Skocz do zawartości
Err

zostanę rolnikiem - co teraz?

Polecane posty

WHATEVER

adamj24    8

Ale mamy fantastów na forum a ilu ekonomistów (od siedmiu boleści)nie potrafią policzyć kosztów tylko widzą przychody. Tatuś prowadzi gospodarstwo, w banku kredyt jak garb, o którym dziatwa nic nie wie. Widzą tylko samochód w garażu i jaka to super praca na swoim. Tak jak opisałem wcześniej gospodarstwo to jak mały zakład który wymaga ciągłego inwestowania i jest bardzo kapitałochłonne. Na rolnictwie się nie znasz, do gospodarstwa masz daleko, maszyny stare, itd, daj to w dzierżawę i bierz kasę zostaw sobie 1 ha i poporowadź jego uprawę a zobaczysz ile zajmuje czasu i ile kasy trzeba w to włożyć na koniec będzie plon i przychód. Po odliczeniu kosztów zobaczysz jakie to dochodowe przedsięwzięcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

daras77    1

Sonda ,jeżeli wg.ciebie to jest zestawienie kosztów i wydatków to ty albo nie wiele masz wspólmego z rolnictwem albo żyjesz w innej rzeczywistości i lepiej by było żebyś nie mącił ludziom w głowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Andrzej24871    12

19Damian89 napisał;

mleko liczylem inaczej niz ty i wyszlo mi wiecej 25krow z czego 20litrow da kazda dziennie to masz 500l razy 30dni to masz 15000 razy 12 miesiecy to rocznie masz 150000tys zl mniej wiecej.

czyli rocznie:

mleko: 150000

opasy: 33000

doplaty: 14000

rzepak: 19000

 

Wydatki:

kretyt: 70000

paliwo: 12000

nawozy: 20000

srodki ochrony roslin: 6000

czesci: 3000

inne wydatki: 15000

 

 

Sumujac: 216000 - 126000 = 90000zl

 

Jesli zle policzylem gdzies albo za malo to mozesz mnie poprawic wiadomo ze tej kasy nie odczujesz bo to sie kupi nowa maszyne, albo jakis remont budowa zakup ziemi itp.

a co do studiow ja ich nie konczylem wolalem isc do technium o konkretnym zawodzie a to ze wszedzie szukaja osob z doswiadczeniem to juz ja nic na to nie poradze. a co do studiwo to nie wiem ale chyba dzienne nie sa plate chociasz tego nie wiem.

 

 

heh zgłaszam poprawki krowy się doi 9 miesięcy a nie 12 (3 mieś zasuszenia książkowo Chyba ze się mylę) a nie wiem jak chcesz te opasy czy bd krowy mamki czy od mlecznych bd byki? bo jak mamki to od krów mlecznych masz +/- 15 szt. byków które sprzedaż ok 500-600 zł

 

Daras77 hehe wiesz może zazdrościsz że ktoś umie chociaż mniej więcej zestawić koszty i dochody.Bez obrazy i to nasza trochę winna bo zeszliśmy z tematu;)

do tych całych nie dorzecznych wyliczeń dodajcie sobie wydatki na leczenie z 10 tyś dodatki mineralne z 7 tyś prąd z 5 tyś woda 1 tyś i oczywiście troche więcej pralka będzie chodziła . 12 tys paliwo????? hah ze 20 chciałeś napisać chyba :) No i nie wiem jak kolega sobie wyobraża robienie kiszonek z jakieś 3 tyś na folie pasuje dorzucić i 3 tyś na materiał siewny ( kukurydza trawy, lucerny) i jeśli chodzi o rzepak to nie wiem czy w sumie z tymi środkami ochrony roślin wyrobi się w 6 tyś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


19Damian89    0

Darku pisłem ze kupno gospodarstwa ze stadem krow mlecznych ok.20szt i podstawowymi maszynami potrzebnymi do uprawy wiec od razu bym nie musial kupywac stada ani maszyn bo bym mial, przez dwa lata karencji zwiekszysc stado do ok. 30szt i rozpoczac hodowle opasow.

 

co do wydatkow to tak jak zauwazyles zapomialem dodac kosztow pasz i koncertatow ok. 20-25tys rocznie pewnie, oplaty itp. policzylem w innych ok.15tys. co do produkcji mleka to planowalem z czasem z niej zrezygnowac i powiekszysc stado opasow i na tym sie glownie skupic osiagnac roczna sprzedaz powyzje 15szt.

 

Chociasz i tak jak liczylem sobie to mi inne liczy wyszly ale nie moge znalesc tej kartki chyba mam u kuzyna bo mu pokazywalem.

