Skocz do zawartości

Polecane posty

milanreal1    290

Najpierw pisze o możliwości zwalczania chorób wirusowych, potem nie rozumie ironii. Chłopie jak dalej będzie odpowiadać tak chamsko to się przekonasz co ten moderator może.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Szarlej    68

Jeden nie rozumie znaczenia słowa 'ironia', a drugi nie umie czytać ze zrozumieniem.

Jak chcecie moderować forum, to najpierw zmoderujcie/zmodernizujcie podstawową wiedzę z języka polskiego.

 

A takie pogróżki, to możesz do swoich kolegów na podwórku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

To nie są pogróżki a ostrzeżenie że nie będę tolerował takiego zachowania na forum. Z takich rozmów nie wynika nic i do niczego one nie prowadzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jack83    14

z połowy twoich postów też niż konstruktywnego nie wynika a jednak twoje wypociny czytać musimy!!

co do chorób wirusowych jest taki zabieg jak selekcja negatywna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szarywilk    62

no prawie ci się Jack udało - tylko powiedz jak będzie wyglądać pole po selekcji jak ma 90 procent zawirusowania - bo był nalot mszyc którego nie zauważył .Selekcje można zrobić dopiero po posadzeniu i nie ma ona żadnego prawie znaczenia w uprawie na rynek . Co innego w sadzeniaku . Nie ma sposobu na zwalczenie wirusa - są sposoby na zmniejszenie zagrożenia zawirusowaniem sadzeniaka - a to nie jest to samo. Bo równie dobrze można powiedzieć że jest lekarstwo na aids - wymyślone przez Hitlera - masowa eksterminacja nosicieli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    226

W cywilizowanych krajach uprawia się ziemniaki z najniższych stopni kwalifikowanych czyli przeważnie CB. Taką też metodę stosują u nas przetwórnie, nakazując plantatorom w ramach kontraktu coroczny zakup sadzeniaków. Śmieszą mnie ludzie którzy kupują wysoki stopień na tzw rozmnożenie nie mając pojęcia o produkcji nasiennej. A jak jeszcze do tego z centralnej albo południowej Polski to już w ogóle nieporozumienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Tyle że w krajach cywilizowanych plantatorzy otrzymują cenę cywilizowaną. Co z tego że kupię CB, zapłacę 5 tys za sadzeniak, urodzi mi się 7t więcej które to tony nie zrównoważą nawet kosztów sadzeniaka. Sensownym rozwiązaniem w tej sytuacji jest zakup materiału w CA (najlepiej od rolnika współpracującego z centralą nasienną) i sadzenie go przez 2 lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jack83    14

jeżeli Ci którzy robia sadzeniaka nie dawaliby ciała to i w produkcji towarowej nie byłoby problemu.a tak mamy jak mamy każdy udaje że zna sie na nasienictwie ziemniaka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bolid20    35

Jak kupimy Ziemniaka w CA i go posadzimy to w żadnym wypadku na drugi rok nie będziemy mieć CB bo napewno będą bardziej zawirusowane. Też jestem zwolennikiem kupowania w CB jak kolego pawelol111 i sadzę go 2 razy. Chociaż ryzykowne jest kupowanie sadzeniaka w CB, gdyż przekonałem się na własnej skórze że może być np czarna nóżka ale to już raczej nieuczciwość osób, które dopuściły taką partię do obrotu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

porażenie sadzeniaka w kolejnych pokoleniach rośnie prawie geometrycznie, więc nie wiem czy ma sens zakup CB zamiast CA, przy dobrym monitoringu można zrobić całkiem przyzwoitego sadzeniaka, ale nie ulega wątpliwości, iż towar wysokiej jakości wyprodukują najtaniej wyłącznie wyspecjalizowane gospodarstwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    72

zależy od regionu. W moim regionie kraju to nie ma szans żeby był w miarę dobry swój sadzeniak. Nigdy z CA nie będzie CB bo stopień degradacji jest duuużo większy niż dopuszczalny nawet przy odpowiedniej ochronie. A różnica między CA a CB na którego piorin dał paszport nie jest aż taka ogromna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szarywilk    62

problemem jest to że nikt nie poświęci plonu uprawiając jadalnego czy przemysłowego żeby go ochronić przed zawirusowaniem - desykując w lipcu bo jest nalot mszyc - można bardziej chronić - ale też trzeba pamiętać o tajemnicy poliszynela w nowych odmianach - one są bardziej plenne - ale przy tym dużo bardziej podatne na degradacje sadzeniaka plus dla firm sadzeniakowych bo chcąc mieć naprawdę wysokie plony trzeba co roku dać im zarobić ale - przez to nawet wyspecjalizowane gospodarstwa często dają ciała z jakością kwalifikatu,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    226

@kissmy Roznica miedzy CA a CB jest niewielka, oczywiscie mowie o prawdziwych kwalifikowanych sadzeniakach nie jakis podstawianych. Mam do tej pory swiadectwa z moich plantacji gdzie porazenie wirusami w CB wynosilo 1% na Vinecie. Wszystko zalezy od materialu wyjsciowego oraz od doswiadczenia plantatora w uprawie nasiennej. No oczywiscie nie bez znaczenia jest fakt ze bryza morska utrudnia migracje mszyc i dlatego latwiej na pomorzu utzymac niski poziom zawirusowania.

@szarywilk W uprawie towarowej nie chroni sie plantacji przed mszycami jak rowniez nie prowadzi sie selekcji, po prostu caly plon sie sprzedaje a sadzeniaki kupuje sie kwalifikowane. Sprawa jest prosta albo robisz sadzeniaki albo towar.

Odnosnie odpornosci to masz calkowita racje im odmiana batdziej przydatna i wydajna tym bardziej podatna na wszystko. Pamietam jak kiedys HZPC mial problem z zarejestrowaniem w Polsce Asterixa bo minimalny prog odpornosci na Y wynosil 5 a on ma 3.5.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

cytowałem gdzieś kiedyś artykuł dotyczący zawirusowania lustrowanych przez PIORiN plantacji i z tego co pamiętam wynik dla CB był 10 razy wyższy niż dla CA i jest to raczej logiczne, gdyż mszyce mają jeden sezon więcej czasu na kłucie, nie ulega jednak wątpliwości, iż zabezpieczona plantacja powinna być bezpieczna, u mnie w tym sezonie kwalifikat desykowany w połowie lipca wydał zbliżony plon do odmian wysadzonych z mojego sadzeniaka desykowanych w połowie sierpnia (CB było to w zeszłym roku, ale rozmnażane u mnie od CA, czyli wysadzone 3 raz), zatem zawsze wyższy stopień i zdrowszy sadzeniak implikuje wyższy plon, pytanie brzmi jaki jest optymalny udział kwalifikatu w nasadzeniach i jaki jest najodpowiedniejszy stopień, obecnie nie opłaca się ekstensyfikować produkcji (gdyż inne uprawy gwarantują bardzo wysoką rentowność), a różnica między CA a CB to według moich obserwacji około 200zł/t, więc moim zdaniem najlepszym (ekonomicznie) rozwiązaniem jest jak dobry sadzeniak (CA) + maksymalne nawożenie (makro i mikro) + dobra ochrona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    226

Nie wiem na czym opierali się autorzy wspomnianego przez Ciebie artykułu w każdym bądź razie ja opieram się na swojej 20 letniej praktyce w produkcji nasiennej i w tym czasie miałem tylko jedną dyskwalifikację i to na bardzo wrażliwej na Y Glorii. Kiedyś do każdej sprzedanej partii sadzeniaków obowiązkowo dołączało się świadectwo badań laboratoryjnych i kupujący naocznie mógł sprawdzić jaka jest zdrowotność tychże sadzeniaków. Od kiedy weszły paszporty nie ma takiego obowiązku i nikt ich nie daje nawet do wglądu. Na doniesienia PIORiN trzeba spojrzeć przez pryzmat zatrudnionych tam pracowników. Ostatnio mam wrażenie że są to przypadkowi ludzie z jakiejś łapanki którzy dopiero z biegiem lat będą nabywać doświadczenia.

A dla tych co uparcie twierdzą że jak wysadzą w wyższym stopniu i będą mieli sadzeniaki na dwa lata przedstawiam tabelkę z badań przeprowadzonych przez IHAR w Boninie jak szybko degradują się zwykłe plantacje.

f4c173d47f5ab24fmed.jpg

Proszę zwrócić uwagę na to że badanie było przeprowadzone w roku korzystnym dla nasiennictwa czyli były małe naloty mszyc oraz na dużych plantacjach gdzie zapewne występowała dobra izolacja od innych nasadzeń. Strach pomyśleć co jest w normalnym roku a do tego jak w koło jest pełno działek z ziemniakami niewiadomego pochodzenia. Ponadto przedstawione jest badanie na obecność ciężkiego wirusa Y a przecież są jeszcze inne lekkie które również powodują spadek plonu.

