Skocz do zawartości
Ursusc385

Wydmuchuje olej

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Olej

Wiadomość z agroFakt.pl

cosmos    1

Ok dzięki, pytam bo sam się zastanawiam nad kapitalką, i np w Motoremie wychodzi trochę drożej taka usługa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matey    427

Zbigi, to nie robi 1 facio tylko przyjeżdża cała firma z profesjonalnym sprzętem. Ten ciągnik (tego Pana co robił remont) dostaje w dupe, bo robi w lesie. A co do mtg nie pytałem.

 

Silnik jest już dość słaby, dawno remontu nie było, na dodatek strasznie ciężko pali. Oleju nie wlewamy dużo bo i tak wszystko wyleci. Na korku nie widać śladu oleju (po bronowaniu a się kurzyło jedynym "zaolejonym" miejscem była sprężarka. Reszta była w kurzu :/).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbigi123    4

No to nawet jesli pryzjedzie cala ekipa to nie zrobią tego tak dokładnie w domowych warunkach nawet przez cały tydzień, a tu mowa o trzech godzinach. Zeby zrobić dobry remont to trzeba mieć komputer (czy coś takiego) zeby prześwietlić blok i sprawdzić co trzeba dokładnie zrobic i czy blok jest dobry, do tego jakąś dobrą tokarnie, no i hamownie, a wątpie zeby ci przywieźli hamownie do domu :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tadeusz1212    2

Ja tam remonty generalne w domu nie wierze. U swojej "60" robiłem dwa razy i po roku czasu to samo. W końcu pojechałem do Koła do specjalnej firmy która zajmuję sie naprawą i sprzedazą silników do ciągników rolniczych. Dałem im stary silnik, zepsuty i dołożyłem okolo 2500 zł (dokładnie nie pamiętam) i wziałem nowy silnik (po regeneracji). Problemy znikły od razu. Osiem lat i żadnej awari ( teraz uszczelka pod głowicą do wymiany i wtryski były robione ), mniej pali i jest o 100 razy mocniejszy. Więc remontów w domu nie polecam to nie jest to jak w jakimś zakładzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matey    427
Ja tam remonty generalne w domu nie wieże. U swojej "60" robiłem dwa razy i po raku czasu to samo. Wkońcu pojechałem do Koła do spocjalnej firmy która zajmuję sie naprawą i sprzedarzą silników do ciągników rolniczych. Dałem im stary silnik, zepsuty i dołożyłem okolo 2500 zł ( dokładnie nie pamiętam ) i wziołem nowy silnik ( po regeneracji ). Problemy znikły od razu. Osiem lat i żadnej awari ( teraz uszczelka pod głowicą do wymiany i wtryski były robione ), mniej pali i jest o 100 razy mocniejszy. Więc remontów w domu nie polecam to nie jest to jak w jakimś zakładzie.

 

Tóż to ja mówie, że remont zrobi firma u siebie (dziś się dowiedziałem na 100%) W jakim województwie jest ta firma ? Nie wiem chyba trzeba będzie kapitalke robic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

powiem tyle. jesli się umie zrobic remont, ma pojęcie o remontach to mozna spokojnie zrobić remont gdy posiada sie dobry warsztat + dobrego mechanika.

jedyną ważną sprawą jest to zeby blok nie był uszkodzony i zeby nie oszczędzać na wszystkim.

i część rzeczy trzeba zawiezc do serwisu bo np pompy paliwowej nikt nie zregeneruje we wlasnym zakresie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matey    427

Właśnie, że u nas mechaników nie ma.. Chyba tak zrobimy z tym silnikiem , że damy go tej firmie do regeneracji (chyba ze namowie ojca na bizona) Sprężarka wydmuchuje olej przez ten korek jednak..znakiem tego ze silnik do roboty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mimcio    2
Ja tam remonty generalne w domu nie wierze. U swojej "60" robiłem dwa razy i po roku czasu to samo. W końcu pojechałem do Koła do specjalnej firmy która zajmuję sie naprawą i sprzedazą silników do ciągników rolniczych. Dałem im stary silnik, zepsuty i dołożyłem okolo 2500 zł (dokładnie nie pamiętam) i wziałem nowy silnik (po regeneracji). Problemy znikły od razu. Osiem lat i żadnej awari ( teraz uszczelka pod głowicą do wymiany i wtryski były robione ), mniej pali i jest o 100 razy mocniejszy. Więc remontów w domu nie polecam to nie jest to jak w jakimś zakładzie.

 

Dlaczego nie my ostatnio (3 lata temu) robiliśmy w domu. Szlif wału oczywiście zrobiony przez firmę. Zmieniniśmy tuleje, tłoki, pierścienie oraz dźwigienki zaworów i do dzisiaj chodzi bez zarzutów, nie ma żadnych wycieków.

A rocznie stukamy nim ponad 450 mth. I jeszcze powinien pochodzić kolejne 3 lata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kat    7

Nasze 355 już koło 4000Mth od ostatniego remontu zrobiła. Silnik chodzi jeszcze dobrze. Ale pompa paliwowa mogła by już być zmieniona. Ojciec sam robił remont. Wszystko poza pompą oczywiście B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matey    427

Odświeżam temat :D.

 

Silnik był robiony dwa lata temu, także nie wiem czy mechanik spierniczył robote czy to jeszcze coś innego :/

 

Wie ktoś może dlaczego w zime nie chce zapalić dopóki nie zaleje gorącą wodą ? Kręci kręci ale nie zapali..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin974    25
Odświeżam temat :D.

 

Silnik był robiony dwa lata temu, także nie wiem czy mechanik spierniczył robote czy to jeszcze coś innego :/

 

Wie ktoś może dlaczego w zime nie chce zapalić dopóki nie zaleje gorącą wodą ? Kręci kręci ale nie zapali..

pompa paliwowa B)

albo wtryski do kitu albo zawory nie wyregulowane :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Odświeżam temat :D.

 

Silnik był robiony dwa lata temu, także nie wiem czy mechanik spierniczył robote czy to jeszcze coś innego :/

 

Wie ktoś może dlaczego w zime nie chce zapalić dopóki nie zaleje gorącą wodą ? Kręci kręci ale nie zapali..

A przy jakim mrozie ci niepali?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matey    427

Pompa jest nowa, właśnie ma mechanik popatrzeć na rozrząd ale sie wybiera jak sójka za morze..

 

@Cazal

 

Okolice 0 stopni i juz są problemy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nasza c 360 jak była nowa to do - 10 stopni paliła bez ciepłej wody, niżej już nie :D Jak ma palić na mrozie na płynie to silnik musi być w bardzo dobrym stanie, najważniejsze jest dobre sprężanie i układ wtryskowy, inaczej można kręcić bez końca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

U mie do -5 to jeszcze zapali ale poniżej to już są problemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz1515    1
ja sądzę że olej jest wydmuchiwany przez korek wlewowy oleju z powodu nie szczelnych pierścieni. Trudno mi powiedzieć bo nie widziałem tego ciągnika, ale sądzę ze raczej to będzie to .Dodaj jakieś szczegóły, czy silnik bierze dużo oleju, czy jest silny, jak tam z ciśnieniem oleju i dymem.

ja mam podobny problem bo wydmuchuje mi przez korek wlewu ale małą ilość, zdawało mi sie ze po prostu za duże ciśnienie jest ustawione ;)

aha jeszcze jedno silnik kopci troche na siwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damik    0

witam :) Mam taki problem przy c-360. Wylatywał mi olej na łączeniu kolektora z tłumikiem dość spore ilości i wszystko skapywało na zbiornik powietrza. Głowica byla po regeneracji , ale kazali sprawdzic to odalem z powrotem i zawieszał sie zawór( i jednak na prowadnicy leciał olej) i dali drugą i działało wszystko ok ( 3 dni ) :)( Teraz znowu leci olej na drugiej Głowicy powiedzcie co może być??? jak wszystkie były po regeneracji bo robilem kapitalny wszystkiegoi. MAM takie pytanie czy może to być spowodowane BO TE POPYCHACZE zaworów są mocno luźne i podczas pracy strasznie hałasują czy one mogą psuć głowicę ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×