News
yacenty

Skracanie zbóż ozimych w warunkach nadmiernie rozkrzewionych łanów i niskich temperatur

Polecane posty

yacenty    1217

Link do pokoju konferencji: https://agrofoto.clickmeeting.com/skracanie-zboz-ozimych-2020/

#Zostanwdomu weź udział w szkoleniu online

Drodzy!

Sytuacja epidemiologiczna w kraju nie daje dziś możliwości organizacji bezpośrednich spotkań z doradcami terenowymi. Dlatego wychodzimy z inicjatywą  i wspólnie z firmą BASF Agro organizujemy dla Was otwarte i bezpłatne szkolenie online w formie webinarium. Zachęcamy do wzięcia udziału.

BASF_Webinarium_600x600.jpg

Jaki będzie temat?

Skracanie zbóż ozimych w warunkach nadmiernie rozkrzewionych łanów i niskich temperatur

Kiedy się odbędzie?

Czwartek (26.03.2020) godzina 20:00

Kto je poprowadzi?

Rafał Maras, ekspert z firmy BASF.

Gdzie będzie zorganizowane?

Portal Agrofoto.pl, przechodząc w link poniżej znajdziesz się w pokoju webinarium:

https://agrofoto.clickmeeting.com/skracanie-zboz-ozimych-2020/

Jak będzie przebiegać?

Nasze szkolenie będzie podzielone na 3 bloki tematyczne. Każdy blok zakończony będzie czasem na  zadawanie pytań do naszego eksperta i uzyskania odpowiedzi z jego strony odpowiedzi.

Czego będzie dotyczyć?

Skracania zbóż ozimych w warunkach nadmiernie rozkrzewionych łanów i niskich temperatur.  Ekspert z firmy BASF opowie o aktualnej sytuacji polowej i pogodowej oraz możliwości wykonywania zabiegów skracania.


Załóż słuchawki, usiądź wygodnie w fotelu, wejdź w link poniżej i posłuchaj rad eksperta.

[Webinarium dot. skracania zbóż ozimych]

https://agrofoto.clickmeeting.com/skracanie-zboz-ozimych-2020/

Zostań w domu, dowiedz się więcej o skracaniu zbóż ozimych!

Wspólnie z firmą BASF Agro zapraszamy do udziału w naszym szkoleniu!

26 marca o godzinie 20:00

Do usłyszenia!

#zostanwdomu

  • Like 3

Pozdrawiam YacentY
Drogi użytkowniku - zapamiętaj sobie, nie ponoszę odpowiedzialności za posty innych użytkowników serwisu - odpowiadam tylko za siebie!!!

Ceny Nawozów
Najprostsza karta pola: www.AgroDzienniczek.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yacenty    1217

Link do zapisu konferencji

 


Pozdrawiam YacentY
Drogi użytkowniku - zapamiętaj sobie, nie ponoszę odpowiedzialności za posty innych użytkowników serwisu - odpowiadam tylko za siebie!!!

Ceny Nawozów
Najprostsza karta pola: www.AgroDzienniczek.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yacenty    1217

Dzień dobry państwu, dzień dobry wszystkim. Ja nazywam się Rafał Maras. W BASF-ie zajmuje się herbicydami, regulatorami wzrostu i zaprawami nasiennymi. I nasze dzisiejsze spotkanie, które, jak powiedział Jacek, potrwa około godziny, będzie poświęcone właśnie regulatorom wzrostu, a konkretnie skracaniu zbóż w warunkach nadmiernie rozkrzewionych łanów, czy mocno rozkrzewionych łanów oraz niskich temperatur, które w ostatnich dniach spotykamy praktycznie na terenie całego kraju.

Po poszczególnych blokach będę odpowiadał na państwa pytania, natomiast myślę, że część z odpowiedzi na pytania, które państwa nurtują, będą zawarte w prezentacji, którą państwo widzą przed sobą.

Na samym początku powiedzmy sobie trochę o aktualnej sytuacji polowej i o tym co spotkaliśmy wczesną wiosną na swoich polach. Żeby znaleźć przyczynę tego dlaczego plantacje w tym momencie wyglądają jak wyglądają, trzeba się cofnąć pamięcią do ubiegłego roku, do września, października. To był rok suchy, jesień była bardzo długa i zimy, można powiedzieć, że praktycznie nie było. Zboża były w większości siane terminowo, we wrześniu, w październiku, nawet po późnych przedplonach, bo kukurydza na niektórych częściach kraju schodziła z pól na tyle wcześnie, że praktycznie można było po kukurydzy nawet zasiać pszenicę w optymalnym terminie agrotechnicznym. To wszystko spowodowało, że zboża krzewiły się bardzo mocno, weszły w okres zimowy, powiedzmy, w grudniu już bardzo mocno rozkrzewione. I zdarza się, że w tym momencie wczesną wiosną z 1 ziarniaka pszenicy mieliśmy 4-6, a nawet 8 źdźbeł, bo i takie plantacje widziałem. Więc można powiedzieć, że zboża były bardzo dobrze rozkrzewione, a w niektórych sytuacjach, w niektórych wypadach przekrzywione, czy nadmiernie rozkrzewione. To niosło za sobą, dawało pewien potencjał, ale z drugiej strony niosło za sobą pewne zagrożenia, czy pewne elementy, na które trzeba wrócić uwagę przy prowadzeniu takiego łanu. Proszę państwa, długa i ciepła jesień oraz tak naprawdę brak zimy, bo tak to trzeba powiedzieć, spowodowały również że mamy w tym momencie wysoki stopień porażenia chorobami grzybowymi. Te zdjęcia, które państwo widzą, są z południa kraju, konkretnie z województwa opolskiego. To jest jęczmień ozimy, zdjęcie sprzed około 3 tygodni od jednego z moich byłych klientów i dobrych znajomych, z dużego gospodarstwa. Ten jęczmień był na standardowej zaprawie nasiennej, no i jak państwo widzą, duża presja w tym momencie rdzy, również plamistości siatkowej, mączniaka prawdziwego, całego systemu chorób podstawy źdźbła, to jest to, co faktycznie można spotkać na dużej części pól, szczególnie w wypadku wczesnych siewów. I to niewątpliwie jest rzecz, na którą trzeba zwrócić uwagę podejmując decyzję o ochronie, czy o konkretnym postępowaniu w najbliższym czasie. Biorąc pod uwagę to co już za nami, myślę o warunkach pogodowych oraz to co przed nami, trzeba zwrócić uwagę na kilka elementów. Ja pozwoliłem sobie tutaj wrzucić na slajd do prezentacji prognozowaną pogodę w najbliższym czasie dla takich trzech rejonów kraju. Dla południa, tutaj południe reprezentuje Wrocław. Dla Polski, powiedzmy, centralnej, tą lokalizację reprezentuje w tym wypadku Poznań. I Toruń dla Polski, powiedzmy, centralno-północnej czy północnej. Widać tutaj dosyć dokładnie jedną rzecz, że praktycznie w całym kraju w ostatnim czasie mieliśmy dosyć znaczne spadki temperatur, zarówno dzień, jak i w nocy. Praktycznie wszędzie występowały przymrozki, a wiem od moich znajomych, którzy prowadzą gospodarstwa, że zdarzały się tereny, na których te przymrozki spadały, czy osiągały nawet -10 stopni. Myślę tutaj chociażby o terenach podgórskich, gdzie faktycznie takie temperatury były osiągane. W najbliższych kilku dniach zapowiadane jest chwilowe ocieplenie, temperatury mogą osiągać kilkanaście stopni, począwszy od jutra, poprzez sobotę, niedzielę i w nocy nie spadać poniżej 0. I potem ponownie mamy spadki temperatur od poniedziałku, również z przymrozkami na przeważającej części kraju. I tutaj można sobie zadać pytanie, co w tym wypadku robić? Czy stosować regulatory wzrostu? Fungicydy? Być może herbicydy, bo przecież w wielu przypadkach plantacje wymagają poprawek herbicydowych i takie telefony też odbieram. Czy jednak takich zabiegów nie robić, z uwagi na tą pogodę, która jest. Ja na to pytanie może odpowiem później, na razie niech wystarczy to omówienie aktualnej sytuacji. Proszę państwa, takie spadające temperatury są wyzwaniem, zarówno dla roślin, które przeżywają stres, jak i dla państwa, dla właścicieli gospodarstw, dla ludzi związanych z rolnictwem, dlatego że nurtujące nas w tym momencie pytania, są jak najbardziej zasadne. To znaczy, czy wykonywać zabieg? Kiedy? Jakimi dawkami? Czy może lepiej się wstrzymać? I na to wszystko znajdą państwo odpowiedź w dalszej części prezentacji. To zdjęcie, to nie jest zdjęcie z tego roku, jak widać faza jest już bardziej zaawansowana. To jest zdjęcie bodajże sprzed 2 lat, kiedy regulator wzrostu w mieszaninie z fungicydem, był zastosowany w konkretnym momencie, a zaraz po zastosowaniu, w noc właściwie po zastosowaniu tej mieszaniny produktów, przyszły spadki temperatur. Ta temperatura była minusowa, w tym momencie faktycznie widoczne były takie, nazwijmy to, przypalenia, czy przyżółknięcia końcówek liści w szczytowej części. Na pewno pamiętają państwo sytuację sprzed kilku lat, kiedy jakby setki, czy tysiące hektarów wyglądały właśnie w ten sposób. Ze względu na to, że większość produktów, zastosowana w momencie stresu roślin, w niewłaściwy sposób, może powodować takie konkretne efekty. Podsumowując aktualną sytuację pogodową, należy stwierdzić, że aktualnie trwające niskie temperatury i nocne przymrozki, wykluczają możliwość stosowania generalnie chemii, w tym regulatorów wzrostu. Widać ewidentnie, że rośliny zareagowały stresem na niskie temperatury. Najbardziej widać to po rzepaku ozimym, który, można powiedzieć, posmutniał, czyli zwiesił pęd główny ku ziemi, miejscowo również popękał. Natomiast, no rzepak nie jest dzisiaj naszym tematem, więc może tego tematu nie będę drążył. Na zbożach widać również efekt tych przymrozków poprzez chociażby takie delikatne karbowanie. Do końca obecnego tygodnia, jak pokazują prognozy, będziemy mieli jedno okno pogodowe do wykonania zabiegu, to jest tak naprawdę od jutra, no praktycznie do soboty, być może niedzieli, a potem znowu spadki temperatur. I teraz musimy sobie odpowiedzieć na to pytanie, w jaki sposób się zachować. Proszę państwa, jeżeli myślimy o regulacji wzrostu, czy o skracaniu łanów, to musimy sobie odpowiedzieć na kilka pytań, czy przejść przez takich kilka kroków, które zapewnią nam sukces i spowodują, że osiągniemy zamierzony przez nas cel, oraz nie spowodujemy szkody dla łanu, dla rośliny. Stosowanie regulatorów wzrostu, wymaga sporego wyczucia ze względu na to, że jest przynajmniej kilka czynników, które będą determinować to, czy w danej sytuacji obniżyć dawkę regulatora, czy ją może zwiększyć, czy zastosować mieszaninę dwóch regulatorów. I przez to poszczególne kroki w tym momencie przejdziemy. To czy skracać, czy nie, myślę, że nie jest kontrowersyjnym pytaniem. To znaczy, zdecydowana większość z państwa i z rolników, których znam, odpowie tak. Takim dobrym przykładałem był nawet rok ubiegły, kiedy, no jak wszyscy pamiętamy, mieliśmy suszę. Ta susza była głęboka. No i wiele z gospodarstw zdecydowało się albo ograniczyć dawki, albo w ogóle zrezygnować z zabiegu regulacji wzrostu w tym terminie T1, tym terminie optymalnym, czyli w fazie 1. kolanka. No i niestety, potem lokalne czerwcowe burze czy wichury, spowodowały, że niektóre łany się wyłożyły w warunkach suszy, jak powiedziałem. Tak że, no takie coś nie powinno się zdarzyć, a mimo wszystko miało miejsce. Więc jakby odpowiedź jest zdecydowanie na tak, natomiast całą tajemnicą jest takie dobranie produktów i dawek tych produktów, żeby to skracanie było efektywne i żeby osiągnąć zamierzony cel. Rośliny wylegają na dwa sposoby. Pierwszy z tych sposobów to jest tak zwane wyleganie łodygowe, czyli przełamywanie się źdźbeł najczęściej pomiędzy 1. kolankiem a więzłem krzewienia. Przyczyną takiego wyłamywania, czy wylegania łodygowego, najczęściej jest niewłaściwie wykonany zabieg regulacji wzrostu, lub drugą z przyczyn może być system chorób podstawy źdźbła, zarówno fuzaryjna zgorzel podstawy źdźbła, jak i łamliwość podstawy źdźbła. To jest jakby najczęstszy typ wylegania. Drugi typ wylegania, to wyleganie korzeniowe. W tym wypadku źdźbło się nie przełamuje, natomiast kłos, który jest coraz cięższy, zyskuje na wadze, powoduje, że tworzy się taka dźwignia i wysoka roślina przechyla się mocno. Taki typ wylegania często występuje w warunkach na przykład ulewnych burz, kiedy jest dużo wody w krótkim czasie, ziemia rozmoknięta i praktycznie roślina wywraca się z całym systemem korzeniowym. Ten typ wylegania jakby też jest powszechniejszy w momencie, kiedy ta roślina nie jest wystarczająco dobrze ukorzeniona, co wpływa na wyleganie łanów. Tak naprawdę mamy kilka czynników, które wpływają na wyleganie. Jednym z podstawowych jest termin siewu i gęstość tego siewu. Kolejnym czynnikiem nawożenie azotowe w tym wypadku, to myślę, że jest dosyć oczywiste, sposób uprawy gleby oraz charakterystyka odmiany. To są takie kluczowe czynniki, które wpływają na to jak dany łan będzie podatny na wyleganie. Pierwszym krokiem do prawidłowego wykonania zabiegu regulacji wzrostu, powinno być ustalenie właściwego terminu zabiegu, przy określeniu właściwej fazy rozwojowej w jakiej znajduje się plantacja. W tym roku raczej niemieliśmy dotyczenia z zabiegami pokrzywiającymi. Oczywiście lokalnie tak, bo kilka takich telefonów też odbierałem, natomiast nie był to taki standard jak w poprzednich latach. Natomiast, żeby wyczerpać temat, powiem o tym kilka słów. Wszystkie regulatory wzrostu, działają na gospodarkę hormonalną rośliny. Konkretnie, hamując syntezę giberelin, czyli hormonów odpowiedzialnych z wzrost elongacyjny, ten wydłużeniowy, jednocześnie stymulują rozwój cytokinin, które przyspieszają rozwój pędów bocznych, powodując krzewienie. Cytokiny również wpływają na rozwój systemu korzeniowego i żeby uzyskać efekt pożądany