przemek89k

Perliczki hodowla

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
przemek89k    0
Napisano (edytowany)

Cześć,

chciałbym uzyskać od was odpowiedzi na kilka pytań dotyczących hodowli perliczek.

W zeszłym tygodniu kupiłem 6 perliczek, z czego jak się okazało gdy dojechałem na miejsce 1 nie żyła, następnego dnia kolejna padła - co może być przyczyną? Właściciel od którego kupowałem powiedział, że one są bardzo wrażliwe i padły na zawał - perliczki mają 4 tygodnie.

Kupiłem im specjalną lampę do nagrzewania i wstawiłem do zamkniętej klatki jak na zdjęciu:

9be8aad7ec271bbfmed.jpg

Moje pytania:

1. Ile czasu trzymać je w tej klatce i nagrzewać?

2. Czy mogę je trzymać później razem z kurami w kurniku? Kiedy najwcześniej może to nastąpić?

3. Czym je karmić?

 

Edytowano przez przemek89k

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik200598    356

Jeśli to perliczki brojlery to w tej klatce można je trzymać aż do zabicia czyli jeszcze ze dwa miesiące, choć chyba ciasno tu trochę będą mieć później. Co do lampy zależy jak masz w tym pomieszczeniu ciepło. Moje mają już 4 tygodnie skończone (kupiłem jak miały dwa) i planuję już przestać im grzać bo mam ciepło w pomieszczeniu (koło 20 stopni całą dobę). W zasadzie można je z kurami trzymać tylko pióra na skrzydłach trzeba przycinać bo lubią latać, za jakieś 3 tygodnie bym je do kur wpuścił. Ja swoje perlice których nie wypuszczam na zewnątrz karmię do 4 tygodnia samą paszą dla kurcząt, później przez tydzień dodaję jej coraz mniej a coraz więcej zboża (kukurydza, pszenica, jęczmień) i trochę paszy dla brojlerów kurzych. Po 5 tygodniu życia dostają samo zboże i kukurydzę i trochę paszy. Co do zdychania bywa. Ja w tym roku kupiłem 17, jedna zdechła, poprzednie lata przy zakupie 14-15 sztuk to jedną-dwie trzeba liczyć na straty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemek89k    0

Gdzieś czytałem, chyba na tym forum, że młodym można podać gotowane na twardo jajko posiekane, lub biały ser...

A ty je wypuszczasz na zewnątrz, czy trzymasz w zamknięciu cały czas do zabicia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Rolnik200598    356

Ja nie wypuszczam bo ja mam brojlery a nie zwykłe perliczki. Brojler ma mięsa koło 1,80kg po zabiciu a koguta zwykłej perliczki nie widziałem żeby miał więcej niż 1,10-1,20kg mięsa.

Nie daję żadnych białych serów, gotowanych jajek. Samo zboże i trochę paszy. Ziemniaków parowanych nie chcą jeść to nie dostają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemek89k    0

Zastanawiam się jeszcze nad jedną rzeczą, czy mógłbym do tej klatki którą widać na pierwszym zdjęciu dokupić 2 kurczęta brahmy olbrzymiej (1-2 tygodniowe) i trzymać je razem z perliczkami? Czy perliczki by im coś zrobiły?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Dacs98
      Witam, przymierzam się do hodowli przepiórek w systemie klatkowym na jajka. Chcę zacząć od 1000-2000 szt i z upływem czasu powiększać hodowlę. Jajka będę sprzedawał głównie na kilogramy (mam zbyt). Martwi mnie natomiast fakt że w innych krajach zaczynają się likwidacje hodowli klatkowej ( w USA w niektórych stanach do 2022r, w Niemczech chyba do 2025r itp). Czy ktoś kto zajmuję się hodowlą klatkową drobiu i ma lepsze informacje jak to będzie wyglądać mógłby napisać czy warto wchodzić w ten biznes bo nie chciałbym za chwilę złomować klatek na które trzeba wyłożyć duże sumy. Tak w ogóle to wiecie może czy ktoś w Polsce prowadzi hodowle towarową przepiórek na jajka w systemie ściółkowym albo wolno wybiegowym? Bo ja osobiście znam tylko hodowlę klatkowe i nie wyobrażam sobie zbytnio jak trzymać kilka-kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy przepiórek na ściółce, o wolnym wybiegu już nie wspominając.
      Dzięki za odpowiedzi
    • Przez Daniipeee
      Witam, jestem nowy na forum więc Cześć wszystkim , wracając do sedna sprawy, Chciał bym zacząć hodować kury nioski ok.1000 szt. Do dyspozycji mam stara stodole która można przerobić na kurnik wymiary ok 12mx25m. Do dyspozycji mam 1ha łąki granicząca ze stodoła na wybieg i 5ha na zasianie. Chciał bym dowiedzieć się coś na temat hodowli , opłacalności, wymaganiami, pozwoleniami, i czy warto, na koniec dodam tylko ze nie mam doświadczenia w rolnictwie. Lecz mam zapał i chęci. Proszę o wyrozumiałość 
      pozdrawiam DM
    • Przez wojtf23
      Witam. Ten temat może pomóc komuś kto będzie chciał kupić jaja lęgowe na OLX. Możecie również sami dodawać innych oszustów pseudo hodowców którzy oszukują na jajach lęgowych.
       
      Mój pierwszy oszust to Pan który oferuje się jako hodowca i ma ponad 30 odmian samych kur. Oferuje jaja z miasta JAROCIN, PLESZEW albo Dobrzyca. jego nick na OLX to HODOWCA albo MICHAŁ albo ptaki ozdobne dobrzyca. NR. TEL. 606 662 122 Zamówiłem 60 jaj u tego Pana. Otrzymałem paczkę oczywiście Bardzo ładnie zapakowana. ALE z pośród 60 jaj w pudełkach 2 jaja były pęknięte. Jedno tak pęknięte że się wylało. Nie wiem ile to jajo mogło mieć ale tak śmierdziało że zawaliło całą kuchnię tym smrodem. Drugie miało pękniętą skorupkę. Jaja były brudne jak by w gniazdach w ogóle nie wymieniano ściółki. Nie przejąłem się tymi dwoma jajami  bo jeszcze 58 zostało.
       
      Z 58 jaj tylko 10 się wykluło, 2 zamarły a reszta jaj nie zalężonych.
       
      Zapłacone za 60 jaj 290 złotych.
       
      Zrozumiał bym jakby powiedział że nie jest na 100% pewny że są zalężone i przy takiej ilości dołoży z 10 jaj. A ceny tych jaj nie były by raz większe jak u innych na OLX.
       
      Teść zamówił u zwykłego gościa 10 jaj Cochina olbrzymiego. Gość przysłał 14 jaj na wypadek jak by były puste. Z wylęgu wyszło 12 z czego 3 padły. Moim zdaniem to jest hodowca a nie jak inni PSEUDO Hodowcy.
    • Przez karol91
      Witam, ze względu na rozprzestrzeniający się ASF coraz poważniej zastanawiam się nad spróbowaniem swoich sił w hodowli kaczek pekin. Dysponuję starszymi budynkami na półruszcie oraz niedawno dobudowaną tuczarnią na 200 sztuk tucznika na pełnym ruszcie. Trochę poczytałem zarówno o rasie jak i o wymaganiach. Lecz mam kilka pytań.
      -Gdzie zaopatrujecie się w pisklęta ? 
      - Jaka jest minimalna ilość po jaką ubojnie chcą przyjeżdżać ? 
      - Jak spisują się ruszta pod kaczkami ? 
      - Oraz co z obcinaniem pazurów ?  Czy to jest jakiś wymóg danej ubojni ? Czy standardowa czynność ? 
      Dodam, że jestem z województwa Łódzkiego :) 
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj