sekator1979

Pęknięty (zamrożony) blok w C360

Polecane posty

sekator1979    2

Witajcie. Rozsadziło mi blok w C360 - silnik pękł w dwóch miejscach za pompą. Nie chcę wymieniać bloku, bo silnik chodzi super. Możecie mi polecić kogoś kto to skutecznie naprawi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rami    12

to aż taki przymrozek był   wiesz to są skutki jeżdżenia  na wodzie  a duże są szczeliny pękł pionowo czy poziomo  w dolnej części czy górnej  bo może się okazać że po naprawie może nie być  współosiowości 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    224

wymień blok, taka moja rada. Było pisane kilka razy, sam też pisałem o spawaniu bloku (nie ma sensu).


pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Pigmei    551

Nikita, nie żartuj, ściankę za pompą mozna zaspawać, tam nie ma  sił nośnych, wystarczy spaw czy tam lut  miękki, mosiężny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

u dziadka blok był spawany jeszcze zanim kupić 60 przez poprzedniego właściciela i tak już jest u dziadka on 60 lat i trzyma ale tu skoro dwa pęknięcia to już inna sprawa i może lepiej znaleźć silnik jakiś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mikua    24
  • Najtańszy płyn chłodniczy kosztuje 20 zl za 5 l, razem wychodzi 40 zł, to przecież dobra wódka więcej kosztuje 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chrap17    0

Powiem tak.. mam kilka ursusow c360. W dwóch z nich mialem spawane bloki( poprostu takie juz kupilem wiedzac o tym) jeden chodzi tylka z prasa sipma z569/1 i wiem ze nie ma lekko. I tyle lat i nic sie nie dzieje. A zas drugi ma tura i wykorzystywany jest przy pracach na podwórzu  i ciagle mu wywala zawor w tlok. A silnik i byl.osiowany i rozne cuda byly robione. W koncu pomogo wymiana na nowy blok. Wiec to jest tak ze na dwoje babka wróżyła. moim zdaniem mozna sprobowac to zaspawac i czekac efektow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macherr    4

klej molekularny i po problemie tylko trzeba wyszlifować i odtłuścić naprawiałem blok w t 130 taki był kupiony, pekniety na długości 40 cm pomiędzy płaszczem wodnym a częscią olejową silnika tam gdzie chodzą laski popychaczy to pęknięcie było wewnątrz silnika  w formie litery L dostęp straszny trzeba było wyciągać tuleję klejone z obu stron dość dużo naciete tak że klej się połączył z obu stron razem u mnie sie sprawdziło  trzyma  już dwa lata  a chodzi teraz na płynie a było klejone i odtłuszczane środkami;   https://chester.com.pl/produkt/chester-metal-super/   w okolicy pom który naprawia silnki już ich też nie spawa tylko klei

Edytowano przez macherr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
plati    14

Tak ale może nieszczelny układ itd, ewentualnie silnik słaby i nie pali jak się nie zaleje ciepła cieczą. 

 

Wytrawny spawacz zrobi tak że nie będzie śladu. Skad jestes?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tatarak    0

Sam też miałem kiedyś w swoim ciągniku podobny problem. W okolicy mamy takiego znachora, który pracował jako spawacz okrętowy fachura jak ta lala. Przywiózł sprzęt, kupił specjalne elektrody, grzał, spawał, pukał stukał i …. lipa. Usmarkał cały blok, wyglądał jak babol, rażący w oczy. Gdybym miał cośtakiego kupić to złamanego grosza bym za to nie dał.  W niektórych miejscach aż przepalił i później uzupełniał. Wynik: operacja się udałą ale pacjent zmarł 😊. Z bloku jak leciało wcześniej, tak leciało tylko po spawaniu już nie wiadomo z którego miejsca. Później jeszcze kleiłem z nacinaniem tak jak opisywał kolega macherr (korzystałem chyba nwet z tego samego kleju) 4       , odtłuszczając wcześniej ale klej po jakimś czasie odchodził i operację trzeba było powtarzać - klej sztywny, blok za to rozszerza się i kurczy podczas pracy. Docelowo zaliczyłe wymianę.

Mój sąsiad przy swojej Reni nauczony moim przykładem szukał innego rozwiązania. Znalazł jakiegoś magika, który przyjechał i naprawił mu silnik bez wyjmowania z ciągnika. Po naprawie nawet śladu nie było jak pomalował blok - gość mówił mi o jakimś szyciu metalu ale nie interesowałem się tym. Jak będziesz chciał to mogę podpytać sąsiada może ma jakiś kontakt to Ci załatwię. W porównaniu do mojego spawacza chylę czoła przed tym drugim. Świetna robota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tatarak    0

wiem jak to działa na psychikę jak człowiek leje wodę a ona ucieka z bloku (niekoniecznie z miejsc, z których powinna). Zadzwoniłem do sąsiada i powiedział, że robił mu to gość z centralnej Polski - mówił mi o czymś takim jak naprawa metalock.

Daj znać co zrobiłeś z tym swoim fantem.