dokrzewiający, czy efekt dokrzewiania, taki zabieg należy wykonać w fazie pełni krzewienia, BBCH 21-25 powiedzmy. W tym momencie wpływ na gospodarkę hormonalną rośliny powoduje, że ona zacznie się intensywniej krzewić. Tym najważniejszym momentem tak naprawdę w całym procesie regulacji wzrostu, jest zidentyfikowanie fazy BBCH 31, czyli fazy 1. kolanka. To jest ten moment, w którym prawidłowo wykonana regulacja wzrostu, daje pewnego rodzaju ubezpieczenie, że łan się nie wywróci i powoduje, że taka regulacja jest wykonana prawidłowo. Natomiast, jak tą fazę rozpoznać? Proszę państwa, faza 1. kolanka pojawia się wtedy, kiedy takie pierwsze zgrubienie, albo pierwszy ciemny fałd, jak widać tutaj na zdjęciu, jest o około 1 centymetr nad węzłem krzewienia. To jest taki najłatwiejszy sposób na to jak tą fazę rozpoznać. Na najsilniejszych źdźbłach w tym momencie to kolanko powinno być również wyczuwalne, natomiast ja zawsze polecam ostrym nożykiem przeciąć sobie źdźbło w przekroju podłużnym, wtedy bardzo dokładnie widać to 1. kolanko i można to dokładnie ocenić. Prawidłowo wykonanym zabiegiem regulacji wzrostu w tej fazie, jesteśmy w stanie uzyskać na pewno wzmocnione, pogrubione i skrócone źdźbło. Bo najczęściej mówimy takim skrótem myślowym o skracaniu. Natomiast regulatory wzrosty, również w dużym stopniu wpływają na pogrubienie ścian komórkowych, na zwiększenie ich sztywności. To jest szczególnie ważne w przypadku jęczmienia, który ze zbóż posiada najbardziej wiotkie źdźbło i jest najtrudniejszy do utrzymania, więc w tym wypadku faktycznie, pogrubienie i usztywnienie źdźbła jest bardzo istotne. Panuje również takie przekonanie, czy taka opinia na rynku, że regulatory wzrostu potrafią skracać korzeń. Proszę państwa, jakby nie ma badań, które by to potwierdzały i wręcz przeciwnie, regulatory wzrostu raczej wpływają na rozwój systemu korzeniowego. Natomiast są przypadki, w których nieodpowiednio dobrane dawki regulatorów wzrostu, mogą spowodować zbytnie zahamowanie rozwoju rośliny. Z reguły w przypadku, kiedy występuje duża susza, w tym wypadku dawki regulatorów trzeba stosować ostrożnie, z wyczuciem. I faktycznie, z tego powodu może istnieć takie przekonanie. Kolejnym krokiem powinno być obliczenie źdźbeł kłosonośnych na metrze. Taki zabieg powinien być już wykonany, bo to się tak naprawdę robi jako jedną z pierwszych rzeczy wiosennych, przed nawet pierwszym nawożeniem azotowym. I na tej podstawie można dobrać dawkę azotu i można zrobić pierwszą przymiarkę co do zabiegu regulacji wzrostu. Tutaj jako przykład podałem kompleks pszenny bardzo dobry i w fazie krzewienie obsada na poziomie 450 do 700 źdźbeł kłosonośnych, uznaje się jako dużą. Jestem w stanie stwierdzić z całą stanowczością, że w tym roku ta obsada jest w wielu przypadkach bardzo duża, rzadko jest optymalna albo niska. Z reguły mamy do czynienia z bardzo dużą obsadą kłosów na metrze, no i to też powinno determinować nasze nawożenie azotowe. Właśnie, jeżeli mówimy o nawożeniu azotowym, kolejnym krokiem, który pozwoli nam odpowiednio zaplanować regulacje wzrostu, jest zaplanowanie intensywności nawożenia azotowego. I może odniosę się do sytuacji z tego roku, z którą mieliśmy do czynienia przed chwilą. Proszę państwa, zboża ozime praktycznie w zdecydowanej części, w zdecydowanej większości, albo nawet wszystkie, właściwie wszystkie powinny być już po pierwszym nawożeniu azotowym. Jeżeli cofniemy się pamięcią wstecz, to bardzo rozkrzewione łany, dobrze wyglądające plantacje sugerowały, że nie powinniśmy stosować zbyt wysokich dawek azotu w pierwszym rzucie, z tego powodu, żeby nie pobudzać tej rośliny do dodatkowego krzewienia. Najczęściej, czy w wielu przypadkach prawidłowe nawożenia azotowe oscylowały między, powiedzmy, 40 a 60 kilogramów. Oczywiście, najlepszym sposobem jest tutaj zrobienie badań glebowych i wtedy dobranie tej dawki azotu precyzyjnie. Natomiast mówiąc ogólnie, przede wszystkim nie przesadzanie z tą pierwszą dawką azotu. W tym momencie, kiedy rośliny zaczynają strzelać w źdźbło, czy zaczynają zbliżać się do tego momentu strzelania w źdźbło, to jest również czas na podjęcie decyzji co do drugiej dawki azotu. I jakby rzeczą jasną jest, że wyższe nawożenie azotowe będzie determinowało większe ryzyko wylegania, to jest rzecz absolutnie jasna. Kolejnym krokiem powinno być sprawdzenie parametrów, czy charakterystyki odmiany, która może mieć wpływ, czy na pewno ma wpływa na wyleganie. Odmiany oceniane przez COBORU, mają swoją charakterystykę, gdzie jest określone wyleganie w skali 9-stopniowej, to należy czytać jako odporność na wyleganie, więc im wyższa ta wartość, tym odmiana bardziej odporna na wyleganie. W tym przypadku Ostka 7,7 będzie bardziej odporna na wyleganie, niż wysoka Turnia, która ma ten współczynnik na poziomie 6,5. Proszę państwa, ja przypominam sobie taki rok 2000 bodajże 15, kiedy będąc w jednym z gospodarstw, dużych gospodarstw na południu Opolszczyzny, mniej więcej na początku czerwca, zmierzyłem, że jedna z odmian, konkretnie Arkadia, swoją drogą bardzo dobra odmiana, potrafiła wytworzyć dokłosie na poziomie 40 centymetrów. Bardzo dużo, natomiast jej charakterystyka mówi o tym, że ta odmiana faktycznie jest odmianą wysoką i wymaga mocnego skracania. Więc charakterystyka odmiany to rzecz bardzo ważna, na pewno trzeba na to zwracać uwagę, szczególnie w przypadku regulacji wzrostu. Kolejnym krokiem powinno być ocenienie ryzyka na podstawie tych czynników, o których mówiliśmy. To znaczy, jak to czytać? Jeżeli mamy gęsty siew, duże zagęszczenie łanu, wysokie nawożenie azotowe oraz sporą podatność na wyleganie, to na pewno będzie sugerowało, że zabieg regulacji wzrostu musi być mocny, czy musi być wykonany w odpowiedni sposób, odpowiednimi dawkami, może nawet na dwa razy. Natomiast jeżeli mamy termin siewu opóźniony po późnych przedplonach, na przykład po burakach, jeżeli to nawożenie azotowe trzymamy w ryzach i powiedzmy, kończymy na około 140 kilogramach, jeżeli odmiana jest odporna na wyleganie, w tym wypadku, do regulacji wzrostu możemy podejść z większą ostrożnością, nie stosując tak wysokich dawek regulatorów. Ta tabela, którą państwo teraz widzą, pokazuje dokładnie to o czym powiedziałem przed chwilą, czyli są czynniki, które będą determinowały zasadność zwiększenia dawek regulatorów, a są takie czynniki, które będą powodowały, że warto te dawki regulatorów zmniejszyć. To jest to co powiedziałem jakiś czas temu, takim czynnikiem jest chociażby gorsze nawodnienie gleby. Jeżeli jest sucho, to to jest czynnik, który ewidentnie wskazuje na to, że dawki regulatorów mogą być zmniejszane. Podobnie jest z jakością stanowisk. Na glebach ciężkich, zasobnych, to ta regulacja musi być silniejsza, czy musi być zrobiona wyższymi dawkami, niż na gleba słabych. Myślę, że taką nie zawsze wiadomą przez wszystkich rzeczą, jest wpływ chociażby herbicydów na działanie regulatorów wzrostu. Jak państwo mogą zobaczyć, mieszaniny z herbicydami, szczególnie z herbicydami, których substancje są z grupy regulatorów wzrostu, wpływają na jakby wzmocnienie działania regulatorów wzrostu. A są na rynku produkty, które faktycznie pozwalają się mieszać, na przykład z herbicydami, ale to o tym powiem nieco później. Kolejną rzeczą jest wybór produktu jaki chcemy zastosować, następnie ustalenie jego dawki, no i przede wszystkim terminowe wykonanie tego zabiegu. No nie będę jakby tutaj zbyt długo o tym mówił, natomiast rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę, poza ceną oczywiście, bo na to wszyscy zwracają uwagę, a czego nie ma w etykietach produktów, jest takich kilka konkretnych rzeczy. Mianowicie zakres temperatur skutecznego działania. To jest rzecz, która jest szalenie istotna w przypadku regulatorów. W etykietach niektórych produktów to jest zawarte, w innych nie ma. Natomiast charakterystyka substancji aktywnych, mówi o tym w jakich zakresach temperatur działają i o tym powiem chwilę później. Kolejną rzeczą jest szybkość i długość działania danego produktu, czy danych substancji aktywnych. To jest rzecz, na którą warto zwrócić uwagę przy wyborze regulatorów. Kolejną rzeczą jest wpływ pogody na skuteczność. I tutaj takim najprostszym przykładem może być z jednej strony temperatura. Są substancje aktywne, które poniżej pewnej temperatury nie będą działać. Z drugiej strony, na przykład trineksapak etylu potrzebuje do swojego działania promieniowania UV, promieniowania ultrafioletowego, czyli po prostu słońca. Ta substancja aktywna jest aktywowana przez słońce i w tym momencie zaczyna działać, jak już zadziała, to działa długo, nawet do 30 dni. Natomiast żeby zacząć działać, musi być słońce i w tym momencie ona zaczyna być aktywna. No i kolejnymi czynnikami, których też nie zawsze są w etykiecie, jest korzystny wpływ na rozwój systemu korzeniowego oraz wpływ na wyrównanie łanu. I ostatni krok, zdecydowanie o sposobie zapobiegania wylegania. To jest czynnik, który najtrudniej określić w tym momencie, w którym się znajdujemy, bo to czy stosować regulator wzrostu raz w fazie 1. kolanka, czy stosować go dwa razy na 1. kolanko i na liść flagowy, na w pełni wysunięty liść flagowy. To jest rzecz, której prawdopodobnie nie jesteśmy w stanie podjąć decyzji teraz, natomiast jeżeli będziemy mieli zagęszczony łan, przekropny maj, w tym momencie na pewno będzie warto to przemyśleć i podjąć decyzję w danym momencie. W tym momencie skończyliśmy ten taki blok, powiedzmy, merytoryczny dotyczący zarówno warunków pogodowych, jak i sposobu skracania. I teraz odpowiem na kilka z państwa pytań.

