News
swiezak00

JUMZ opadający podnośnik !! od czego zacząć??

Polecane posty

Sylwekx25    659
A może coś więcej? opada tylko na zgaszonym czy na pracującym silniku też? wymień uszczelniacze na siłowniku ,jeśli to nie pomoże to rozdzielacz Ci puszcza...

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
swiezak00    0

Podnosi bardzo dobrze na zimnym oleju 1200 kg bez problemu jak się olej rozgrzeje trzeba mu dobrze przycisnąc gazu żeby podnieść a opada tak samo na zgaszonym czy zapalonym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez borsuk1891
      Witam wszystkich.
      Mam problem z podnośnikiem ,a właściwie z pompą . Na zimnym silniku podnośnik słabo podnosi i po dodaniu gazu zaczyna wyć pompa. Tak jakby było coś przytkane. Nie ważne czy z maszyną czy bez.  Zapala się kontrolka od filtra oleju hydrauliki.  Po wykręceniu filtr jest czysty. Następnie robię płukankę z ropy całej skrzyni i wraca wszystko do normy. Pompa nie wyje, kontrolka gaśnie podnosi bez najmniejszego problemu. Dzieje się tak średnio 3 razy w roku. Czyżby coś przytykało się bo filtr na pewno nie? Olej jaki zalewam to Agrol U . Prosze o pomoc i dziękuje.
    • Przez miles3147
      Witam. Ostatnio w 4514 zrobiłem remont podnośnika. Pompa została zregenerowana oraz zostały dołożone dwa siłowniki wspomagające. Mam takie pytanie do Was czy też macie w swoich 4514 i pochodnych tak, że z tylnego mostu są takie głośne stuki? Stukanie jest głośniejsze im maszyna zawieszona na podnośniku jest cięższa i występuje wtedy gdy ciągnik ma utrzymać maszynę na jednej wysokości. Przy podnoszeniu i opuszczaniu jest cisza. To tak ma być? Czy coś jest nie tak?
    • Przez Lesieks
      Witam Mam problem posiadam ursusa c360 przeszedł kapitalny remont silnika ponieważ stał 10 lat nie ruszany i wkońcu się za niego wzieliśmy wszystko ładnie chodzi tylko problem sprawia podnośnik mianowicie mówiąc podnosi on tylko do połowy myślałem że to przez to że mało oleju więc postanowiłem dolać i stan zgadza się z miarką i nie wiem czego to przyczyna że podnosi do połowy i dobrze trzyma ale dlaczego nie do końca ? Jeszcze jak biore wajche na całkowite opuszczanie to on zaczyna pomału bez niczego uczepionego podnoscić do samej góry i to jak wajcha jest na obniżaniu z maszyną tak nie podniesie ale na pusto i z wajchą na pozycji opuszczania podnosi do końca. Dziadek ma też c360 i kiedyś mu się zacioł podnośnik i podnosił do połowy wtedy odkręcił rozdzielacz i gdzieś wcisnoł śrubokręt że coś przeskoczyło po czym działał normlanie. Ja jeszcze nie odkręcałem podnośnika nie wiem jaka jest przyczyna dlatego proszę państwa o pomoc. Powtarzam ciągnik stał 10 lat zrobiony cały silnik ale do pompy nie było zaglądane 
    • Przez razorM31
      Witam
      Mam problem, mianowicie nie działa mi podnośnik w ciągniku Case 5120, nie reaguje na żadne polecenia, kontrolka non stop mruga na pomarańczowo. Jaka może być przyczyna?
    • Przez Neson
      Witam niedawno kupiłem łyżko-krokodyl u jednego z producentów takiego właśnie sprzętu na Podlasiu.  A kupiłem go  przede wszystkim z myślą o wybieraniu kiszonki z kukurydzy no a przy okazji ładowaniu obornika zarówno z kupy jak i z pod cielaków. Dla tego też chciałem żeby osprzęt ten miał odkręcane boki bo o ile mi wiadomo jak się boki odkręci wtedy łatwiej jest wybierać obornik. No i tu zaskoczenie bo przy pierwszej  próbie wybierania kiszonki wygięły się mocowania siłowników od strony łyżki. Po paru telefonach odwiozłem sprzęt do producenta ponieważ w mojej opinii ładowacz był źle zrobiony bo jak się mocuje siłownik do  cieniutkiej blachy bez żadnej podkładki to zawsze się wygnie . Co prawda pan który łyżko krokodyl zrobił oddał mi pieniądze ale powiedział że to moja wina. Według jego łyżko-krokodyl w zadnym wypadku nie służy do wybierania kiszonki a jedynie i tylko  do wożenia DROBNEGO obornika  z  pryzmy bo ubitego już nie  a to dla tego że zęby w łyżko krokodylu służą wyłącznie do przykrywania materiały a nie do wyrywania np ubitego obornika czy też kiszonki i żeby wiedział że ja będę woził nim kiszonkę to by mi jego nie sprzedał. A odkręcane boki to są jedynie po to żeby można było ładować raz więcej a raz mniej `materiału. No i tu moje zaskoczenie bo jak widziałem u znajomych to oni swoimi łyżko krokodylami robią normalnie wszystko od ładowania obornika po kiszonkę z kukurydzy, trawy po wożeniu żwiru. Wiec będę wdzięczny o opinie czy to ze  mną jest coś nie tak czy też ten Pan nie ma pojęcia jak wygląda praca takim osprzętem. Z góry dziękuje o odpowiedź.
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.