Edytowano przez tatarak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Borekk17    551

za pompą paliwa możesz spawać bez problemu skleić klejem czy nawet dorobić łatę z blachy na wierzch i skręcić śrubami do bloku w dzisiejszych czasach naprawić żeliwny element po pęknięciu to nie problem sam miałem dwa bloki w których korbowód wyszedł bokiem każdego z nich naprawiałem i chodzą do dziś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    224
20 godzin temu, Pigmei napisał:

Nikita, nie żartuj, ściankę za pompą mozna zaspawać, tam nie ma  sił nośnych, wystarczy spaw czy tam lut  miękki, mosiężny

c-385 - klejone spawane i .... przy termostacie i tak gdzieś ciekło na płynie, wymiana bloku przy najbliższej kapitalce i mam spokój.


pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    330

metalock - ciekawie to wygląda, przy żeliwnych odlewach może to być najlepsze z możliwych rozwiązań. Spawanie zmienia strukturę metalu w okolicy spawu ( przeważnie pęka dalej ), klejenie - tu dużo zależy od kleju i samego wykonania ( choć to mocno rozwijająca się branża ), takie łącznie może być naprawdę skuteczne. Takie coś w połączeniu z klejeniem to mogłoby być super.

Wymiana na nowy ( z Azji) w 60-tce może powodować nowe problemy nie znane obecnemu użytkownikowi:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
plati    14

Właśnie dlatego spawacz musi być dobry, żeby wiedział czym ma to pospawac i jak. 

Odprężenie spawu itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    224

dokładnie, spawanie, grzanie, spawanie, grzanie, odpowiednie chłodzenie itp Nam nie wyszło, kogo pytałem to każdy mówił że w ursusie UR2 jeżeli chce jeździć na płynie prędzej czy później pęknie obok. Kupiłem używany blok-osiowanie + nowe komplety i chodzi.


pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    330

Żaden spawacz nie jest cudotwórcą a opisywane wyżej metody są jakimś tam półśrodkiem. Spawacz pospawa, ale to nie jego wina że zmieni się struktura metalu, i żadne tam grzanie palnikiem tego nie przywróci - a jeśli chcesz wiedzieć dlaczego to poczytaj o właściwościach odlewów z żeliwa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    224

ale ja o tym wiem dobrze dlatego spawanie bloku jest to 50/50 i nie blok od każdego ciągnika i w każdym pęknięciu da się pospawać.
Ja dałem sobie na luz i "przesypaliśmy silnik".


pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pigmei    551

  No gwarancji 100% nikt nie da, to fakt, bo może być równie dobrze skaza w spawie i ciekło będzie,

ale co się ryzykuje,  zepsutego nie szkoda jak naprawa  nie wypali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
plati    14

Żaden nie jest cudotworca, to prawda. Aczkolwiek dalej stoję przy swoim że liczą się umiejętności i know how.  Beznadziejnych przypadków nie da się uratować, ale są sprawy z którymi da się uratować sytuacje. 

 

Takie moje zdanie  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adi96    1518

Matko święta idą przymrozki po co trzymać tą wodę spuścić lub zalać płynem.Mi też by pękl gdybym w porę się nie skapnął,zalewam płynem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
plati    14

Lepiej zapobiegać niż leczyć.

 

Jeśli jest już jednak za późno to trzeba coś wymyślić  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez gintekk
      Witam mam taki problem z ursusem 4011 silnik po kapitalnym remoncie a z okolic sprzęgła dochodzi dudnienie. Zwłaszcza jest to słyszalne w kabinie. Co zauważyłem od razu po odpaleniu świeżo złożonego silnika że koło zamachowe ma bicie na boki. Jeszcze co zauważyłem że po naciśnięciu sprzęgła te dudnienie prawie ustaje. Mechanik mówił że takie objawy daje luźne koło zamachowe, ale jestem na 100% pewien że koło nie jest luźne. Moje pytanie brzmi czy bijące koło zamachowe może dać efekt dudnienia, dodam że przed remontem też tak dudniło. Myślałem że to tak dudni któryś wyrobiony tłok w tulei, ale to nie to skoro na nowych zestawach naprawczych jest to samo. Czy jest możliwe że nowy wał może być krzywo wytoczony w miejscu gdzie przykręca się koło zamachowe. Czy może koło zamachowe jest zwichrowane, bo płaszczyzna gdzie przylega tarcza jest popękana i była przetaczana bo się ślizgało sprzęgło. Najgorzej że nie zwróciłem uwagi czy na starym wale też takie bicie było. Proszę o jakieś sugestie gdzie szukać przyczyny tego dudnienia bo to jest uciążliwe podczas pracy.
    • Gość
      Przez Gość
      Witam polecicie jakiś dobry zakład który zajmuje się remontami silników na terenie woj świętokrzyskiego
    • Przez wojtii
      dałem pompe wtryskową do naprawy,przywiozłem naprawioną , zamontowałem ,i nie chce zapalić :-[
      jak ustawić kąt wtrysku.bez momentoskopu? odpwietrzyłem dobrze,próbowałem metodą prób to ustawić i nic , nawet się nie odezwie
      pompa i wtryski są po naprawie ,co robić??
    • Przez perkins_ursus
      witam ma ktos zdjecie jak zamontowany jest napęd obrotomierza w c360 3p?
    • Przez wladek99
      Witam wszystkich, dawno tu nie zaglądałem więc przepraszam jeśli w złej kategorii itd. Mój problem polega na tym, że moja 40-tka ciężko pali. Aku naładowane kręci kręci nie da rady się przełamać rozładowując przy tym aku. Po ponownym lądowaniu wkoncu zapali i już będzie palić za każdym razem. Postoi noc i znów to samo. Jaki może być problem ? Pompa , wtryski ? Dodam że filtry zmienione. Może ktoś pomoże. Z góry dziękuję
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj