News
RolnikzPodkarpacia

Gospodarstwo jak dobrze zagospodarować.

Polecane posty

Bycek1234    0
48 minut temu, RolnikzPodkarpacia napisał:

RU68 Rozumiem wszystko co piszesz ale zawsze trzeba próbować aby robic to co się chce. Chcę pracować i będę ile bedzie trzeba przy hodowli pracuję 7 dni w tygodniu. Ale będę próbował jak tylko się da aby osiągnąć swój cel. Jeśli będę miał możliwości to będę sie rozwijał i gospodarstwo też.

Wie Pan...

gospodarkę sprzedać można zawsze, ale tylko raz. Chyba nikt kto ma do tych powiedzmy 50 ha dobrych (dla mnie to choćby IV klasa ) ziem nie marzy o milionach i kto wie jakim rozwoju. Każdy chce po prostu godnie żyć, robić to co się kocha i nie być zależnym od pracodawcy żeby być na określone godziny i harować jak wół a tylko szef ma korzyści. Może jeszcze od czasu do czasu kupić jakiś nowszy sprzęt czy tam ciągnik. Ja mam do gospodarki jeszcze las i całe życie się o to dbało i jeszcze ojciec dbał bo ja jednak młody jestem i przyszła nawałnica i co? Problem żeby łądne drzewo po 120zł sprzedać które rosło 80 lat. I teraz mam to wszystko rzucić bo przyszła klęska i się nie udało? Nie, dalej będę w tym siedział bo tylko to chcę robić. Żadne inne biurowce czy koparki mnie nie interesują póki da się z tego żyć.

3 godziny temu, RolnikzPodkarpacia napisał:

jacek3773. Strasznej rozbieżności w hodowli koni i bydła nie ma. Słoma, siano, sianokiszonka. Potrzebne i opasom i koniom. Potrzeba tylko owsa. Ziarno dla koni i cielaków. Słoma na ściółke. Konie trzymane z zamiłowania i będą zawsze. Da sie pogodzić. Bycek1234 dzięki za pozytywną odp. Mógłbyś podpowiedzieć jakie kiszonki stosujesz ogl żywienie u Ciebie? Jaką śrótę robisz? RU68 kury i itp nie wchodzą w grę. A jedyne co troche zniechęca do pracy to dziki ale z tym sobie poradzimy.

Nic szczególnego co by urosło na tych piaskach... za zbóż to żyto i jęczmień z odrobiną owsa jako mieszanka, do tego dodaję śrutę sojową i rzepakową a z objętościowych to sianokiszonka i od poprzedniego roku przekonałem się na kukurydzy odrobinkę w obawie przed dzikami bo tego jest w opór. Jeszcze ziemniaki dostają ale to z 0,5ha to ile można dostać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RU68    251
4 minuty temu, Bycek1234 napisał:

Wie Pan...

gospodarkę sprzedać można zawsze, ale tylko raz. Chyba nikt kto ma do tych powiedzmy 50 ha dobrych (dla mnie to choćby IV klasa ) ziem nie marzy o milionach i kto wie jakim rozwoju. Każdy chce po prostu godnie żyć, robić to co się kocha i nie być zależnym od pracodawcy żeby być na określone godziny i harować jak wół a tylko szef ma korzyści. Może jeszcze od czasu do czasu kupić jakiś nowszy sprzęt czy tam ciągnik. Ja mam do gospodarki jeszcze las i całe życie się o to dbało i jeszcze ojciec dbał bo ja jednak młody jestem i przyszła nawałnica i co? Problem żeby łądne drzewo po 120zł sprzedać które rosło 80 lat. I teraz mam to wszystko rzucić bo przyszła klęska i się nie udało? Nie, dalej będę w tym siedział bo tylko to chcę robić. Żadne inne biurowce czy koparki mnie nie interesują póki da się z tego żyć.

Godnie żyć ? rzeczywiście zasadne pytanie tylko ten poziom godnego życia na wsi trzeba podnieść .Dlaczego dla Ciebie wzorem jest pracownik czemu nie właściciel czy nawet pracodawca .Można przy gospodarstwie otworzyć działalność nic strasznego prowadziłem wiele lat ale zawsze kierowałem się zasadą zarobić a nie narobić się  . Co mi po walce o usługę jeśli zużyję sprzęt i nic nie zostanie bo w kalkulacji uwzględniłem tylko paliwo i się narobiłem . zostało mi może 10 może 20 lat życia a może 1 dzień  w młodości życie  postrzegałem jak wy dziś z perspektywy lat jeszcze odważniej podejmował bym decyzje  pod względem ekonomicznym wcześniej zlikwidował bym hodowlę( w latach 90 tych  na tamte czasy znaczną )  a czas stracony na bezsensownym przerzucaniu obornika  poświęcił działalności gospodarczej  plus uprawa  gospodarstwa trzeba liczyć się ze działalność może nie wypalić więc ostrożnie z kosztami, ale po niepowodzeniu  próbować kolejny raz  . nikt nie zmieni realiów rynkowych ale trzeba umieć  znaleźć i wykorzystać luki do zagospodarowania  .Może powinieneś zamówić przewoźny tartak pociąć drzewo na  najbardziej pożądany wymiar ułożyć w stosy i sprzedawać po wysuszeniu ot pomysł na odrobienie strat       

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bycek1234    0
3 minuty temu, RU68 napisał:

Godnie żyć ? rzeczywiście zasadne pytanie tylko ten poziom godnego życia na wsi trzeba podnieść .Dlaczego dla Ciebie wzorem jest pracownik czemu nie właściciel czy nawet pracodawca .Można przy gospodarstwie otworzyć działalność nic strasznego prowadziłem wiele lat ale zawsze kierowałem się zasadą zarobić a nie narobić się  . Co mi po walce o usługę jeśli zużyję sprzęt i nic nie zostanie bo w kalkulacji uwzględniłem tylko paliwo i się narobiłem . zostało mi może 10 może 20 lat życia a może 1 dzień  w młodości życie  postrzegałem jak wy dziś z perspektywy lat jeszcze odważniej podejmował bym decyzje  pod względem ekonomicznym wcześniej zlikwidował bym hodowlę( w latach 90 tych  na tamte czasy znaczną )  a czas stracony na bezsensownym przerzucaniu obornika  poświęcił działalności gospodarczej  plus uprawa  gospodarstwa trzeba liczyć się ze działalność może nie wypalić więc ostrożnie z kosztami, ale po niepowodzeniu  próbować kolejny raz  . nikt nie zmieni realiów rynkowych ale trzeba umieć  znaleźć i wykorzystać luki do zagospodarowania  .Może powinieneś zamówić przewoźny tartak pociąć drzewo na  najbardziej pożądany wymiar ułożyć w stosy i sprzedawać po wysuszeniu ot pomysł na odrobienie strat       

szczerze? to nie patrzę na to z perspektywy lat bo trochę po szpitalach już się nabiegałem i wiem że koniec może być jutro a może za 50 lat. Ale dajmy na to że za te 50 a w tym czasie będą dzieci którzy będą mieli zamiłowanie do gospodarki i co im zostawię? Ruinę co się wali? Świat się zmienia i my nie mamy na to wływu. Może za 5-10 lat poskie rolnictwo będzie na skraju upadku a może źródłem biznesu.... tego nie wiemy dlatego nie ma co na siłę robić tego czego się nie lubi. Co do tego tartaku to kiedy bym miał to zrobić jak do teraz cały czas z ojcem walczę z tym lasem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

RU68    251
1 minutę temu, Bycek1234 napisał:

szczerze? to nie patrzę na to z perspektywy lat bo trochę po szpitalach już się nabiegałem i wiem że koniec może być jutro a może za 50 lat. Ale dajmy na to że za te 50 a w tym czasie będą dzieci którzy będą mieli zamiłowanie do gospodarki i co im zostawię? Ruinę co się wali? Świat się zmienia i my nie mamy na to wływu. Może za 5-10 lat poskie rolnictwo będzie na skraju upadku a może źródłem biznesu.... tego nie wiemy dlatego nie ma co na siłę robić tego czego się nie lubi. Co do tego tartaku to kiedy bym miał to zrobić jak do teraz cały czas z ojcem walczę z tym lasem?

przeczytaj moje posty od początku bo czegoś nie zrozumiałeś  .A z tym tartakiem to w śląskim i opolskim potną i ułożą płaciłem chyba 70 za m3 po cięcia  nie wiem jaki masz rodzaj drewna ale obczaj rynek .I właśnie tu jest moment na włączenie myślenia z łaski dają ci 120 doinwestujesz 70 i masz po 700 800 świerk a gat szlachetne dochodzą do 4000 dąb itd  oczywiście nikt ci nie zagwarantuje zbytu ale drewno nie chleb nie zepsuje się nie za dwa to za cztery lata sprzedasz 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bycek1234    0
15 minut temu, RU68 napisał:

przeczytaj moje posty od początku bo czegoś nie zrozumiałeś  .A z tym tartakiem to w śląskim i opolskim potną i ułożą płaciłem chyba 70 za m3 po cięcia  nie wiem jaki masz rodzaj drewna ale obczaj rynek .I właśnie tu jest moment na włączenie myślenia z łaski dają ci 120 doinwestujesz 70 i masz po 700 800 świerk a gat szlachetne dochodzą do 4000 dąb itd  oczywiście nikt ci nie zagwarantuje zbytu ale drewno nie chleb nie zepsuje się nie za dwa to za cztery lata sprzedasz 

Czego się można spodziewać na VI klasie innego jak sosna? Do zepsucia to już ktoś po nawałnicy mówił, że drzewo to nie truskawka a po pół roku wypychał "swoje" drzewo z państwowych lasów tak że prywatni nie miel zbytu nawet. A kwestie tartaku to powiem jeszcze raz, że nie chodzi nawet o kwestie ekonomiczne tylko o to żeby to drewno uprzątnąć w jak najszybszym czasie zanim się zepsuje... Żeby przetrzeć drzewo to też trzeba czasu a tego brak. Bo kiedy niby przetrzeć prawie 1000 m3? Nie wspominając już o tym że najpierw trzeba to wyrobić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RU68    251
3 minuty temu, Bycek1234 napisał:

Czego się można spodziewać na VI klasie innego jak sosna? Do zepsucia to już ktoś po nawałnicy mówił, że drzewo to nie truskawka a po pół roku wypychał "swoje" drzewo z państwowych lasów tak że prywatni nie miel zbytu nawet. A kwestie tartaku to powiem jeszcze raz, że nie chodzi nawet o kwestie ekonomiczne tylko o to żeby to drewno uprzątnąć w jak najszybszym czasie zanim się zepsuje... Żeby przetrzeć drzewo to też trzeba czasu a tego brak. Bo kiedy niby przetrzeć prawie 1000 m3? Nie wspominając już o tym że najpierw trzeba to wyrobić...

ilość  porażająca ale sposób zawsze jest czemu inni mają na tobie zarabiać  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bycek1234    0
1 minutę temu, RU68 napisał:

ilość  porażająca ale sposób zawsze jest czemu inni mają na tobie zarabiać  

Zawsze ktoś na nas żeruje. Czy to na mnie czy na Panu, już nie wspominając o Państwie... Pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RU68    251

Coś zbyt łatwo przychodzi ci się z tym pogodzić że ktoś musi żerować sory nie pojmuję takiego toku myślenia  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    3812
Napisano (edytowany)
3 godziny temu, wojtal24 napisał:

napewno nie rezygnuj z pracy zebys mial z czego zyc a zarobione pieniadze z ziemi inwestuj w gospodarstwo po ile u Ciebie hektar ziemi?

To żeś mu doradził. Jeśli gospodarstwo jest nie rentowne to czy finansowanie go z innego źródła coś zmieni? Jeśli nierentowność jest chwilowa z powodu zachwiania ceny płodów lub nieurodzaju to tak, ale ty radzisz reanimować trupa..

Doradź mu co ma zrobić z obecnym stanem rzeczy aby gospodarstwo było samowystarczalne i do tego zaspokoiło zapotrzebowania finansowe gospodarza. A wtedy zdecyduje czy zechce doinwestować gospodarstwo z pensji na etacie. No i ciekawe jakie on ma aspiracje finansowe na prywatne życie czy mu 1tys styknie czy 15 tys będzie mało oczywiście na miesiąc.

 

I czy ty przypadkiem nie mieszkasz u mnie w okolicy, bo właśnie tak w okolicy funkcjonuje 80% gospodarstw. Są nie rentowne więc gospodarze idą do pracy na etat aby pensją z łatać dziurę,

Nie wiem po co to robią ja bym jeździł na wycieczki za tą kasę, ale jest jeden plus. W ten sposób rozwijają gospodarkę Polski, bo nie trzymają pensji w skarpecie tylko łatając dziury gospodarstwa puszczają gotówkę z powrotem w rynek.

2 godziny temu, RU68 napisał:

Dziś możesz to lubić ale z czasem jeśli nie przynosi to zakładanych  efektów najpierw to znienawidzisz a później stanie się to udręką i będziesz  wmawiał sobie że inaczej nie można  Ja w życiu zawsze kierowałem się ekonomią i praca sprawia mi przyjemność : kiedyś sprzedawałem prosiaki później warchlaki,  tuczyłem świnie później gdy się opłacało sprzedawałem ich półtusz po uboju  budowałem jako podwykonawca autostradę odśnieżałem markety  robiłem usługi melioracyjne  dziś ograniczyłem się do usług rolniczych ale nie jadę na każde zlecenie pomimo konkurencji  mam najdroższe usługi w okolicy i robione perfekcyjnie  a klienci są- ci którzy cenią sobie jakość i precyzję  im jakoś im się opłaca zwyżką plonów -oczywiście zawsze gospodarstwo . nie wszystkie zajęcia lubiłem ale policzyłem opłacało się  robiłem i zarabiałem . Dziś sieję tylko kukurydzę zajęcie od połowy kwietnia do czerwca i od połowy września do listopada prócz tego jeśli jest efektywność to robię wybrane usługi  życzę Ci abyś tak ułożył sobie życie   aby pracować 4 mieś  mieć cały zachodni  sprzęt w idealnym stanie prowadzony przez GPS i nie starszy jak 10 -12 lat  tak działa ekonomia na 60-ciu ha .Jedyna dolegliwość że trzeba zachować dietę bo kilogramów przybywa zimą narty kilka razy w tygodniu latem wyjazdy i to nie za robola za granicę Wzoruj się na tych którym się powodzi i podejmują trafne decyzje . Przeżyj swoje życie a nie przepracuj  życie jest jak woda w dłoniach nawet nie zauważysz kiedy dłonie będą suche ,Podejmuj rozsądne decyzje a lubienie i miłość zostaw dla tej jedynej którą spotkasz to jest recepta na przyszłość !!!      

Aż do dzisiaj nie spotkałem tu na forum nikogo kto w tylu kwestiach na raz miał identyczne zdanie jak ja. Ty jesteś tą osobą, aż napił bym się z tobą wódki, ale to mogłoby być zbyt nudne spotkanie skoro we wszystkim byśmy się zgadzali :D

 

PS: też robię trochę usług i też mam najwyższe stawki w okolicy z tego samego powodu i co ciekawe z roku na rok więcej klientów.

Ale jednym zdaniem wytrąciłeś mnie ze snu, że gdybyś cofnął czas łatwiej i szybciej decydował byś się na kolejne czy większe inwestycje.. To teraz dałeś mi do myślenia, zwłaszcza że wydaje mi się że mam to szczęście być dużo młodszym od ciebie.

 

Edytowano przez damianzbr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bycek1234    0
1 minutę temu, RU68 napisał:

Coś zbyt łatwo przychodzi ci się z tym pogodzić że ktoś musi żerować sory nie pojmuję takiego toku myślenia  

Ratowaliśmy co się dało... Sprzątaliśmy we dwójkę własnymi siłami żeby jak najwięcej odzyskać a nie braliśmy harvesterów żeby już wgl nic z tego nie zostało, więc niech Pan nie mówi że wgl się szybko z tym godzę. Po prostu już więcej nie było szans odzyskać. A z żerowaniem niech Pan dobrze przemyśli czy w obecnej sytuacji nikt nie żeruje na Panu. Pora skońćzyć ten temat bo tylko zaśmiecamy odbiegając od głównego wątku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    3812
3 minuty temu, Bycek1234 napisał:

A z żerowaniem niech Pan dobrze przemyśli czy w obecnej sytuacji nikt nie żeruje na Panu.

To czy ktoś żeruje to jedna kwestia, a to czy się na to godzimy bez walki oddajemy skórę, czy jednak się przeciwstawiamy to druga sprawa.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bycek1234    0
1 minutę temu, damianzbr napisał:

To czy ktoś żeruje to jedna kwestia, a to czy się na to godzimy bez walki oddajemy skórę, czy jednak się przeciwstawiamy to druga sprawa.

 

Nie dopisałem tego ale miałem na myśli to czy Pan coś z tym robi czy nie. Na niektóre kwestie nie mamy wpływy najzwyczajniej w świecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RU68    251
5 minut temu, damianzbr napisał:

To żeś mu doradził. Jeśli gospodarstwo jest nie rentowne to czy finansowanie go z innego źródła coś zmieni? Jeśli nierentowność jest chwilowa z powodu zachwiania ceny płodów lub nieurodzaju to tak, ale ty radzisz reanimować trupa..

Doradź mu co ma zrobić z obecnym stanem rzeczy aby gospodarstwo było samowystarczalne i zaspokoiło zapotrzebowania finansowe gospodarza. A wtedy zdecyduje czy zechce doinwestować gospodarstwo z pensji na etacie.

Każesz mu zaczynać od tyłu.

I czy ty przypadkiem nie mieszkasz u mnie w okolicy, bo właśnie tak w okolicy funkcjonuje 80% gospodarstw. Są nie rentowne więc gospodarze idą do pracy na etat aby pensją z łatać dziurę,

Nie wiem po co to robią ja bym jeździł na wycieczki za tą kasę, ale jest jeden plus. W ten sposób rozwijają gospodarkę Polski, bo nie trzymają pensji w skarpecie tylko łatając dziury gospodarstwa puszczają gotówkę z powrotem w rynek.

Aż do dzisiaj nie spotkałem tu na forum nikogo kto w tylu kwestiach na raz miał identyczne zdanie jak ja. Ty jesteś tą osobą, aż napił bym się z tobą wódki, ale to mogłoby być zbyt nudne spotkanie skoro we wszystkim byśmy się zgadzali :D

 

PS: też robię trochę usług i też mam najwyższe stawki w okolicy z tego samego powodu i co ciekawe z roku na rok więcej klientów.

Ale jednym zdaniem wytrąciłeś mnie ze snu, że gdybyś cofnął czas łatwiej i szybciej decydował byś się na kolejne czy większe inwestycje.. To teraz dałeś mi do myślenia, zwłaszcza że wydaje mi się że mam to szczęście być dużo młodszym od ciebie.

 

A żeś mi posłodził  przeczytaj moją całość postów to może znajdziesz inny punkt widzenia 😉 Moim zdaniem problem tkwi w braku umiejętności  liczenia opłacalności .Nie rozumiem zainwestować dziś w trakcie afery leżaków w wołowinę to jak strzelić sobie w łeb . Dziś na sentyment że ojciec tak robił to i ja muszę jest skazany na porażkę niedługo przyjdzie i mnie przekazać gospodarstwo następnemu i już dziś wpajam synowi że nie jestem najmądrzejszy  że tez się mylę ale przede wszystkim uczę go zachowań rynkowych i tego aby gdy zajdzie potrzeba zmienić profil produkcji od 20 lat uprawiam wyłącznie QQ  na ziarno grysowe i okolicznym "baranom "trwało to właśnie 20 lat aby wyczaić że to w naszym rejonie najlepsza i najwierniejsza uprawa spali czy pili te 20 lat nie wiem może trwali w przeświadczeniu że tak trzeba bo ktoś musi świniaki i bydlaki trzymać .Mam kolegę który z hodowli zrezygnował kilka lat temu i z żalem stwierdził że miałem go kopnąć w jaja 20 lat temu aby go oświeciło w kierunku rezygnacji z hodowli  I to jest kwintesencja tego problemu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    3812
Napisano (edytowany)

Nie no nie ujmuj sobie. O wszystkie wpisy z tego tematu mo chodziło że są zbieżne z moimi poglądami.

 

Teraz jeszcze patrzę że w temacie o bykach wyraziłem swoje zdanie twoimi ustami :D

Dokładnie uważam tak samo i dziwię się że teraz jest każdy winny afery trefną wołowiną, wszyscy łącznie z TVNem ale oczywiście oprócz rolników.

 

Tak się skład że ja też uprawiam kukurydzę na ziarno tak jak ty,

i jak im powiedziałem powinni ubezpieczać inwentarz to powiedzieli że za drogie to jest nie stać ich, a gdy dodałem że gdy mi kukurydza spleśnieje w magazynie to mam pretensje do samego siebie że nie ubezpieczyłem a  nie całego świata to przestali mi odpisywać wzięli mnie za wariata który nie krzyczy i nie tupie gdy mu coś nie wyjdzie jak małe rozzłoszczone na wszystkich dziecko.

 

A moim zdaniem problem tkwi w braku umiejętności liczenia i nie tylko, bo problem jest natury ściśle związanej z całym umysłem...

Ojciec mi opowiadał że kiedyś na wsi to zazwyczaj najgłupsze z rodzeństwa zostawało a mądrzejszych rodzice do miasta posyłali,

Mam nie odparte wrażenie że będę zmuszony powtórzyć tą dewizę swoim dzieciom. :(

 

poczytaj sobie wolna chwilą. Może akurat z czymś się nie zgodzisz.

 

 

Edytowano przez damianzbr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RU68    251
9 minut temu, damianzbr napisał:

Nie no nie ujmuj sobie. O wszystkie wpisy z tego tematu mo chodziło że są zbieżne z moimi poglądami.

 

Teraz jeszcze patrzę że w temacie o bykach wyraziłem swoje zdanie twoimi ustami :D

Dokładnie uważam tak samo i dziwię się że teraz jest każdy winny afery trefną wołowiną, wszyscy łącznie z TVNem ale oczywiście oprócz rolników.

