Skocz do zawartości
karuś

Tucz kontraktowy [połączone]

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
tlewandowski    39

panowie na kontrakcie jest cena stała aneksowana na każdy nowy rzut  nie żadne strzały po 200zł jak nie macie  pojęcia to nie piszcie głupot bo wprowadzacie ludzi w błąd 30/zł sztuka każda przez 3 lata

każdy kalkuluje po swojemu dla mnie gospodarstwo to jest  biznes a nie hobby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    333

No to Ci biznesmenie pisze że więcej można było zarobić przez 3 miechy niż Ty przez dwa lata zarobiłeś, ale jak za głupi albo za biedny  jesteś żeby sam tucznika utuczyć z warchlaka którego na telefon można zamówić skąd i ile się chce z wybranym przez siebie statusem,wagą i w wybranym czasie to sobie tucz dla chińskiej korporacji za darmo. Z tych 30 zł to Ci na cukierki zostaje dlatego Ci się marzy 5 tyś sztuk w rzucie, bo myślisz że ilością nadrobisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

PawelWlkp    333

ty naprawdę taki tępy czy udajesz głupa?.Szacunku nie masz dla samego siebie a co mówić dla kogoś.

 

A Ty do mnie?

 

A jak mam mieć szacunek dla przedstawiciela firmy, który loguje się na forum udając rolnika i zachwala coś co cięzko nazwać biznesem udając biznesmena, a szczegóły na priwa, niech jeszcze numer telefonu poda samarytanin rolnik. Za darmo robi jeszcze za darmo na forum chce reklamować. Jak Ty taki naiwny i mu wierzysz to gratuluje bystrosci.

ty naprawdę taki tępy czy udajesz głupa?.Szacunku nie masz dla samego siebie a co mówić dla kogoś.

 

A Ty do mnie?

 

A jak mam mieć szacunek dla przedstawiciela firmy, który loguje się na forum udając rolnika i zachwala coś co cięzko nazwać biznesem udając biznesmena, a szczegóły na priwa, niech jeszcze numer telefonu poda samarytanin rolnik. Za darmo robi jeszcze za darmo na forum chce reklamować? Jak Ty taki naiwny i mu wierzysz to gratuluje bystrosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

Każdy robi jak uważa ale właśnie to jest świetny przykład tego co zrobiono z polskim rolnictwem, z hodowcami, dużymi i małymi polskiej trzody skoro już 30 zł na sztuce stanowi wystarczającą zachętę do rezygnacji z chowu własnego na rzecz tuczu kontraktowego tj. pracy jako nadzorcy czyjegoś biznesu ( potocznie ciecia), który ma płacone za nadzór nad powierzonym stadem świnek (z reguły tzw. duńczyk), pilnowanie żeby miały podane dosyć dostarczanej paszy i szybko rosły a przez ten czas żeby ich za wiele nie ubyło, czyli mieć oko i szybko dzwonić jak się coś dzieje. Zleceniobiorca jest przede wszystkim dawcą odpowiedniego budynku- tuczarni, co dla zlecającego jest najistotniejsze ponieważ nie musi inwestować grubej kasy w jego budowę i wyposażenie czyli zamrażać kasy w majątku a w razie czego po prostu wygasza produkcję i ma wolna rękę, wolną kasę a na dodatek nie musi utrzymywać pustego budynku - tak to świetnie pomyślany biznes na niezłą skalę, który byłby niemożliwy gdyby nie wcześniejsze metodyczne i wieloletnie wyniszczenie ekonomiczne polskich hodowców przez molochowate zakłady mięsne stosowaną polityką/zmową cenową na poziomie minimalnego zysku dla hodowcy i braku dostępu hodowców do podziału zysku tychże zakładów, które musiałyby być dzięki temu ogromne.       

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tlewandowski    39

panowie jestem rolnikiem z województwa pomorskiego uprawiam  ziemnie i tucze na kontrakcie od 3 lat , nie jestem żadnym przedstawicielem i nigdy nie byłem

30zł/szt zysku do kieszeni po odliczeniu wszystkich kosztów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tlewandowski    39

po zapłaceniu energii  i wody kredytu nie brałem na to.

do tego trzeba było by doliczyć zysk ze stosowania gnojowicy bo praktycznie nie stosuje nawozów PK i niewiele azotowych  ale to już inny temat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    333

Do piznesmana pisałem

 

A to przepraszam,myślałem że do mnie.

Budynek na 1000 sztuk Ci ktoś w prezencie dał? W moich stronach trzeba dać ponad milion za wybudowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tlewandowski    39

budynek na 1500 szt miałem już tuczyłem na własny koszt od wielu lat wymagał tylko odnowienia i przeglądu wyposarzenia. kolejny  na 1000szt wymaga modernizacji założenie rusztu na 100% powierzchni i zmiana wentylacji na kurtynową , warto też rozważyć budowę nowego koszt ok 800-900tyś , jak w nowym prow będzie te 500tyś na modernizacje budynków to chyba skorzystam  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

Jaki kredyt na co i po co przecież zleceniobiorca niczego nie kupuje bo nie jest właścicielem - trzeba mieć albo wydzierżawić tylko dużą najlepiej rusztową chlewnię i pilnować tego jak swojego ot i cała filozofia. Zysk jaki jest wiadomo 30 zł + pewnie jakąś kilkutysięczna premia jak dużo i szybko urośnie więc przy tysiącach sztuk 1 człek z tego wyżyje jakoś ale przez to  tymczasem w setkach małych chlewni wiatr ino chula aż smutno patrzeć.

A jest tak ponieważ łatwiej, taniej  i o wiele wygodniej jest preziom z molochwatego ZM wynająć pana/ panów  X z odpowiednim wolnym budynkiem, niż użerać się z setkami dostawców żywca, łatwiej też niż uzyskać jakieś finansowanie np. kredyt celowy, zwłaszcza w branży uchodzącej za zagrożoną, który kosztuje co obciąża wynik finansowy i  trzeba go rozliczyć a później latami spłacać.  A i znacznie lepiej wygląda bilans firmy, płynność poprawia się tudzież zyskowność i inne wskaźniki ekonomiczne, to i sobie można znacznie większą premię od zysku wypłacić a dostawcom figę bo ich coraz mniej i guzik mogą zdziałać. Prościej wysyłać tzw. przedstawiciela/ łapacza po wsiach i na pewno kogoś tam znajdzie przecież pustych chlewni coraz więcej przybywa- a rolnik staje się tylko podwykonawcą, wygodnym i stosunkowo tanim narzędziem w tym misternym, chytrym ale jakże skutecznym planie.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    333

Koszt stanowiska tuczu koło 1 tys. Musisz być młody że liczysz że Ci się to kiedyś za Twojego życia zamortyzuje przy tych astronomicznych sumach jakie ci wypłacają. Zobaczymy jeszcze nowe stawki od Twoich prezesów jak sytuacja na rynku na dłużej zostanie jak teraz. Chyba nie liczysz, że pozostaną na niezmienionym poziomie, bo wtedy cały zysk by musieli dać Tobie. I nie mówie tu o najbliższych miesiącach czy roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tlewandowski    39

tematem jest tucz kontraktowy więc rozterki moralne , wróżenie z fusów , rozpatrywanie co by było gdyby i co będzie za x lat podarujmy sobie, trzeba się przystosować do nowych realiów gospodarki i niestety trzeba  być bardziej księgowym niż rolnikiem  żeby gospodarstwo przynosiło zyski  taka jest prawda.    

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grzegorz83    2

budynek na 1500 szt miałem już tuczyłem na własny koszt od wielu lat wymagał tylko odnowienia i przeglądu wyposarzenia. kolejny  na 1000szt wymaga modernizacji założenie rusztu na 100% powierzchni i zmiana wentylacji na kurtynową , warto też rozważyć budowę nowego koszt ok 800-900tyś , jak w nowym prow będzie te 500tyś na modernizacje budynków to chyba skorzystam  

 

Raczej marne szanse na ten nowy prow jak się nie mylę to max limit na gos to 100tyś euro obrotu a te 500tys to tylko na prdukcje prosiaków czyli na maciory ale warunkiem ma być ze musisz już posiadać jakieś stado loch

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tlewandowski    39

produkcja prosiąt 900, pozostałe  modernizacje 500 ,zakup maszyn 200  taki jest projekt na razie a co będzie w rozporządzeniu tego nikt nie wie do końca

chociaż po przeczytaniu niektórych postów w tym temacie można domniemywać że są w śród nas wróżbici i domyślają się co będzie w przyszłości. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LonelySoul    5

Jaki kredyt na co i po co przecież zleceniobiorca niczego nie kupuje bo nie jest właścicielem - trzeba mieć albo wydzierżawić tylko dużą najlepiej rusztową chlewnię i pilnować tego jak swojego ot i cała filozofia. Zysk jaki jest wiadomo 30 zł + pewnie jakąś kilkutysięczna premia jak dużo i szybko urośnie więc przy tysiącach sztuk 1 człek z tego wyżyje jakoś ale przez to  tymczasem w setkach małych chlewni wiatr ino chula aż smutno patrzeć.

A jest tak ponieważ łatwiej, taniej  i o wiele wygodniej jest preziom z molochwatego ZM wynająć pana/ panów  X z odpowiednim wolnym budynkiem, niż użerać się z setkami dostawców żywca, łatwiej też niż uzyskać jakieś finansowanie np. kredyt celowy, zwłaszcza w branży uchodzącej za zagrożoną, który kosztuje co obciąża wynik finansowy i  trzeba go rozliczyć a później latami spłacać.  A i znacznie lepiej wygląda bilans firmy, płynność poprawia się tudzież zyskowność i inne wskaźniki ekonomiczne, to i sobie można znacznie większą premię od zysku wypłacić a dostawcom figę bo ich coraz mniej i guzik mogą zdziałać. Prościej wysyłać tzw. przedstawiciela/ łapacza po wsiach i na pewno kogoś tam znajdzie przecież pustych chlewni coraz więcej przybywa- a rolnik staje się tylko podwykonawcą, wygodnym i stosunkowo tanim narzędziem w tym misternym, chytrym ale jakże skutecznym planie.  

 

a ja uważam że jest odwrotnie. prezesi z molochowatego ZM nie zajmują się użeraniem z rolnikami. są od tego odpowiednie osoby które mają za to płacone. tak samo jak są  osoby którym się  płaci za  kontakt z tymi co tuczą na  kontrakt. poza tym ZM ma jeden cel - zarobek. i jeżeli wyliczą że bardziej się  opłaci kupić od rolnika niż wstawiać na kontrakt to na pewno nie będą długo się  zastanawiać ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
melon10641    161

Ale chyba nikt nikomu pistoletu do głowy nie przykładał jak miał podpisywać umowę? 

Tucz jest dla tych ludzi co mają budynki a nie mają kasy by zainwestować w swoje stado, wolny wybór. Jak mu 30zł ze sztuki zostaje to niech się cieszy, jego sprawa. Kolega Kogut ma na kontrakcie w Sokołowie i jest zadowolony. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    73

ja jestem zwolennikiem kontraktacji prawie wszystkiego co jest w gospodarstwie produkowane. Jest tylko jedno ale. Kiedyś był program o kontraktowym tuczu świń w USA. Ich ZM-y przekształciły się w korporacje. I jak kiedyś rolnik był właścicielem gospodarstwa i zwierząt tak teraz często jest tylko "pilnującym". Bo koncerny tak zjechały z prowizją że jedynym wyjściem dla tych rolników (często jadących na kredytach) było oddanie gospodarstw. Ale na papierze najczęściej właścicielem dalej jest ten rolnik żeby w razie jakiejś wpadki np. z lekami czy gnojowicą zakład był czysty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    333

No właśnie, a spółka córka tego koncernu nawiasem mówiąc który nie jest już amerykański tylko chiński to właśnie ten zachwalany agri dla którego chcą biznesmeni budować nowe chlewnie i jeszcze wydaje im się że wszyscy są głupi a jedynie oni mądrzy. I saszeta nie myl kontraktacji z tuczem usługowym, bo to się ma jedno do drugiego jak piernik do wiatraka.

W swojej hodowli jedynie dwa razy wyszłem   gorzej niż bym był na tuczu usługowym. Na początku tego roku w panice asf i z trzy lata temu gdy nie udało się odzyskać całych pieniędzy za sprzedany towar. W zeszłym tygodniu sprzedawałem i wyszło na ten moment przy cenie 4,75 i kiepskim prosiaku lepiej niż w agri. Także liczy się kasa a nie opowiadanie o niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

Jak już mówiłem każdy robi jak chce lub to co musi ale moim zdaniem ten co robi tucz kontraktowy ewidentnie robi koło pióra tradycyjnym hodowcom i tyle a środki z PROW absolutnie nie powinny być dostępne dla osób nie posiadających stada podstawowego a chcących budować chlewnie tylko pod tucz kontraktowy bo to byłby wprawdzie pośredni ale oczywisty sponsoring ZM. Nie słuchajcie jakiś pseudo ekspertów siedzących w kieszeni koncernów, którzy zrobią wszystko aby tylko rolnika ogłupić i tak przekabacić aby pracował dla dobra koncernu a nie swojego i bez udziału w zyskach tych koncernów i nie mówie tu o jakieś głupiej prowizji 30 zł ( 2kg schabu) na tuczniku ale o udziałach w wielomilionowych zyskach tych koncernów czyli o dywidendzie od udziałów. I koncerny robią wszystko aby do takiej sytuacji nie dopuścić, żeby jak najwięcej było kontraktowców, z którymi nie ma żadnych problemów bo i praw nie mają prawie żadnych i żeby cała kasa zostawał dla nich. 

Mówisz tak i pewnie słusznie, że rolnik musi być bardziej ekonomistą niż rolnikiem ale co myślisz że prezie z ZM to kogo zatrudniają, że kto im pisze te 20 stronicowe umowy na tucz kontraktowy, w których masz na 19 stronach swoje obowiązki a na 1 albo mniej prawa. I ktoś tu uprzedził mnie ale słusznie wprost napisał, że to prosta droga do całkowitego uprzedmiotowienia rolnika i ubezwłasnowolnienia przez molochy przemysłu przetwórczego polskiego rolnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Navarro    0

Witam Wszystkich. To mój pierwszy post. Jestem rolnikiem, hoduję owce, ale myślę nad właśnie takim tuczem, bo mam mało ziemii,co blokuje rozwój, w dodatku związek nie chce mi zwiększyć limitu. Z tego co widzę do takiego tuczu nie trzeba mieć ziemii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez tomek321455
      Witam w tym temacie chciałbym poznać waszą opinię na temat karmienia trzody chlewnej mieszanką paszową własnej produkcji zmieszanej z odpowiednią proporcją koncentratu i do tego młóto browarne. Takie pożywienie 2 razy dziennie rano i na wieczór a w przeciągu dnia tak popołudniu zielonka z lucerny co wy na to??
    • Przez nightmare
      W jakich ilościach podajecie pasze treściwe swoim jalowkom powyżej 3 miesiąca zycia?
    • Przez danielm18
      Witam!
      Mam pytanie a mianowicie chciałbym się dowiedzieć do jakiej wagi mogę wyhodować 2 tuczniki w wadze początkowej 18-20 kg mając do dyspozycji 1 tone paszy własnej kompozycji z dodatkiem koncentratu.
       
       
       
      Skład paszy:
       
      jęczmień-300 kg
      pszenica-350 kg
      otręby pszenne-60 kg
      koncentrat 36%-125 kg
      ziemniaki-100 kg
      kukurydza-40 kg
      chleb suchy-25 kg
       
       
      Powiedzcie mi jeszcze w jakim okresie czasu zjedzą tone tej paszy.
       
      Pozdrawiam wszystkich użytkowników tego forum
    • Przez Kapi21
      Witam koledzy. Mam kilka pytań dotyczących budek igloo. Do jakiego wieku trzymacie sztuki w grupowym igloo? Ile kosztuje taki luksus. Chciałbym odchowywać cielaki do roku w nim, ponieważ produkuję wolowinkę , a po roku sztuki poszłyby na uwięź ponieważ lepiej mi przyrastaja. Planuję wylanie płyty betonowej ustawienie tam igloo, nad nimi dodatkowy dach, ewentualnie siatki przeciw wiatrowe. Co o tym sądzicie? Z góry dzięki za info. Pzdr.
    • Przez Dawid906
      Witam wszystkich.
        Tak, jak w temacie... Planuję zacząć hodowlę świń w cyklu zamkniętym. Posiadam już (jak myślę) wystarczającą wiedzę na temat hodowli tych zwierzą ponieważ pracowałem w gospodarstwie ( a w zasadzie to teraz już tylko dopomagam w niektórych rzeczach) znajomego. który takową się zajmuje i nauczyłem się bardzo dużo przez ten czas. Osobiście hoduję po kilka sztuk tuczników rocznie ( rekreacyjnie ). W marcu/kwietniu otrzymam od ww znajomego 30-to paro kg prosiaczka, którego zostawię na loszkę (Z tego co mówił, jest to świetny materiał na maciorę). Wiem, w jaki sposób ją odchować, a nasienie, jakim zostanie zainseminowana jest najwyższej jakości (wszystkie swoje maciory tym zapładnia, a tuczniki z tych zapłodnień mają tendencję do wydajności rzeźnej przekraczającej 60 %). Oczywiście posiadam odpowiednio przystosowany obiekt (stara stajnia- odnowiona, przebudowana już na chlewnię, przygotowane zagrody, a'la "porodówki" , paszniki, poidła itd...). "Moje" gospodarstwo liczy około 13 ha., z czego ja mam dla siebie jakieś 2 ha pola ornego (III-V klasa ziemi), reszta to część taty. Problem w tym, że ta moja działka to kilku / kilkunasto-letni ugór, który jak do tej pory stalerzowałem ( 7-go lutego) i jak tylko lekko popuszczą śniegi, zaoram to na głębokość ok. 40cm. Do dyspozycji mam chyba wszystkie potrzebne maszyny typu ciagniki (swoja 60-tke; 30-tke, 60-tke i 12-tke znajomego), kombajn bizon zo56, plugi, za niedlugo także prase i wiele innych... 
       Teraz mam pytania do Was, drodzy koledzy i koleżanki...
      1. Jak proponujecie zagospodarować te 2 ha, jakie zabiegi wykonać, jakich nawozów użyć, czy stosować dokarmianie dolistne itd, aby       uzyskać jak największy plon ?
      2. Czy z tej hodowli będą jakiekolwiek zyski ?
      3. Czy taki areał pozwoli mi na odchowanie 2 miotów rocznie, licząc że średnia ilość prosiąt z jednego miotu to około 12 ?
      4. Jakie polecacie koncentraty dla loszki, a także prosiąt i tuczników ? Osobiście jestem przekonany do wszelkiego rodzaju produktów firmy "Sano", ale chciał bym także dowiedzieć się od bardziej doświadczonych hodowców o koncentratach i wszelkiego rodzaju produktach innych firm, jakie stosujecie.

      Serdecznie dziękuję za każdą odpowiedź, jakiej udzielicie
      Pozdrawiam.

      Ps. Jestem nowym użytkownikiem forum, przepraszam jeśli temat dodałem w nieodpowiednim dziale. Przepraszam również za amatorski język.
       
×