Czy niepoprawnie wykonany zabieg regulacji w fazie liścia flagowego może mieć zły wpływ na kłos?

Proszę państwa, to pytanie jest troszeczkę podchwytliwe, ale postaram się na nie precyzyjnie odpowiedzieć. Wykonanie zabiegu regulacji wzrostu w fazie liścia flagowego, spowoduje skrócenie dokłosia, czyli tego ostatniego międzywęźla pomiędzy liściem flagowym a kłosem. Prawidłowo wykonany zabieg na liść flagowy, nie ma negatywnego wpływu na kłos. Natomiast jest pewna sytuacja, w której taki zabieg mógłby być szkodliwy, to jest moment, kiedy przeszliśmy już fazę BBCH 49, pęka pochwa liściowa i kłos zaczyna się ukazywać, już jest widoczny. W tym momencie zastosowanie regulatorów wzrostu, faktycznie może mieć niekorzystny wpływ, natomiast prawidłowo wykonany zabieg regulacji wzrostu nie będzie miał negatywnego wpływu na kłos.

Jak najlepiej podejść do skracania żyta? Chlorek chloromekwatu, czyli CCC, Trineksapak etylu będzie dobrym rozwiązaniem? A może etefon? Czy zastosowanie w późniejszych fazach po BBCH 32 regulatora wzrostu, może negatywnie wpłynąć na plon?

Proszę państwa bardzo dobre pytanie. Ja jeszcze do nie dawna obsługiwałem jedno z gospodarstw, które prowadzi produkcję nasienną żyta na dużym areale ponad 500 hektarów. I tam jakby kwestia regulacji była szalenie istotna, dlatego że to determinowało całoroczną pracę. W tamtym przypadku, najczęściej używaliśmy produktów, czy substancji aktywnych, które działają w szerokim zakresie temperatur, mianowicie działają również w niskich temperaturach, ze względu na to, że żyto dosyć szybko startuje wiosną. W tym momencie, tutaj na południu kraju, gdzie mieszkami, żyto już jest w fazie BBCH 31, czasem nawet 32. Połączenie chlorku chloremekwatu i Trineksapaku etylu mogłoby być dobrym rozwiązaniem, natomiast wymaga konkretnych warunków pogodowych, ciepła, powyżej 10-12 stopni i słońca. Jeżeli tak będzie, to wtedy jest w porządku. Jeżeli temperatura będzie niższa albo będzie pochmurno, w tym wypadku nie zadziała tak jak powinno. Unikałbym stosowania etefonu we wczesnych fazach rozwojowych, gdyż etefon przyspiesza wydzielanie etylenu, który jest hormonem starzenie się roślin i będzie powodował jakby, no szybsze starzenie się roślin. Etefonu w tych fazach nie polecałbym stosować. Natomiast czy stosowanie regulatorów wzrostu po fazie BBCH 32 może negatywnie wpłynąć na plon? Nie. W tym przypadku, o którym wspomniałem, czyli tego żyta nasiennego, regulatory były stosowane 2, nawet 3 razy w późniejszych fazach i nie wpływało to negatywnie na plon.

Jak poprawnie rozpuścić Medax Max? Bo jest z tym problem, jak to również konkurencja przedstawia.

No ja oczywiście jakby znam film konkurencji, znam bardzo dobrze produkt Medax Max i największe problemy były z nim w 1. roku stosowania, potem większość ludzi się nauczyła i już tych telefonów nie ma, ale ja może opowiem krok po kroku jak to należy zrobić. Jeżeli mają państwo opryskiwacz z rozwadniaczem, to po prostu puścić maksymalny wydatek wody i wolno wsypywać Medax do rozwadniacza, w tym wypadku on się rozpuszcza bez żadnego problemu. Natomiast jeżeli nie mają państwo rozwadniacza, to należy zdjąć sito nad zbiornikiem, nad opryskiwaczem, na szczytowej części opryskiwacza. Opryskiwacz powinien być wypełniony do połowy wodą i włączone mieszadło. I wtedy należy wolno ten preparat wsypywać na włączonym mieszadle, rozpuści się bez problemu. A ten jakby film, który państwo mogli gdzieś widzieć, albo który znają ten problem z własnego doświadczenia wynika z tego, że Medax potrzebuje po prostu sporej ilości wody do rozpuszczenia. To znaczy, wsypując całą bańkę 3-kilogramową do wiadra i nalewając do połowy wody, to się nie będzie dobrze rozpuszczać. Ale jak już będziemy wsypywać na dużą ilość wody, jak najbardziej tak, również w rozwadniaczu. Więc polecam ten sposób, wtedy na pewno nie będzie żadnego problemu z rozpuszczaniem. Natomiast jedna rzecz, taka, która wymaga komentarza, Medax Max faktycznie ma formulacje stałą, ze względu na to, że tam wypełniaczem jest siarczan amonu, który jest bardzo istotną rzeczą w tym produkcie, dlatego że zwiększa siłę jego działania i zwiększa szybkość działania. Ten produkt działa praktycznie natychmiast po aplikacji. Ze względu na swoją substancję aktywną, czyli proheksadion wapnia, jedną z substancji, no i ze względu na siarczan amonu, który tutaj nie jest bez znaczenia.

Czy można łączyć herbicyd z regulatorem? Lancet plus Medax.

Proszę państwa, generalnie tak, mamy sprawdzony Medax z różnymi herbicydami. Oczywiście na samym początku testowaliśmy go z naszym herbicydem, czyli Biathlonem 4D. natomiast z praktyki w gospodarstwach wiem, że nie ma żadnego problemu z łączeniem Medaxu z herbicydami, z tym że trzeba mieć świadomość dwóch rzeczy. Pierwsza jest taka, że trzeba odpowiednio stworzyć mieszaninę zbiornikową, ale to jest ogólna zasada do wszystkich produktów. Mianowicie, najpierw formulacje stałe, potem formulacje płynne i na końcu adiuwanty, ja jeszcze o tym dzisiaj będę mówił. To jest jakby pierwsza zasada. I druga rzecz, o której trzeba pamiętać, połączenie Medaxu w tym z Lancetem, może spowodować silniejsze działanie Medaxu, to trzeba jakby mieć na uwadze.

Witam, dziś mam pierwszą noc na plusie po kilku dniach przymrozków. Mam do zastosowania Biathlon na niektórych zbożach ozimych. Jak jutro zastosuję, ile dni musi być ciepło żeby herbicyd zadziałał?

Proszę państwa bardzo dobre pytanie. Ja tutaj wrócę do doświadczenia z jednego z gospodarstw z okolic Opola, kiedy produkt Biathlon debiutował na rynku. Tam było dosyć trudne zachwaszczenie, bo nie było zabiegu jesiennego, występowały rumiany i to takie duże, samosiewy rzepaku, maki, pojedyncze chabry i ostrożeń. No i w grę wchodziły duże powierzchnie, no więc i spore koszta. Produkt działa w niskich temperaturach jeżeli chodzi o Biathlon, więc rekomendowałem jego zastosowanie. No i po aplikacji przyszedł przymrozek, który nie był zapowiadany. Produkt zadziałał w pełni wyczyścił wszystkie z tych chwastów, jego działanie było troszeczkę odciągnięte w czasie, bo na pełną skuteczność było trzeba czekać 3 tygodnie, natomiast produkt zadziałał. Ale odpowiadając precyzyjnie na to pytanie, które tutaj padło, dobrze by było, żeby przymrozek nie przyszedł bezpośrednio po zabiegu. Czyli jeżeli wykona pan zabieg jutro, a temperatury spadną dopiero w poniedziałek, Biathlon będzie działał.

Co ze skracaniem owsa? Jak postępować?

Proszę państwa, też ciekawy temat, jakby może nietakt powszechny, ale ciekawy, bo owies często wylega. Jeżeli chodzi o owies, mamy doświadczenia, które pokazują, że zastosowanie dawki Medaxu Max od 0,3 do 0,5 w fazie BBCH 31 - 32, daje bardzo dobre efekty regulacji tej rośliny. To którą dawkę wybrać, czy 0,3, czy 0,5, zależy od wielu czynników, które omówiłem wcześniej, czyli jeżeli to będzie dobre stanowisko, dawka wyższa, no ale owies, więc podejrzewam, że to mogą być stanowiska słabsze. Najczęściej oscylowałbym tutaj między dawką 0,3 a 0,4 przy tej roślinie.

Mam do wykonania zabieg T1 plus regulacja oraz odchwaszczanie, 1. kolanko ponad 1 centymetr nad węzłem. Co zrobić jako pierwsze?

To jest dosyć ciekawa rzecz. Żeby dokładnie odpowiedzieć na to pytanie, warto by było wiedzieć czy do odchwaszczania są tylko chwasty 2-liścienne, czy pełne odchwaszczanie, czyli zarówno miotła zbożowa, jak i chwasty 2-liścienne. Powiedzmy, że założę pewną sytuację, że ma pan do zrobienia zarówno miotłę zbożową, jak i chwasty 2-liścienne. Biorąc pod uwagę charakterystykę herbicydów dostępnych na rynku, część z nich ma ograniczenia w etykiecie co do terminu stosowania, właściwie większość z nich. W tym przypadku jeżeli ma pan herbicyd, który trzeba stosować maksymalnie do fazy 31, to jak najszybciej herbicyd, a następnie, nie trzeba dużego odstępu, a następnie regulator wzrostu z fungicydem. To się wydaje najsensowniejsze w tym przypadku, szczególnie, że są na rynku regulatory, które można stosować, powiedzmy na nieco spóźnione zabiegi. Medax między innymi jest takim produktem, tylko że wtedy BASF rekomenduje go solo, już bez mieszaniny z CCC w fazie 32, ta cecha powinna wystarczyć na to, żeby pan zdążył wykonać zarówno zabieg herbicydowy, jak i potem regulację wzrostu łącznie z zabiegiem fungicydowym.

Jaki czas od przymrozku do zastosowania regulatora? Przymrozki w mojej miejscowości od 5 dni przynajmniej po -6 stopni. Ile odczekać od takich przymrozków?

Proszę państwa, spodziewałem się tego pytania, bardzo znamienna rzecz w ostatnich dniach. Rośliny podczas przymrozku przeżywają stres i w tym momencie musimy dać im chwilę na to żeby ten stres jakby zminimalizowały. Po takich przymrozkach jak tutaj pan mówi, dobrą praktyką byłoby odczekanie przynajmniej 2 dni, w których nie będzie przymrozku. Czyli jeżeli wczoraj powiedzmy jeszcze był przymrozek, to taki zabieg żeby wykonać nie szybciej niż w sobotę. Oraz nie przed planowanym przymrozkiem, to jest taka generalna zasada. 2 dni po przymrozku, no i przynajmniej 2 dni do przymrozku, czyli żeby przymrozek nie przyszedł w nocy bezpośrednio po zabiegu. To jest taka ogólnie przyjęta zasada i warto tego przestrzegać.

Czy Capalo można mieszać z Medaxem i z siarczanem magnezu?

Oczywiście, że tak, można mieszać, natomiast w tym przypadku, istotna jest kolejność wykonania mieszaniny zbiornikowej. Pierwszy do zbiornika powinien pójść siarczan magnezu, następnie Medax i następnie Capalo. Wtedy nie będzie żadnych problemów z mieszaniem i będzie jak najbardziej skuteczna. Proszę państwa przejdziemy do dalszej części prezentacji.

Pytań jest dużo i jakby bardzo zasadne za co dziękuję, natomiast myślę, że w kolejnej części prezentacji, znajdą się odpowiedzi na przynajmniej niektóre z nich.

