danielhaker

Luźne rozmowy producentów mleka

Polecane posty

Pawel29    76
13 godzin temu, RusiL napisał:

Jakieś 20-25 lat temu jak jeszcze do Augustowa Tata oddawał to pamiętam że brali od góry. Pomimo że zawór pasował to się nie chciało kierowcom schylać🤣🤣🤣 Ale już wtedy mlekpol tylko z dołu brał.

A najlepsze przy takim braniu przez wierzch było jak mleczarka jezdzila drogami bez położonego asfaltu i kierowca wkladal przewód do zbiornika A po całej powierzchni mleka ładnie rozplywal się   kurz z węża.

 

 

Edytowano przez Pawel29
Ort

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzychu121    4042
38 minut temu, ChiquitaB napisał:

Duzo z was prowadzi jeszcze gosp na spółkę z rodzicami? Zawsze się zastanawiałem jak to funkcjonuje jeżeli chodzi o $$. Młody na jakiejś ugadanej kwocie co miesiąc czy % od dochodu? Mam kilku znajomych to jeden wkoncu poszedl na swoje bo nie wytrzymał drugi jedzie na siebie na usługach, inny znowu kula się bo kula. No są tacy co robią z rodzicami ale ojciec twarda ręką wszystko prowadzi a oni tylko robią. Wiadomo duże gosp to inny pieniądz ale w takim mniejszym z krowami?

U nas są dwa oddzielne ale robi się jak na jednym tyle że rodzice bardziej odpowiadają za obsługę bydła a ja pracę maszynami. Jak jest nawał pracy to tata mi pomaga ale na dojenie wraca. A jak nie ma innej pracy tak jak teraz tylko głowie  obsługa bydła to robimy wszyscy. Chociaż teraz będziemy tak robić ze do oprzetu będziemy chodzić w dwie osoby bo zejdzie 10 minut dłużej niż w 3 osoby ale jedna osoba może się na spokojnie wyspać i odpocząć lub zająć czyms innym. Kasa idzie na pół , tak samo inwestycje itd. Wiadomo nikt nie wylicza że za tamten miesiąc ja miałem tysiąc czy 5 mniej bo w przyszłym może być na odwrót. Inaczej też by było jakby wypłaty było 10 czy 15 tys bo wtedy ciężko byłoby spiąć domowy budżet. Na kasę nikt nie narzeka, na obowiązki też. A w razie choroby jest komu zastąpić. Nawet przykład z tamtego tygodnia. Miałem gorączkę pod 40 stopni i z łóżka nie było siły się podnieść a co dopiero iść ogarnąć gospodarkę. A tak mogłem się na spokojnie wychorowac. I to działa w drugą stronę i każdy o tym wie dlatego staramy się dogadywać. Wiadomo jakieś zgrzyty się zdarzają ale to normalne. Kwestia maszyn leży w moim zakresie interesów. Tata się nie sprzeciwia czy nie neguje że to nie potrzebne a to po co, a to za drogie i to dużo ułatwia, bo jak patrzę jak niektórzy niby przejęli gospodarstwa a ojciec nadal rządzi i jedyny słuszny ciągnik to ursus a rozsiewacz do nawozów to KOS i nawozy mają być tylko w workach bo tak łatwo ustawić dawkę bo sypie jeden worek na ha i ustawia mała szczelinę i jeździ tak godzinę. Czy inne udziwnienia starych ludzi typu ,, po co wyciąg, my tyle lat taczka i łopata wywozili to i ty możesz trochę popracować''  to ja bym się na takie coś w życiu nie zgodził. A już wogole jest słabo jak młody bardzo chce przejąć gospodarstwo i rodzice czy teście to wykorzystują. I na odwrót 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlak2507    274
2 godziny temu, krzychu121 napisał:

Powiem tak. Mama jest głównym dojarzem i to ona wybrała takie pory dnia na dojenie. A że ja ogarniam praktycznie sam wszystko w polu i na łąkach to zdarza się że mnie nie ma na dojeniu więc nie będę jej zmieniał przyzwyczajeń skoro od xxx lat tak jest przyzwyczajona i jej to pasuje . Sam bym wybrał bardziej 5.30 i wtedy przed 7 rano w domu a wieczorem doj o 17 i po 18 w domu. 