 

Tak się skład że ja też uprawiam kukurydzę na ziarno tak jak ty,

i jak im powiedziałem powinni ubezpieczać inwentarz to powiedzieli że za drogie to jest nie stać ich, a gdy dodałem że gdy mi kukurydza spleśnieje w magazynie to mam pretensje do samego siebie że nie ubezpieczyłem a  nie całego świata to przestali mi odpisywać wzięli mnie za wariata który nie krzyczy i nie tupie gdy mu coś nie wyjdzie jak małe rozzłoszczone na wszystkich dziecko.

 

A moim zdaniem problem tkwi w braku umiejętności liczenia i nie tylko, bo problem jest natury ściśle związanej z całym umysłem...

Ojciec mi opowiadał że kiedyś na wsi to zazwyczaj najgłupsze z rodzeństwa zostawało a mądrzejszych rodzice do miasta posyłali,

Mam nie odparte wrażenie że będę zmuszony powtórzyć tą dewizę swoim dzieciom. :(

 

poczytaj sobie wolna chwilą. Może akurat z czymś się nie zgodzisz.

 

 

sory z tym że na gospodarstwie zostaje ten najdurniejszy  nie zgodzę się  może to ci ostatni i są na wymarciu bo weryfikuje to rynek a dziś idiota nie może zarządzać bo wykończy gospodarstwo .Nie głupota a cwaniactwo cechuje część rolników co jeden to większy bohater a jak  trwoga to do Boga  uważają siebie za najsprytniejszych a cała reszta to idioci ich zdaniem  a wiecznie skomleć i płakać a prawda jest taka że we łbach z dobrobytu i nieżyczliwości się przewraca jeden by drugiego utopił gdyby tylko go nie złapali czyha na dzierżawę drugiego jak diabeł na duszę  a jak nie tak to chociaż podnieść drugiemu czynsz podpuszczając wydzierżawiającego taki jest dziś rolnik a może jeszcze jakiś donos do ARIMR i już może spokojnie zasnąć "Pali się stodoła u sąsiada niby nie moja a jak cieszy"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    3812

może nie dostrzegłeś że napisałem ,,zazwyczaj,, zostaje najdurniejszy co nie oznacza że zawsze.

I w sumie masz rację z cwaniactwem bo durnota koreluje z tą cechą. że czasami sam się zastanawiam na przykładzie chociażby właśnie tych cen za dzierżawę czy dany szczęśliwiec się cieszy że jest tak cwany że nie dopuścił konkurenta, czy się wstydzi że jest tak durny że będzie utrzymywał komuś działkę w dobrej kulturze na nie pewnych słownie ustalonych warunkach a w zamian dorobi się większego garba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RU68    251
2 minuty temu, damianzbr napisał:

może nie dostrzegłeś że napisałem ,,zazwyczaj,, zostaje najdurniejszy co nie oznacza że zawsze.

I w sumie masz rację z cwaniactwem bo durnota koreluje z tą cechą. że czasami sam się zastanawiam na przykładzie chociażby właśnie tych cen za dzierżawę czy dany szczęśliwiec się cieszy że jest tak cwany że nie dopuścił konkurenta, czy się wstydzi że jest tak durny że będzie utrzymywał komuś działkę w dobrej kulturze na nie pewnych słownie ustalonych warunkach a w zamian dorobi się większego garba.

na tym wołowym dopiero mam giganta ciekawe kiedy wymięknie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Buszmen11    125

Nie rozumiem podejścia niektórych ludzi. Robić budowlankę, mieć pieniądz co miesiąc i zrezygnowac na rzecz wywalania gnoju... Kiedyś też tak myślałem że bez hodowli się nie da. Szkoda że nie wyszedłem z tego wcześniej. Nie wiem jak w twojej okolicy ale u nas robiąc sam na siebie na budowie zarobisz 4-6k/miesiąc, pola obsiejesz, za to co zbierzesz poinwestujez, spokojnie można żyć

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
thefarmer    76

Osobiście również radzę autorowi temat by nie kierował się sentymentem i miłością do gospodarki tylko niech realnie spojrzy jakie ma perspektywy... ma 15 ha, parę sztuk inwentarza, sprzęt pewnie nie z najwyższej półki, a teraz liczyć na to że może mu się uda od kogos wyciągnąć w przyszłości parę ha w dzierżawe albo nie albo dokupić parę ha potem dojdą inwestycję w sprzęt budynki itp, naprawdę lepiej dać sobie spokój iść do normalnej pracy a te 15 ha spokojnie sobie obleci po pracy i osobiście znam takich ludzi i żyje im się dobrze stać ich by utrzymać rodziny wymienić auto wyremontować dom czy wyjechać na wakacje.

Aha i np u nas w Wlkp czas na powiększanie gospodarstw to był w latach 90 i na poczatku 2000 kiedy ziemia była jeszcze za kilka tys/ha teraz mając 15 ha nie ma u nas mowy o jakimkolwiek dokupieniu ziemi z wydzierżawieniem podobnie, i powiem ze takie gospa do 15 ha to tylko wegetują zero rozwoju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DANDYS    232

tez mi odradzono idz do pracy  a ziemie po pracy ,  mialem 20 ha , tu wzielem kawalek tam kawałek teraz od gminy wzielem pole , teraz bede starał sie kupic ziemie,  bylem w KOwr znowu maja byc przetargi takze tez licze ze cos wysepie,  nic nie przybedzie od siedzenia i zaleniu sie na forum ,tylko trzeba wychodzić z domu  i rozmaiwac z ludzmi podpytywac ,  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cantstop    111

mysle ze autor musialby podac region w ktorym mieszka,w niektorych powiatach nadal jest mozliwy rozwoj gospodarstw bo cena dzierzaw/ziemi nie jest wysoka i dlatego można sobie pozwolić na zwiekszenie produkcji i z tego żyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z tego co przeczytałem wynika,że:

Kolega ma już postanowione że tak czy siak będzie hodować bydło i konie, więc należy chyba doradzać koledze jak zrobić żeby się nie na robić a zarobić i co siać i jak żeby wyciągnąć z areału jak najwiecej (paszy,ziarna itp). Moim zdaniem napisz jakie budynki posiadasz (czy jest możliwość przeróbki szczególnie że jestes budowlancem powinno być ci łatwiej). Ja widze to tak: jeśli bydło to napewno na luz ( codziennie tylko karmienie a raz na 1-2 msc obornik wybrać) a pasze to siej poplony ( lepsze są te zbierane na jesień). Co do koni to niewiem czy nie będziesz ich utrzymywać po kosztach czy masz może jakiś zbyt na nie. Jeśli dobrze byś sie zorganizował to myśle że w sezonach o mniejszym natężeniu pracy w polu znalazłbyś czas na jakieś ,,fuchy" budowlane i jakiś grosz miałbyś dodatkowo na inwestycje albo jak to się mówi ,,kieliszek chleba".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtal24    511
damianzbr napisał:

3 godziny temu, wojtal24 napisał:

napewno nie rezygnuj z pracy zebys mial z czego zyc a zarobione pieniadze z ziemi inwestuj w gospodarstwo po ile u Ciebie hektar ziemi?

To żeś mu doradził. Jeśli gospodarstwo jest nie rentowne to czy finansowanie go z innego źródła coś zmieni? Jeśli nierentowność jest chwilowa z powodu zachwiania ceny płodów lub nieurodzaju to tak, ale ty radzisz reanimować trupa..

Doradź mu co ma zrobić z obecnym stanem rzeczy aby gospodarstwo było samowystarczalne i do tego zaspokoiło zapotrzebowania finansowe gospodarza. A wtedy zdecyduje czy zechce doinwestować gospodarstwo z pensji na etacie. No i ciekawe jakie on ma aspiracje finansowe na prywatne życie czy mu 1tys styknie czy 15 tys będzie mało oczywiście na miesiąc.

 

I czy ty przypadkiem nie mieszkasz u mnie w okolicy, bo właśnie tak w okolicy funkcjonuje 80% gospodarstw. Są nie rentowne więc gospodarze idą do pracy na etat aby pensją z łatać dziurę,

Nie wiem po co to robią ja bym jeździł na wycieczki za tą kasę, ale jest jeden plus. W ten sposób rozwijają gospodarkę Polski, bo nie trzymają pensji w skarpecie tylko łatając dziury gospodarstwa puszczają gotówkę z powrotem w rynek.

2 godziny temu, RU68 napisał:

