Skocz do zawartości
pati

POMOCY!!! Chcę nadal mieszkać na wsi. Godnie.

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
pati    10

Od dziecka mieszkam na wsi, ale nie możemy już wytrzymać warunków drogowych z jakimi musimy walczyć przy każdych śnieżycach, roztopach i większych opadach. Tata podjął decyzję o sprzedaży gospodarstwa i kupnie mieszkania w blokach. Powiedział, że mając 60lat nie ma siły samemu wykładać ok. 800m drogi, polnymi kamieniami, a i tak potem nasza praca nie zostaje uszanowana. Pisma do gminy pozostają bez jakiegokolwiek odezwu. Rodzice tyle lat zbierali na lepsze auto, a teraz tonie za każdym razem w błocie, a dzisiaj utknęło po sam silnik.

W sąsiedniej gminie jakoś potrafią zrobić drogi, korzystają z Unii ile można, u nas w gminie zasiada banda niekompetentnych głupców, niepotrafiących napisać ŻADNEGO wniosku o modernizację infrastruktury. Nie żądam asfaltów, ani chodnika do domu, wystarczy kilka przyczep tłucznia lub innego materiału. Niestety, aby było cokolwiek zrobione trzeba mieć na nich haka i kwit. Tak zrobił znajomy rolnik, mając kwit z Danone'a, że nie będą przyjeżdżać po mleko, z przedszkola, że nie będą dojeżdżać po dziecko i z ODRu, że gospodarstwo do wygrania AgroLigi potrzebuje lepszego dojazdu.

 

Pozostaje mi więc tylko napisać jeszcze jedno pismo i poprzeć je jakimiś paragrafami i rozporządzeniami, albo mogę zacząć się pakować.

 

I tu moja prośba, koledzy i koleżanki, podajcie mi jakieś numery ustaw i rozporządzeń, którymi mogłabym ich "ugotować", ewentualnie gdzie mogę się jeszcze zgłosić jeśli znowu pismo zostanie odrzucone (chcę to zrobić w 2 egzemplarzach z potwierdzeniem przyjęcia i z fotografiami drogi). Dodam jeszcze, że w tej chwili nie mam jak dojechać do szkoły, ani do kościoła, ani po zakupy. A w razie zagrożenia nie dotrze również ambulans i straż.

 

Za wszelkie informacje dozgonne dzięki.

 

post-886-126858005127_thumb.jpg

 

post-886-12685800759_thumb.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

@pati ja mam ten sam problem. Samochód po mleko nie chce przyjeżdżać, muszę mleko wozić kilometr dzień w dzień do zbiornika u znajomego, co chwila a to przegub a to tłumik do wymiany, zawieszenie co rok do remontu... Ta droga rozumiem jest drogą gminną? Napisz do paru lokalnych gazet, my kiedyś tak zrobiliśmy to dali parę przyczep żwiru, dobre i to. Byliśmy znowu u wójta niedawno, w gminie mówią jak zwykle - nie mamy pieniędzy, budżet na 2010r już uchwalony itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

hmm - u mnie wystarczyło parę pism i tłuczeń się znalazł i to jaki ja chchiałem a nie to co oni mieli pod ręką.

Zacząłem od pisma o umorzenie podatku bo nie mogę dojechać do pól aby z nich korzystać bo żeby coś zarobić z pola muszę mieć jak je uprawić - odmownie oczywiście, no to ja pismo o odroczenie do jesieni z podobnych powodów, później następną ratę coś tam też że gałęzie niszczą mi sprzęt, oświetlenie itp i tak co roku coś znajdę i co roku muszą drogę robić i to bez łaski.

Ja im idę na rękę że czasem coś pomogę i oni mi też.

Masz jeszcze jedną opcję - urwij koło w samochodzie albo zaproś znajomych z wawy którzy mają super drogie autko - coś w nim zniszczy się - sprawa sądowa i droga szybko będzie naprawiona, bo poza zwrotem za uszkodzenia auta robisz sprawę cywilną o straty moralne i 20-30tys PLN dla siebie za straty i 10-15 tys na organizację pożytku publicznego.

 

Wszystko co załatwiasz w UG robisz pisemnie i prosisz o kopię pisma które złożyłaś z pieczątką kiedy wpłynęło.

I podstawa - Ty płacisz podatek a oni są dla Ciebie abyś mogła prowadzić gospodarstwo i płacić ten podatek który składa się m.in na ich pensje. Nigdy odwrotnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

michal84    0

Ja proponuje zadzwonić Ci do tygodnika "Poradnik Rolniczy" na telefon interwencyjny który służy właśnie do m.in. zgłaszania problemów na które sami nie możemy sobie poradzić! Wiem że służą pomoca i sami docierają do przepisów prawnych a nawet sami jeżdża i dochodzą racji (np; w gminach i starostwach) Ja miałem problem z folia od kiszonki zadzwoniłem nagrałem się na sekretarkę i oddzwonili do mnie w celu pomocy! Uważam że powinieneś zadzwonić ponieważ na pewno Oni bedą chcieli ci pomóc! Pozdrawiam i życzę Ci powodzenia w walce o swoje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poosa21    53

Pewie słyszeliście że na ostatnich wyborach do europarlamenu była jedna wioska która sie "zbuntowała" i nikt nie był na głosowaniu, a to dlatego że przez kilka lat walczyli zeby im drogę zrobic dojazdową, bo była bardzo dziurawa. Efekt taki ze w tym roku juz ta drogę zaczeli robić bo wtedy było o tym w telewizji i radio. Więc polecam złożyc takie pismo do UG z dopiskiem na dole ze takie samo pismo poszło do np. lokalnej prasy, lub do telewizji. W tym roku wybory i można tym zyskać bo jak napiszą w jakiejs gazecie nie przychylnie na kogoś to traci w sondażach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukaszjarm    4

wszyscy dobrze radza . widze ze jestes z opolskiego . ta droga to jest masakra ale za nim ta droge zrobiom to ja bym radzil zamienic auto na terenowe .

a w mojej okolicy jest firma ktora wozi szlake na droge z papierni koszt za jeden kontener to 10-20 zl

my sobie zrobilismy wiekszosc drog polnych i jest teraz soper

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukaszjarm    4

czemu ja mam jej kupywac . tylko mowie ze mozna by bylo smialo ta wektre zamienic za jakas fajna terenowke . bo nawet jesli gmina sie namysli nad zrobieniem tej drogi to troche potrwqa

 

zonie to bym kupil a tak to nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pati    10

Droga jest drogą gminną, ujętą we wszystkich planach. Jest to droga graniczna dwóch sołectw. Do lokalnej gazety to nie ma co pisać, bo jest pod butem urzędu. A no i trzeba uważać, bo żona burmistrza to teraz moja dyrektorka w szkole. Wiadomo co by to było? A auto zmieniane dokładnie rok temu (po 6 latach jazdy polonezem), terenówka... no chyba po zrobieniu prawka sobie kupię Ładę Nive.

 

Spróbujemy jeszcze zadzwonić do tego "Poradnika Rolniczego".

 

Dzięki za zainteresowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin974    25

U nas w gosp jest auto terenowe, kapitalna sprawa na takie drogi ale jest jedno "ale"... nie trzeba się duzo starać zeby je ubrudzić, osobówka to osobówka, a to to mało co i grubo błota na nim, opony są zwykłe szosowe a nie jakaś kostka i doskonale sobie radzi, tylko się brudzi...

 

Co do tematu

W mojej fabi zderzak przedni jest naderszony z tego powodu i zastanawiam się czy nie wstawić do lakierni i gminie przedstawić rachunek za naprawę... ciekawe czy przeszłoby mi to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukaszjarm    4

ale jak by cos ta dyrektorka prubowala sie zemscic to by napewno i telewizja sie zainteresowala ale po co ryzykowac

a tak z ciekawosci to jaka to miejscowosc jest

 

ja sobie te4z chyba kupie terenowke jakas bo scenik na polne drogi sie nie zabardzo nadaje wczoraj bylem w polu a dzisiaj pod kosciolem bylo wstyd auto zostawic na dachu nawet bloto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    62

co do bloków to wybij Rodzicom z głowy chyba że chcą kisić się w nich tam wytrzymać to trza być fascynatem telewizji albo spać a tak gdzieś przebywać :)

 

Co do drogi też mam ten problem było podanie o podatek ale nic nie wyszło bo pewnie trzeba być jak Nikita Bennet i nie popuszczać :) Swoją drogą zaczeli robić drogę w tamtym roku rowy tylko że na razie 1/5 do wioski :)

 

A "swoją" wziołem spych na belki i wyprofilowałem a raczej boki/pobocza na kupkę i wywiozlem. teraz woda nie leci drogą tylko odrazu na bok i koleiny mniejsze i suchsza no i mleczarka nie siada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

@sebe1033

moje metody są może głupie bo pisząc podanie o umorzenie podatku wiedziałem że go nie dostanę ale miesiąc z zapłatą się opóźniłem, pracownicy z UG musieli przyjechać do mnie (tracą sporo czasu), auto pewnie myli po wizycie, później kolejne podanie itp.

Tak - preferuję metodę "męczenia" aż im zbrzydnie, jedyna wada tej metody to że można nią załatwiać tylko ważne sprawy - drogi, zapchane urządzenia melioracyjne itp. Trzeba się też liczyć z koniecznością pojechania po głowie Wójtowi, Radzie Gminy a czasem i pójść do starosty powiatu (jak znajdę chwilę to pewnie i tam pójdę bo jeden z pracowników nie zrobił swojej roboty).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidg2    30

No właśnie jak droga płaska to woda stoi a jak jest tak /\ wyprofilowana, no wiadomo pod mniejszym kątem to woda słynie na boki i droga jest dobra. Tylko trzeba poprawiać co jakiś czas. Są różne materiały, można żużel załatwić, zferowany asfalt jak drogę poprawiają, tłuczeń ogólnie drogi chyba że jest blisko kopalnia ale i tak jest drogi bo ma dużą masę na m3.

 

Tu można jedynie z podatkami z gminą powalczyć albo dołożyć się do inwestycji. Podejrzewam że inni rolnicy do pól też dojeżdzają tą drogą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    62

Nikita Bennet ale skuteczne w myśl zasady jak nie krzyczysz to cię nikt nie zauważy u nas właśnie za mało upierdliwości zwłaszcza w wiosce bo ta glówna groga to tez tragedia to tu tu mowic o pobocznych :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    102

przeciez sa pieniadze na drogi polne kazda gmina dostaje ok 50 tys-idz do gminy-oczywiscie rodzice i niech zapytaja gdzie one ida-w naszej gminy to tam gdzie mieszkaja radni lub urzednicy.

jest tez fundusz solecki-kazda wies ma pieniadze[u nas na 100 domow-40 tys,najwieksza-100tys] mn.na drogi,na zebraniu wiejskim jest glosowanie nad budzetem,rodzina,paru krewnych , znajomych i przeglosujecie naprawe drogi [oczywiscie nie za wszystkie pieniadze,bo bedzie checa]tyle ze to bedzie dopiero na jesien a robota w przyszlym roku

chodzcie do gminy przy kazdej okazji do odpowiedniego urzednika i nudzcie o choc kilka aut.

u nas do kazdego domu jest asfalt lub zdrapka z autostrady,w tamtym roku to dlugo sie zastanawialismy gdzie dac kamien. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pati    10

Droga to również droga do pól, ale tu muszę trochę ponarzekać na "rolników", bo drogę kiedyś ładnie nawieźliśmy żużlem z kotłowni, kombajnami fajnie ubili a przyszły podorywki to było pełno ziemi na drogę wyciągnięte, a nie jednemu cię przypadkiem pług opuścił i tak se jechał drogą z 200m (stan techniczny hydrauliki). Był nawet agent co dosłownie na połowie drogi posadził sobie kartofelki. Niektóre pola weszły w drogę nawet po 3-4m. Przynajmniej tak to wyglądało jak mierzyli wiosną i wbijali kołki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

no u nas jeden rolnik telerzówką zniszczył 500-700metrów drogi, no i ostatnie lata mamy głąba w okolicy który w okresach jesienno-wiosennych jeździ polnymi drogami a jak jest już sucho to asfaltem (zamiast jak jest mokro to asfaltem).

Najbardziej wkurza to że sporo kosztowało nas i pracy i czasu żeby ją porządnie zrobić a teraz jakiś jełop to niszczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukaszjarm    4

kazdemu moze sie zdazyc zniszczys kawalek drogi ale nie tyle metrow , ale trzeba po sobie posprzatac i doprowadzic droge do stanu z przed wpadki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bratgarka    2

hehe ja to już wogóle nie mam szans żeby gmina mi coś zrobiła. Nawet podań nie pisze i tak ich nikt nie przeczyta :). Biorę tura tłuczeń i ogień. Tak samo z melioracją nawet przestałem płacić spółkę wodną bo i tak nic mi nigdy nie zrobią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lysyrolnik    14

U mnie we wsi tak długo ludzie składali wnioski do gminy, aż wreszcie asfalt położyli. A co do tych agentów co worywali się w drogi i ścieżki u nas, to tata zrobił z nimi porządek(MTZ82TS+plug 3skiby i porobił im takie bruzdy ze bali się ludzie wjeżdżać żeby traktora nie wywalić) :) jedna taka akcja i się skończyły wszelkie worywania w drogi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukaszjarm    4

jakby mi ktos bruzde na polu taka zrobil to ym mu przez srodek pola zrobil taka sama tylko 4 skibowym plugiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lysyrolnik    14

A jak byś się czuł jak ktoś by Ci zniszczył jedyną drogę do pola po której trzeba jeździć nieraz kilka razy dziennie? Jedziesz sobie spokojnie i nagle dziury, że z kabiny można wylecieć.

Wiem, że to nieładnie tak, ale nieraz na chamstwo trzeba odpowiedzieć chamstwem. Inaczej się ludzie nie nauczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukaszjarm    4

mam to caly czas . a z wojkiem , sasiadem to sie nie odzywam bo czepia sie mnie ze mu pole zaoralem a sam kamienie graniczne wyciaga i pch sie w moje a eraz jk odorywal c-60 to w zdloz granicy zniszczyl mi pszenice ale chyba dostanie po zembach strzala albo deski z gwozdziami bede kladl za miedza i nech probuje wjecha poza miedze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Narko
      Zapraszam do dyskusji po przeczytaniu artykulu.
      http://biznes.interia.pl/nieruchomosci/news/nieruchomosci-ostatnia-chwila-na-zakup-ziemi-rolnej,2208847,4206
    • Przez Luke16
      Da rade zarejestrować ciągnik teraz który był wyrejestrowany w 1989 roku??? Mam dowód rejestracyjny....
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
×