 

Zazdroszczę. Zdrowia życzę dla rodziców bo jak im zdrowie podupadnie to dopiero będzie zapierdziel wiem to na swoim przykładzie, coś tam pomagają ale jak mnie nie ma to już bieda totalna o maszynach już nie mówię bo ojciec wcale nie siada praktycznie w nowsze ciągniki tylko w swój stary ursus a wiadomo co nim dzisiaj można zrobić całe nic

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzychu121    4042

Ja już zapowiedziałem że jak zostanę sam bo zdrowie nie będzie im pozwalać robić albo będą już chwilę przed emerytura to albo zatrudniam pracowników i jak będzie dobrze szło to krowy zostają a jak nie to przechodzę na opasy z mamkami lub jakąś rase zachowawczą bo łąk pełno. Narazie nie chcą słyszeć o pracownikach. Taki urok ludzi ,, starej daty''.  Nauczeni ciężkiej pracy i że wszystkiego trzeba pilnować samemu i koniec. Dobrze że też tata miał pomysł już około 20 lat temu pobudować wolnostanowiskowa oborę z halą więc przez te ostatnie 20 lat doj krów to nie jest męcząca robota gdzie trzeba  pod każdą sztuka minimum 4 razy dziennie kleknac tylko wszystko jest na stojąco więc kręgosłup i kolana tak nie wysiadają. Od biedy jedna osoba wydoi te 50-60 sztuk bez większego wysiłku.  Pozostaje tylko obowiązek że trzeba być rano i wieczorem. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Leszy    5334
2 godziny temu, ChiquitaB napisał:

No są tacy co robią z rodzicami ale ojciec twarda ręką wszystko prowadzi a oni tylko robią. 

Tacy mają najgorzej, a potem wielkie g.. z tego zostanie w przyszłości. Standardowo w okolicy przy większych gospodarstwach, dzieciom przepisywali część ziemi aby coś już na siebie mieli. Wtedy młody każdy nowy zakup czy to sprzętu czy ziemi na siebie brał, i po czasie stawał się stroną dominującą. Zaś pieniędzmi z bydła to jakoś się dogadywali. Przypadki gdzie ojciec chciał rządzić twardą ręką, to się najczęściej kończyły "rozwodem". 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ChiquitaB    793

No u nas widzę duzo przypadków że synowie ulegli robia co ojciec każe albo poprostu nie nadają się na to. Ja przyszedłem do teściów i z dniem jak przepisali gosp., tak od wtedy teściowa przestała doic krowy a tesciu jedynie dociągnął te byki co mial i tyle. Zostawili sobie 6ha które sprzedali obcemu bo nam nie chcieli sprzedac i tą kasę pidzielili między siebie i dwie siostry żony. My gospodarzymy sami i szczerze mówiąc wole sam robic bez pomocy teścia bo wtedy robota z jego pomysłami idzie 3 razy dłużej. A z drugiej strony i tak nie pomoże za dużo bo po wypadku lewą rękę ma niesprawną i nawet ciągnikiem po pół godziny juz nie daje rady. Dlatego mocno szliśmy w ułatwienie roboty i wszystko sam robie, czasami zona usiądzie. Najgorzej że trzeba pracę przerywać na dojenie ale wszystko się ogarnia i stu ludzi do pomocy nie potrzebuje jak co niektórzy

  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Leszy    5334
24 minuty temu, ChiquitaB napisał:

 Zostawili sobie 6ha które sprzedali obcemu bo nam nie chcieli sprzedac i tą kasę pidzielili między siebie i dwie siostry żony.

Do takich ludzi szacunku nie mam nigdy. 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    7564
37 minut temu, ChiquitaB napisał:

No u nas widzę duzo przypadków że synowie ulegli robia co ojciec każe albo poprostu nie nadają się na to. Ja przyszedłem do teściów i z dniem jak przepisali gosp., tak od wtedy teściowa przestała doic krowy a tesciu jedynie dociągnął te byki co mial i tyle. Zostawili sobie 6ha które sprzedali obcemu bo nam nie chcieli sprzedac i tą kasę pidzielili między siebie i dwie siostry żony. My gospodarzymy sami i szczerze mówiąc wole sam robic bez pomocy teścia bo wtedy robota z jego pomysłami idzie 3 razy dłużej. A z drugiej strony i tak nie pomoże za dużo bo po wypadku lewą rękę ma niesprawną i nawet ciągnikiem po pół godziny juz nie daje rady. Dlatego mocno szliśmy w ułatwienie roboty i wszystko sam robie, czasami zona usiądzie. Najgorzej że trzeba pracę przerywać na dojenie ale wszystko się ogarnia i stu ludzi do pomocy nie potrzebuje jak co niektórzy

Z tym, że Wam nie sprzedali to wredne, ale z tym że na pozostałe siostry kasę podzielili to akurat dobrze. Nikt by nie chciał być puszczony z gołą d*pą, każdemu się należy. Ja też siostrę teraz spłacam co sił, dom budują. 

Kolega przejął gosp, ojciec zostawił sobie 7ha lasu, na jesieni wszystko sprzedał i podzielił na trzy córki. Teraz musiał kupić mieszkanie bo wojna w domu, że tu gospodarka w rozwoju, a nic nie dał... Trzeba spojrzeć zawsze z drugiej strony


..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ChiquitaB    793

Ja też ich niekoniecznie toleruje. To że gosp w rozwoju to tylko  i wyłącznie moja czy u was wasza zasługa bo każdy juz sam na to pracuje. Mój tesc nie jest i nie był jakoś poważany w okolicy a mi o I kolo d latają. Za tą gosp mamy nimi się opiekowac a z ich charakterami to myślę że pozostałe siostry dlugo by nie wytrzymały. My robimy swoje i rozwijamy gosp w czasach mało sprzyjających rolnictwu. A że ktoś mi powie ze on się przez 40 lat dorobił domu czy nie wiem czego jeszcze to nie wywiera wielkiego wrażenia, bo tak naprawdę gosp w późniejszych czasach była taka zeby tylko jakoś się kulać. My z żoną juz wyrabiamy opinie u innych swoją a ze kogoś d*pa boli że coś się kupi postawi obore czy ziemi dobierze to jego problem, są tacy zazdrośnicy u nas w okolicy. Najlepsi ci co mówią że tego a tego nie mam. Ale gosp mamy 6 lat i dużo juz kasy włożyliśmy i na niektóre rzeczy przyjdzie dopiero czas.

Sam z siebie jakby mi ktos powiedział że z tego co przejmuje mam kogoś spłacać to bym się odwrócił i tego nie tknął wogole. Może inaczej jak ktoś przejmuje dobrze prosperujące gosp gdzie nic nie trzeba od zaraz

Edytowano przez ChiquitaB
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michal1993    462

Mam taki problem z krowami. W wynikach mleka wychodziły mi za wysokie drobnoustroje. Wiadomo, od higieny.. .Bla, bla, bla... Wymienione wszystko co mogłem, dojone z wręcz chirurgiczną czystością i tak na prawdę guzik to daje. Zacząłem badać wyrywkowo i się okazało, że kilka sztuk ma ponad 400.000 drobnoustrojów w próbce. Wymiona bez żadnych oznak stanów zapalnych. Można coś z tym zrobić?


Moje sprzęty:
- Władimirec T 25 A2
- MTZ 82
Jeżeli pomogłem kliknij na zieloną strzałkę w rogu mojego postu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niesamowity90    608

Ja tam zazdroszczę tym co się dobrze z rodzicami/teściami dogadują przy robocie, a szczególnie jak rodzice/teściowie zostawiają takie gotowe gospodarstwo tylko do kontynuowania, gdzie trzeba tylko dopatrzeć żeby dalej tak się kręciło, zmieniać maszyny na nowsze itp. W moim wypadku albo rodzice pomagają i gospodarstwo na ich warunkach, albo rób sobie ten rozwój sam, ale i tak nie dasz rady. Na razie się mylą, ale ciekawe jak długo zdrowia starczy. Bo kiedyś było tak, że starsze pokolenie rządziło młodszym, mimo że młodsze było już mocno dorosłe. Tak że  @ChiquitaB solidaryzuję się z Tobą.

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ikyps    7

Stosuje ktoś z was w dawce tmr mocznik?

Edytowano przez Ikyps

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dodi    540
12 godzin temu, pedro2 napisał:

Z tym, że Wam nie sprzedali to wredne, ale z tym że na pozostałe siostry kasę podzielili to akurat dobrze. Nikt by nie chciał być puszczony z gołą d*pą, każdemu się należy. Ja też siostrę teraz spłacam co sił, dom budują. 

Kolega przejął gosp, ojciec zostawił sobie 7ha lasu, na jesieni wszystko sprzedał i podzielił na trzy córki. Teraz musiał kupić mieszkanie bo wojna w domu, że tu gospodarka w rozwoju, a nic nie dał... Trzeba spojrzeć zawsze z drugiej strony

Nie wyobrażam sobie kogoś spłacać. Wiadomo KAŻDY PRZYPADEK JEST INNY, każdy przypomina sobie o spłacie jak gospodarstwo przejęte przez jedno z rodzeństwa zaczyna wyglądać i widać, że przynosi kasę. Maszyny, ziemia, dom, czy wakacje, na wszystko trzeba było zapierdzielać od (przed)świtu do nocy. Nikomu nie broniłem przejmować tego co było, a nie było za wiele plus krecha. Każde po skończeniu szkoły, jak wolało być najdalej z gospodarstwa i od pracy z nim związanej. Tak jak wspomniałem, każdy przypadek jest inny, mówię jak ja uważam. Jednak jeśli ktoś będzie chciał spłatę ode mnie, niech rok ma to wszystko na głowie, albo przynajmniej codzienny dój rano i wieczorem + wstawanie do porodów, zapalenia, zabiegi i wyciąganie krów i zobaczy czym ta kasa pachnie. 

  • Like 2
  • Confused 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ThePerkins    950

Często zdarzają się Wam byczki po seksach ?. Na wiosnę zacieliłem 3, no i pierwszy teraz wyszedł byk ... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
emattti    68
21 godzin temu, Leszy napisał:

Dla mnie to nieludzka godzina 😜 Szczególnie zimą. Ja o 6.30 dopiero wychodzę z domu. 

Ja mleczarke mam okolo 6 wiec trzeba wstawac wczesniej.. Moglbym poznej ale to zanim zbiornik sie umyje i w ogole to pozno juz. No i wtedy wieczorem doic pozniej i przychodzic 19-20 do domu to tez slabo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    6994
ThePerkins napisał:

Często zdarzają się Wam byczki po seksach ?. Na wiosnę zacieliłem 3, no i pierwszy teraz wyszedł byk ... 

Mój inseminator jak pacierz powtarza, że "słyszał" o przypadku gdzie lekarz komuś seksowanym zacielał i na 10szt było 9 byczków 🤣🤣🤣🤣🤣 Bez komentarza 😅

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ropsonok    25
3 godziny temu, michal1993 napisał:

Mam taki problem z krowami. W wynikach mleka wychodziły mi za wysokie drobnoustroje. Wiadomo, od higieny.. .Bla, bla, bla... Wymienione wszystko co mogłem, dojone z wręcz chirurgiczną czystością i tak na prawdę guzik to daje. Zacząłem badać wyrywkowo i się okazało, że kilka sztuk ma ponad 400.000 drobnoustrojów w próbce. Wymiona bez żadnych oznak stanów zapalnych. Można coś z tym zrobić?

Kiedyś też tak miałem. Podjechałem do znajomej z mleczarni żeby może tam coś zobaczyła czy coś, a ona powiedziała że "czasami tak musi być" 🙃, po pewnym czasie nie zmieniając niczego wyniki wróciły o normy. Proponuję kupować płyny i wszystko inne w mleczarni na imienną fakturę, bo u nich to wszystko zawsze najlepsze 😂

 

Mi w gospodarstwie pomaga ojciec, wszystko przepisał mi, sobie nic nie zostawił. Pomaga ile może, bo to już wiek i spryty nie te, ale zawsze te cielaki obejdzie i trawy pokosi. Za pracę nie chce nic, mówi że jemu kasa do niczego nie potrzebna, aby tylko jedzenie dać i to co do życia potrzebne, nawet swoją emeryturę przeznacza na paszę , folię czy co tam potrzeba. Mieszka w domu obok aby nam nie przeszkadzać i mieć spokój. Siostrę spłacałem, roczny dochód poszedł, ale mam święty spokój, nikt nie powie że nie dałem. A to że ona te pieniądze zmarnowała, to jej problem, drugi raz nie dostanie.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    7564
2 godziny temu, Dodi napisał:

Nie wyobrażam sobie kogoś spłacać. Wiadomo KAŻDY PRZYPADEK JEST INNY, każdy przypomina sobie o spłacie jak gospodarstwo przejęte przez jedno z rodzeństwa zaczyna wyglądać i widać, że przynosi kasę. Maszyny, ziemia, dom, czy wakacje, na wszystko trzeba było zapierdzielać od (przed)świtu do nocy. Nikomu nie broniłem przejmować tego co było, a nie było za wiele plus krecha. Każde po skończeniu szkoły, jak wolało być najdalej z gospodarstwa i od pracy z nim związanej. Tak jak wspomniałem, każdy przypadek jest inny, mówię jak ja uważam. Jednak jeśli ktoś będzie chciał spłatę ode mnie, niech rok ma to wszystko na głowie, albo przynajmniej codzienny dój rano i wieczorem + wstawanie do porodów, zapalenia, zabiegi i wyciąganie krów i zobaczy czym ta kasa pachnie. 

Ja przejąłem ponad 30ha+las. Ale budynki i graty wszystko zaniedbane łącznie z domem, pierwsze co to od razu budowa obory.  przy przepisywaniu gospodarki mówiłem siostrze żeby 5ha lasu brała, nie chciała. Umyślili się budować i od 2 lat u siebie mało co inwestuję, wszystko tam idzie. I nie szkoduję. Kasa to nie wszystko. 

Rodzice oboje mają emerytury dla siebie, a jeszcze z tego co nieraz parę groszy też jej podrzucą.

Edytowano przez pedro2

..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ThePerkins    950
46 minut temu, danielhaker napisał:

Mój inseminator jak pacierz powtarza, że "słyszał" o przypadku gdzie lekarz komuś seksowanym zacielał i na 10szt było 9 byczków 🤣🤣🤣🤣🤣 Bez komentarza 😅

Wiem, że to nie 100% no ale jak mam płacić ponad 200zł za porcję a 110-120 i tak ma być to samo no to cóz... Raczej nasienie pomylone nie było bo wyszedł identyczny jak jego ojciec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lolq1660    191
Dodi napisał:

12 godzin temu, pedro2 napisał: Z tym, że Wam nie sprzedali to wredne, ale z tym że na pozostałe siostry kasę podzielili to akurat dobrze. Nikt by nie chciał być puszczony z gołą d*pą, każdemu się należy. Ja też siostrę teraz spłacam co sił, dom budują.  Kolega przejął gosp, ojciec zostawił sobie 7ha lasu, na jesieni wszystko sprzedał i podzielił na trzy córki. Teraz musiał kupić mieszkanie bo wojna w domu, że tu gospodarka w rozwoju, a nic nie dał... Trzeba spojrzeć zawsze z drugiej strony Nie wyobrażam sobie kogoś spłacać. Wiadomo KAŻDY PRZYPADEK JEST INNY, każdy przypomina sobie o spłacie jak gospodarstwo przejęte przez jedno z rodzeństwa zaczyna wyglądać i widać, że przynosi kasę. Maszyny, ziemia, dom, czy wakacje, na wszystko trzeba było zapierdzielać od (przed)świtu do nocy. Nikomu nie broniłem przejmować tego co było, a nie było za wiele plus krecha. Każde po skończeniu szkoły, jak wolało być najdalej z gospodarstwa i od pracy z nim związanej. Tak jak wspomniałem, każdy przypadek jest inny, mówię jak ja uważam. Jednak jeśli ktoś będzie chciał spłatę ode mnie, niech rok ma to wszystko na głowie, albo przynajmniej codzienny dój rano i wieczorem + wstawanie do porodów, zapalenia, zabiegi i wyciąganie krów i zobaczy czym ta kasa pachnie.

czysta prawda, nie wiem jak przez to przejdę 🙃

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michalcium    1370

 

57 minut temu, danielhaker napisał:

Mój inseminator jak pacierz powtarza, że "słyszał" o przypadku gdzie lekarz komuś seksowanym zacielał i na 10szt było 9 byczków 🤣🤣🤣🤣🤣 Bez komentarza 😅

U mnie na 6 jalowek jeden byk sie trafił tylko ze jalowki z osięcin to pewności niema z jakiej amunicji tam było strzelane bo kwit to jedno a rzeczywistość może być drugie 😜

Edytowano przez michalcium

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Przez edi25
      Lozysko osadzone na tuleji jest zbyt luzne i nie obraca sie prawidlowo, tylko tuleja obraca sie wewnatrz lozyska. lozysko jest ok, tylko tuleja na ktora jest zalozona jest juz wytarta.Jak osadzic to lozysko na tuleji mocno zeby sie nie obracalo?
    • Przez ttuch
      Wczoraj rano wycieliła się jałówka. Już podczas porodu kapało jej mleko więc sądziliśmy, że z tym nie będzie problemu. A tu tymczasem niespodzianka bo praktycznie nie ma mleka. Na noc została w oborze z cielakiem więc sądziliśmy, że po prostu cielak ją wydoił, na dzień została wypuszczona na pastwisko ale po powrocie z niego wymię miała dosłownie puste. Pierwszy raz taka sytuacja ma u nas miejsce, może ktoś miał u siebie w gospodarstwie podobny problem?
    • Przez Adrian3210
      Witam. Mam problem z chłodnią do mleka. Problem wygląda następująco. Agregat nie załącza się za pierwszym razem. Słychać pykanie, aż za 4 czy za 5 pyknięciem załączy się. Chłodnia to Alima Bis 400l
    • Przez DzikiSimental25
      Witam wszystkich !! Mam takie cedzidło oraz takie filtry
      Moim problem jest to, że mleko nie chce przechodzić szybko przez to cedzidło, zatrzymuje się.  Jakich używacie filtrów ? Z góry dziękuję i Pozdrawiam. Mam nadzieję, że ktoś ma ciekawy sposób jak ten problem rozwiązać
×
×
  • Utwórz nowe...
Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj