Skocz do zawartości

Polecane posty

Hoaming    0

Coraz rzadziej tu zaglądam ale widzę nic się nie zmieniło, kłótnie po staremu :D

Homaning już tu jeden był taki na forum co płakał, że zasady są nie równe ale chyba zrozumiał, że nie miał racji.

 

A Ty też odporny jesteś na argumenty, koledzy próbują Ci wytłumaczyć, że jak ty masz 15ha a w koło ludzie po 40-50 to Ty jesteś małorolny wobec nich i Tobie trudniej będzie dokupić ziemi. Jak ktoś ma 50ha to bez problemy Cię przebije w cenie za ha bo on może sobie na to pozwolić a Ty nie ;)

A taki rolnik co ma 15 ha na podkarpaciu przebije takiego co ma 5 bo jego będzie stać a małego nie.

 

posługujesz się domysłami i przypuszczeniami a ja kilka wiadomości wyżej napisałem o FAKTACH

 

gdyby to co piszesz było prawdą, to ceny ziemi w województwach o wyższej średniej byłyby WYŻSZE, a tak NIE jest!

 

czy elementarne sprawy do Ciebie nie trafiają?

 

Przepraszam, ale jedyną rzeczą która mnie irytuje to ignorancja i prezentowany poziom hipokryzji

 

i to nie jest dyskusja o tym CZY zasady są równe, bo EWIDENTNIE nie są, pytanie brzmi komu zależało żeby w jednym województwie dostało 90 osób, a w takim mazowieckim 1100?

Edytowano przez Hoaming

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marjanmeme    6

Witam,

mam pare pytan odnośnie biznesplanu. Mianowicie

1. Mam możliwość składania wniosku o dopłaty na 1.6ha ziemi przy czym jest to ziemia ugorowana. Wyrosły tam jakieś samosiejki brzozy itp. Generalnie ziemia praktycznie nie do uprawiania. Czy jest możliwość składania wniosku o dopłaty na taką ziemię i czy musze coś zmieniać w biznesplanie w związku z tym? P.S wiadomo już coś o tym "zazielenieniu"?

2. Chciałbym zasiać na 1ha ziemi 6 klasy łubin, gdyż od wieli lat sieje tam żyto i raczej plon jest mizerny (podobno mają być jakieś wyższe dopłaty do strączkowych). Czy musze zmieniać biznesplan i wpisywać ze bede siac łubin?

3. Od wielu lat uprawiamy ziemie od pewnego rolnika lecz w tym roku zmarł i trwają procedury spadkowe(rodzina sie kłóci jak to zwykle bywa). Składamy na te pare ha ziemi dopłaty lecz nie ma zadnej dzierżawy bo nie wiadomo z kim ją podpisać. Czy musze wpisywać w biznesplan tą ziemie czy moge poprostu skladac na nią dopłaty jak dotychczas moj ojciec?

 

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kabaczek89    1

 

 

posługujesz się domysłami i przypuszczeniami a ja kilka wiadomości wyżej napisałem o FAKTACH

 

gdyby to co piszesz było prawdą, to ceny ziemi w województwach o wyższej średniej byłyby WYŻSZE, a tak NIE jest!

 

czy elementarne sprawy do Ciebie nie trafiają?

 

Przepraszam, ale jedyną rzeczą która mnie irytuje to ignorancja i prezentowany poziom hipokryzji

 

i to nie jest dyskusja o tym czy zasady są równe, bo w EWIDENTNY sposób nie są, pytanie brzmi komu zależało żeby w jednym województwie dostało 90 osób, a w takim mazowieckim 1100?

Ale ci zal tylek sciska ze nie dostales. Jakbym nie dostal to bym nie plakal. Wez sie w garsc zioooom!;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

damianzbr    976

czego nie rozumiem to takiej zaściankowości.

Zrozum że moim/twoim konkurentem nie jest sąsiad za miedzą, tylko wszyscy producenci o takim samym profilu produkcji w Polsce, i dalej w unii europejskiej.

 

Wyznacznikiem trudności w nabywaniu ziemi określa jej cena (zasada popytu i podaży), obecnie jest tak samo ciężko w całym kraju.

 

Nie rozumiem również jak można myśleć że 2 rolników z taką samą produkcją w innych częściach kraju różni się pod względem zamożności. Ceny skupów płodów rolnych są podobne, cena ŚOR takie same, ceny nawozów takie same, ceny pracy najemnej identyczne, ceny produktów spożywczych identyczne, podatki też itd. itp.

 

gdzie tu różnice?

różnicowanie gospodarstw pod względem położenia, i dyskryminowanie tych mających dużych sąsiadów to największa wada obecnego naboru, która również w dłuższej perspektywie nie doprowadzi do powiększania średniej krajowej.

Widzę u kolegi postępy, bo już dostrzega i nawet odróżnia dwie kwestie. Teraz jeszcze tylko zrozum że ani razu nie mówiłem o opłacalności tylko możliwościach rozwoju.

I jak sam zauważyłeś ty ich nie masz, bo mało które 30 hektarowe gospodarstwo z obojętnie którego woj. stać kupić w jednym kawałku 50 ha po 50 tys zł. Jedyna droga w ich przypadku to dzierżawa i znowu ty, wśród obszarników nie będzie ci dane objąć tej dzierżawy. Idąc dalej, działki 1-2-4 ha które trafiają się na wolnym rynku do sprzedania tez nie są w twoim zasięgu, jak to mówią nie dla psa kiełbasa. Z uwagi na to, że sąsiadujesz z obszarnikami, a oni sąsiadują z tą działką z wolnego rynku będą twoją ofertę podbijać za każdym razem o 5000 zł aż w końcu odpuścisz i jej nie kupisz.

 

A w takim mazowieckim jak kolega kabaczek napisał, ma 14 ha, bez problemu dzierżawi 16 ha i prawdopodobnie jeżeli trafiła by się działka 1-2-4 ha do sprzedania kupi ją spokojnie za gotówkę gdyż nikt nie będzie się licytował o jakieś ,,piochy''

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

posługujesz się domysłami i przypuszczeniami a ja kilka wiadomości wyżej napisałem o FAKTACH

 

gdyby to co piszesz było prawdą, to ceny ziemi w województwach o wyższej średniej byłyby WYŻSZE, a tak NIE jest!

 

czy elementarne sprawy do Ciebie nie trafiają?

 

Przepraszam, ale jedyną rzeczą która mnie irytuje to ignorancja i prezentowany poziom hipokryzji

 

i to nie jest dyskusja o tym CZY zasady są równe, bo EWIDENTNIE nie są, pytanie brzmi komu zależało żeby w jednym województwie dostało 90 osób, a w takim mazowieckim 1100?

 

 

Bo ceny ziemi tam gdzie są obszarnicy są wyższe. U mnie można kupić po 15 -20 tys/ha. Są rejony gdzie płacą po 60-100 tys. Gospodarstwo 20 ha nie kupi 5ha po 70 tys ale taki co ma 200 ha bez problemu. Dlatego jak już niejednokrotnie wspomniano kolego: nie masz możliwości rozwoju bo masz dużych sąsiadów i zanim powiesz: 20 tys/ha oni dają 60 tys.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
k0b    5

Widzę u kolegi postępy, bo już dostrzega i nawet odróżnia dwie kwestie. Teraz jeszcze tylko zrozum że ani razu nie mówiłem o opłacalności tylko możliwościach rozwoju.

I jak sam zauważyłeś ty ich nie masz, bo mało które 30 hektarowe gospodarstwo z obojętnie którego woj. stać kupić w jednym kawałku 50 ha po 50 tys zł. Jedyna droga w ich przypadku to dzierżawa i znowu ty, wśród obszarników nie będzie ci dane objąć tej dzierżawy. Idąc dalej, działki 1-2-4 ha które trafiają się na wolnym rynku do sprzedania tez nie są w twoim zasięgu, jak to mówią nie dla psa kiełbasa. Z uwagi na to, że sąsiadujesz z obszarnikami, a oni sąsiadują z tą działką z wolnego rynku będą twoją ofertę podbijać za każdym razem o 5000 zł aż w końcu odpuścisz i jej nie kupisz.

 

A w takim mazowieckim jak kolega kabaczek napisał, ma 14 ha, bez problemu dzierżawi 16 ha i prawdopodobnie jeżeli trafiła by się działka 1-2-4 ha do sprzedania kupi ją spokojnie za gotówkę gdyż nikt nie będzie się licytował o jakieś ,,piochy''

 

Oj, ciężko już znaleść nawet w takim mazowieckim rejon gdzie 14 hektarowe gospodarstwo bez problemu wydzierżawi te 16ha. I wcale nie muszą tą być obszarnicy, a zwykli rolnicy po 30-40ha, którzy wiąża przyszłość z rolnictwem, rozwijają się i gdy takich jest dużo w rejonie też są konkurencją i potrafią płacić po 30-40tys. za te "piochy".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PS1    0

5 pkt za szkoły + 5pkt za bezrobocie + (mniej niż 5pkt jeżeli nie ma śreniej krajowej ale deklaruje jej osiągnięcie w 3 lata) = mniej niż 15 pkt, czyli jest poza listą.

 

a dlaczego "mniej niż 5 pkt " za ziemię ? średnia krajowa dla tych "wyróżnionych " to 10 pkt czyli jeśli ma mniejsze gospodarstwo niż średnia krajowa a większe niż średnia wojewódzka to może mieć od 5 do 10 pkt czyli jest tak jak pisałem może być na liście .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wernicjusz    0

damianzbr

 

Widzę, że wreszcie znalazłeś swoje powołanie :D .

Jeszcze wytłumacz niewiernym, że jedynym bogiem jest Allach... . B)

Edytowano przez wernicjusz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sony87    0

 

 

Średnia w Niemczech i Francji to grubo ponad 40 ha, w całej unii ponad 25ha. Mam wielką nadzieję że dla nikogo nie jest tajemnicą, że opłacalność i potencjał wzrasta wraz z powiększeniem areału. Jak będziemy z nimi konkurować w momencie kiedy pieniądze z programów trafiają do gospodarstw 10ha-15ha przedłużając ich agonię, a pomijane są te 20ha-25ha które mają potencjał do konkurowania na wspólnym rynku jakim jest unia europejska??

 

hiszpania w ekspresowym tempie zwiększa średnią, jeżeli te programy będą usilnie kierowane w kilka województw, to możemy się obudzić z ręką w nocniku.

 

Może da się wegetować na 10ha, ale gdzie tu miejsca na dynamiczny rozwój? w tym naborze pieniądze zostaną rozdane gospodarstwom po 10ha-15ha zamrażając areał który powinien być scalany, to jest kontrproduktywne i przeciwne założeniom o powiększaniu tej średniej.

 

nie podałeś ŻADNEGO argumentu, bo co to za argument, że na zachodzie jest inaczej, to wiem, ale czy lepiej ?

Polska jest potęgą jeśli chodzi o produkcję owoców takich jak: jabłka (czołówka w świecie), wiśnie i porzeczka (chyba I miejsce na świecie dla obu), malin (II miejsce) i innych.

Czy wg Ciebie zawdzięczamy to wielkoobszarowym gospodarstwom ?

Piszesz o mentalności na polskiej wsi, a wygląda na to, że opisujesz siebie, bo chyba nie wychyliłeś się poza swój powiat i myślisz, że cała Polska produkuje tak jak Ty czy Twój sąsiad.

PS. ja też mogę rzucić "zachodnim" przykładem - poczytaj trochę o uprawach w południowym Tyrolu (zwróć uwagę na wielkość gospodarstwa).

rolnictwo to nie tylko pszenica i rzepak, nie trzeba mieć kilkudziesięciu ha żeby godnie żyć.

Pomyśl : 1 rolnik na 50 ha kupi duży ciągnik za 300 tys, utrzyma z tych 50 ha jedną rodzinę, natomiast 5 mniejszych (po 10ha) kupi 5 ciągników po 100tys, utrzyma 5 rodzin. Pomyśl ile więcej zyska gospodarka kraju w przypadku tej drugiej opcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam swoich 14ha z 16ha dzierzawy czyli lacznie kolo 30ha mieszkam na mazowszu, produkuje mleko ok 90tys 19krów młodziezy 24 sztuki i nie narzekam;)

To ja ci powiem tak mam 6ha ornej i 8 ha łąk i utrzymuję ok 55 sztuk z czego 6 to mamki i jałówki na mamki a reszta to opasy i planuję dostawić więcej mamek i z 15 opasów :P a ten co pisze że z tylu ha się nie da wyżyć tylko się wegetuje to naprawdę musi mało wiedzieć o ekstensywnym gospodarowaniu, jest dużo gospodarstw mojej wielkości które idą w stronę całkowitej likwidacji ale to nie dlatego że się nie da tylko dlatego że się nie chce lub też alkohol zrobił swoje, pomoc małym gospodarstwom też się należy, ja się niestety nie załapałem trudno takie życie, jestem z kujawsko pomorskiego i myślę że jak bym miał z 30 ha to bym dostał :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hoaming    0

Widzę u kolegi postępy, bo już dostrzega i nawet odróżnia dwie kwestie. Teraz jeszcze tylko zrozum że ani razu nie mówiłem o opłacalności tylko możliwościach rozwoju.

I jak sam zauważyłeś ty ich nie masz, bo mało które 30 hektarowe gospodarstwo z obojętnie którego woj. stać kupić w jednym kawałku 50 ha po 50 tys zł. Jedyna droga w ich przypadku to dzierżawa i znowu ty, wśród obszarników nie będzie ci dane objąć tej dzierżawy. Idąc dalej, działki 1-2-4 ha które trafiają się na wolnym rynku do sprzedania tez nie są w twoim zasięgu, jak to mówią nie dla psa kiełbasa. Z uwagi na to, że sąsiadujesz z obszarnikami, a oni sąsiadują z tą działką z wolnego rynku będą twoją ofertę podbijać za każdym razem o 5000 zł aż w końcu odpuścisz i jej nie kupisz.

 

A w takim mazowieckim jak kolega kabaczek napisał, ma 14 ha, bez problemu dzierżawi 16 ha i prawdopodobnie jeżeli trafiła by się działka 1-2-4 ha do sprzedania kupi ją spokojnie za gotówkę gdyż nikt nie będzie się licytował o jakieś ,,piochy''

 

Bo ceny ziemi tam gdzie są obszarnicy są wyższe. U mnie można kupić po 15 -20 tys/ha. Są rejony gdzie płacą po 60-100 tys. Gospodarstwo 20 ha nie kupi 5ha po 70 tys ale taki co ma 200 ha bez problemu. Dlatego jak już niejednokrotnie wspomniano kolego: nie masz możliwości rozwoju bo masz dużych sąsiadów i zanim powiesz: 20 tys/ha oni dają 60 tys.

 

i to miałby być jedyny powód takiej dystrybucji środków? wyczuwam brak jakiegokolwiek argumentu.

 

jeden z was pisze że w mazowieckim ziemia jest bardzo tania i dostępna , kosztuje 15-20 tys, drugi że w zachodniopomorskim obszarowcy przebijają każdego rolnika to niebotycznych sum co pozwala sądzić że jest tam najdrożej w Polsce. Panowie nie wiem czy wynika to z braku wiedzy czy jest to próba manipulacji, ale kompromitujecie się na całego bo są to rzeczy które można łatwo sprawdzić.

zachodnuiopomorskie - 23 tys za ha

mazowieckie - 29 tys za ha

http://www.arimr.gov.pl/dla-beneficjenta/srednie-ceny-gruntow-wg-gus.html

 

nawet jeżeli wasza wizja byłaby prawdziwa(oczywiście nie jest) to w najmniejszym stopniu nie powinno mieć to wpływu na dyskryminacje niektórych gospodarstw.

