyjmują klientów o 12 msc prowadzenia działalności -kredyty bankowe dla ludzi ze słabą historią bik -kredyty na oświadczenie -refinansowanie na atrakcyjnych warunkach - jeśli posiadasz obecnie zobowiązanie kredytowe które nie jest korzystne lub nie jesteś pewien czy jest ono obecnie najtańsze chętnie przyjrzymy się twoim warunkom umowy i zaproponujemy lepsze rozwiązanie.   -pośrednicy mają zapewnioną atrakcyjną prowizję  -dostęp do programu produkcyjnego Money Up Zależy nam na długotrwałej i solidnej współpracy z naszymi kontrahentami ,dzięki której będziemy czerpać obopólne korzyści. Tak więc jeśli masz pytania odnośnie posiadanego lub planowanego zobowiązania kredytowego, chcesz nawiązać współpracę, masz klientów z którymi trudno coś zrobić lub jesteś ograniczony do kilku ofert bankowych napisz lub zadzwoń a chętnie skonfrontujemy nasze oferty lub połączymy siły   725 423 393 Michal.butkiewicz@moneyup.pl  Pozdrawiamy zespół MoneyUp    
    • Przez tomrolnik
      witam , mam takie pytanie , brał ktoś może z was quada za dotacje unijne jako mikrociągnik? Wiem , że jest taka możliwość ale jestem ciekawy jak to wygląda w rzeczywistości . Może ktoś się spotkał z takim tematem i może sie wypowiedzieć . 
×