Skocz do zawartości
Krzysiek19

Na gaz?

Polecane posty

tomek73    185

Być może, ale po przerobieniu jest tylko na gaz .Zamiast wtrysków wkręca się świece a zamiast pompy zakłada się regulator obrotów a układem zapłonowym i tyle cewek ile cylindrów.Stosuję się to na halach ,w zakładach ze względu na spaliny,z gazy spaliny są nie duszące i można pracować jak gazówka koło ciebie jeździ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saherb    28

Lepiej jeździć na samym oleju rzepakowym. Trzeba zrobić instalację do jego podgrzewania, lub mieszać go pół na pół z ON i wtedy można jeździć bez żadnych przeróbek i podgrzewania. Natomiast gaz jak najbardziej się opłaca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

bolid20    35

Ja mam w domu książkę jak przerobić ciągnik na "holzgaz" (tak to się chyba pisze) opalasz drewnem w ciągniku i śmigasz po polu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo ciekawa sprawa moim zdaniem to się bardzo opłaca , ponieważ gaz jest dużo tańszy od ON .W ciągnikach można także mieszać opał czy roślinny i też troche taniej wychodzi . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mateusz2    9

ja tam bez żadnych przeróbek śmigam dużo taniej... oranżade sie leje i git :) ale do czasu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qazi    57

przyjmując że za on zapłaciłem 3.72 a CNG kosztuje 2.1/m3 i że wartość energetyczna 1kg cng = 1.3l ON, to wychodzi ok 2 razy taniej jak ON (przynajmniej mi tak wyszło), teraz tylko kwestia kosztu instalacji i problem z dostępem do stacji tankowania CNG,

przy założeniu że bym przerobił wszystkie 3 ciągniki na CNG to na wymianie paliwa zostało by rocznie ok 1800zł czyli jakby instalacja była droższa jak 3000zł do 1 ciągnika to nie bardzo opłaca się w to bawić w moim przypadku (zakładając że z tankowaniem CNG nie będzie problemu)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alchemik    31

Przeróbki silnika diesla na gaz są dość popularny w Wielkiej Brytanii. Jeśli ktoś zna angielski warto poszukać.

Czasami zamiast wyrzucania wtryskiwaczy i zakładania świec zapłonowych pozostawia się wszystko na miejscu. Odłącza się cięgno gazu i pozostawia się pompę ustawioną na minimalnych obrotach. W celu zwiększenia obrotów podaje się gaz CNG ( nie wiem, czy nie pojawi się spalanie stukowe - na LPG pojawi się prawie na pewno ) , który zapala się od wtryśniętego paliwa ( metoda stosowana czasami przez Brytyjczyków i spotykana przy agregatach na gaz wysypiskowy - gdzieś czytałem o SW680 zmodyfikowanym w ten sposób i pracującym na polskim wysypisku) . Zasilanie silników diesla w gaz w Polsce można spotkać w wózkach widłowych, ale nigdy nie widziałem na czym dokładnie taka przeróbka polega. Jeśli ktoś chciałby przerabiać silnik ad3.152 ( MF 255 ursus c360 3p) to, można by poszukać za granicą wersji benzynowej tego silnika stosowanej w starych MF i założyć klasyczną instalację gazową (mało awaryjne rozwiązanie i dostępne trochę części do silnika, oprócz niektórych elementów głowicy i tłoków).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tandam    1

Jak 8 lat temu trafiłem na odbycie stażu w sadzie to miałem okazję pojeździć, konkretnie to po ładować skrzyniopalety "aż" godzinę wózkiem widłowym RAKIEM (był w nim montowany silnik od ursusa C-330) z zamontowaną instalacją LPG. Był zasilany układem jedno paliwowym, tylko LPG (świece zapłonowe, brak pompy wtryskowej itd..) Na pierwszy rzut oka byłem w szoku widząc diesla przerobionego na gaz. A jako młodziak nie przywiązywałem do tego większej uwagi (DUŻY BŁĄD!!!)ponieważ zaślepiało mnie chyba wrażenie, że będę ujeżdżał diesla na LPG ;) Już same próby odpalenia tego wózka przez zakładowego mechanika po dłuższym postoju nie wyglądały zbyt obiecująco. A jakże wielkie było moje rozczarowanie po tej godzinnej jeździe :lol: Co chwila mi gasł, nie trzymał obrotów, przerywał, mułowaty że hej, ku mojemu zdziwieniu kopcił takimi szarymi spalinami ale mimo to nie gryzły w oczy tak jak spaliny z diesla. Wypytałem się troszkę tego zakładowego mechanika o tej przeróbce, który mówił, że trudniła się tym firma (niestety nazwy nie pamiętam), która zabierała silnik, robili tam kapitalkę, dokonywali wszelkich niezbędnych przeróbek, montowali instalację LPG, przywozili go z powrotem i montowali. Mechanik i operatorzy wózków stwierdzili, że ten patent na początku sprawował się w miarę dobrze ale z biegiem czasu zaczął niedomagać tak jak wyżej pisałem. Z czasem miejsce tego wózka zajęły nowe Toyoty też na LPG, a tamten "wynalazek" :lol: jedynie był odpalany, gdy jakaś Toyotka zaniemogła.

W sadzie zamontowano tą instalację nie ze względów oszczędnościowych, a jedynie chodziło o BHP warunków pracy (mam tu na myśli zadymienie powietrza) ludzi pracujących na hali, gdzie jeżdżą te wózki, o tym już wcześniej pisał kolega tomek73

Taka to była moja krótka przygoda z silnikiem diesla od C-330 przerobionym na LPG ;) Jeśli kogoś przynudziłem to z góry przepraszam!

Osobiście uważam, że nie założył bym LPG do swojego ciągnika, po prostu diesel to jest diesel :) Ale to jest wyłącznie moje zdanie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alchemik    31

Pamięta może kolega, czy była dołożona tam przepustnica jak w zwykłej benzynie? Jeśli była to kopcenie mogło być efektem pracy na podciśnieniu i zasysaniem oleju przez pierścienie (w dieslu prawie cały czas mamy wyższe, albo tylko trochę niższe od atmosferycznego).

Ciekawe też, czy przy tym silniku była jakaś grubsza uszczelka pod głowicą? Stopień sprężania 17:1 to raczej za dużo do pracy na gazie.

Szybkość awarii silnika może było spowodowane słabym filtrem powietrza(+rzadkie wymiany oleju), bo w pracy u ojca mają wózek z silnikiem jak w c 360 3p i był remontowany w ciągu paru lat już dwa razy (w wózku taki silnik powinien być prawie wieczny).Przyczyną jest najprawdopodobniej filtr powietrza, bo ciągnik z takim po godzinie bronowania zapewne by się skończył, a na tej samej hali co wózek piaskują i w powietrzu lata dużo pyłu.

Do eksperymentów silnik c330 byłby najlepszy, bo ma proste i tanie głowice które można próbować przerabiać.

Tandam - co do przynudzania lepiej mieć za dużo informacji niż za mało :P

Ja diesla raczej byn nie przerabiał, a jeśli już kombinowałbym z wstawieniem wolno obrotowej benzyny i dopiero ją "zagazował"(polskie ciągniki nie bardzo się do tego nadają, bo silnik jest elementem nośnym) .

Benzynowy odpowiednik silnika ad 3.152 (mf255 360 3p) o którym wcześniej pisałem to AG3.152 Perkinsa z Massey'a Fergusona 135

MF 135 - klik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tandam    1

Oj niestety nie pamiętam, czy była tam zamontowana przepustnica. Teraz to bardzo żałuję, że jak wtedy miałem taką okazję to nie przywiązałem zbytnio uwagi do tego patentu :lol: Dzisiaj to zupełnie co innego, jak bym miał teraz taką okazję, to bym ten wynalazek chyba na wylot prześwietlił! :) No cóż, znow by można zacytować powiedzenie "mądry polak po szkodzie"! :P

Co do stopnia sprężania, to "kołacze" mi się w głowie, że mechanik chyba coś o tym wspominał.

W sumie z tego co pamiętam to ten silnik miał taki jakiś metaliczny odgłos pracy, coś w rodzaju jakby lekko stukowego spalania. Być może przyczyna tkwiła właśnie w wysokim stopniu sprężania?

Kolego Alchemik a mam pytanie o ten wózek z silnikiem 360-3P na LPG, a mianowicie jak przedstawi się jego odczuwalna moc? Czy jest może słabszy w porównaniu z tym samym silnikiem napędzanym na ON?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alchemik    31

O tym wózku z rozpędu nie napisałem, ze to zwykły silnik, chciałem tylko nawiązać do kiepskiego filtrowania powietrza (mino dobrego silnika bardzo awaryjny sprzęt, przez oszczędność producenta). Ten wózek to zwykły diesel (nie pamiętam jakiego producenta).

A o silniku AG3.152 chodziło mi, że pisałem w poprzednim poście ( że można poszukać go za granicą, bo to silnik benzynowy i najłatwiej go przerobić na gaz)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tandam    1

Śmiesznie wyszło ;) No nie zajarzyłem! ;) i cały czas myślałem, że ten silnik od C-360 3P był zagazowany :D Ale już jest jasne.

W tym wózku co miałem okazję jeździć, być może było tak jak pisałeś, że stracił na szczelności cylindrów przez uszkodzony filtr powietrza i później miał te wszelkie niedomagania.W sumie to nie było konkretnie przypisanego kierowcy do tego pojazdu i kto wsiadł ten jechał, a później wiadomo jakie są efekty.

Tak dla porównania, dobrze by było, żeby wypowiedział się ktoś użytkujący, bądź ktoś kto kiedyś użytkował taki pojazd silnikiem z diesla przerobionym na LPG

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alchemik    31

W materiale o badaniu silnika zasilanego LPG i ON do którego załączyłem wcześniej link nie napawa optymizmem fragment :

 

W wyniku testu polegającego na 800 godzinnej pracy dla każdego rodzaju zasilania

stwierdzono 3÷5 krotnie większe zużycie pierścieni tłokowych i tulei cylindrowej w silniku

zasilanym dwupaliwowo w porównaniu z silnikiem zasilanym klasycznie.

 

Podobno mniejsze zużycie występowało po cofnięciu kąta wtrysku, ale niestety nie zauważyłem o ile wynik się poprawił.

Opłacalność takiej przeróbki wiedząc, że będziemy robić remont 4 razy częściej jest raczej wątpliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    185

Był u mnie teraz po zboże samochodem Tirem i miał zamontowany gaz. Mówił że pali 25% gazu i reszta oleju. Ale moc wzrosła o jakieś 80kM. Miał 430 więc teraz ma ponad 500. Bardzo sobie chwalił te rozwiązanie.

Co o tym sądzicie. Już parę razy słyszałem o takim rozwiązaniu. Nawet gdzieś widziałem Zetora tak przerobionego.

Jestem ciekaw ile to kosztuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursusc914    48

Tutaj masz link do zdjęć tego zetora http://www.agrofoto.pl/multimedia/galeria/15345,952.html

Koszt to około 6 tys. zł.Ponoć ma się zwrócić po 500mth.Silnik spala 40% LPG i 60%ON i co najważniejsze wzrasta moc silnika o około 20%.

Link do artykułuhttp://www.agrofoto.pl/technika-rolnicza/maszyny-rolnicze/jazda-na-gazie-8230-moze-sie-oplacic,39077.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    185

Kierowca mówił że na początku palił 20% a teraz zwiększyli do 25%.

Zwiększenie mocy jest odczuwalne i silnik dużo lepiej pracuję.

Jak mi NH 5060 pali średnio 5l i robi 400 godzin to rocznie przy 20-25% wyjdzie 1 tyś zł oszczędności.

Przy 40% wyjdzie 2 tyś. Mocy w nim nie potrzebuje aż takiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris14    259

Wszystko ładnie pięknie, tylko sprawa taka że taki ciągnik zatankujesz tylko na stacji ;) Mi by się nie widziało po 5km w jedną stronę śmigać po LPG :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursusc914    48

Zawsze można otworzyć działalność pozarolniczą i zacząć sprzedawać LPG.Tylko czy to się opłaci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×