Dziś możesz to lubić ale z czasem jeśli nie przynosi to zakładanych  efektów najpierw to znienawidzisz a później stanie się to udręką i będziesz  wmawiał sobie że inaczej nie można  Ja w życiu zawsze kierowałem się ekonomią i praca sprawia mi przyjemność : kiedyś sprzedawałem prosiaki później warchlaki,  tuczyłem świnie później gdy się opłacało sprzedawałem ich półtusz po uboju  budowałem jako podwykonawca autostradę odśnieżałem markety  robiłem usługi melioracyjne  dziś ograniczyłem się do usług rolniczych ale nie jadę na każde zlecenie pomimo konkurencji  mam najdroższe usługi w okolicy i robione perfekcyjnie  a klienci są- ci którzy cenią sobie jakość i precyzję  im jakoś im się opłaca zwyżką plonów -oczywiście zawsze gospodarstwo . nie wszystkie zajęcia lubiłem ale policzyłem opłacało się  robiłem i zarabiałem . Dziś sieję tylko kukurydzę zajęcie od połowy kwietnia do czerwca i od połowy września do listopada prócz tego jeśli jest efektywność to robię wybrane usługi  życzę Ci abyś tak ułożył sobie życie   aby pracować 4 mieś  mieć cały zachodni  sprzęt w idealnym stanie prowadzony przez GPS i nie starszy jak 10 -12 lat  tak działa ekonomia na 60-ciu ha .Jedyna dolegliwość że trzeba zachować dietę bo kilogramów przybywa zimą narty kilka razy w tygodniu latem wyjazdy i to nie za robola za granicę Wzoruj się na tych którym się powodzi i podejmują trafne decyzje . Przeżyj swoje życie a nie przepracuj  życie jest jak woda w dłoniach nawet nie zauważysz kiedy dłonie będą suche ,Podejmuj rozsądne decyzje a lubienie i miłość zostaw dla tej jedynej którą spotkasz to jest recepta na przyszłość !!!      

Aż do dzisiaj nie spotkałem tu na forum nikogo kto w tylu kwestiach na raz miał identyczne zdanie jak ja. Ty jesteś tą osobą, aż napił bym się z tobą wódki, ale to mogłoby być zbyt nudne spotkanie skoro we wszystkim byśmy się zgadzali :D

 

PS: też robię trochę usług i też mam najwyższe stawki w okolicy z tego samego powodu i co ciekawe z roku na rok więcej klientów.

Ale jednym zdaniem wytrąciłeś mnie ze snu, że gdybyś cofnął czas łatwiej i szybciej decydował byś się na kolejne czy większe inwestycje.. To teraz dałeś mi do myślenia, zwłaszcza że wydaje mi się że mam to szczęście być dużo młodszym od ciebie.

 

ale ja nie napisałem mu żeby z wypłaty dokładal do gospodarstwa tylko żeby zarobione na gospodarstwie pieniądze inwestowal w rolnictwo. jestem z okolic Plocka


ZETOR TEAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Buszmen11    125

Tutaj raczej porady były w kierunku zarob jak najwięcej przy najmniejszym nakładzie pracy i pieniędzy. Ale autor tematu sam wie lepiej co chce robić. Jeżeli już hodowla to jeden kierunek a nie wszystkiego po trochu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez radas
      Witam jestem Nowy na tym Mega fajnym forum od kilku lat jeżdze do wujka Pomagać mu w 100hektarowy gospodarstwie !! Mega podoba mi się ta praca !! mam 18 lat i Marzy mi się Własne gospodarstwo !! ale niemam pojecia jak mogę zacząc realizować swoje mażenie !! czy w ogóle mam jakieś szanse ?? z kąd wziąć kase Itp. ?? POzdrawiam wszystkich !
    • Przez kuba24051
      witam. ciotka chce wydzierżawić mi dzialkę rolną na której znajduje się jej gospodarstwo (dzialka ok 6ha i na kilku arach gosp.). jak to rozwiazac? chcialbym podpisac umowe na 10 lat i brac doplaty.
    • Przez UrsusJohnDeereTeam
      Witam.Mam pytanie odnośnie tego czy dobrze założyłem folię  a także jakiej firmy polecacie folie 

    • Przez Makis2111111
      take jak na zdjeciu sa dobre na ciezke redziny?
      To bedzie jaka cylindryczna?
       
       



    • Przez RolPro10
      Zmarł mój tata, który prowadził gospodarstwo rolne. Posiadał liczne stado bydła i majątek ziemski tj. grunty rolne. Zmarł nagle i zostawił wszystko. Gospodarstwo miał razem z mamą, która widniała tylko na papierze. Nie wiem co zrobić. I jakie są procedury związane z przepisaniem gospodarstwa, chwilowym sprzedaniu stada, przerejestrowaniu pojazdów. Mam dwoje rodzeństwa pełnoletniego  a sam jestem tuż przed 18-stką. To ja miałem dostać to gospodarstwo po skończeniu szkoły. Co teraz zrobić żeby sprzedać to stado? Przerejestrować pojazdy? Docelową osobą jest mama która to wszystko otrzyma. Jak będzie ze zniżkami w ubezpieczeniu? Mama nie miała żadnego pojazdu. Po ukończeniu szkoły chce wrócić do na ojcowiznę i dalej prowadzić gospodarstwo. Proszę o pomoc i poradę!
      Pozdrawiam.
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj