Skocz do zawartości
tomek15h

RSM -kto z was używa tego nawozu

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
agroFakt.pl
Tylko na agroFakt.pl:

RSM: zalety i zasady stosowania

Tomek90    191

250 l rsm 32% to 330 kg w tym 105 kg N , wszystko w zależności jaką planujesz technologie nawożenia, na pszenicę jako 1 dawkę myślę ,że jest ok.

 

Ale na rzepak uważam ,że mało. Ja chcę praktycznie cały N załatwić 1 dawce rsm 32 %  wylać około 320 l/ha.

 

Jakie nawożenie, bo wychodzi grubo ponad 200kgN razem z saletrosanem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Powiedzcie mi RSM w takich ilościach nie przypali roślin?
PS: nie stosuje nie stosowałem ale zaczynam się tym interesować

Edytowano przez PolskiRolnikt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
master20002    151

Wracając do tematu zbiorników to czy zbiorniki po ropie, opale itd się nadają? Odnośnie tych co wcześniej o nich mówiłem, to dowiedziałem się, że to są zbiorniki po chemikaliach z Organiki Sarzyna. Strach mnie ogarnął z zakupem z takiego źródła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Marques    3

Jak najbardziej zbiorniki po ON i oleju opałowym będą się nadawały do magazynowania RSM. W zeszłym roku zakupiłem 9 zbiorników  2000l  po opale z Niemiec. Trzeba zakupić 1l koncentratu myjącego do ciężarówek myjka wysokociśnieniowa i jest ok, delikatny osad nic nie przeszkadza. A zbiorniki po chemikaliach też będą dobre, wypłukać porządnie, ewentualnie zalać wodą do pełna na kilka dni i będzie ok, przecież po desykancie płuczesz opryskiwacz, później pryskasz jesienią i nic złego rośliną się nie dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Igor03    2

Jakie nawożenie, bo wychodzi grubo ponad 200kgN razem z saletrosanem.

ok 230 kg N/ha 

 

Wiosną dałem 100 kg saletry 34N. W pszyszłym tyg... 250 kg saletrosanu i marzec RSM 32% 320 L

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil96    36

Podpowiedzcie mi czy na pierwszą dawkę na rzepak aplikować RSM+S czy lepiej nawóz ( Saletrosan )??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alio    61

Moim zdaniem raczej RSM. Dlaczego? W drugiej dawce RSM powoduje niewielkie ale jednak uszkodzenia. W pierwszej tego nie ma. Poza tym widzę że kolega z Lubelskiego a jak wiadomo u nas zima dłużej trzyma  :) więc na pierwszą dawkę wolałbym dać RSM szybciej działający i nie potrzebujący czasu na rozłożenie się. Z drugiej strony W drugiej dawce jak saletrosan trafi na suszę też będzie miał problem z rozłożeniem się. Na szczęście wiosną susze rzadko się zdarzają. Ja dotąd zawsze dawałem na 1 raz rsm zwykły a na drugą dawkę saletrę. W tym roku pierwszy raz będę próbował dwa razy RSM mimo możliwości poparzeń. Siarkę zwykle daję w dużych ilościach z nawozami przedsiewnymi i chyba to wystarcza skoro polny jak się uda obsada mam od 4.4 do 5 T/ha

KIedy kolega zamiaruje ruszać z azotem? Ja chyba jeszcze będę czekał choć do 10-15 marca.

 

Edytowano przez Alio

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matys1990    20

Przy drugiej dawce wielkich poparzeń nie widać takze rsm tez moznaa smiało dać. Dajemy juz tak kilkanasce lat i plony eleganckie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil96    36

Czyli nie mam co się zastanawiać i na pierwszą dawkę jechać z rsm`em, mam ten z siarką więc od razu będzie siarki trochę.

Alio, ja w tamtym roku dawałem rsm na drugą dawkę i poparzeń i nie było żadnych więc nie masz co się bać, że poparzy. 

 

Alio, ja chyba też jeszcze się wstrzymam widzę filmiki, że już ruszyli, ale to na zachodzie to tam wiadomo zawsze wcześniej myślę, że też gdzieś w marcu dopiero.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alio    61

Właśnie. Dobrze napisane "trochę". Nie ma co przeceniać tego RSM z siarką. Ma niby 3 %S co daje jak dobrze kombinuję ok 7.5% SO3 (bo w takiej formie jest siarka w RSM) Załóżmy że dajemy dawkę 100 kg N/ha czyli ok 385 kg RSM 26 to da nam dawkę ok 29 kg So3 na ha a w zaleceniach nawozowych podają od 30 do nawet 45 kg SO3 na 1 tonę nasion rzepaku więc taką dawką RSM+S zapewniamy raptem 1/4 do 1/5 łącznej potrzebnej dawki na ha. Więc koniecznie jest dozowanie siarki zarówno przedsiewnie jak i uzupełniająco wiosną. Nalistnie siarczanem magnezu można ratować ale nie nawozić. 

Co do kizerytu nigdy go nie stosowałem bo sieję dużo wapna magnezowego ale w tym roku na próbę rzucę 200 kg/ha i zobaczę czy są efekty. Ale wiem że wielu kolegów bez kizerytu nie wyobraża sobie uprawy rzepaku więc coś chyba w tym jest. 

Co do opłacalności nie będę się wypowiadał. 

Edytowano przez Alio

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
petro11    19

Darujcie sobie ten RSM z S. Ja tam lałem na jednym polu z S a na drugim czysty i plon ten sam. Żaden tam skład. 3% S to jest nic na rzepak tym bardziej że jest to rozpuszczony siarczan amonu z którego N się ulatnia i jak wiadomo siarczan amonu ma mocniejsze działanie zakwaszające. Ja w tym roku sypnę około 300Kg PROSANU. Podoba mi się skład. Kizeryt tylko ma S i Mg. Dlatego cena niska.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    973

A niby tanio wychodzi czysty N w tym z siarką. Mówisz że to jest jakaś inna forma, gorsza niż w RSM 32?

 

Ja w tamtym roku dałem kizeryt zaledwie 100kg/ha i wiesz faktycznie na uwrociach (bo zrobiłem błąd nie objechałem pola dookoła tylko se jeździłem, zakręcałem po ścieżkach cały czas z włączonym rozsiewaczem) na uwrociach tam gzie nie doleciało zboże zżółkło. Wyglądało na zbożu jak ten cały wirus ubiegłoroczny, później przeszło jednak wczesną wiosną było jaśniejsze. Koleś z azotów puławy stwierdził że to niedobór siarki był. Ja myślałem że niedobór Mg. Ale on kazał mi kupić w tym roku na pierwszą dawkę RSM z siarką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
petro11    19

Ja kolego radze poczytać sobie o Siarczanie Amonu. Po pierwsze jest to nawóz fizjologicznie kwaśny, który mocno obniża Ph i jak masz ziemie lekko zakwaszone to słabe rozwiązanie, a po drugie posiada w składzie amoniak który bez wymieszania z glebą uwalnia azot i mamy straty. Jeszcze jeden podstawowy minus to zawartość S tylko 3% to zdecydowanie za mało nawet jak dasz w rzepak 250kg czystego N. Stąd ta cena RSMu. Tak samo jest z tym dodawaniem śladowych ilości mikroelementów w RSMie. Przecież doglebowo takie nawozy nie mają sensu i trzeba je podać dolistnie. Uważam za naciąganie klientów takimi rozwiązaniami. Czysty RSM jest ok. Sam od ponad 10lat nie widziałem saletry tylko RSM leję i jestem zadowolony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witajcie

Parę lat temu kupiłem RSM + S z firmy Unibaltic ze Szczecina (sprzedali się azotom) i powiem że to był najlepszy RSM jaki w życiu stosowałem, z tego co mi opowiadał Pan Damian (pozdrowienia) to mieszali zwykły RSM 32 z płynną siarką, którą mieli z rafinerii niemieckich z odsiarczania paliwa a skład tego był jak pamiętam 26+6 czy jakoś tak. Na niektórych polach lałem zwykły RSM 32 z Puław, a na innych właśnie ten RSMS i powiem nie dość że rośliny wyglądały jak po powerupach to jeszcze plon był lepszy ok 0,5 tony różnicy. Szkoda tylko że teraz jest na rynku RSM+S z Puław, który w sumie to nie ma porównania z tamtym niestety. Może ktoś kiedyś powróci do mieszania 32 z płynną siarka?. Ciekaw jestem czy oprócz RSM+S z Puław jest też dostępny inny??? , osobiście nie trafiłem na takowy niestety. Jak ktoś ma taką informację to proszę się podzielić.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jano7711    14

W tym roku planuję zastosować u siebie po raz pierwszy RSM 32. W związku z tym mam kilka pytań: Czy można go zaaplikować bez węży na 3 dawkę w pszenicy? Bo spotykałem się też z opiniami, że rozpylaczami wielootworowymi można lać rsm nawet do fazy bbch 49. Po 2, jakie końcówki będą najlepsze? Dopiero wchodzę w ten temat, więc nie chcę przepłacać. Z góry dzięki za podzielenie się doświadczeniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alio    61

Stosuję RSM już kilka sezonów ale nigdy nie ryzykowałem nawet na 2 dawkę nie mówiąc o trzeciej. W ubiegłym sezonie znajomy dał bez węży RSM na 2 dawkę w pszenicy. Byłem potem popatrzeć ale dość sporo mu poprzypalało. Niby to później znikło i mówił że różnicy w plonie nie było ale stwierdził że więcej tak nie będzie próbował.

W 3 dawce można popalić liść flagowy a to już może spowodować sporą zniżkę plonu bądź jakości ziarna. Ale może i są tacy co tak robią?

Może jakby były idealne warunki czyli idealnie suche rośliny może by i taki zabieg wyszedł ale przy gęstej pszenicy raczej o to trudno. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asharot    175

W tym roku planuję zastosować u siebie po raz pierwszy RSM 32. W związku z tym mam kilka pytań: Czy można go zaaplikować bez węży na 3 dawkę w pszenicy? Bo spotykałem się też z opiniami, że rozpylaczami wielootworowymi można lać rsm nawet do fazy bbch 49. Po 2, jakie końcówki będą najlepsze? Dopiero wchodzę w ten temat, więc nie chcę przepłacać. Z góry dzięki za podzielenie się doświadczeniem.

 

Coś słyszałeś i albo źle usłyszałeś albo ktoś wprowadził Cię w błąd.

Dysze wielootworowe musisz mieć nawet do pierwszej dawki.

W późniejszych fazach rozwojowych możesz rozlewać RSM tylko wężami rozlewowymi, ale robisz to na własne ryzyko.

Końcówki najlepsze są te co leją pionowo w dół: http://allegro.pl/albuz-esi-do-rsm-rozpylacz-dysza-wszystkie-kolory-i5973616948.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam co do rsm to można go stosować  przez końcówki otworowe na 1  i   2 raz do liścia flagowego  a na 3 to już z wężami nic sie nie dzieje ja stosuję 1  i 2 raz  ale raczej bym polecał stosowanie rsm w dni bez słoneczne   a na trzeci saletra 100 kg to jet mój sposób 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    191

Stosuję RSM już kilka sezonów ale nigdy nie ryzykowałem nawet na 2 dawkę nie mówiąc o trzeciej. W ubiegłym sezonie znajomy dał bez węży RSM na 2 dawkę w pszenicy. Byłem potem popatrzeć ale dość sporo mu poprzypalało. Niby to później znikło i mówił że różnicy w plonie nie było ale stwierdził że więcej tak nie będzie próbował.

W 3 dawce można popalić liść flagowy a to już może spowodować sporą zniżkę plonu bądź jakości ziarna. Ale może i są tacy co tak robią?

Może jakby były idealne warunki czyli idealnie suche rośliny może by i taki zabieg wyszedł ale przy gęstej pszenicy raczej o to trudno. 

 

Druga dawka idzie trochę wcześniej koniec krzewienia/poczatek strzelania w zdzbło. Są przypalenia ale potem znikają.

Hmm to dziwne, a Ja bd stosował na pierwszą dawkę saletra, szybsze działanie, a druga natomiast RSM kołpakami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ekozar    3

Kolega Paweł ma racje: w mojej okolicy dajemy dwa razy  RSM na samych końcówkach a na 3 saletrę z YARY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja też mam 5 otworowe tylko zależy ile chcesz wylać na 1/h bo zależy jaką średnice mają te otwory bo ciśnieniem zwiększysz dawę ale nie bez ograniczeń  Wtedy musisz zakupić z większymi otworami a co do stosowania rsm to od kiedy stosuję rsm plon z 6t/h podniósł się do 9 t/h nic więcej nie zmieniając A to też dla tego ze w tej samej kwocie co dawałem azot  granulowane teraz mam więcej azotu i jest w trzech formach i roślina ma pokarm przez cały czas oczywiście zależy ile kto zastosuje ale każdy ma swój sposób 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
petro11    19

W tym roku planuję zastosować u siebie po raz pierwszy RSM 32. W związku z tym mam kilka pytań: Czy można go zaaplikować bez węży na 3 dawkę w pszenicy? Bo spotykałem się też z opiniami, że rozpylaczami wielootworowymi można lać rsm nawet do fazy bbch 49. Po 2, jakie końcówki będą najlepsze? Dopiero wchodzę w ten temat, więc nie chcę przepłacać. Z góry dzięki za podzielenie się doświadczeniem.

Bez węży na 3cią dawkę wykluczone bo spalisz, nawet na końcówkach wachlarzowych. Nawet na wężach jak będziesz dawał w słoneczną pogodę to popalisz rośliny od dołu. Ja co roku leję na wężach i jak słońce to dół przypalony. Jak pójdzie deszcz to wszystko ok. I jeszcze jedno. Jak nie masz opryskiwacza, który równiutko idzie nad łanem to zrezygnuj z węży i posiej saletrę bo będziesz chlapał i popalisz. Na wężach trzeba jeździć szybko bo jedna końcówka najczęściej zasila dwa węże i musi być ciśnienie. Na drugą normalnie leje się rsm i jest ok tyle że trzeba przyspieszyć i nie czekać. Do 20cm pszenica i druga dawka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×