Skocz do zawartości

Polecane posty

lukasx21    125

Wchłonął się napewno. Ja jakiś czas temu opryskałem armetilem lorda ale na kawałek mi brakło a nie chciało mi się już dorabiać i mówie zostawie na następny dzień, bo już póżno było. W nocy przyszła ulewa a potem padało jeszcze przez jakieś dwa dni, potem było kopanie na gwałt bo cena pasowała a przez ten czas kawałek zaatakowała zaraza a reszta pola jest ładna zielona do tej pory a myślałem że nic z tego pryskania nie będzie...

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaszm    10

pawelol111 - czytałem swego czasu na tym Forum, w jednej z zakładek poświęconych zbożom, wypowiedź jednego z Forumowiczów na temat fungicydów, a mianowicie, że nowoczesne fungicydy - jeśli nie jest na ich etykiecie stosowania podany czas, w jakim nie powinny wystąpić opady deszczu, aby nie zmniejszyć ich skuteczności - potrzebują do dwóch godzin, aby zabieg nimi wykonany był efektywny. Sprawdziłem ponadto etykietę Infinito 687,5 SC i nie ma tam informacji o czasie, po jakim opady deszczu nie zmniejszają skuteczności tego środka. Pewnie dlatego zadałeś to pytanie na Forum. Według mnie 13 godzin po zabiegu nie ma potrzeby powtórki tym fungicydem, zwłaszcza, że jest to środek o działaniu systemicznym i wgłębnym, a nie np. tylko kontaktowym (powierzchniowym). Oczywiście mimo prowadzonej ochrony plantacji musisz ziemniaki ciągle obserwować.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

dawid35123    1

Rosalind-siadl juz prawie caly

Bellarosa-troche lepiej od rosalinda ale nie duzo brakuje do calkowitego uschniecia

Owacja,tajfun-narazie wszystko w porzadku

 

Nie pryskalem ani razu zadnym fungicydem, No i pytanie do fachowcow-czym teraz opryskac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawid35123    1

No troche sie jeszcze trzymaja rosalind i bellarosa ale owacji i tajfunowi nic nie jest i chociaz zeby z nich cos ukopac trzaby je zabezpieczyc czyms, co polecacie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szarlej    68

Nic im nie jest? Ani liściowej ani łodygowej? Bo aż nie chce mi się wierzyć. Jaki to rejon?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Peters    20

Koledzy mam takie pytanie odnośnie zarazy ponieważ zostały zastosowne środki: PYTON, CURZATE M, PLANET i jaki polecacie na 4 zabieg? Myślałem nad GWARANT 500 a wy co polecacie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Zdecydowanie się zgadzam, chlorotalonil jest typowo kontaktowy. Daj revus, ja dziś go dałem i jeszcze dodałem na stonkę bo jest masakryczna. Chyba amerykanie latają mi nad polem i ja zrzucają :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Albo sąsiad rozkłada po polu :P Zaraz sam lecę zobaczyć jak się pyrki mają po niedzielnym deszczu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
weroni    0

witam mam kilka pytań czym zwalczyć chwastnicę w irdze i czy trochę nie za późno na pryskanie zastanawiam się nad agilem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawid35123    1

Czy do Pytona mozna dodac teraz mocznik i kristalon pomaranczowy (aktualnie posiadam) jesli tak to w jakich dawkach na 300l?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaszm    10

Na pierwszy zabieg zastosowałem Tanos 50 WG, na drugi Revus 250 SC (zamiast Ekonom 72 WP), a na trzeci Ekonom 72 WP. Odmiana to Vineta. Co Profesjonaliści polecają na czwart zabieg? Zastosować jeszcze raz Ekonom 72 WP (pisze na etykiecie, że środek stosować do pierwszych zabiegów ochronnych), czy zastosować Bravo 500 SC (trzy miesiące po terminie ważności; opakowanie otwarte trzy lata temu; używane do ubiegłego sezonu)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

im lepszy środek tym lepsza ochrona - mankozeb jest kontaktowy, więc lepiej wybrać coś systemicznego i wgłębnego, jak w ogóle wygląda u Was vineta? u mnie jest masakra, vineta ma strasznie żółte krzewy (takie jak pozostałe odmiany w dołkach, raczej słabo zniosła wysoką wilgotność) a denar redlinę obok wygląda ok

 

@dawid35123 ja dodaję nawozy do pierwszych grzybówek, ale należy uważać, gdyż siarczan magnezu i mocznik przyspieszają wchłanianie cieczy przez rośliny i w zbożach można łatwo narobić bałaganu, ale ziemniaki raczej dobrze to znoszą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eMWu    484

Łukasz, najlepiej infinito, w pełnej dawce efekt ochrony jest wręcz powalający, plantacja zdrowa na co najmniej 2 tygodnie (rok temu 2l/ha utrzymały tajfuna w zdrowiu przez dobre ponad 3 tygodnie niekorzystnej pogody, kiedy plantacje niechronione wręcz zgniły od zarazy), do tego środek wypala zarodniki zarazy i bardzo dobrze chroni bulwy. Jeżeli plantacja nie jest porażona zarazą, może pójść revus lub ranman, środki te działają bardzo dobrze zapobiegawczo, ale nie leczniczo, za to ranman bardzo dobrze chroni bulwy, revus niestety nie i najbardziej pasuje na 'środkowy' zabieg.

W lipcowej nowoczesnej uprawie jest ładny wykaz fungicydów ziemniaczanych i jak działają; ja revusa i infinito wypróbowałem, dlatego mogę je polecić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Co do testowania Infinito na Tajfunie - kiepska odmiana a kiepska bo okrutnie wytrzymała. Dla tajfuna przetrwać kilka dni więcej bez oprysku to nie problem...

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pipil    0

Czy mozna pryskać ziemniaki na chwasty jak kwitną? Proszę o szybką odpowiedź.

Edytowano przez pipil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaszm    10

kissmy... - u mnie też Vineta wygląda gorzej niż w tamtym sezonie. Dużo deszczu jednak zrobiło swoje. Niektóre rośliny pozwijały mi się pewnie od wirusów. A po za tym u mnie na polu dominowała alternarioza i dlatego zastosowałem na trzeci zabieg (zamiast na drugi) Ekonom 72WP. Pryskałem 8 lipca i jestem zadowolony z działania tego środka mimo, że już spadło tak dużo deszczu, że woda na polu stoi! Zastosowanie na drugi zabieg Revusa wynikało z błędnego rozpoznania choroby.

 

eMWu - dzięki za porady. Jak coś to zastosuję Revus, bo mam, a w tym sezonie już sporo wydałem na fungicydy w ziemniakach, więc chyba nie będę innych kupował. Jeśli zastosuję Revus to dodam Agroleaf Power Total. Ale obawiam się alternariozy bardziej niż zarazy. Bo chyba zabieg Ekonomem 72 WP jej na stałe nie wyeliminował, tylko wstrzymał?

Edytowano przez lukaszm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
metrax12    13

W Niemczech mają zarejestrowane Signum na alternariozę w dawce... 0,25 kg/ha!, nie chce mi się wierzyć że przy tak niskiej dawce będzie działać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Na pierwszy zabieg zastosowałem Tanos 50 WG, na drugi Revus 250 SC (zamiast Ekonom 72 WP), a na trzeci Ekonom 72 WP. Odmiana to Vineta. Co Profesjonaliści polecają na czwart zabieg? Zastosować jeszcze raz Ekonom 72 WP (pisze na etykiecie, że środek stosować do pierwszych zabiegów ochronnych), czy zastosować Bravo 500 SC (trzy miesiące po terminie ważności; opakowanie otwarte trzy lata temu; używane do ubiegłego sezonu)?

2 raz z rzędu lepiej nie stosować. Bravo bardziej nadaje się na 1 zabieg niż teraz. Możesz jeszcze raz dać revus. Ja na 4 już zabieg dałem revus, dziś byłem na polu 3 dni po zabiegu i byłem w szoku bo zadziałał wręcz rewelacyjnie, nawet w miejscach bardziej porażonych ziemniaki wyglądają znacznie lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eMWu    484

Revus na ostatni zabieg to strata pieniędzy, bo nie chroni dobrze bulw. Na ostatni zabieg jedynie infinito, wtedy altenarioza jest już niegroźna, liczy się zwalczenie zarazy przedostającej się do bulw, a są 3 środki temu zapobiegające: infinito, ranman, altima, z czego tylko infinito działa leczniczo na rośliny, które w tej fazie zazwyczaj są w mniejszym lub większym stopniu porażone zarazą. A jeżeli infinito potrafi zwalczyć zarazę na liściach, to prawdopodobnie może też co nieco zdziałać w bulwach, jeśli sa porażone.

 

Rok temu po ostatnim zabiegu infinito i późniejszej desykacji nie było wcale żadnych odrzutów podczas przechowywania, na ok. 15t, których nie udało się sprzedać przed zimą, nie było nawet całego wiaderka 'zgnitków', tyle że ziemniaki były sortowane przed składowaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×