Faktem jest to ze musze miec 20% wkaldu wlasnego co by wyszlo ok.150-200tys ktorych nie mam wiec nie ma co sie rozczulac. Kuzyn mowil ze by nie bylo altwo ulozyc biznes plan na taki kredyt bo jak on chcial na polowe takiej sumy co ja to koles nie mogl mu ulozyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dawidg2    30

@Err zobacz jaki jest plan usytuowania ziemi i przeanalizuj mój plan który wcześniej pisałem jeśli Ci to się widzi, a jak chcesz mieć dochód to możesz zrobić jakieś atrakcje typu jazda konno albo zimą kuligi za koniem, bo zauważyłem że ostatnio dość popularne.

 

@daras77 akurat mam wuja co ma 11 ha więc widzę jak jest, fakt jakby pokombinował to by miał lepszy dochód (nie oddaje ani mleko ani niema jako takiej hodowli opasów sporadycznie sprzeda byczka), tylko że już musi powoli w budynki inwestować. A ten mój plan to w zamierzeniach ma mój tata, tylko chciał kupić pare hektarów od rolnika który graniczy z moją działką gdzie mam dom tylko że komornik zajął ziemie i teraz całe gospodarstwo jest do kupienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Err    0

Dzięki za odpowiedzi. Dziś udało mi się skontaktować z osobą która ma to pod opieką w tej chwili. Okazało się że mieszka na tym gospodarstwie ktoś z dalszej rodziny. Starszy Pan, daleki wujek który tam żyje już lekko licząc 40 lat, pije wódke, winko, pali papierosy i jako tako ciągnie to do przodu. Dziwie się w tym momencie jak to możliwe? By osoba uzależniona od alkoholu i papierosów - miała dość kasy na używki, nie głodowała i żyła z tych kilku ha. Wiem że dopłat ta osoba nie bierze, KRUSu nie płaci, i żyje na luzie. Za tydzień będę wiedział więcej bo jadę tam zobaczyć jak to wygląda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Err    0

Stety? Niestety? Nie wiem jak na to patrzeć - z jednej strony w domu o powierzchni prawie 220 m2 to nie problem jeden pokój zostawić dla niego. Liczyć też mogę że pomoże w polu, ja się od niego nauczę ile dam rady. Myślę też że przestanie pić tyle co pije, bo już sam nie będzie, i ktoś zawsze bedzie miał na niego oko. Gorzej jak rozpije ojca :)

 

Zobaczymy, wszystko od strony formalnej czeka na załatwienie, tyle że głowa boli. Poza tym sporo trzeba zainwestować w remont itd. Trzeba na zimno przekalkulować, i decydować. By później decyzji nie żałować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

19Damian89    0

A wiec tak zeby koledzy nie mowili ze wyssalem koszty z palca i przychody bo mieszkam w miescie, bylem dzis u kuzyna ktory prowadzi gospodarstwo rolne od kilku lat samodziele wczesniej gospodarzyl wujek. I mu mowilem o sowich obliczeniach i podpytywalem sie o koszty bo on raczej wie lepiej co ile bedzie kosztowalo i wyszlo mi przy 20ha 30szt ktow mlecznych, 20-25 opasow:

 

Przycgody roczne:

150000 - mleko

15000 - rzepak

28000 - opasy

16000 - dopłaty

 

Suma: 219000

 

Wydatki roczne:

70000 - kredyt

15000 - paliwo

20000 - nawozy

10000 - śr. och. roślin

15000 - pasze

5000 - nasona do siewu

2000 - podatek od ziemi

1500 - KRUS

20000 - dom

5000 - cześci do maszyn

15000 - inne

 

Suma: 192000

 

 

Rożnica: Przychody - koszty = 219000 - 192000 = 27000

 

 

Nie sa to raczej juz dane wyssane z palca tylko chyab juz wszystko policzone i sa to dane oparte o informacje od rolnika a nie tylko jak to wyzej kolega napisal fantazji.

 

 

A co do tego znajomego co ma 10 ha to on sprzedaje prosieta ma kolo 10 macior jak sie nie myle i sprzedaje male prosiaki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sonda    0

wszystko w sumie ladnie policzone a co niektórym kolegom jak nie napiszesz i nie wyszczegolnisz to odrazu wypisuja że ktoś ma fantazję itp. i nie ma pojecia.Ja w swoich obliczeniach kruzu nie uwzględniłem :) a to sie liczy od hektarów czy jak ?? wiem że teraz sie placi chyba co miesiacy czy dalej kwartalnie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

19Damian89    0

kuzyn mowi ze co kwartal placi.. a od czego oni to mu naliczaja to ci nie powiem bo nie pytalem sie od czego skladka zalezy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

adamj24    8

kuzyn powiedział to, kuzyn powiedział tamto, z tego dochodu jaki osiąga to mercedesy nie mieszczą mu się już po stodołach. Dzieci nie macie zielonego pojęcia o ekonomii rolnictwa i taka jest prawda (nie wiecie nawet ile i kiedy płaci się KRUS-u ). Jak nie macie doświadczenia z własnego podwórka to nie zabierajcie głosu, który nic do dyskusji nie wnosi oprócz chaosu. Jak by tak było różowo jak opisujecie to każdy mając 10 ha i parę krówek na podwórku miałby nowego John Deera a nie starego ursusa lub zetora. Dziś nowe ciągniki w gospodarstwach to w dużej mierze dzięki SPO i PROW i to raczej w tych średnich i dużych i nie obeszło się też często bez kredytu ( wiem to z własnego doświadczenia nie od kuzyna). A hodowla po kilka krówek jako nieopłacalna została już dawno zlikwidowana i teraz trudno krówkę na wsi zobaczyć.

A tu załącznik o opłacalności na 2010 rok opasów i mleka tylko nie wiem czy coś z tego zrozumiecie dzieci kochane. http://wodr.org/stara/pobierz/pliki/ekonomika/analiza-opl-bydlo-opasowe-052010.pdf

http://wodr.org/stara/pobierz/pliki/ekonomika/analiza-opl-mleko-022010.pdf

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Err    0

Dziękuję za odpowiedzi. Na razie dokształcam się teoretycznie jeśli chodzi o wiedzę z zakresu rolnictwa. Ale mam pytanie odtyczące szkół jakie trzeba ukończyć by być rolnikiem w formalnym tego słowa znaczeniu. Chce miec możliwość korzystania z dopłat, PROW, itd. Jaki papier potrzebuje by móc się zarejestrowac jako rolnik? Z góry mówię że ZSZ, czy LZ odpada bo mam już wykształcenie wyższe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

19Damian89    0

wystarczy miec Technik Rolnik czyli skonczyc technikum rolnicze i zdac egzamin zawodowy.

 

 

@Adam pisze ze kuzyn zeby nie bylo ze sa to moje wymysly czlowieka mieszkajacego w miescie tylko oparlem sie o opinie kogos kto prowadzi gospodarasto .. a wiadomo ze ten niby czysty zysk 27tys pojdzie na inwestycje nowe maszyny, budynki, zakup ziemi. I taki maly tymi starym ursusem czy zetorem sobie poradzi po wrazie co to sam sobie naprawi nie ma zadnych kreydtow i bedzie jakos sie kulal.. a ten duzy nakupuje ziemi sprzetu na kredyt i niech mu cos nie wyjdzie i splatuje i pojdzie pod mlotek i go juz nie bedzie a ten maly dalej bedzie sie kulal, wystarczy miec tylko checi do pracy i glowe na karku i troche po kombinowac. Sprzet nowy wiadomo ze kazdy bierze na kredyt bo ciezko by bylo kupic ciagnik za gotowke a te programy z uni tez napewno sie przyczynily do tego ze nie ktorzy kupili sobie ciagnik czy inne maszyny do gospodarstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Err    0

Karolu a nie orientujesz się czy w Polsce południowej jest też jakaś uczelnia? Chodzi mi o Śląsk, ewentualnie Małoposke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

adamj24    8

By być rolnikiem i brać dopłaty nie musisz mieć żadnego wykształcenia rolniczego (sam mam wyższe ekonomiczne). Wykształcenie rolnicze lub odpowiedni staż posiadania ziemi (np w modernizacji to jest 3 lata) potrzebny jest do programów typu młody rolnik, modernizacja itd. Dziś posiadając ziemię powyżej 1 ha to już jesteś rolnikiem i jak zwolnisz się z pracy to masz obowiązek płacić KRUS i nie będziesz już nigdy zarejestrowany jako bezrobotny bo jesteś rolnikiem. Damian co do radzenia sobie przez tych małych to moje zdanie jest takie szkoda sobie zawracać d..ę. Też tak kiedyś myślałem i przez 5 lat stałem w miejscu i tak się to kulało ale kasy z tego nie było tylko robota dla głupiego, aż zaryzykowałem dokupiłem ziemi i sprzętu by nie stać w miejscu. Dziś stać mnie na wyjazd z rodziną na narty w Alpy i nad morze do Chorwacji czy Egiptu co roku. Jak bym miał obrabiać kilka czy kilkanaście ha tylko po to by mieć co robić po pracy i nie mieć czasu na nic więcej to na pewno bym się w to nie pchał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

19Damian89    0

Adam masz racje ale napewno zanim sie zadluzylem liczyles czy dasz rade i nie poplyniesz w dlugach, to byly rozsadne decyzje i przemyslane ze nawet jak by bylo cos nie tak to jakos bys wyszedl z tego, ja nie mowie zeby stac w miejscu trzeba inwestowac ale robic to z glowa i po malu pnac sie do przodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

karolu    1

Poszukaj na jakichś uczelniach rolniczych. Ale Adam ma chyba racje....... na kilku czy kilkunastu ha to czasem żyć się odechciewa....... Narobisz się a kasy brak... Robisz, robisz i nie wiesz po co, bo przecież nie dla hobby. Zazdroszczę Ci Err żony, bo teraz ciężko znaleźć kobietę, która wogóle chce słyszeć o pracy na roli.... Z resztą wcale się nie dziwie, ale co Ci wszyscy ludzie w Polsce będą robić? Przecież na usługach wszyscy się nie utrzymają... Ja mam kompletne wykształcenie potrzebne do premii, potrzebną liczbę ha, nawet wniosek złożony ale zawieszony na premię, ale za dużej perspektywy utrzymania z tego rodziny nie widzę. Err napisałeś wcześniej ile wydałeś na swoje studia, a wiesz ile ludzie przez kilka pokoleń potrafią zainwestować w gospodarstwa rolne... Ponoć długookresowe prognozy mówią że będzie potrzeba coraz więcej żywności na świecie i będzie powoli drożeć - oby :) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

fart23    0

ja też miałem dylemat co kolega Err i tak jak koledzy z AF oraz rodzina mi doradzili tak zrobiłem, a mianowicie, nie mam żadnej hodowli (poza paroma kurami, kaczkami, i innym drobiem, psem oraz koniem - służy jako kosiarka do trawy :) ) uprawiam tylko zboża. Dodam że pracuję i na razie pomaga mi dziadek. Myślę że w ciągu paru lat unowocześnię park maszynowy i przystosuję istniejącą oborę na chlewnię. W moim założeniu jest gospodarstwo jako dodatek do pracy, dodatkowe źródło dochodu ale póki co to na razie dokładam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sonda    0

kuzyn powiedział to, kuzyn powiedział tamto, z tego dochodu jaki osiąga to mercedesy nie mieszczą mu się już po stodołach. Dzieci nie macie zielonego pojęcia o ekonomii rolnictwa i taka jest prawda (nie wiecie nawet ile i kiedy płaci się KRUS-u ). Jak nie macie doświadczenia z własnego podwórka to nie zabierajcie głosu, który nic do dyskusji nie wnosi oprócz chaosu. Jak by tak było różowo jak opisujecie to każdy mając 10 ha i parę krówek na podwórku miałby nowego John Deera a nie starego ursusa lub zetora. Dziś nowe ciągniki w gospodarstwach to w dużej mierze dzięki SPO i PROW i to raczej w tych średnich i dużych i nie obeszło się też często bez kredytu ( wiem to z własnego doświadczenia nie od kuzyna). A hodowla po kilka krówek jako nieopłacalna została już dawno zlikwidowana i teraz trudno krówkę na wsi zobaczyć.

A tu załącznik o opłacalności na 2010 rok opasów i mleka tylko nie wiem czy coś z tego zrozumiecie dzieci kochane. http://wodr.org/stara/pobierz/pliki/ekonomika/analiza-opl-bydlo-opasowe-052010.pdf

http://wodr.org/stara/pobierz/pliki/ekonomika/analiza-opl-mleko-022010.pdf

 

 

dzieci kochane żal mi Cię trochę heh nie jestem z miasta ojciec prowadzi gospodarstwo rolne , można by było napisać książkę ja tego nie robić;D chociaż kiedyś mieliśmy nowy ciągnik a co niektórzy mogli tylko marzyć kiszonki robiliśmy od czasów PGR z qq i trawy,a co niektórzy kilka lat temu..i kolego te wyliczenia to se możesz wsadzić produkcja zbóż się nie opłaca a za co te ciągniki? dobra prow ale i tak część trzeba spłacić z własnej kieszeni.Wiem co to jest praca na roli i jak patrze na niektórych rolników to nawet kredytów nie maja a sprzęt jako taki jest.A może kolega tak napiszę jaka ma wydajność z ha? lub krówek?

twoje myślenie przypomina mego ojca,który już zmienił zdanie.

ps. z gospodarstwem jest jak z państwem jeśli jest dobrze zarządzane to i się opłaca. Chociaż też zależny od wielu czynników.

@adam napisał;

"Damian co do radzenia sobie przez tych małych to moje zdanie jest takie szkoda sobie zawracać d..ę. Też tak kiedyś myślałem i przez 5 lat stałem w miejscu i tak się to kulało ale kasy z tego nie było tylko robota dla głupiego, aż zaryzykowałem dokupiłem ziemi i sprzętu by nie stać w miejscu. Dziś stać mnie na wyjazd z rodziną na narty w Alpy i nad morze do Chorwacji czy Egiptu co roku. Jak bym miał obrabiać kilka czy kilkanaście ha tylko po to by mieć co robić po pracy i nie mieć czasu na nic więcej to na pewno bym się w to nie pchał."

W tym to akurat Cię popieram.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Err    0

Na wstępie dzięki za odpowiedzi w temacie, jednak z przykrością muszę napisać że okazały się zbędne. Jako wstęp do wiadomości powiem że nie MinRol, ARiMR czy UE okrada rolników - ale rolnicy okradają się nawzajem sami! Rozwijając tę część : byłem dziś u wujka, i okazało się że nie wszystko jest takie jakie być miało. Otóż ziemi nie ma 7.5ha a było jej 8ha. Było 8ha, a jest jej 3ha. Czemu jest różnica 5ha? Otóż pewien młodszy, cwańszy, większy od wujka (prawie 60 letniego schorowanego chłopa) rolnik postanowił wykorzystać fakt kawalerstwa wujka. Zastraszając go spaleniem gospodarstwa, zmusił pan x wujka do podpisania pewnej umowy. Oczywiście wujek jej podpisać nie chciał - więc ten pan (wraz z kolegą) użyli odpowiedniej argumentacji dodatkowej (pięści poszły w ruch). I tak wujek "sprzedał" 5ha za 20.000zł, mimo iż w tamtej okolicy 1ha takiego pola jest wart 10.000zł. Haczyk jest taki iż dostał jakieś 10.000 do ręki. Więc został mówiąc wprost wyrolowany na 40.000 zł. W promocji kazano mu podpisać umowę "sprzedaży" kosiarki rotacyjnej. I tak został praktycznie z niczym. Zgłosić tego nie ma tego gdzie - bo umowy podpisane są, a dowodów na zastraszenie, pobicie i nieuczciwość pana x nie ma. Efekt jest taki że wujek wygląda jak "trzy ćwierci do śmierci". Jest jak cień siebie sprzed 3 miesięcy, gdy widziałem go ostatni raz. Myśli o powieszeniu się (został z nim ojciec żeby zapobiec kolejnej tragedii). Policja zrobić nic nie może, i już mi powiedzieli że nie ma sensu iść do prokuratury z tym - bo bez dowodów śledztwo umorzą. Pozew cywilny z powodu braków dowodów też nie wchodzi w rachubę. A wujek niestety monitoringu z nagrywaniem dźwięku na gospodarstwie nie ma i nie miał...

 

Także życze wszystkim powodzenia na gospodarstwach, by klęski was omijały, i gospodarzyło się wam jak najlepiej. I przede wszystkim by dobytek nigdy nie został wam zabrany -zwłaszcza w tak parszywy sposób jak mojemu wujkowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dawidg2    30

Współczuje. nie raz i tak się trafia. A ta reszta ziemi koło domu czy nie? No chyba że nie chcesz już tam mieszkać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Err    0

Reszta ziemi przy domy, ale czy chce tam mieszkać? Nie wiem czy wytrzymałbym patrząc na gębę tego sku... który tak wyrolował wujka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Andrzej24871    12

Ja tam jestem człek spokojny , ale jakby mnie coś takiego spotkało :D:) a raczej kogoś z mojej bliskiej rodziny to ...... nie darowałbym gadowi jak Kuba Bogu tak Bug Kubie oko za oko ;):) :) :) arzesz sie wk....łem . co to za wieś wogóle co Twój wujek tam mieszka ?? U mnie to by normalnie nie wiem jakby sie tylko ludziska dowiedzieli jakie chamstwo odstawił to qniec >> brony w polach słupki żelazne zdawanie na policje itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez Arni
      Czy musieliście zrobić plan i dostać pozwolenie od sąsiadów żeby zrobić dach na oborze?
      Jak to było u was?
       
       
      Pozdro Arni
    • Przez xPatrx
      Siema! Jak się odnosi prawo do jazdy traktorem z pasażerem?? Mówię o takich zwykłych ciągnikach jak T25, c330, c360, itp? Bo wiem, że te nowe mają wbudowane 2 siedzenie.
×