Skocz do zawartości
focus07

Strata wyrządzona przez sąsiada

Polecane posty


focus07    1

Mam taki problem: sąsiad opryskał mi jakieś 5metrów gorczycy jak pryskał swoje zboże. Czuje się on bezkarny, ja nie chce zakładać sprawy w sądzie, chce tylko się

dowiedzieć gdzie trzeba to zgłosić , żeby został ukarany , bo wiem , że nie posiada on ukończonego kursu na opryskiwacz i przeglądu. Z góry dziękuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mickas092    325

Będiesz kablował na sąsiada za 5 metrów gorczycy?? ;) Chyba że masz z nim na pieńku to rozumiem....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lukasz1987    57

U nas jak kolesiowi z 10-15 mkw buraków zjeździł sąsiad to mu stodołę spalił. Ale on od zawsze miał coś z głową

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


focus07    1

Mam z nim właśnie na pieńku,bo nawet jak ziemia mi się z koł osypie na polną droge to dzwoni na policje , więc widać jaki poje...y.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

samczyk1991    82

Nie zaczynaj wojny bo będzie Ci życie uprzykrzać i kablować na Ciebie.

 

Edit, a to zmienia postać rzeczy, na pałownie z debilem , tylko jak udowodnisz ,że to jego wina ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

focus07    1

Tylko , że to ten człowiek zaczął wojnę a nie ja. Że nie stać go na lepszy ciągnik niż c-330 i to stary trup to nie moja wina,żeby nie dał mi spokojnie pracować na polu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ferdek07    62

donos do arimr wysłać że pryskał wtedy i wtedy że się z opryskiwacza leje jak jedzie pryska po miedzy i działkach sąsiadów, przyjadą sprawdzą rejestru oprysków też zapewne nie prowadzi wyłapie kilkanaście punktów i ze 40% dopłat mu zdejmą, opryskiwacz śmierdzi środkiem na polu chwasty wypalone więcej nic udowadniać nie trzeba a za sam opryskiwacz bez przeglądu ma się już ostro przes*ane

ps. jeśli jest kontrola interwencyjna to jest to z donosu tak? bo ja takich kilka miałem ostatnio się dowiedziałem ;) he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Belarusik    1

Ja gdybym miał taką sytułacje o bym zgłosił jak masz z nim na pieńku i on na ciebie ciągle kabluje i ty go zakabluj bo jak odpuścisz będzie myślał że jest bez karny.Takie jest moje zdanie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

karolj4    1

Klin trzeba zwalczać klinem.On kabluje na Ciebie to Ty na niego, nie pozwól by on "wszedł ci na głowę" i robił co chciał.Kabluj i to ostro ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



focus07    1

Ferdek07 jeśli jest kontrola interwencyjna to właśnie z donosu:) więc to trzeba do agencji zgłosić tak:)?

Belarusik twoje zdanie jest bardzo trafne:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

fendt070    0

Ja bym na twoim miejscu złożył donos na niego oczywiście do agencji rolnej. Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


trebor33    0

Panowie zapomnieliście, że nie tylko arimr ale też , a może przede wszystkim Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa zajmuje się takimi sprawami. A swoją drogą, ciekawi mnie czy są wsie w których rolnicy traktują się normalnie, bo przypadków "utrudniania sobie życia" jest wszędzie pełno ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

focus07    1

wypalić to mogę , ale w inny sposób:) dzikich ludzi trzeba tępić i nie ma innej rady na to. Ja tylko chce spokojnie pracować na polu i nie mam czasu na pogawędki z policjantami lub dokuczanie drugiemu , bo on ma lepsze maszyny, czy tym podobne. Więc do agencji rynku rolnego , czy arimr:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


sim0n    26

Współczuję, mam takiego u siebie, a nawet może i gorszego bo ma dużo większy sprzęt i wszystkie pola z nim graniczą. A słupków granicznych to u niego już od wielu lat nie widziałem ;) wszystkie wykopał w nocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


janczar810    247

Według mnie powinienes zgłośc to do Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa za same pryskanie bez uprawnien jest nie lada przewinnieniem. Ale jest to ALE !! Masz jakies dowody na to ze to on wlasnie pryskał swoja działke (domyslam sie ze nie)

no i wlasnie tu jest problem koles moze wszystkiego sie wyprzeć i powiedziec ze pryskał mu ktos ze znajomoch co owe uprawienia posiada wiec jak nie masz zadnych dowodów takich jak fotki (czy jakas inna forme) to szkoda twojego zachodzu.

 

Mialem do czynienia z siasiadem ktory worał mi sie w pole na powierzchnie 5ha i nic nie moglem zrobic wiec cos o tym wiem

 

A jeszcze jedno nie probój sie odgryzac w sposob ze jak on ci spalilł zboze tym opryskiem ty tego mu nie rob bo koles moze byc cwany i wzystko wyjdzie jeszcze na to iż ty bedziesz mial przeje..ane

 

A wiec olac kolesia i niech ujerdza dalej ciaporka do usranej smierci

"nikt na cudziej krzywdzie sie jeszcze nie wzbogacił

(widac to po owym przypadku)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

focus07    1

hej ale na głowę też sobie nie pozwolę wejść, nie można takim mendom pozwalać za wiele. Zgłosiłem to do inspektoratu ochrony roślin i napisałem donos do arimr. Ja niestety nie mam zamiaru sie odgryzac w taki sposób , że też mu opryskam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zbych    4

Jak najbardziej jestem za tym, że nie można pozwolić dać sobie wejść na głowę - bo jest to tak, że jak dasz palec, to za chwilę weźmie całą rękę - wiem coś o tym bo też mam "mendę" sąsiada :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

sim0n    26

Hehe sąsiad menda to widać w Polsce powszechność. Racja, nie można sobie dać na głowę wejść bo to tylko coraz gorzej. Jak pisałem wcześniej u mnie sąsiad to coraz bardziej w szkodę wchodził ale i nie tylko mnie, kilku sąsiadom z wioski też krwi nagotował i co z tego mu wyszło? Parę dni temu przyszedł jeden z sąsiadów do mojego Ojca z pytaniem czy nie weźmiemy od niego ziemi w dzierżawę bo ta menda ma od niego dzierżawę i na jeden kawałek wywozi wszystkie śmieci z podwórka, stare worki po nawozach, kamienie i odpady po sorcie ziemniaków. Stwierdził że nie dba o jego ziemię i od tych żniw areał nam się zwiększy o 8 ha dobrej ziemi :)

Morał prosty menda sam sobie szkodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

19Damian89    0

Jak nie idzie sie dogadac to trzeba inaczej, jak on na ciebie donosi to ty tez na niego donies.

 

Moj kuzyn mial taki przypadek ze pryskal ziemniaki (ma wszystkie uprawnienia) i sasiadowi zboze spalil ale sie dogadali i bylo po sprawie. drugiemu sie woral 5m obylo sie bez zadnych ekscesow dogadali sie wzieli geodete i sprawdzili czy sie woral bo sasiadowi sie nie zgadzalo wkopali kamienie i gitara.. Raczej pozostali sasiedzi tez sa normalni i da sie z kazdym dogadac wiec nie jest tak zle u niego we wsi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez Arni
      Czy musieliście zrobić plan i dostać pozwolenie od sąsiadów żeby zrobić dach na oborze?
      Jak to było u was?
       
       
      Pozdro Arni
    • Przez xPatrx
      Siema! Jak się odnosi prawo do jazdy traktorem z pasażerem?? Mówię o takich zwykłych ciągnikach jak T25, c330, c360, itp? Bo wiem, że te nowe mają wbudowane 2 siedzenie.
×