Skocz do zawartości
Chota

ZEFIR

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Zefir
jaro    163

Dzięki @xemit-jak rozumiem sześć na opak biggrin.gif byłoby jeszcze milej widziane-co do piwa to napisałbym ile mi się kiedyś zdarzyło za jednym razem wypić ale zaraz zaczniecie pisać że SF to nie ten dział itd. biggrin.gif -ale wracając do tematu rozwalania-mogę podać przykład że tak powiem z mojego podwórka (prawie)-zdarzyło się onegdaj że niezbyt dorosły syn mojego kuzyna wjechał był w węgieł prawie nowej stodoły Zetorem 7211-co najśmieszniejsze skutki owej kolizji bardziej odczuła stodoła (kuzyn musiał ów węgieł za własne pieniążki odbudować) a w ciągniku raptem półośka,koło i parę dupereli poszło...-wniosek z tego taki że i Zetor sroce spod ogona nie wypadł-a że Czesi co jak co ale knedliczki,piwo i przemysł zbrojeniowy to zawsze porządne mieli więc poprzez analogię domniemywam iż Zetor to tak jak MTZ odpad z produkcji zbrojeniowej jest (w dobrym tego słowa znaczeniu-że użyję tu wiekopomnych słów kol.xemita biggrin.gif ).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

A jakim to czołgiem musiała być syrena 105 jak ojciec przy 100km/ha trzepnoł się z ciągnikiem t25 tak że i w syrenie błotnik zerwało i koło przednie urwało ale i w t25 koło z osią wyrwało :) i muszę tutaj wspomnieć o ohydnym zwyczaju pozostałości chyba jeszcze po jeździe zaprzęgami konnymi, wielu chłopów ma to jeszcze w zwyczaju ale i "miastowych" a chodzi mi o zwyczaj jakim jest podczas skrętu w prawo jadąc szosą i z włączonym często kierunkowskazem w prawo potrafią zadać się pod sam środek szosy , czyli skręcić w lewo ustawić się przy samej środkowej linii czy na środku i dopiero skręcać w prawo, ile przez taki debilizm wypadków było to chyba co 2ga kolizja w okolicy, tak też i było w przypadku t25 vs syrena 105 gdy t 25 przed samym samochodem ustawił się na samym środku wąskiej szosy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fordtw15    0

Witam u mnie sasiad ma zefira juz prawie rok ale tak patrzac z boku to bym chyba za darmo nie chciał tego ciągnika, jakis powazniejszych awarii nie miał, jakieś takie pirdoły jak to że siedzenie pekło, dodam ze znajomy wcale nie jest przy kosci, normalny gość. Z serwisem u nas to jest tragedia, na zabranie do "serwisu" czeka tygodnie a jak juz tam jest to rownież tygodnie, najciekawiej bedzie jak rusza wiosenne prace:) tych usterek bylo tam kilka, ostatnia to taka ze w serwisie wymienili plyny i filtry zadzwonili ze ciagnik mozna odebrac, wiec kolega za kierownice i w droge, przyjechał do domu podczepia maszyne a hydraulika nie chodzi. szybkie dochodzenie i odkreciliśmy rurkę za pompą gdzie powinno byc ciśnienie, okazało sie ze pompa była zapowietrzona a jak odkrecilismy rurke to same wióry poleciały, teraz jest tak że ciagnik zgaszony to do razu maszyna w doł leci, pompa wogole nie trzyma, ja uwazam ze to wina rozdzielaczy. dodam ze serwis nie przyznaje sie do bledu i uparcie twierdzi ze te ciagniki tak maja i wcale na pompie maszyn nie musza trzymac, dla mnie to cyrk z tymi ciagnikami i ich serwisem, przynajmniej u nas. to w mojej starej c-360 jak maszyne zostawie to nic nie opadnie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Depex    1

Kupiłem Zefira na koniec 2009 roku. Wiadomo, że kupując ten ciągnik nie ma co oczekiwać cudów i najwyższej jakości. Założenie jest takie, ma pracować niskim kosztem, zarówno zakupu jak i utrzymania. Stwierdzić muszę, że maszyna górnych lotów to nie jest i do john deera jej daleko, ale w cenie też jest przepaść. Aczkolwiek pracę założoną wykona, moc swoją ma, a czy będzie awaryjny to się okaże, bo z góry tego określić się nie da. Jeździ się przyjemnie, siłę uciągu ma wzorową, spalanie w oprysku i transporcie ok 8l/h, światła dobre, hamulce brzytwy, biegi chodzą leciutko, a w mrozy poniżej -20 oC odpala bez problemu, mam go z ładowaczem lc3 i współpracują razem całkiem dobrze. Po kupnie trzeba sobie śrubki po dokręcać :), ale ten temat przerabiałem już w opryskiwaczu krukowiaka więc nie zdziwiłem się zbytnio. Ogólnie podsumowując muszę stwierdzić, iż ciągnik wart jest swojej ceny i zakupu nie żałuję:) Można pisać i się sprzeczać, że ten lub tamten jest lepszy, jednak realnie patrząc przy obecnej koniunkturze w rolnictwie należy zachowywać ostrożność w wydatkach i nie przeinwestowywać się. Jeśli więc kogoś stać to polecam droższe marki, a jeśli ma ok 100 tysięcy na ciągnik to Zefir spełni oczekiwania jako pomocniczy ciągnik w gospodarstwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Przy obecnej koniunkturze to o belarusie 82.1 na stożkowym przednim moście można sobie po mażyć :) i to dla wielu nie koniecznie nowym :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

I to bez kabiny,Panowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Stwierdzić muszę, że maszyna górnych lotów to nie jest i do john deera jej daleko, ale w cenie też jest przepaść.

Ogólnie podsumowując muszę stwierdzić, iż ciągnik wart jest swojej ceny i zakupu nie żałuję.

Jeśli więc kogoś stać to polecam droższe marki, a jeśli ma ok 100 tysięcy na ciągnik to Zefir spełni oczekiwania jako pomocniczy ciągnik w gospodarstwie.

 

 

Ad 1. Ameryki nie odkryłeś, jednak podoba mi się, że masz świadomość tego co kupiłeś. :)

Ad 2. Najważniejsze, że spełnia Twoje oczekiwania. :)

Ad 3. Co racja, to racja. smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czarek6    1

rok temu już prawie kupiłem belarusa chociaż rozwarzałem zakup jednego z modeli pronara w tym zefira ale teraz kupił bym chyba jd z serji M jest droszy ale warto

niestety nie mam takiej kasy i pronar nadal jest w planach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
swat24    63

To jak planujesz Pronara to może serii p5 choć chyba ostatnio ceny tych modeli poszły w góre ale podzespoły bardzo dobre.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Depex    1

Mój Zefirek osiągnął przebieg 50 Mtg i zrobiłem mu pierwszy przegląd. Jedyną awarią przez ten okres był lekki przeciek oleju z węża podłączonego do orbitrolu. Wadliwe było zaciśnięcie węża i kilka ml oleju znalazło się na podłodze kabiny. Poza tym drobnym defektem wszystko pracuje bez zarzutów :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wit    0

Mam zefira który ma przepracowane 450 motogodzin i jak na razie nie miałem z nim większych kłopotów. Dużo zależy od techniki jazdy i płynów eksplatacyjnych. Nieraz widze jak ludzie potrafią jeździć na sprzęcie to aż żal tych ciągników i nie dziwne że nie wytrzymują, sąsiad ma białorusa 81 KM od trzech lat i już go rozpoławiał dwa razy a ogólnie to zarżnięty belownice metal-fachu to ciągnie rycząc.

Zefir jest dobry do koszenia podmokłych łąk, pól pod trawą (samasz KDT260) a jak zapne 3 metrowy ścinacz to trzcina ponad kabine nie ma szans. Mascara corse 120 to nawet nie czuje, nie wiem ja w orce się sprawuje bo należe do trawnikowców (bydło posiadam) ale widziałem u gościa z innej wioski jak latał z trzyskibowym lemkenem obrotowym i nie odniosłem wrażenia żeby było to ponad jego siły a ciągnik sobie chwalił. To prawda że jest składany w chinach (john deera serii M5 też tam składają i dlatego jest w takiej cenie) i nie jest takiej jakości jak Fend czy Valtra ale na dobry początek może być. W Chinach występuje pod marką YTO więc nie jest tanią podróbką czegoś. Moment obrotowy perkinsowski do powyższych czynności wystarczy pali mało a na dobrym paliwie jeszcze mniej. Wygoda w kabinie wystarczająca i jest cicho więc przy robocie mp 3 można posłuchać. Pracuje na 20 ha trawy z lucerną i 60 ha łąk torfowych różnej jakości (trawa,trzcina i inne barachło).

Podsumowanie: ciągnik tani z możliwościami, średniej jakości a jak się dba to się ma, wady pewnie ma ale się nie rozleci.

P.S chodzi w firmie usługowej na 1300 moto. i nie ma problemów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

w sumie jeśli awaryjność jest niska tak jak tutaj się rozpisujecie, to lepszego ciągnika nie ma na polskim rynku, cena poniżej 100 tyś i duży 80km ciągnik, zaraz ktoś się czepi że lepiej dołożyć 20 tyś i wziąść proximę czy inne, ale skąd te 20 tyś dołożyć, wystarczy rozejrzeć się po dielerach, np. w fino stoi z 5 belarusów na placu jeszcze 2 lata temu zarzekali się że nikomu belarusa nie sprzedadzą i nie życzą takiego ciągnika, podobnie u innych dielerów belarus to co 2gi sprzedawany ciągnik w tym roku, he pewnie za 2-4 lata i na belarusa nie będzie stać przeciętnego rolnika :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian23199    0

u nas ma zefira pojechal 10 km i spowrotem i 20 litrow paliwa mu spal9il

silnik chinski

tom jest tak naprawde kioti tylko ze przychodzi do pronara zmieniaja maske i kabine(chyba)i daja inny kolor i jest zefir

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szymon1804    10

Kolego @damian23199-Kioti ma skrzynię 12/12 natomiast Zefir 12/4.Silnik w większych ciągnikach Kioti jest Perkinsa natomiast w Zefirze jakiś chiński na licencji (podobno) Ricardo.WOM w Kioti 540/540E/1000 w Zefirze 540/1000.Gdzie tu jakiekolwiek podobieństwo?Powiedz mi proszę skąd masz takie informacje ,że Zefir to Kioti tylko w innym ubranku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebastian264    14

Jak to skad? Pewnie usłyszał od kolegi który ten znowu usłyszał to od innego kolegi.... i tak dalej i tak dalej, bądź gdzieś na jarmarku gdy rozmawiało dwóch wiejskich myślicieli.

Zefirek jest w całości ściagany z chin i tylko u nas w Polsce zostaje mu zrobiony przeglad, sprawdzone podzespoły czy działają, zalewany borygiem i dostaje naklejki Pronara. Silnik jest oparty na brytyjskiej technologii (nie napisane jakiej firmy dokładnie), podwozie na technologii FIATA, filtr powietrza suchy Donaldsona. Tyle można wyczytac z prospektów na stronie PRONARA. Reszta jest nieznana.

Mnie nie dziwi to że jest produkowany w chinach. Teraz to już robi sie norma że wszystko tam jest produkowane w celu obniżenia kosztów. Skoro juz JD serii 5M są tam niby składane....Skądś ta niska cena brac się musi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adikpl1    179

5M są składane w Mannheim (Niemcy) i w Augusta (USA) z części podzespołów z Chin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Mogą sobie składać i klepać te części i na księżycu, tylko czy mi się przewidziało czy teraz ten cały osławiony zefir kosztuje 110 tyś brutto?? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

a daj spokój taką ceną i to nie tylko zefira wszystkie maszyny tak poszły w górę w ciągu ostatnich 3 lat że szok a każdy dieler pie*doli że to tylko o wysokość inflacji podwyżki, jak już czepiasz się lambo to napiszę że dostałem super oferte na ubezpieczenie AC rynkowa wartość 2 letniego lambo wyższa jest od ceny zakupu,a ja głupi liczyłem że po kilku latach będzie niskie ubezpieczenie, tak samo AC na maszyny z łaską ubezpieczają na ceny zakupu z 2008r więc nie wiem o co chodzi jak komuś warty jest ten zefir 110 tyś proszę bardzo, moim następnym ciągnikiem będzie raczej belarus w najtańszej wersji bo te ciągniki przynajmniej nie drożeją :) a i na teraz to i na takiego nawet mnie nie stać, a przydał by się 2gi ciągnik 80km 4x4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Depex    1

Po rocznej eksploatacji Zefira i zrobionych 160 mth muszę stwierdzić, że maszyna wiele potrafi i czy to pług 4 skiby kverneland, czy agregat uprawowo siewny czynny 3m, to daje spokojnie radę i na ciężkich ziemiach. Jedyny problem, ale bardzo istotny to części wstawiane przez pronar.

Tak więc:

- orbitrol- jest już trzeci i nie działa prawidłowo,pierwszy miał wyciek, a kolejne prawdopodobnie źle dobrane parametry

- wieniec koła zamachowego- zużycie zębów i trudności z odpalaniem praktycznie od początku eksploatacji, prawdopodobnie wykonany jest z plasteliny :)

- wyciek płynu z układu hamulcowego- dzięki wspaniale zarobionym przewodom hamulcowym

- pęknięte kolanko w układzie pneumatycznym- prawdopodobnie też plastelina (pronar stawia na jakość ;) )

- wycieki na uszczelnieniu wału napędowego- uszczelnienie z grene lepsze od oryginału i to za jedyne 4 zł

- stukająca sprężarka - będzie rozbierana w najbliższym czasie,gdy części do serwisu dojadą, ale podejrzewam wszechobecną plastelinę

 

Gdyby nie te w sumie drobne defekty, oprócz oczywiście wieńca, którego wymiana wymagała rozpołowienia ciągnika to uznał bym, że ciągnik jest naprawdę dobry. Pomysłowość inżynierów z pronaru nie zna jednak granic i nie wiadomo czego się w tym sprzęcie spodziewać, a kontakt z serwisem trzeba mieć na bieżąco. Nawet katalog części już kupiłem :), bo nie dołączyli do ciągnika.

Podsumowując, Zefir to dobry ciągnik, ale jakość montażu i osprzętu jest do d....py

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trafik    0

Kolego słyszałem, że części do zefira są bardzo drogie... znajomy za diamentową tarczę sprzęgła zapłacił 2tys. zł + koszty wymiany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Depex    1

Co do tarczy sprzęgłowej to w moim ciągniku nie budziła zastrzeżeń, więc mam nadzieję, że szybko przyjemność jej wymiany mnie nie spotka ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adikpl1    179

Jeśli chodzi o części to możesz zawsze spróbować lepszej jakości od NH L czy też TL-a, ciągniki te mają wspólnego przodka Fiata Agri serii 94

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
keyzer    24

a propo pochodzenia zefira to jest to ciągnik chińskiej marki YTO. Z tym że zefiry mają inną kabinę(made in pronar) niż oryginały YTO importowane z Chin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Cheesburger
      Co ile smarujecie krzyzaki wału przedniego napędu?
      Wystarczy tam wkrecic kalamitke czy cos trzeba jeszcze?
       
      Pytam ponieważ ostatnio po dłuzszym przestoju ten pierwszy od skrzyni biegów zaczął delikatnie piszczec podczas szybkiej jazdy. Polałem go olejem i pomogło ale wole cos bardziej zapobiegawczego zrobic jesli potrzeba.
    • Przez Rolnik551
      Witam wyrzuca mi bieg chodzi o tą dźwignię między nogami tzn. Reduktor 
      Co może być przyczyną jak naprawić? 
    • Przez Piotr0224
      Witam, mam mały problem z Pronarem 1025a otóż w tym roku przy bardzo lekkiej pracy przy przyczepie do małych kostek słomy zauważyłem że ciągnik łyknął dość sporo oleju w ciągu 2-3 dni pracy mógł łyknąć ok 2 litrów oleju, ciągnik pracował często na najniższych możliwie obrotach czyli ok 700/min, z odpowietrznika silnika (nie znam fachowej nazwy wąż wychodzący z nad głowicy silnika schodzący po lewej stronie bloku i kończy się w ramie)  wychodziło dość sporo białego dymu, co ciekawe przy cięższych pracach w uprawie brony, talerzówka gdzie chodzi już na normalnych obrotach i ma czasem ciężko oleju wziął mniejsze ilości przez dłuższy okres pracy, jednak ostatnio pokazuje lekki ciągły ciemny dymek (dawniej pokazywał gdy miał bardzo ciężko). Przy odpalaniu zimnego ciągnika z tłumika wychodzi bardzo duża ilość białego dymu a gdy się go troszkę przegazuje to po chwili ustaje.
      Dodam że temp silnika jest zbyt niska w lekkiej pracy pokazuje ok 60 przy ciężkiej nie dochodzi do 80. Wspomnę też że  z 3 lata temu trochę się grzał z powodu silnie zapchanej chłodnicy wodnej olejem i pyłem ale było pilnowane aby temp nie przekroczyła 100 stopni. Ciągnik ma moc, spalanie w normie, zalewany od nowego Turdusem.
      Co podejrzewacie pierścienie że bierze olej? Czy mają one wpływ na nizszą temp silnika? Biały dym przy odpalaniu (wtryski)? I czy kiedyś spotkaliście się że na niskich obrotach bierze olej a na wysokich mniej (turbina)?
    • Przez AgroRolnikŚląskiTeam
      Witam od pewnego czasu zastanawiam się co jest z tymi ruskimi silnikami d 243 (Pronar 82 SA) że gówno widzą a kopcą jak głupie . Mój nawet na pusto pod górkę niewielką z turem łc 1650 na pełnej czwórce po asfalcie kopci na czarno , podczas orki pod górę z 10 stopni - góra 13 w pługu 4x40 na 2 polowej z reduktorem puszcza taki dym że aż jest ciemno a w nocy to i widać ogień z tłumika na 5-10 cm , rozumiem że jest dość spore obciążenie i w instrukcji jest napisane 100-120 km ale dajcie spokój prosty ursus c 360-3P w pługu 2 skibowym na 3 szosowej dymka nie puści a nieraz jest tak że aż z obrotów spada . Ostatnio dość sporo jeździłem Pronarem (82 SA) w przyczepie autosance z 7 t jęczmienia i byle jaka górka i do 3 szosowej trzeba było redukować . 
      Dodam że mój egzemplarz ma ok. 3300 mtg .
    • Przez foka71
      Witam.Mam problem z moim Pronarem.Otóż pogasły mi wszystkie wskażniki i niektóre kontrolki na desce rozdzielczej,np. od ładowania.Bezpieczniki sprawdzałem,są o.k.Alternator niedawno mi wymieniał jeden mechanior,więc jakieś ładowanie jest,bo światła górne działają,tylko czasem jakoś przygasają.Czy to może być wina złego podłączenia alternatora,czy coś innego za to odpowiada?Z góry dziękuję za wszystkie podpowiedzi.
×