 

jeżeli wspólnie nie możemy znaleźć żadnego sensownego argumentu przemawiającego za sensownością punktowania inaczej takich samych gospodarstw w innym położeniu, to dlaczego ktoś to z sukcesem lobbował? przecież to kompletnie nie trzyma się kupy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zyher    0

Wraca człowiek z pola, wchodzi na agrofoto i oczy przeciera ze zdumienia - Hoaming znowu o tym samym... Nie masz co robić na tych swoich 20 ha? Idź, obrób w polu i skończ, za przeproszeniem, pier**lić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Optimus    2

Dajcie na luz bo już tego forum nie da sie czytać zero treści tylko przepychanki,, zresztą zaraz znajdzie sie mądry i powie to nie czytaj jak nie ma czego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

 

i to miałby być jedyny powód takiej dystrybucji środków? wyczuwam brak jakiegokolwiek argumentu.

 

jeden z was pisze że w mazowieckim ziemia jest bardzo tania i dostępna , kosztuje 15-20 tys, drugi że w zachodniopomorskim obszarowcy przebijają każdego rolnika to niebotycznych sum co pozwala sądzić że jest tam najdrożej w Polsce. Panowie nie wiem czy wynika to z braku wiedzy czy jest to próba manipulacji, ale kompromitujecie się na całego bo są to rzeczy które można łatwo sprawdzić.

zachodnuiopomorskie - 23 tys za ha

mazowieckie - 29 tys za ha

http://www.arimr.gov...tow-wg-gus.html

 

nawet jeżeli wasza wizja byłaby prawdziwa(oczywiście nie jest) to w najmniejszym stopniu nie powinno mieć to wpływu na dyskryminacje niektórych gospodarstw.

 

jeżeli wspólnie nie możemy znaleźć żadnego sensownego argumentu przemawiającego za sensownością punktowania inaczej takich samych gospodarstw w innym położeniu, to dlaczego ktoś to z sukcesem lobbował? przecież to kompletnie nie trzyma się kupy.

 

Sadownicy i Warszawa podbijają ceny w Mazowieckim. Niektóre województwa miały więcej pkt bo chyba zgodzisz się ze mną że łatwiej jest kupić ziemię w rejonie gdzie występują 3-5 hektarowcy w przeważającej liczbie niż tam gdzie jeden mały otoczony jest kilkoma obszarnikami? Dlatego lepiej dać 100 tys temu co ma 10ha i może dokupić kolejne 5 ha niż temu co ma 20 i o zakupie gruntu może pomarzyć. W tych województwach widać szansę na rozwój a u Ciebie marna wegetacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
k0b    5

@pawelol111 nie tylko sadownicy i warszawa, nie wiem jak u Cb ale przejedź się w rejony ciechanowa czy przasnysza, czy nawet płocka. Pod płockiem w przetargach arimr ziemia przekroczyła 100tys./ha. Nie ma co tak generalizować, zasady były znane, nie da się ich idealnie ułożyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wezyren    0

Witam

 

Troche abstrach*jac od wojen kto powinien a kto nie.

 

Panowie, ja musze niestety uzupelnic wyksztalcenie bo mi zabraklo kilku miesiecy na stanowisku.

No i teraz kombinuje jak to zrobic najefektywniej.

Podyplomowka - szkoda kasy, nic sie nie naucze, jedyny plus to studentki

R.3 - 3 bite semesty i egzamin zewnetrzny, darmowo

 

Jest jakis specjalista oprocz PS1 ktory ma dobre patenty ?

Widze ze jest jakis kurs na pszczelarza ale prawie nigdzie nie prowadza, moze ktos slyszal o tym R3 ale w formie e-lerningu zeby nie przesiadywac 12h w szkole udajac ze efektycznie cos chłonę.

 

Jesli ktos ma jakies przemyslenia to smialo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
freetaxi    169

Ogólnie to z tych 750 stron jakby okroił z niepotrzebnych pytań, konwersacji to by zamknął temat w 200 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KACZOR1984    1

dostał już ktoś decyzje??

 

Tak - wczoraj znalazłem awizo w skrzynce, dziś z samego rana na pocztę i jest decyzja o przyznaniu. Świętokrzyskie, miejsce 36xx

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×