Skocz do zawartości
radas

Jak założyć własne gospodarstwo nie mając nic?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
fdt309ci    1
Sam zacząłem od zera w 2002 roku kupujac pierwsze swoje ha było to 25ha i zaczeło się inwestowanie w sprzęt potem w 2005 dokupiłem kolejne 20 ha i w 2006 kolejne 70 ha dziś po 6 latach mam ponad 100, roboty od rana do wieczora i końca inwestowania w sprzęt i budynki nie widać. Więc można zacząć od zera jest tylko jedno ale, jak nie dostaniesz gospodarstwa w spadku to najpierw musisz skończyć studia dostać dobrą pracę. Po 10 latach pracy możesz zacząć myśleć o gospodarstwie jak odłożysz trochę kasy, będziesz miał zdolność kredytową z tytułu dochodów z pracy, upatrzysz sobie odpowiednie gospodarstwo na sprzedaż wówczas jak jeszcze będziesz miał ochotę na prowadzenie gospodarstwa zaczniesz realizować swoje marzenia. Ja do dziś dnia pracuję na etacie bo ryzyko nastawienia się tylko na dochody z rolnictwa jest za wysokie mam dziś tylko produkcję zbóż i muszę jeszcze pomyśleć o dywersyfikacji ryzyka i dodatkowych kierunkach produkcji i dochodów, zastanawim sie nad warzywami i hodowlą danieli. Życzę wytrwałości w dążeniu do realizacji marzeń

 

@adamj24 mam pytanie czy na rozkręcenie swojego gospodarstwa brałeś jakieś kredyty bo kupić 25 ha to nielada wyzwanie ;) Ja też jestem w podobnej sytuacji tylko że ja mam ok 10 ha swojej ziemi,budynki rolnicze też są i to nawet spore B) .Wystarczyłoby zainwestować w sprzęt i dokupić kilka hektarów B) .Co sądzisz o tym @adamj24?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamj24    8

Tak niestety wspomagałem każdy zakup kredytem tylko, że Ja kupowałem ziemię, gdy cena była jeszcze nazwijmy to normalna, pierwszy zakup po około 1000 zł za ha, a najdrożej 3500 zł za ha, na przetargu z ANR był to początek szalonego wzrostu cen ziemi. Z uwagi na to, że pracuję jeszcze na etacie to gospodarstwo traktuję trochę jak hobby, cały dochód z gospodarstwa i doplaty jest inwestowany z powrotem w sprzęt. Ziemi już nie kupuję bo z własną mam co robić a i cena powyżej 10 000 za ha IV-V klasa to moim zdaniem granica opłacalności w produkcji roślinnej np. same zboża. Jak planujesz powiększać gospodarstwo szukaj okazji do kupna ziemi np. licytacje komornicze albo pomyśl nad zmianą miejsca zamieszkania w rejon kraju gdzie ziemia jest tańsza ( u mnie jest do kupienia np. 30 ha w jednym kawałku po 12 000 zł lub 20 ha po 11 000 zł i nie ma chętnych) Czasami opłaca się sprzedać 10 ha gdzie ziemia jest w cenie i kupić gdzie indziej 30 ha tańszej, oczywiście porównywalnej klasy. Bo nie zamieniłbym 10 ha I klasy na 30 ha V klasy. Na twoim miejscu poszukałbym ziemi do dzierżawy co byłoby najtańszym rozwiązaniem powiększenia gospodarstwa. Rozejrzyj się po okolicy gdzie są ugory, dowiedz się kto jest właścicielem i rozmawiaj o dzierżawie np. na 10 lat. I nikt cię w tym okresie z tej ziemi nie wyrzuci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek321455    6

ja podobnie jak adamj24 mam państwową pracę i to tak średnio płatną ale cały czas robię coś w gospodarce a to swinki troche a to byczki i jakoś leci. lubie pracować w gospodarce i tego mi nikt nie zbroni i nie wybije z głowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

kaczka    0

Ja mam podobny problem też chciałbym mieć własne gospodarstwo jednak ojciec ma jedynie 5ha które dał w dzierżawe.

Lecz najpierw musze się wykształcić w tym kierunku ;) co z tym też jest problem bo nie wiem jaką szkołe wybrać po gimnazjum właścnie w tym kierunku :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rafal180    2

@adamj24 podziwiam cie ;) zacząłes od zera i doszłes do 100ha :P respekt :)

najważniejsz jest to żeby robić to co sie lubi:) sam znam jednego kolesia który pracuje w Biurze Ochrony Rząd i ma gospodarstwo które prowadzi tak dla odstresowania:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jerzy    2

Ja gdybym miał zaczynać gospodarowanie nie mając nic dałbym sobie spokój, jak w każdym interesie trzeba mieć jakiś majątek lub gotówkę i dobre pojęcie o tym co ma się robić( mój ojciec był biegłym sądowym i nasłuchałem sie opowieści o upadku godpodarstw z czystej niewiedzy, właśnie tacy co to myśleli aby obsiać i już kasa) . Rolnictwo jest już dawano dziedziną gdzie o powodzeniu decyduje profesjonalna wiedza, dotego zaplecze w postaci budynków, maszyn , gruntów jest niezbędne, no i na poczatek zapał do pracy. Po zdobyciu kredytów ( o ile dadzą) i zakupie maszyn środków do produkcji, trzeba upracować zysk który zaspokoi banki oraz przyniesie tobie godziwe życie, a jest to bardzo trudna sztuka w dzisiejszej wahliwej koniunkturze, jeden rok wpadki i banki zabiorą wszystko. Z perspektywy czasu śmiało mogę powiedzieć ze dopiero jak człowiek uzbiera taką kasę że obywa się bez kredytu i sam decyduje co kiedy sprzeda lub kupi daje korzyść finansową i satysfakcję prowadzenia gospodarstwa, a jak jedziesz na kredytach a znam takich gospodarzy to czekasz na kasę a inni już dawno w polu robią a tobie upływa cenny czas no i do tego banki żyją z ciebie po królewsku, wierz wiem oczym piszę też byłem początkującym gospdarzem i chciałem szypko wypłynąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmer102    0

Mieszkam w mieście i też chce zostać rolnikiem. Mam tylko 1 ha ziemi średniej klasy i zabudowania po dziadkach, ale to mnie nie zniechęca. niedawno posadziłem 15a malin. Mam nadzieję, że niedługo kupie jakiś używany traktor i zacznę się rozwijać. Wiem że będzie mi bardzo trudno ale spróbuję. Nie wyobrażam sobie pracy za biurkiem czy u kogoś. Myślę,że nawet jak mi się nie uda doprowadzić gospodarstwa to wymarzonej formy (70 ha i 60 krów mlecznych) to i tak będę zadowolony, bo najważniejsze w życiu jest aby robić to co się kocha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczygel18    1

Podobno są kredyty dla osiedleńców tz. jeżeli ktoś chce kupic gospodarstwo a niema nic morze dostać taki kredyt nie znam szczegółów. Swego czasu chciałem coś takiego zrobić żeby być na swoim a nie czekać kiedy rodzice mi przepiszą gospodarstwo ale wizja spłaty 2mln zł szybko ochłodziła moje zamiary. Pozdro dla odważnych....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekczarna    0

Mam 16 lat i też chciałbym mieć własne gospodarstwo. <_<

Moi rodzice mają ok 7ha. I Jeszcze trochę dzierżawimy ale to jest taka jakby ustna bo tylko kosimy. U mnie w wiosce nikt nie hoduje świń na sprzedaż bo nie ma gdzie tak samo krów kilka osób ma 1 krowę i to tyle. Jaj bym pochodził to udało by się wydzierżawić nawet do ok 20 ha łąk. U mnie budynki w opłakanym stanie. Gadałem dziś z mamą żeby teraz zostawić ok 10 świń na karmniku bo przy tym nie ma dużo roboty ale nie miałbym potem gdzie tego zawiść jeszcze w tamtym roku w wiosce była rzeźnia. No i za te pieniądze poprawiłby stodołę lub coś podobnego. Moja 330 jest już po przejściach i strasznie wymordowana bo dużo robi po usługach. ojcowi chodzi po głowie zmiana ciągnika bo zawsze się przyda. Ja mu mowie aby kupić jakąś 3p bo potem do niej można kupić jakąś prasę. :) Mówiłem też aby kupić bizona bo kasa jest za łąkę co sprzedaliśmy w wiosce jest 1 kombajn. :)

U nas klasa ziemi VI.

I Rodzice mówią abym poszedł do dobrej szkoły i za biurkiem siedzieć. Ale ja tak nie mogę po prosu nie lobię. Mimo że mam 6 starszych braci to żadnemu się nie pali do Rolnictwa. :)

 

I co byście mi doradzili?

 

Znam też dziewczynę co ojciec ma 160ha i handluje sprzętem rolniczym i ma też CPN. Nawet fajna jest ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pynczor    2

ja narazie to namawialbym Ojca zeby wyremontowac te wasze budynki i kupic ciagnik jeszcze jestes mlody to o swoje sie najmniej martw musiz namowic rodzicow zeby zapewnili Ci lepszy start bo jak zostawia Ci gospodarke która nadaje sie do renowacji to bedziesz mial ciezko.

widze ze z polem i uprawa jest tak jak u mnie na palcach mozna policzyc gdzie jest jakas krowa ludzie nie chca uprawiac nic, dlatego z tego mozesz sie cieszyc bo latwiej sie zgodza zebys to dzierzawil i pomalu uzbierasz na swoje pole, mysle ze nie warto stawiac na maszyny wiadome co potrzebne to sie kupuje ale bez przesady moim zdaniem lepiej miec gorszy ciagnik i maszyny a wiecej pola a pozniej dopiero unowoczesnic swoj areal tylko nie oszczedzaj jak cos sie zepsuje to juz chyba wiesz bo lepiej kupic drozsza czesc i miec spokój niz niby zaoszczedzic a za tydzien to samo ale nie o tym mowa... tak wiec podsumowujac mysle ze wybierz sobie co chcesz hodować i pomalu buduj i odnawiaj tak zebys mial wygodniej i latwiej a nie meczyc sie w starej oborze <_< takie jest moje zdanie jak masz checi to dasz rady :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SIEWCA    24

Marekczarna masz piękne plany, może to są marzenia i będzie Ci bardzo trudno je zrealizować. To już nie ten czas. Ekonomia kosi na prawo i lewo nawet dotąd

wydaje się mocne gospodarstwa. Ale życzę powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekczarna    0

No ale to dziewczyna ma trochę rodzeństwa. i oni juz powoli przykładają do tego łapę w końcu jest co. Komis, 160 ha, CPN i chyba jeszcze tartak. :):):)

Rodzice mówią że najmłodszy to zostanę na gospodarce, to ja mówię Jeżeli chcecie abym został to już teraz musicie poprawić budynki i pomyśleć nad polem. Mam jedną przyczepę druga w odbudowie ale stanęła i tak stoi, rozrzutnik kupiony 4 lata temu (używka ale w dobrym stanie) i rotacyjna też w dobrym, koparka elewatorowa jest (przed ostatnim sezonem nowa taśma łożyska itp. remont prawie 2tys), Jeszcze przydałby się lepszy pług i siewnik i może agregacik no i 3p z praską to by mi wystarczyło jak narzazie. Ja chciałbym krowy albo bydło mięsne bo pola słabe i plon słaby, a jak by było trochę łąk to można by proadzić gospodarkę ekstensywną.

Przecież co rok jest po 4tys dopłaty. to teraz chciałem aby dołożyć i kupić cyklopa i przewracarkę taśmową. ^_^

Ojciec chce abym siedział sobie za biurkiem. :)

I na razie mojej mamie brakuje do strukturalnej. <_<

 

ps. Mój ojciec w wiosce miał pierwszy ciągnik i to do tego nowy i najlepsze zaplecze sprzętu. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

trochę odświeżę temat to ma ktoś jakiś pomysł na rozwiniecie gospodarstwa bo mam tylko 2 ha po ojcu zero maszyn ale dobre budynki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

pytanie brzmi jakie masz budynki/grunty oraz gdzie się znajdują, z 2 ha można obecnie wyciągnąć max ok 380 ESU

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczygel18    1
trochę odświeżę temat to ma ktoś jakiś pomysł na rozwiniecie gospodarstwa bo mam tylko 2 ha po ojcu zero maszyn ale dobre budynki

 

 

Proponuje chów kontraktowany czyli wstawiają ci tuczniki dają pasze i odbierają duże jeżeli nie masz ziemi a chcesz sie pobawić w hodowle to jedyny sposób....

 

Świnki wstawiają takie firmy ja Wipasz czy Prima, Zakłady mięsne Sokolowo....

 

Warto się rozejrzeć.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    95

warto??? jak chcesz byc bialym murzynem to tak.

jakas stadnina koni lub agroturystyka,ewentualnie hurtownia ,magazyny.zalezy gdzie polozone.rolnictwo to daj sobie spokoj,chyba ze masz dobra ziemie i ogrodnictwo a w budynkach przechowalnie.ale jest jeden problem-kasa na inwestycje

kissmy... 380 esu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przemas15    0

U mnie we wsi jest tak że młodzi uciekają z gospodarki. Jest 2 gości co jeden nie ma wogóle rodziny oprócz 91 letniego taty a 2 ma syna ale nie mieszka z nim. Obaj ci wyżej wymienieni są sąsiadami. Obóm pomagam jeden mówił że sprzeda mi gospodarstwo ale z ile to nie powiedział jak gadałem z 91 panem to mówił że dał by gospodarstwo ale czy dałby to niewiem. Z całej wsi jakby zebrał to wyszło by ok 70-90 ha i jeszcze ugory klasa IV-VI Może się coś uda Dopiero mam niecałe 17 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malymiro    3

witam

Mam 14 lat mieszkam na podkarpaciu wyjeżdzam na żniwa do podlaskiego do mojej chrzesnej męża brata ,który ma gospodarstwo nie ma go komu przepisać i jak bym z nim pogadał to by mi zostawił ok 40ha ziemi 1 chlewnie 1 stodołę na bydło 1 budynek na słomę i siano 3 wielkie garaże i sprzetu prawie wszystko

Tylko czy mi się opłaca zostawiś całą rodzinę ?

Edytowano przez malymiro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×