Edytowano przez mikad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szarywilk    62

No niby tak ale - często producenci sadzeniaka sami dają mocno ciała - w tym roku złożyłem 3 reklamacje - jedna 30% czarnej nóżki druga, przy kalibrażu 35-55 faktyczny kalibraż przyjechał 50-55(żeby było zabawne taki przyjechał z Niemiec) - trzecia przemarznięte sadzeniaki i 3 procent kamieni w sadzeniakach - żeby było zabawne wszystkie uznane i do tego 3 największe firmy produkujące ziemniaki( każda dotyczyła ponad 30 ha .Aż się boję myśleć jakiego sadzeniaka kupują mali plantatorzy którzy po wysypaniu z worka nie dzwonią od razu z pozdrowieniami do producenta, co i tak nie zmienia faktu że kiedyś wcisnęli mi sadzeniaka który był zawirusowany w 100 procentach - i było na nim wszystko co można znaleźć w atlasie chorób, pomijam też kwarantanne przez sadzeniaka z cmr. Więc nie dziwię się że wiele osób chce powtórzyć sadzeniaka bo 4 tysiące piechotą nie chodzi, więc do puki nie będzie 100 %pewności co do jakości sadzeniaka to niewiele się zmieni w polskiej produkcji ziemniaka i będziemy mieli średnie plony o połowę mniejsze od zachodniej europy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Weź pod uwagę fakt że zachód ma lepsze ziemie oraz inny klimat, jest cieplej i agrotechnika... u nas mało kto sadzi w redlinę 90cm. Kolejna kwestia: plony są o połowę mniejsze - tak ale gdy bierzemy średnią krajową. Ten kto się profesjonalnie zajmuje uprawą ziemniaka ten w zależności od warunków uzyskuje nawet do 60t.

 

Co mi z tego że co rok będę kupował sadzeniak w CA i uzyskam 5-8t plonu więcej skoro na sadzeniak wydam 4-6tys. Dla mnie bezsens.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    226

No to w sumie sam sobie odpowiedziałeś na pytanie po co kupuje się kwalifikowane sadzeniaki - po to aby zajmować się profesjonalnie uprawą ziemniaka. Zdrowy sadzeniak to nie tylko większy plon ale lepsza jego jakość oraz eliminacja innych chorób które namnażają się z każdym następnym wysadzeniem np cms. Zerknij na tabelką którą zamieściłem tam masz odpowiedź jak szybko wyradzają się ziemniaki w normalnej uprawie, tak więc jeżeli z plantacji obsadzonej kwalifikowanym materiałem uzyskujesz tylko 5 ton więcej niż ze swojego dwuletniego to albo z tym Twoim kwalifikatem jest coś nie tak albo Twoja uprawa jest delikatnie mówiąc mało profesjonalna, więc lepiej zajmij się czymś innym i zrób miejsce na rynku tym co to potrafią. Jakoś na zachodzie się to opłaca, naszym producentom na frytki się opłaca, producentom na chipsy też się opłaca, skrobiowym się opłaca, większości co produkują na rynek też się opłaca tylko Tobie się nie opłaca.

Kolego @szarywilk uczciwość producentów oraz sprzedawców sadzeniaków to temat do osobnej dyskusji, znam to środowisko więc wiem co nieco.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    72

sadzeniak z zachodu to wcale nie musi być rewelacja w porównaniu z naszymi. W sezonie 2010/2011 w Holandii było takie porażenie chorobami że ich odpowiednik piorinu większość przepychał aby tylko pozbyli się. Pamiętam niemiecką mirandę w 90% z parchem. W tym roku robiłem wymianę całego sadzeniaka. Lord tragedia. Na worek 25kg po 1,5-2 kg zgnite

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Nie biorę pod uwagę uprawy ziemniaka na chipsy czy frytki. Interesuje mnie ziemniak do bezpośredniej konsumpcji. Kalkulacja jest prosta i żadną tabelą mnie nie przekonasz. W tym roku Irys rok po CB dał mi 14 t z jednej wysadzonej tony z areału 0,4ha a rok był podły. Mikad - wg Ciebie ile powinien wynosić plon ogólny w produkcji ziemniaka przy umiarkowanym i nieumiarkowanym roku dla odmian białych i żółtych?

 

Praktycznie żaden z obecnych na forum nie wymienia 100% sadzeniaka co rok, dobrze jest jak 1/3 wymienią a dlaczego? Bo ceny gwarantowanej nie ma a wsadzić dodatkowe 4 tys i ich potem nie oglądać mija się z celem.

Edytowano przez pawelol111

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szarywilk    62

Weź pod uwagę fakt że zachód ma lepsze ziemie oraz inny klimat, jest cieplej i agrotechnika... u nas mało kto sadzi w redlinę 90cm. Kolejna kwestia: plony są o połowę mniejsze - tak ale gdy bierzemy średnią krajową. Ten kto się profesjonalnie zajmuje uprawą ziemniaka ten w zależności od warunków uzyskuje nawet do 60t.

 

Co mi z tego że co rok będę kupował sadzeniak w CA i uzyskam 5-8t plonu więcej skoro na sadzeniak wydam 4-6tys. Dla mnie bezsens.

Lepsze ziemie - nie sądze - klimat - hmm raczej nasz bardziej odpowiada ziemniakowi - lubi umiarkowane temperatury - agrotechnika - hm jak chcesz robić profesjonalnie to inwestujesz jak jesteś skoczkiem to kopiesz 30 letnią anna powiązaną na druty....

redliny 90 cm hm to raczej moda wywołana przez jedną z firm w polsce - dlatego że w 90 trudniej coś zepsuć - ale ma swoje spore minusy - m in niższy plon .szczeg ólnie jadalnych i chipsowych gdzie ogranicza cię górny kalibraż - we frytkowych można więcej zebrać bo mniejsza szansa że zzielenieją i możesz pozwolić im dłużej rosnąć .

Nawet 60 ton - średnie plony w krajach zachodnich to 45 ton :) więc główny problemem jest brak specjalizacji i instytucją skoczka dominująca w naszym kraju - wszyscy zamiast nauczyć się czegoś produkować skaczą z rośliny na roślinę bo w ubiegłym roku dała zarobić - i mamy dołek na kukurydzy górkę na ziemniaku i tak dalej...... i Cóż 50-55 ton jest realne do uzyskania w jadalnym i chipsowym - bo górny kalibraż i ilość bulw pod krzakiem ogranicza - natomiast we frytkowych 60 ton to żadna rewelacja .....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

@szarywilk Ty robisz redliny 75cm? moim zdaniem 90cm mają tak jak głębosz tyle samo wad co i zalet i konkretna technologia może się spisać w danym sezonie, ale w okresie wieloletnim wynik będzie bardzo zbliżony, 90 jednak mają niższą liczbę przejazdów (uprawa i zbiór) co może mieć kluczowe znaczenie w wielu gospodarstwach, odnośnie do sadzeniaka to tak jak już zauważyliście w którymś temacie warto go wymienić, gdy różnica między ceną własnego materiału a ceną kwalifikatu jest najmniejsza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikad    226

@saszeta Powiem więcej sadzeniak z zachodu często jest gorszej jakości niż krajowy, jako przykład podam Europlant - jego produkcja krajowa chyba najlepsza spośród wszystkich innych hodowli Polsce, natomiast to co importują jak już im brakuje pozostawia delikatnie mówiąc wiele do życzenia.

@pawelo111 Nie mam zamiaru Cię przekonywać. Twój koń Twoja stajnia. Na zboża jest cena w miarę stabilna a i tak ludzie nie kupują kwalifikowanego materiału tylko sąsiad od sąsiada a potem zbierają po 2 t z ha. Taka już durna mentalność polskiego rolnika - dlaczego taki biedny? bo głupi, a dlaczego taki głupi? bo biedny i koło się zamyka.

@szarywilk Pewnie skoczki znowu rzucą się w przyszłym roku na ziemniaki. Znam takich co nie sadzili praktycznie nigdy a w roku 2011 walnęli po 10-15 ha, pokupili kombajny i na jesień wszystko talerzowali bo po 5 gr były i jeszcze nikt nie chciał brać. Aby w tym kraju ludzie zrozumieli co to jest specjalizacja to chyba ze dwa pokolenia muszą odejść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×