Skocz do zawartości
budzik

New holland t6090 15mth w serwisie

Polecane posty


budzik    0

Witam kupiłem ciagnik new Holland t6090 w Legnicy w agrohandlu. Mial 15 mth pola na oczy nie widzial wszedzie folie. Po 15mth dziwny klekot w skrzyni. Zadzwonilem do serwisu przyjechali na poczatku odpalili przejechal sie i mowi mi ze nic sie nie dzieje. Jednak po chwili pojawil sie klekot w skrzyni zrobil kalibracje skrzyni i powiedzial ze to na ktoryms sprzegle cos jest luzne. Zarbrali go do siebie w umowie napisane jest ze czas na naprawe w serwisie wynosi dwa tygodnie. Minąl ponad miesiac zlozyli skrzynie na nowo i dalej jest to samo. Teraz przyjedzie firma z plocka do legnicy i teraz oni maja to skladac a ja nie chce brac ciagnika nowego juz dwa razy rozbieranego. Co o tym mysliscie chce napisac odwolanie czy ktos z was mial juz taki przypadek lub wie jak to napisac. Ciagnik zaraz bedzie bardzo potrzebny do prasy kredyt place a ciagnika nie ma. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Napiszę trochę żartem. Znajdz użytkownika MaciejNewholand@ on nie wierzy że NH może być awaryjne.

A tak poważnie to współczuję. Już którys raz słyszę o NH w którym awaria wystąpiła zanim ruszył w pole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

maxiben    14

tez wspolczuje idz do jakiegos prawnika on cos im wysmaruje utwierdzam sie w przekonaniu ze nh nie ma dobrego serwisu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


pasterz    2

Koledzy mają racje, sam za dużo nie wskurasz lepiej rozejrzyj sie za jakimś radcą prawnym który mógłbym Cię odpowiednio poprowadzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

aadams7    0

radca prawny plus to forum i może tvn turbo "turbo kamer"... i pisz otwarcie kto przyjechał do ciebie, nazwiskami i nazwami firm, wszystkie dokumenty zbieraj bo oni będą grali na czas tylko a do błędu się nie przyznają a ci się gwarancja skończy będziesz miał ciągnik zepsuty i pewnie kredyt do spłaty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

b0gdan    85

odezwij się do prasy rolniczej, to bardzo pozytywnie wpływa na jakość pracy dilera

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

budzik    0

wlasnie byl u mnie czlowiek ktory tez ma jakis probolem z nimi nie wime od konca o co chodzi bo nie bylo mnie w domu ma pozniej przyjechac i sie dogadac bo na jutro on umowiony jest z radca i chce zrobic tak zeby ten radca poprowadzil obydwie sprawy a wlasnie gwarancja leci nie wime z jakiej racji skoro ciagnik nie jest uzywany przeze mnie ja go nie mam co to co za interes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

NHTD5030    0

tak jak mówi bogdan, a jak nie to powiedz ze chcesz mieć nowy i sprawny ciągnik teraz zrobią ale jak gwarancja się skończy to będzie problem jak się zacznie ... postrasz troszkę ze wystawisz im taką opinie w necie ze stracą połowę kliętów :PPP haha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

aadams7    0

tylko wszystko ładnie i pięknie ale oni nie dadzą ci nowego (choć ci tego życzę)... na zdrowy chłopski rozum firmie powinno zależeć na tym żeby go zabrać i dać klientowi nówkę, żeby wszyscy byli zadowoleni. "ok nasz błąd nie ma sprawy"... a oni będą wmawiali że to twoja wina, przeciągali terminy i gwarancja się skończy i po problemie... w ogóle nie mogę zrozumieć takiego postępowania firmy. przecież powinno im zależeć na dobrej opinii a ani wolą iść na udry... życzę powodzenia i pisz co i jak tam ci idzie, bo ja będę miał podejrzewam podobną przeprawę z firmą paszową... ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


budzik    0

znajomemu w DF kabina ciekla mowi ze przyjezdzali ustawiali drzwi niby dobrze minelo kikla miesiecy dalej cieklo bylo tak z 4 razy po tym 4 razie przyjechal znowu zima ustawial te drzwi z dwie godziny zmarzl tam jak nie wiem co akurat te mocne mrozy byly i dobra juz niby dobrze no to wzieli szlaufa i leja wyszedl ten gosciu mokry w pi-zdu sie wkurzyl i mowi ze on dzwoni do serwisu ze wam sie nalezy nowy ciagnik i wyobrazcie sobie ze dostali nowy a ciagnik tanten z uszkodzana kabina mieli juz dwa lata ale ten gosciu z serwisu juz tam nie pracuje ale ciagnik maja nowy bylem widzialem i teraz wlasnie od niego wezme to odwolanie co on pisal tylko sie marke zmieni wydaje mi sie ze tak bedzie dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

budzik    0

okazalo sie ze ten czlowiek ktory u mnei byl to moj znajomy i ma problem z zetorem pompa mu cos nie chciala dzialac jak nalezy raz dzialala raz nie dzownil do nich on ze to cos z czujnikiem zeby sie nie martwil moze jezdzic oni beda tam u niego za pare dni po kilku dniach na polu calkiem mu siadlo podniosl siewnik i juz nie mogl opuscic zadzwonil do nich z ciagnika i mowi co sie dzieje to powiedzieli mu zeby jechal do domu oni jutro beda zjechal do domu z pola wysiada z ciagnika a tutaj kupe opelu cieknie okazalo sie ze pompa calkiem pekla zadzwonl do nich oni ze sprawdza namoejscu przyjehcali i powiedzieli mu ze to jego wina ze zle uzytkowal i ze tego nie zrobia on oczywiscie sie nei zgodzil ciagnik lezy w serwisie juz 3 miesiace a kupil go liczas od dzisiaj 6 miesiecy temu wczoraj jak przyjehcal do mnei to wlasnie wracla od nich i mowi ze dali mu papier zeby podpisal to zrobia on czytam ten papier a tam napisane ze rezygnuje z gwarancji w ramach tej naprawy normlanie szok co oni wyprawiaja a ja bylem u radcy i powidzial mi ze zle zrlbilem bo moglem nei dawac ciagnika na gwarancje tylko pisac reklamacje i laski by nie robili w ciagu dwoch wygodni musieli by dac nowy ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


19Damian89    0

Twojego znajomego zrobili w ciula delikatnie mowiac jak mu kazali jezdziec dalej jak im teraz udowodni ze oni mu kazali? nie ma szans, mogl ich nie sluchac tylko czekac az przyjada i dzwonic po 2-3razy dziennie ze maja byc jutro najpozniej pojutrze a nie wiadomo ile za nimi az przyjada ..

 

A co do twojego przypadku to wspolczuje moim zdaniem jak cos w skrzy to biora wkladaja nowa skrzynie i wraca ciagnik gora po tygodniu a nie tyle czasu za ciagnikiem i splacac kredyt za niego a nie majac go w garazu ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tomek73    188

Parę lat temu w Legnicy nowy NH na skrzyni bezstopniowej nie dojechał do rolnika do domu.Od razu się go wyrzekł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

budzik    0

wlasnie powiem wam ze mi tez mowili ze mozna jezdzic na tej skrzyni co klekotala ale ja nie jezdzilem bo nie mialem po co nawet ciagnik caly czas u mnie stal na pole pojechalme tylko raz zobaczyc tam rzepak i tyle co przyjehcalme do domu i finito a co do calej skrzyni to legnica dzownila do fabryki zeby dali nowa skrzynie a fabryka ze nie niech legnica ja jeszcze raz rozkreci a z plocka przyjada fachowcy i beda skladac 2gi raz nie wiem w ogole co to ma dac skoro w legnicy jakies obszczymurki chyba nie sa pokazali mi wszystko zlozyli jka ksiazka pisze dali wszystkie nowe zebatki i dalej to samo jak mialem kupic to dzwonili 5 razy dziennie a teraz cisza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

aadams7    0

legnica będzie zwalała odpowiedzialność na płock a płock na legnice a czas leci i gwarancja też...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

b0gdan    85

gwarancja na skrzynię biegów wg. prawa będzie przedłużona o rok, co marną, ale zawsze pociechą jest...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

murtek    122

Hmm, mój kuzyn kupił ostatnio małego MF (ok 70 KM, z przednim napędem i bajerami- zresztą bardzo ładny) i co ciekawe zaczął się jemu psuć (bodajże 5 razy przyjeżdżał serwis do jego naprawy, a za tym 5 wzięli go do "Korbankowa" i tam już został, gdyż kuzyn nie chce go odebrać i żąda zwrotu pieniędzy. Poszedł do prawnika, założył sprawę Korbankom i oddali pieniążki. Jest takie prawo, iż jeśli się coś zepsuje 3 razy można żądać zwrotu pieniędzy lub nowej maszyny (tak samo jak np. z elektronarzędziami w sklepie).

Z kolei mojemu znajomemu gdy zepsuł się ciągnik i był mu wówczas potrzebny do roboty, to od razu dali mu zastępczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

b0gdan    85

nie jest tak jak z elektronarzędziami :) Wymiana samochodu lub ciągnika jest możliwa tylko w przypadku awarii "istotnej" części sprzętu, a tu mamy pole do popisu sprzedawcy :) Jak widać korbanek miał kaprys i darował Twojemu kuzynowi drogę sadową :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Rogeryk    0

Jak już gdzieś pisałem korbanek dla mego kolegiwymienił MFa 5445 po 4 latach na nowy MF 5435 Tier3. Ciągnik był wymieniony po 3,5 roku po 3 wymianach sprzęgła. Ojciec kolegi, spokojny człowiek załatwił sprawę bez żadnych sądów i złości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

VarioSpeed    0

mogl ich nie sluchac tylko czekac az przyjada i dzwonic po 2-3razy dziennie ze maja byc jutro najpozniej pojutrze a nie wiadomo ile za nimi az przyjada ..

2-3 dni hmmm... do mnie laweta po traktor z techpomu przyjechała prawie po 2 tygodniach :)

Miałem jeszcze do naprawy owijarkę(nie zabrali jej bo się nie zmieściła na lawetę) na sam start pękł nam w niej łańcuch (na owijarce nie było nawet belki, sprawdzaliśmy czy wszystko działa...)łańcuch założyliśmy ale coś nie tak jeden z wałków się nie kręci. Serwis przyjechał po 2 tygodniach do niej i serwisant mówi że taka zębatka się od spawała od tego głównego wałka i się przez to nie kręci... To nawet nie było spawane tylko nabijane czy coś... :) No dobra serwisant wyciąga spawarkę i trzeba spawać no ok to "jedziemy z koksem" ale znowu problem facet nie umie spawać :) Więc musieliśmy sami to zrobić :) ( więc jego pomoc byłą w tym taka że aby powiedział co się stało... :/ )

 

Serwisy i dealerzy to teraz żerują na rolnikach... Płacisz kupę kasy za maszynę a jak się popsuje to rolnika w d... mają :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

murtek    122

No widzisz VarioSpeed, trzeba było samemu nie spawać tylko ich do tej roboty pogonić a jak nie umiał spawać to wynająć wykwalifikowanego spawacza i za niego dobrze zapłacić. Ja dziś tak z głupiego sprawdzałem opryskiwacz Krukowiak i po podłączeniu do ciągnika robiło jakieś zwarcie. Więc od razu telefon, zaczęli mnie bardzo przepraszać i przyjadą usterkę naprawić. W sumie mój ojciec jest elektrykiem i z taką rzeczą nie miałby problemów, jednak z pewnością parę godzin by to zajęło. Niestety ale za ten sprzęt płaci się słone pieniądze i nie ma co się "szczypać" z producentami czy dealerami, a jak nie chcą przyjeżdżać to postraszyć ich sądem- w końcu jest gwarancja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja bym wygonił serwisanta, który próbuje przyspawać koło zębate do wałka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez Arni
      Czy musieliście zrobić plan i dostać pozwolenie od sąsiadów żeby zrobić dach na oborze?
      Jak to było u was?
       
       
      Pozdro Arni
    • Przez xPatrx
      Siema! Jak się odnosi prawo do jazdy traktorem z pasażerem?? Mówię o takich zwykłych ciągnikach jak T25, c330, c360, itp? Bo wiem, że te nowe mają wbudowane 2 siedzenie.
×