Skocz do zawartości

Polecane posty

nie    570

odnośnie chwastów to, gdy pryskałem titusem były już dosyć duże, ale sobie poradził całkiem dobrze, zostawił tylko komose i niestety muszę ja ręcznie zgładzić,

min. dzisiaj około 21 wyrywałem chwaściska i u jednego sąsiada w rzepaku grasowały sarny, u drugiego na łące pasły się zające a u mnie wśród komos znalazłem gniazdo skowronka z dwoma jajkami i jednym małym :)

kontakt z naturą bezcenny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

czy późno zastosowany titus w vinecie mógł obniżyć jej odporność? obsadziłem hektar materiałem kwalifikowanym, który wygląda jakby nie był w ogóle chroniony (plantacja z własnego sadzeniaka jest zdrowa) cóż poza porażeniem wirusami może być tego przyczyną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poosa21    53

W zeszłym roku opryskłem titusem 50g + senkor 120g w vinecie jak krzaki miały około 30 cm i były prawie całe zakryte między rzedzia, nie zauważyłem zeby coś złego się działo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

tobago    6

Byłem dziś na Vinecie... lekka tragedia. Pomijam zachwaszczenie rdestem powojowym którego Titus ma w średnio wrażliwych. Najbardziej przeraził mnie stopień porażenia zarazą. Zabiegi wykonywane nie rzadziej jak co 10 dni środkami ze średniej i górnej półki a juz o tej porze roku część roślin żółta. Do tego padnięte krzaki z braku wody. Nie wiem czy ukopie w tym roku 20t/ha. Nie wiem czy z taką ceną w tym roku sie cieszyć czy smucić z takiej wydajności. :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
123p    1

Co można dodać na chwast dwuliścienny do labrador 05 EC ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomazi3p    44

Byłem dziś na Vinecie... lekka tragedia. Pomijam zachwaszczenie rdestem powojowym którego Titus ma w średnio wrażliwych. Najbardziej przeraził mnie stopień porażenia zarazą. Zabiegi wykonywane nie rzadziej jak co 10 dni środkami ze średniej i górnej półki a juz o tej porze roku część roślin żółta. Do tego padnięte krzaki z braku wody. Nie wiem czy ukopie w tym roku 20t/ha. Nie wiem czy z taką ceną w tym roku sie cieszyć czy smucić z takiej wydajności. :unsure:

U mnie też rdestówki jest w ilościach znacznych, lecz ja tylko polegałem na linuronie. Brak wody tak samo, a co do porażenia przez grzyby to u mnie zmasowane porażenie szarą pleśnią, zaraza pojedynczo się pojawiła pod koniec zeszłego tygodnia. Lilly dość się jeszcze trzyma, Natascha trochę gorzej a Lord to już nieciekawie-choć już jakiś plon w redlinie zgromadził.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    226

Co można dodać na chwast dwuliścienny do labrador 05 EC ??

Chcesz teraz go teraz stosować ? Pamiętaj że chizalofopy mają 40 dni karencji w ziemniaku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzikijohn    19

Byłem dziś na Vinecie... lekka tragedia. Pomijam zachwaszczenie rdestem powojowym którego Titus ma w średnio wrażliwych. Najbardziej przeraził mnie stopień porażenia zarazą. Zabiegi wykonywane nie rzadziej jak co 10 dni środkami ze średniej i górnej półki a juz o tej porze roku część roślin żółta. Do tego padnięte krzaki z braku wody. Nie wiem czy ukopie w tym roku 20t/ha. Nie wiem czy z taką ceną w tym roku sie cieszyć czy smucić z takiej wydajności. :unsure:

 

Ja mam o samo w irdze. Zaraza ją rozkłada a pod krzakiem kurze jajka albo mniejsze. Pryskane Ridomil, Pyton, Infinito i chyba kończę ochronę bo bieda i tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pmichal56    14

W tym roku poszło armetil ,infinito .cabrio duo. wiecej nie pryskam bo będą lacie pod krzakiem a nie ziemniaki konsumpcyjne. te na sadzonkę zreglonowane, i w połowie sierpnia je wykopie, Teraz kopie denara tyle tego że lepiej nie pisać jaka wydajność, Z doświadczenia na własnej skórze wiem jak się długo trzyma ziemniaka w zieleni to w kilogramowe Lacie się zmieni , i co z tym robić ano tylko odpad bo Rumuni w tym roku nie będą brali. Wole mieć ciut mniej ale handlowego całego,a to dlatego bo klienci później wybrzydzają że za wielkie. Jak na giełdę to może trochę większe idą ale tez bez przesady.Teraz leje już spadło 20l/m2, i zapowiadają cały dzień z opadem, zresztą na radarach widać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzikijohn    19

Zazdroszczę deszczu, u mnie suche redliny i bieda z nędzą pod krzakiem. Już 3 tyg wszystko mnie omija a jak pada to tak że na 5 cm ziemię przemoczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

no właśnie czy jest sens chronić plantację (sadzenie na przełomie kwietnia i maja) przy braku opadów? w lipcu spadło u mnie 16 litrów (z tego 8 litrów 6 lipca), natomiast w czerwcu 32 litry, ziemniaki już zaczynają zasychać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemol87    41

Moim zdaniem jest sens bo bedzie cena zima na ziemniaka. U siebie plon póżnego szacuje na maksimum 40t/ha bo mimo nawadniania nie wyglada to obiecująco. Co innego moge powiedziec o wydajności na kiełkowanych gdzie w lordzie uzyskałem 53t/ha handlowego ale towar na szybką konsumpcje bo każde skaleczenie nie chce sie zablizniać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam ten sam problem z denarem. Dzień po zakaleczeniu zaczyna gnić więc każde najdrobniejsze zakaleczenie i ziemniak idzie w odpad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

Moim zdaniem jest sens

 

pytałem raczej w konteksćie natychmiastowej desykacji, gdyż boję się dzieciuchowatości oraz innych wad bulw, już pojawiły się nowe bulwy i nie wiem czy na to zjawisko desykacja w ogóle pomoże, jak sądzicie uderzać od razu z reglone czy poczekać? dzisiaj dopadało mi 16l

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzikijohn    19

A na jakiej podstawie twierdzicie że cena ziemniaka zimą jednak będzie? Zagłębie ziemniaczane w PL ma w ciul wody. U mnie schną na zielono a figa pod krzakiem. Od maja nie było deszczu który przemoczyłby ziemię...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

czy mogę zaaplikować dwukrotnie po sobie infinito? brakuje mi pytona na kilka hektarów i jest problem z dostępnością fungicydów, orientujecie się u kogo znajdę obecnie infinito w litrówkach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

macie u siebie antraknoze? byłem w Boninie i mają to zarówno na chronionych i niechronionych poletkach, czy to ten sam grzyb co w łubinie (podobno kilkanaście lat temu rozwaliło to dużo plantacji łubinu)?

 

ciekawe przedsięwzięcie: http://euroblight.net/

tylko nie działają mi wszystkie podstrony;/

Edytowano przez kissmy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomazi3p    44

U mnie jest, ten grzyb jest prawdopodobnie inny jak w łubinie. Najbardziej u mnie Natascha ucierpiała. Jeszcze roślina posrednią jest np. komosa. Takie dziwne żółknięcie i usychanie widziałem nie tylko u siebie, kolega też takie cos zaobserwował, mimo pełnej ochrony fungicydowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

U mnie jest, ten grzyb jest prawdopodobnie inny jak w łubinie. Najbardziej u mnie Natascha ucierpiała. Jeszcze roślina posrednią jest np. komosa. Takie dziwne żółknięcie i usychanie widziałem nie tylko u siebie, kolega też takie cos zaobserwował, mimo pełnej ochrony fungicydowej.

 

skuteczna jest podobno wyłącznie azoksystrobina (40-70% skuteczności), a jej raczej nikt nie stosuje nalistnie, w innych roślinach rejestracje mają również chlorotalonil, mankozeb, kaptan, difenokonazol, tiofanat metylowy i kilka egzotycznych mieszanek, nie jest łatwo rozpoznać zagrożenie - czy istnieje jakaś dobra publikacja prezentująca objawy chorób ziemniaka wraz ze zdjęciami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

macie u siebie antraknoze? byłem w Boninie i mają to zarówno na chronionych i niechronionych poletkach, czy to ten sam grzyb co w łubinie (podobno kilkanaście lat temu rozwaliło to dużo plantacji łubinu)?

 

ciekawe przedsięwzięcie: http://euroblight.net/

tylko nie działają mi wszystkie podstrony;/

Antraknoza w ziemniaku? Obyś się mylił, to gorsze od zarazy... Wiem co mówię bo u mnie kiedyś to zdziesiątkowało uprawę łubinu.

W łubinie można stosować azoksystrobinę (amistar), chlorotalonil (bravo, gwarant), karbendazym (surfun), podobno nieźle spisuje się tebukonazol. Ale to rozwiązania wyłącznie zapobiegawcze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomazi3p    44

 

skuteczna jest podobno wyłącznie azoksystrobina (40-70% skuteczności), a jej raczej nikt nie stosuje nalistnie, w innych roślinach rejestracje mają również chlorotalonil, mankozeb, kaptan, difenokonazol, tiofanat metylowy i kilka egzotycznych mieszanek, nie jest łatwo rozpoznać zagrożenie - czy istnieje jakaś dobra publikacja prezentująca objawy chorób ziemniaka wraz ze zdjęciami?

W którymś TopAgrar był artykuł o tym, jak znajdę to dam znać. Publikacji zapewne nie będzie tak dużo jak o zarazie, ale coś na zagranicznych stronkach można znaleźć. A u mnie dopiero tydzień temu zaraza w ziemniaki weszła, i gdzieniegdzie Alternata. W tym tygodniu Reglone, i powoli zbiór.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

Antraknoza w ziemniaku? Obyś się mylił, to gorsze od zarazy... Wiem co mówię bo u mnie kiedyś to zdziesiątkowało uprawę łubinu.

W łubinie można stosować azoksystrobinę (amistar), chlorotalonil (bravo, gwarant), karbendazym (surfun), podobno nieźle spisuje się tebukonazol. Ale to rozwiązania wyłącznie zapobiegawcze.

 

u siebie tego nie szukałem, pokazali mi to w Boninie, na wyrwanej łęcinie jest taki pleśniowy nalot w podziemnej jej części, obawiam się, że przy tak niskiej skuteczności ochrony i to tylko przy użyciu drogiego środka (azoksystrobina) może być z tym niezła masakra; czy tebukonazol miał kiedykolwiek rejestrację na antraknozę w jakiejś uprawie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Amistar w ziemniaku doglebowo zwalcza rizoktoniozę.

A tebukonazol nigdy rejestracji nie miał, ale badał go IOR Poznań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

owszem doglebowo ma rejestrację na rizoktoniozę (o antraknozie w ziemniaku wspominali tylko ustnie), ale w fasoli ma na antraknozę nawet rejestrację, poproszę o jakiś odnośnik do badań IOR;

 

tutaj jest artykuł o antraknozie (Boninowski):

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0CCEQFjAA&url=http%3A%2F%2Fbiblioteka.ihar.edu.pl%2Fshow_pdf.php%3Fsrc%3Dpdf%2F05%2Ff58d071c.pdf%26name%3DJerzy%2520Osowski.pdf&ei=MqzxU7aMJrTN7Ab3jYHgCA&usg=AFQjCNHcYImkij8gBO6OIaEo8tOFm-qpwg&sig2=tUSGf-zo8iLVBofuwM3XZQ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×