Proszę państwa, szalenie istotny jest wybór odpowiedniego rozwiązania do regulacji. Tak naprawdę mamy tylko kilka substancji aktywnych na rynku, które nadają się do regulacji wzrostu, czy są regulatorami wzrostu w zbożach. Takimi substancjami są chlorek chloromekwatu, czyli CCC, to jest jakby jedna z podstawowych substancji. Kolejna substancja to trineksapak etylu, również bardzo popularna na rynku, najczęściej formulacji 250. Kolejna substancja to chlorek mepikwatu, on był chociażby w naszym rozwiązaniu starszym Medax Top. Kolejna substancja, proheksadion wapnia, bardzo ciekawa rzecz, dająca dużo możliwości. No i kolejna rzecz, etefon, używane rzadziej, najczęściej w uprawie jęczmienia i to w późniejszych fazach rozwojowych ze względu na swoją charakterystykę, o której wcześniej powiedziałem. I tak naprawdę znalezienie optymalnego rozwiązania, powinno się opierać na kilku rzeczach. Przede wszystkim na tym, żeby zdecydować czy jesteśmy w stanie wykonać zabieg w takim momencie, żeby ten regulator zadziałał, bo to o to w tym wszystkim chodzi. Co nam najbardziej może przeszkadzać w przypadku wszystkich zabiegów chemicznych, to nagłe opady deszczu oraz niestabilna pogoda. Proszę sobie wyobrazić, że z jednego opryskiwacza robicie, nie wiem, powiedzmy, 20-30 hektarów, wartość mieszaniny zbiornikowej w środku, to jest powiedzmy, 4-5 tysięcy złotych i przychodzi deszcz w pół godziny po zabiegu. I co w tym przypadku? Będzie działać, czy nie będzie działać? Robić poprawkę takiego zabiegu, czy nie robić? No to wszystko zależy od tego jakich produktów użyliśmy, jaka jest ich charakterystyka. No i od tego, czy na to zmywanie są odporne, czy nie. Kolejną rzeczą są niskie temperatury w okresie około zabiegowym. Rzecz szczególnie doskwierająca nam w przypadku regulatorów wzrostu, natomiast również w przypadku fungicydów, bo większość fungicydów triazolowych obecnych na rynku, no działa od minimum tych 10-12 stopni. Są oczywiście nowe substancje na rynku, jak chociażby nasz Revysol, które działają w niskich temperaturach, w niższych temperaturach. Natomiast zdecydowana większość produktów na rynku, która jest obecna, potrzebuje tych temperatur wyższych. Wybranie rozwiązań, które działają również w niskich zakresach temperatur, daje, no nic innego jak pewne bezpieczeństwo tego, że wykonamy zabieg wtedy kiedy chcemy, a nie wtedy kiedy możemy. I proszę państwa, doszedłem tutaj do naszego rozwiązania, które szeroko promujemy na rynku, czyli Medax Max. Nie będę długo mówił o tym produkcie, natomiast on wyróżnia się kilkoma cechami od całej konkurencji. Mianowicie ma dwie substancje aktywne, a nie jedną, to jest jakby podstawowa rzecz. I te substancje działają w różny sposób. Proheksadion wapnia, o którym wspomniałem, działa natychmiast po aplikacji, praktycznie od razu i działa w niskich temperaturach, bo tak naprawdę ta substancja potrzebuje tylko 5 stopni żeby zacząć działać. Z kolei trineksapak etylu potrzebuje wyższych temperatur, ale zapewnia długotrwałe działanie, to z jednej strony. A z drugiej strony, jest aktywowany przez promieniowanie ultrafioletowe. Unikalną cechą na rynku Medaxu, której nie ma żaden inny produkt, jest działanie od 5 stopni Celsjusza. To pytanie się nie wyświetliło, ale ja sobie kątem oka rzuciłem swój wzrok na czat w pewnym momencie i tam było takie pytanie. Czy czysty trineksapak etylu w konkretnej formulacji, czy to jest prawda, że działa od 5 stopni? Tutaj polecam się odnieść do etykiety tego produktu, o nazwach handlowych nie będziemy mówić, bo nie wypada. I tam w etykiecie znajdą państwo konkretny zapis, że ten produkt działa od wyższej temperatury, od 10 stopni. Więc jakby charakterystyka substancji determinuje to w jakim zakresie temperatur działa. Kolejna rzecz, Medax jest jakby elastyczny w stosowaniu i to powiedziałem już wcześniej i to wynikało z mojej wypowiedzi, natomiast ten produkt nie potrzebuje słońca w momencie zabiegu. Może być pochmurno i temperatura może być niższa, a produkt i tak działa ze względu na zawartość proheksadionu wapnia. Natomiast jeżeli warunki są optymalne, jest ciepło i słonecznie, wtedy działanie Medaxu jest wzmocnione, jest jakby silniejsze niż to, które jest wymagane do skutecznego skrócenia łanu. To jest cecha, która ten produkt na rynku wyróżnia. I coś co jest bardzo istotne, ja wspomniałem o tym na samym początku prezentacji, o wpływie wszystkich regulatorów wzrostu na pogrubienie ścian komórkowych, na pogrubienie źdźbła. Proszę spojrzeć, takie ciekawe doświadczenie, które pokazuje wpływ konkretnych regulatorów. Ja tutaj oczywiście nie pokazuję tego z nazwami handlowymi, ze względu na szacunek, natomiast to są produkty powszechnie dostępne na rynku. Kontrola to jest źdźbło bez żadnego regulatora wzrostu. Produkt A to jest produkt również produkcji BASF-u, nasze poprzednie rozwiązanie Medax Top. Medax Max po środku w dawce 0,5 kilograma, oraz dwa konkurencyjne produkty, oparte o trineksapak etylu po prawej stronie. Jakby widać, że każdy z regulatorów na pogrubienie źdźbła, jedne w większym, drugie w mniejszym stopniu. Jest to szalenie istotne, szczególnie w przypadku zbóż, które są wiotkie, takie jak jęczmień, szczególnie jęczmień jary, czy owies. Proszę państwa, kilka zdjęć. Pierwsze zdjęcie, wysoka pszenica ozima, turnia, to jest Gurcz, czyli północna Polska, Żuławy, bardzo dobra ziemia, praktycznie 1, zabieg Medaxem, pierwszy zabieg 0,5 kilograma, litr CCC i drugi zabieg Medaxem 0,4, to jest taka, bym powiedział, bardzo wysoka półka. Silne skracanie naprawdę, które często jest niezasadne aż w tak wysokich dawkach w przypadku innych warunków glebowych, ale tutaj bardzo silna ziemia, no i efekt widać gołym okiem. Bardzo dobry efekt skrócenia, no i zachowanie tej sztywności. Kolejne zdjęcie Jarosławiec, czyli okolice Poznania powiedzmy, wielkopolska. Jęczmień ozimy Kobuz, pojedynczy zabieg Medaxem w dawce 0,75 kilograma, 35 dni po zabiegu. Po prawej stronie oczywiście kontrola, po lewej zabieg. Również gołym okiem widać ta różnica tutaj jest przynajmniej kilkunasto centymetrowa. Bardzo porządny efekt skrócenia. Proszę państwa, rekomendacje. Jakby wszystkiego nie zdążę omówić, bo musielibyśmy tutaj siedzieć następne przynajmniej pół godziny, a ten czas mamy ograniczony. Natomiast zwrócę uwagę na jedną rzecz, która jest bardzo ciekawa. Proszę popatrzeć na dół wykresu na pszenicę ozimą, mogą państwo tam zaobserwować, że w terminie BBCH, powiedzmy, 29 - 32, BASF rekomenduje dwojakie stosowanie Medaxu, to znaczy 0,4 kilograma z litrem CCC, albo 0,5 kilograma solo. Dlaczego tak i kiedy która z tych opcji? Proszę państwa, jeżeli zidentyfikowaliście, że roślina jest, czy plantacja jest w fazie 1. kolanka. Jesteśmy w stanie skutecznie za pomocą CCC, skrócić, czy zahamować wydłużanie się tego pierwszego międzywęźla. W tym wypadku nasza rekomendacja to 0,4 kilograma i litr CCC. Natomiast są wśród państwa tacy, którzy nie lubią CCC z jednej strony, a z drugiej strony zdarza się, że na przykład, zaczyna padać i przez kilka dni się nie da wjechać w pole. I pszenica ucieka do fazy BBCH 32, 2. kolanka. W tym momencie rekomendujemy 0,5 kilograma solo na takie spóźnione zabiegi jako nasze rozwiązanie pokazujące, że da się skutecznie skracać nawet takie plantacje, które już troszeczkę wydaje nam się, że uciekły, czy jesteśmy spóźnieni. W tym wypadku 0,5 kilograma Medaxu solo rozwiązuje ten problem. Podobne podejście jest w pszenżycie ozimym, to się niczym nie różni. W jęczmieniu ozimym maksymalna dawka w tym pierwszym rzucie to 0,75 kilograma, natomiast to jest też, bym powiedział, taka wysoka półka na dobrych stanowiskach. Często zdarza się, że dawka od 0,5 kilograma na słabszych ziemiach już jest wystarczająca. Proszę państwa, coś co dzisiaj poruszyłem już dwa razy, czyli kwestia tworzenia mieszanin zbiornikowych, odpowiedniego rozpuszczania. Ta tabela odnosi się nie tylko do Medaxu, ale generalnie jest uniwersalna do większości środków ochrony roślin, które są na rynku, dlatego że opiera się na konkretnych formulacjach. Proszę państwa, podstawową zasadą jest to, że w pierwszej kolejności napełniamy opryskiwacz mniej więcej do połowy pojemności zbiornika, włączamy mieszadło do średniej prędkości i zaczynamy mieszać środki ochrony roślin. W pierwszej formulacji jeżeli podajemy, powiedzmy, nie wiem, siarczan magnezu na przykład, to on powinien pójść jako pierwszy, następnie agrochemikalia zgodnie z formulacją. WG, WP, SG, SP, czyli te formulacje stałe, następnie formulacje płynne i na samym końcu dopełniamy wodą i wlewamy adiuwanty. To jest taki uniwersalny schemat, który pozwoli państwu nie pomylić się praktycznie w żadnym przypadku i odnosi się też do Medaxu Max, który powiedziałem wcześniej. Jeżeli ten produkt będzie szedł do zbiornika na początku zgodnie z tym schematem, nigdy nie będzie problemów z jakimkolwiek rozpuszczaniem, podobnie jest przy innych produktach. Proszę państwa, kolejna rzecz, właściwie ostatnia, którą chciałem poruszyć, to uniwersalność regulatorów wzrostu. Medax Max, o którym dzisiaj mówiłem, ma rejestracje we wszystkich zbożach, więc mogą go państwo swobodnie stosować w różnych uprawach, sterując dawkami w zależności od tego co jest wam potrzebne w danym momencie, czy jaką uprawę chcecie skrócić, czy regulować, oraz kiedy chcecie to robić, bo to rozwiązanie daje możliwość wykonania zabiegu wtedy kiedy trzeba, a nie wtedy kiedy można, kiedy da się to zrobić. I teraz jest czas na kolejną rundę pytań, tak że bardzo proszę o pytania.

Co jest bardziej rozsądne, czekać na optymalne warunki pogodowe, czy na przykład w sobotę zaaplikować Medax Max z racji uciekającej fazy?

To jest rzecz, o której dzisiaj rozmawiałem z moim kolegą z ADOB-u. Faktycznie można sobie zadać takie pytanie i jaka była moja odpowiedź. Biorąc pod uwagę warunki pogodowe, które mamy teraz, jeżeli pszenica nie ucieka tylko jest w fazie w tym momencie zbliżającej się do 31, czyli to 1. kolanko jest 0,5 centymetra nad węzłem krzewienie, no do centymetra, to faktycznie można się wstrzymać i wykonać ten zabieg regulacji po następnych przymrozkach. Natomiast, tak jak jest w tym pytaniu, jeżeli pszenica ucieka, to jest jakaś wczesna odmiana, nie wiem na przykład, Loft KWS-owski jest taki wczesny, czy Avenue to jest też odmiana wczesna i w tym momencie załóżmy jest w fazie 2. kolanka, no to zdecydowanie trzeba reagować, bo potem będzie problem z jej utrzymaniem. W tym wypadku, Medax może być stosowany na przykład w sobotę i proszę się nie bać, bo jeżeli nie będzie przymrozków dzień po zabiegu, to produkt będzie działał i nie spowoduje szkody dla roślin.

Gdy mowa jest o 10-12 stopniach, to chodzi o temperaturę podczas stosowania środka, czy o temperaturę średnią dobową?

No to jest też dosyć często zadawane pytanie. Proszę państwa, jeżeli my mówimy o temperaturze optymalnej, czy właściwej dla działania danej substancji aktywnych, to mówimy o okresie, w którym jest ona aplikowana, do momentu jej wchłonięcia do rośliny. Więc w tym przypadku, to nie musi być 12 stopni średniodobowo, bo to wtedy by znaczyło, że muszą to być temperatury powyżej 20, czy około 20 stopni w dzień, a w nocy one spadają poniżej, powiedzmy, 10. Tylko znaczy to tyle, że taka temperatura powinna być w momencie zabiegu i przynajmniej w 2-3 godziny po zabiegu, w zależności od produktu jaki wybieramy.

Czy na mniejszych plantacjach pszenicy ozimej poniżej 10 hektarów i słabych glebach przy odpowiednim nawożeniu opłacalne jest stosowanie regulatorów?

Stosowanie regulatorów to jest coś w rodzaju ubezpieczenia powiedziałbym, dlatego że można to odwrócić to pytanie i zapytać, czy większym wydatkiem, czy większą stratą będzie wydanie, nie wiem, 50 złotych na zabieg regulacji? Czy potem to się ma wszystko wyłożyć i mieć problem ze skoszeniem tego, czy z zebraniem tego z pola. Stosowanie regulatorów w większości przypadków ma sens, natomiast jeżeli mówimy o słabszych glebach, nawet przy odpowiednim nawożeniu, to należy stosować dawki regulatorów niższe do optymalnych, raczej nie te wyższe.

Czy można połączyć Medax z Duettem Star?

Tak, oczywiście, można łączyć Medax z Duettem Star w kolejności tworzenia mieszaniny zbiornikowej, najpierw Medax, potem Duett.

Czy Medax w mieszaninie z siarczanem może spowodować przypalenia?

Generalnie pytanie powinno być troszeczkę bardziej precyzyjne, bo to zależy wszystko od stężenia jakie zrobimy w mieszaninie zbiornikowej. Standardem jest to, że przy stężeniu kilku procentowym, czyli, powiedzmy, jeżeli opryskujemy, ciecz wypryskujemy 200 litrów cieczy roboczej na hektar, to takie podanie 5, nawet do 10 kilogramów siarczanu magnezu łącznie z Medaxem, nie ma prawa spowodować przypalenia.

Co wydarzy się, jeśli zabieg regulacji i fungicydowy został wykonany przed przymrozkami? Czy ewentualna fitotoksyczność jest niebezpieczna?

Proszę państwa, to zależy na jak długo przed przymrozkami. Jeżeli taki zabieg został wykonany bezpośrednio, powiedzmy, w piątek, a w sobotę przyszedł przymrozek, to efekt takiego przypalenia końcówek liści będzie prawie na pewno, ale to jest rzecz, która jakby, no nie jest bez wpływu na fizjologię roślin, ale jest przemijająca i ten wpływ nie jest kluczowy. Natomiast jeżeli fungicyd w tym przypadku był zastosowany kilka dni przed przymrozkami, to prawdopodobnie nie będzie żadnego efektu takiego negatywnego, a na pewno nie będzie on większy niż na przykład gdzieś przy słupie, gdzie było niedopryskane. Jeżeli odstęp jest kilkudniowy, to takich efektów nie powinno być.

Jaki odstęp między herbicydem a regulatorem?

Pytanie jest troszeczkę nieprecyzyjne, bo to zależy jaki herbicyd i jaki regulator. Jako ogólną zasadę można powiedzieć, że dobrze zachować przynajmniej 2 dni odstępu, ale niektóre herbicydy mogą być łączone z regulatorami i takim przykładem jest chociażby Medax Max i Biathlon 4D, te produkty mogą być łączone.

Kiedy lepiej zrobić drugi zabieg Medaxem Max? Do końca ukazania się liścia flagowego, czy widocznych pierwszych ości w życie i pszenżycie? Który z terminów lepiej usztywnia łan?

Jeżeli chodzi o skracanie żyta i pszenżyta, najlepszym momentem na wykonanie drugiego zabiegu regulacji wzrostu, czyli tego skrócenia dokłosia, jest moment ukazującego się liścia flagowego, faza BBCH 37 - 39. Moment wystawienia ości jest takim bym powiedział ostatnim dzwonkiem na wykonanie tego zabiegu. Natomiast lepiej byłoby zrobić ten zabieg na wysunięty liść flagowy w fazie BBCH 37 - 39.

Ile dni po zastosowaniu Biathlonu 4D nie może być przymrozków, aby skutecznie zadziałał?

Do odpowiedniego wchłonięcia się Biathlonu, tak naprawdę wystarczy 1 dzień, czyli żeby przymrozek nie przyszedł bezpośrednio po wykonaniu zabiegu. Jeżeli będą te spadki temperatur, powiedzmy, po 2 dniach, czy 3 dniach, produkt będzie działał, ale jego skuteczność będzie przeciągnięta w czasie. To znaczy, nie będziemy mieli pełnego efektu już po tam 7-10 dniach, tylko na tek pełny efekt będziemy musieli czekać pewnie do 20 dni nawet w przypadku niektórych chwastów. Natomiast to rozwiązanie będzie działać, byleby nie było przymrozków bezpośrednio po zabiegu.

Czy można dodawać RSM do regulatorów?

Generalnie co to zasady można, natomiast znowu się pojawia pytanie o cel, to jest pierwsze, po co taki zabieg robić? Rozumiem, że w tym wypadku z chęci jakby wspomożenia wegetacji, czy z powodu spowodowania żeby ta roślina szybko przyswoiła azot przez liście. Można dodawać, ale to jest kwestia stężenia. Jeżeli mówimy o stężeniach do 5%, to nie ma problemu. Do 5%, czyli tak jak powiedziałem wcześniej w przypadku siarczanu, 5 do 10, w tym wypadku litrów, na 200 litrów wody, w mieszaninie z regulatorem nie powinno spowodować niczego złego.

Po jakim czasie pszenica wchłania trineksapak etylu i zaczyna on działać, oraz przez ile dni działa 100 gram substancji czynnej triensapaku?

To pytanie jest podchwytliwe ze względu na to, że o tym jak szybko wchłania się dana substancja, decyduje nie sama substancja aktywna, czyli w tym przypadku trineksapak, tylko formulanty konkretnego produktu. Pytanie czy to jest, nie wiem, mówiąc już nazwami handlowymi, Moddus, Moddus Start, czy to jest Optimus, czy to jest Protect, czy to jest jakikolwiek inny produkt oparty o czysty trineksapak etylu. O tym jak szybko będzie wchłonięty do rośliny, zależy od formulacji danego produktu, a nie od samej charakterystyki substancji aktywnej i jak szybko zaczyna działać. Trineksapak etylu zaczyna działać po jego aktywacji przez promieniowanie UV, czyli nie powiem panu czy to zacznie działać, powiedzmy, w dzień po zabiegu, czy w dniu zabiegu, bo to zależy od warunków pogodowych. Jak będzie pochmurno, to nie będzie działał. Jak będzie pochmurno przez następnych 5 dni, to też nie będzie działał. Ale jak w końcu przyjdzie słońce, to on zacznie działać, tylko to będzie działanie z opóźnieniem. Trineksapak potrafi działać nawet do 30 dni. Natomiast 100 gram substancji, ja teraz musiałbym tego poszukać, nie mam tego w głowie. Sądzę, że 100 gram substancji będzie działać na pewno krócej niż 30 dni, natomiast nie potrafię jednoznacznie w tym momencie odpowiedzieć, bo trzeba by tutaj wrócić do badań, a ja przed sobą w tym momencie ich nie mam.

Czy można zastosować dwukrotnie Medax Max w jęczmieniu jarym?

Etykieta produktu mówi o tym, że produkt można zastosować raz i polecam ten produkt zastosować między fazą 31 a 32, ze względu na to, żeby wykorzystać jego pełną charakterystykę, czyli możliwość działania w niskich temperaturach. W dawce, no ja najczęściej na takich średnich i lepszych glebach, stosuję dawkę 0,6, myślę, że to jest taka dawka solidna. Połączenie tych dwóch substancji, proheksiadonu i trineksapaku, jest bardzo fajne w jęczmieniu, bo, tak jak powiedziałem, usztywnia i powoduje, że ten jęczmień jak się wejdzie w niego, powiedzmy, po około tygodniu, to on zaczyna szeleścić tak fajnie, czyli jest mocno usztywniony. Natomiast gdyby plantacja była bardzo gęsta i istniałaby konieczność wykonania jakiegoś zabiegu korygującego, to w tym wypadku na wychodzenie ości zgodnie z etykietą można podać niewielką dawkę etefonu.

Czy w przypadku silnie rozkrzewionej pszenicy ozimej, stosować Medax Max plus CCC, czy sam Medax Max?

Zależy to od fazy rozwojowej. Jeżeli mówimy o fazie BBCH 30 - 31, czyli fazie 1. kolanka, to lepiej zastosować Medax Max w mieszaninie z chlorkiem chloromekwatu, czyli z CCC. Natomiast gdyby pszenica uciekła ze względu na warunki pogodowe, czy na jakiekolwiek inne rzeczy, jak popsuty sprzęt, problem z ludźmi i tak dalej, wtedy Medax może być stosowany solo w dawce wyższej, 0,5 kilograma. Natomiast jeżeli mówimy o optymalnym terminie, to polecam zastosować Medax w mieszaninie z CCC.

 

Proszę państwa, skończyliśmy sesję pytań, było ich bardzo dużo i były bardzo ciekawe. Mam nadzieję, że również znalazły się tam państwa pytania, albo przynajmniej odpowiedzi na to co chcieliście wiedzieć. Ja dziękuję państwu bardzo za uwagę dzisiaj.

Zapraszam po więcej informacji na naszą stronę www.agro.basf.pl. Tam powinien być również gdzieś mój numer telefonu, a jeżeli nie, to zawsze można do BASF-u napisać, na pewno państwu odpiszą i wtedy możemy porozmawiać i udzielę konkretnych informacji na nurtujące państwa pytania i problemy. Na dzisiaj dziękuję, życzę udanego wieczoru i do usłyszenia następnym razem.

Dziękuję.


Pozdrawiam YacentY
Drogi użytkowniku - zapamiętaj sobie, nie ponoszę odpowiedzialności za posty innych użytkowników serwisu - odpowiadam tylko za siebie!!!

Ceny Nawozów
Najprostsza karta pola: www.AgroDzienniczek.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

  • Podobna zawartość

    • Przez yacenty
      Wspólnie z firmą Sumi Agro Poland zapraszamy do udziału w bezpłatnym webinarium.
      Zostań w domu i dowiedz się jak wiosną chronić rzepak przed szkodnikami! 
      Nie może Cię tam zabraknąć!
      #zostanwdomu i szkol się z nami!
       
      Poznaj szczegóły tego wydarzenia!
      Temat webinarium
      Wiosenna ochrona insektycydowa rzepaku
      Data
      Czwartek (09.04.2020) godzina 20:00
      Prowadzący
      dr Daniel Zawada, ekspert z firmy Sumi Agro Poland
       
      Miejsce
      Portal Agrofoto.pl, kliknij w link poniżej, a przeniesiesz się do pokoju webinarium:
      https://agrofoto.clickmeeting.com/wiosenna-ochrona-insektycydowa-rzepaku/
      Szczegółowe informacje
      Ekspert z firmy Sumi Agro Poland opowie o obecnej sytuacji polowej,
      spodziewanych zagrożeniach związanych ze szkodnikami, właściwym monitoringu plantacji
      oraz przedstawi rozwiązania insektycydowe, jakie można zastosować do walki
      ze szkodnikami w rzepaku ozimym w całym sezonie wiosennym.
       

       
      A co z pytaniami do eksperta?
      Oczywiście będziecie mieli możliwość zadawania pytań do naszego prowadzącego! Ekspert z Sumi Agro Poland dołoży wszelkich starań, aby na nie odpowiedzieć.
      Co musisz zrobić, aby wziąć udział w szkoleniu?

      Załóż słuchawki, zajmij wygodne miejsce przed ekranem i wejdź w link, który znajduje się poniżej:
      https://agrofoto.clickmeeting.com/wiosenna-ochrona-insektycydowa-rzepaku/
       
    • Przez KrzysztofSzczniak
      Witam, ( nie wiedziałem gdzie umieścić post,jeśli to złe miejcie proszę o przeniesienie do właściwego ).

      Jestem osobą niezwiązaną z wiedzą i umiejętnościami związanymi z rolnictwem, aczkolwiek ogródek mam dla własnych potrzeb.
      Mieszkam obecnie na wsi ( powód cisza, spokój ), przy okazji stałem się współwłaścicielem ( a już niebawem właściciel) ok 10h ziemi w tym co najmniej 8h przeliczeniowych.
      Teren to rodzaj glin, strome zbocza, skałki lasy oraz pole ( ok 8h) gdzie do tej pory wujek siał pszenżyto.


      Poszukuję osoby, która zgodnie z moimi oczekiwaniami i możliwościami jakie daje ziemia, doradziła by biorąc pod uwagę sporo czynników ( osobiste, biznesowe, dofinansowań, opłat itp) co uprawiać na tej ziemi. Chciałbym doradztwa pełnego, biorącego pod uwagę również opłacalność, podatki ( jeśli są), dofinansowania. Najlepiej pasjonatem od rolnictwa czy warzywnictwa/owocnictwa .  Jestem osobą która jak coś robi przykłada się do każdego aspektu, dlatego potrzebuję kogoś kto wprowadzi mnie do tego świata i pociągnie do pasji .


      Jeśli chodzi o podstawowe informacje jakie mogę/potrafię już podać to :
      1.ziemia jest płodna, mam tu ogródek, rośnie w nim cebula, ziemianki, truskawki, pomidory, papryka, dynia, bub, seler, sałata, kapusta, w tym roku posadziłem arbuza optymistycznie bo dynie miałem potężne. Super sprawa, nie podlewam ogródka bo glina trzyma wilgoć, tylko czasem chwasty wyrywam.
      2. Prowadzę różne działalności, planuję zrobić tu agroturystykę dla aktywnych ( rowery, bieganie, narty, pływanie zależny od sezonu), zatem biorę pod uwagę jakieś ekologiczne rozwiązania.
      3. Chciałbym by to co będzie uprawiane nie wymagało nadmiaru uwagi ( np. dynia w zeszłym roku, nic przy niej nie robiłem, zasadziłem z 10 szt zebrałem z 50 dyni super )
      4. Ważne by ktoś mi doradził jak się zbywa plony? co z tym robić? komu się to sprzedaje? gdzie szukać? a wybrać bym chciał taki produkt/produkty, które można sprzedawać w kilku miejscach - mam na myśli to, że gdyby kupujący np zrezygnował z kupna, to żeby było można łatwo sprzedać komuś innemu, bo produkt jest poszukiwany stale.
      5. Fajnie było by gdyby produkt był np. dofinansowywany dodatkowo.

      Aby nie zniechęcić, pozostawię takie wytyczne, na pewno było by więcej pytań z mojej strony.
      Proszę o informację, gdzie szukać takiej pomocy? kto się tym zajmuje - doradztwem. Bardzo mi zależy na osobie kompetentnej, którą ktoś może polecić bo już pomagała.

      Bardzo proszę o pomoc, lub wskazanie gdzie szukać.
       
    • Przez yacenty
      Tylko na AgroFoto.pl specjalna prezentacja online:
       
      Skuteczna ochrona fungicydowa pszenicy ozimej już od siewu
       
      Już w czwartek 9.08, godz. 20:00
       
      Podczas webinarium odbędzie się QUIZ z nagrodami.
      3 osoby, które odpowiedzą poprawnie na zadane pytania, w najkrótszym czasie, otrzymają na testy po 1 litrze produktu Systiva®.
       
      https://agrofoto.clickmeeting.com/skuteczna-ochrona-fungicydowa-pszenicy-ozimej-juz-od-siewu

       
      Rośliny pszenicy ozimej narażone są na szereg chorób już na wczesnym etapie rozwoju. Infekcje w okresie jesiennym powodują, że roślina nie może się skupić na swoim rozwoju, który w tym czasie jest kluczowy dla późniejszych wysokich plonów. Co gorsza, jesiennych zabiegów ochronnych często nie można wykonać z powodu kapryśnej pogody.

      Jak zatem zapewnić pszenicy ozimej udany start i zabezpieczyć ją przed chorobami już od siewu? Jak zrobić to bez użycia opryskiwacza? Co zrobić, by pszenica lepiej zimowała i szybciej regenerowała się na wiosnę?
       
      Na te i wiele więcej pytań odpowiemy w specjalnej prezentacji online, którą poprowadzi dla Was ekspert z firmy BASF - Tomasz Cichocki. 
       
      Po raz pierwszy zaprezentowane zostaną wyniki testów i badań przeprowadzonych przy użyciu produktu Systiva w ponad 90 lokalizacjach!
       
      Na tym wydarzeniu nie może Was zabraknąć.
       
      Usiądźcie wygodnie w fotelu, załóżcie słuchawki i skorzystajcie z najlepszych doświadczeń w uprawie pszenicy ozimej. 
    • Przez yacenty
      Jakie zagrożenia czyhają obecnie na zboża? jak właściwie wyznaczyć termin zabiegu T2? jaką ochronę zastosować, by zwalczyć choroby i zwiększyć plony? 
      Na te i wiele więcej pytań odpowiemy podczas specjalnej prezentacji online poświęconej ochronie liścia flagowego i podflagowego.
      Tylko na AgroFoto.pl: Ochrona liścia flagowego - nowa substancja czynna, nowe możliwości.
      Czwartek 10.05, godz. 20:00
      Poprowadzi Adam Szepiela, Ekspert ds. fungicydów w zbożach z firmy SYNGENTA
      Bądź tam razem z nami!
      Załóż słuchawki, usiądź wygodnie w fotelu i dowiedz się jak właściwie chronić liść flagowy i osiągnąć wysokie plony.
      Link do pokoju webinaryjnego: https://agrofoto.clickmeeting.com/ochrona-liscia-flagowego-nowa-substancja-czynna-nowe-mozliwosci
       


    • Przez yacenty
      Zapraszamy na czat z ekspertem - Jak wspomagać rośliny na wiosnę?
      Czwartek 12. kwietnia o 20.00. 
      Zapraszamy do pokoju webinarium: https://agrofoto.clickmeeting.com/jak-wspomagac-rosliny-na-wiosne

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj